
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#61
|
|
Wisła Kraków nie zasługuje na awans. Drużyna parodystów prowadzona przez trenera mema, z właścicielem Young Global Leaderem.
Można kończyć sezon. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#62
|
|
3:2, gramy w 10 bo Duda wciąż na boisku dlatego tak ciężko idzie...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2011
Offline |
#63
|
|
Trochę lodu na głowy proponuje...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#64
|
|
Ciężko idzie bo nie mamy lewego skrzydła.
Bozic na tej pozycji to nieporozumienie. On chyba jednak jest bardziej dziesiątką. Choc i do tego brakuje mu szybkości. Za to zrobił, co trzeba w polu karnym |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#65
|
|
Obrony to my nie mamy. Dostać dwie od Łęcznej w 45 minut to jest jednak osiągnięcie.
No ale Jop widzi więcej na treningach. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#66
|
|
Umówmy się, że bardzie to my nie mamy konkretnej całej linii obronnej począwszy od DP.
Tam zaczynają się wszystkie groźne kontry Łęcznej. I większość idzie ich prawą stroną, gdzie Leliveld jest łatwy do wyprzedzenia. Tam powinien być już Mikulec. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#67
|
|
Gramy z drużyna o podobnym potencjale do nas wiec mecz wyrównany. Mowilem o tym juz 2 tyg temu to myśleliście ze trolluje. Gramy chujowo od listopada. Jesteśmy chujowi, nie wzmocnilismy sie.
Zjebiemy ten awans |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2018
Offline |
#68
|
|
Sędzia dziś naszym 12 zawodnikiem
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#69
|
|
Nie no jak dziś wygrają i nie awansują to byłaby większa kompromitacja niż sturlanie się z Eklapy Legi lub Widzewa
![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#70
|
|
Ufff, udało się. Niestety zwycięstwo okupione kolejnymi kontuzjami.
Jacy my jesteśmy nędzni to aż przerażające. Na szczęście indywidualne umiejętności Erthalera, Duarte i Bozicia dały nam trzy punkty. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#71
|
|
W drugiej połowie najgroźniejsza "akcja" Wisły to centrostrzał Freda z 46 minuty. Żenujące widowisko z klasyczną paniką w doliczonym czasie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#72
|
Gdyby nie indywidualne zrywy to byśmy dostali w pałę, a ten za przeproszeniem beton zmiany robi w 75 i 90 minucie. Z takim nieporozumieniem na ławce wszyscy piłkarze grają słabiej. Cała druga połowa to 5 kilo w portkach... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#73
|
|
Połowa forum w żałobie bo wygraliśmy i mamy na ten moment 12 punktów przewagi nad trzecim miejscem. Faktycznie, fatalna jest ta drużyna i trener.
Dobrze, że przynajmniej piłkarze nie złapali tego genu przegrywu jak niektórzy tutaj.
Ostatnio edytowane przez maumau : 06.04.2026 o godz. 12:43.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#74
|
Prędzej wku.....ienie, że jesteśmy zesrani do ostatniej minuty u siebie z przedostatnią drużyną w tabeli. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#75
|
|
Łęczna pod Szatalowem o wiele lepsza niż wcześniej.
Do końca sezonu grają z czołówką - Głogów - Legnica - Śląsk - Polonia Stawiam browar, że conajmniej jednemu odbiorą punkty. *Do odebrania na finałowym meczu jak będę w Polsce. |
|
|
|
Member
Od: 05.2025
Offline |
#76
|
|
Jakie to ma znaczenie? Na ten moment ważne są punkty i tylko tyle. Nie ma co bić braw po takim meczu ale to wieczne marudzenie, biadolenie i wręcz proszenie o porażki jest słabe. Cieszmy się z tego co mamy, do awansu zostały tylko 2 - 3 zwycięstwa. To co będzie się działo w Ekstraklasie to już kompletnie inna historia, skład będzie zapewne mocno zmieniony.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#77
|
|
Obawiam się, że tak będą wyglądały wszystkie nasze mecze, dopóki nie awansujemy już na 100%. Obciążenie psychiczne będzie tylko rosło.
Pytanie jak poważny będzie uraz Rodado (albo inaczej, czy uda się go posklejać na następne mecze)? Opcje w ataku to Nikaj i Duarte. W środku pola niestety nie wygląda to za dobrze. Słabiutki Duda, tylko trochę lepszy Igbekeme. Zmiana Carbo nic nie zmieniła - byliśmy tylko tłem dla Łęcznian w ostatnich minutach spotkania. Niech profilaktycznie Mariusz Kutwa zagra jakiś mecz na środku pomocy w rezerwach, bo grając na utrzymanie wyniku przydałby się ktoś, kto wygra jakąś głowkę przy SFG. Szukając wariantów defensywnych można rozważyć grę jednym z bocznych obrońców na skrzydle pod koniec meczu (jeśli Duarte pójdzie do środka, a Kuziemka będzie do zmiany). Krzyżanowski pewnie wróci do składu, bo akurat w tej rundzie pokazał, że gra w defensywie była jego mocną stroną. Dużo "klocków" będzie do przestawienia dla trenera. Kontuzje, słabsza forma zawodników, a tu jeszcze ze dwa mecze trzeba będzie wygrać. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#78
|
Jeszcze za tydzień o.......ić Bytom i można otwierać szampany. Z gry Łęczna chuja zrobiła, gdyby nie komiczne indywidualne błędy konkretnych zawodników to byłoby gładkie 3-0. Życie.
Ostatnio edytowane przez As : 06.04.2026 o godz. 12:59.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#79
|
|
My zawsze z Łęczną mamy ciężary, ten mecz niczym się nie różnił od poprzednich z Łęczną, może poza tym, że zainkasowalismy 3 punkty, w dodatku dwukrotnie odwracając losy meczu. Dla mnie nie jest scenariuszem sci fi sytuacja z poprzednich sezonów 0: 1 w papę i przez 90 monut bicie głową w mur.
Brzydkie ale przy tym bardzo ważne 3 punkty w kontekście awansu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#80
|
|
Nie ma co wybrzydzać, najważniejsze są 3 punkty.
Oby tylko z Rodado nie było nic poważnego i wystarczył tydzień przerwy. Obrona zagrała dziś tragicznie, ale przynajmniej obrali dobry kierunek na głęboko broniące się drużyny - ładować z dystansu ile się da. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#81
|
|
Mamy parodystow na boisku, mamy wuefiste na ławce trenerskie, ale to pikuś. bo mamy wizjonera, wróżkę z Liszek. Pozwólcie, ze przedstawię Wam przewielebnego amisza Sandomingo. Tej mocy nie ma nikt poza nami i to klucz, otwierający drzwi do eklapy. Nikt inny jak ON nie potrafi swoim optymizmem wlać otuchy w nasze niewierzące w awans serca!
Ostatnio edytowane przez WildDog : 06.04.2026 o godz. 14:24.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#82
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#83
|
|
Łeczna na dziś prezentowała znacznie wyższy poziom niż jej miejsce w tabeli.
Płacze, że daliśmy sobie wbić dwa gole przedostatniej drużynie są więc nie na miejscu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#84
|
|
W momencie awansu bramkarz, 2x stoper, defensywny pomocnik, skrzydłowy i napastnik jeżeli Jordi nie zostanie to na obóz muszą być już ogarnięci.
Przydałby się jeszcze trener ale Jop dostanie przedłużenie kontraktu po awansie. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#85
|
|
Moim zdaniem, patrząc na obecny sklad, to Jop jest najlepszym elementem w układance Jarosława Królewskiego. Jak dostanie to (tych), o których wspominasz, to śmiało se w eklapie poradzi.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#86
|
|
Zwycięstwo bardzo cieszy i jest piekielnie ważne. Tylko nie róbmy z tego od razu symfonii Beethovena, bo to był raczej koncert na rozstrojonych skrzypcach z happy endem. Wisła wygrała z Górnikiem Łęczna 3:2, choć dwa razy przegrywała, a wszystkie pięć bramek padło jeszcze przed przerwą. Strzelali Duarte, Bozić i Ertlthaler, a w statystykach wyszło to nawet przyzwoicie: 56% posiadania, 18 strzałów i 13 rzutów rożnych.
Problem w tym, że ta statystyka nieco zaciemnia obraz rzeczywistej postawy jakościowej drużyny w tym meczu. Górnik oddał tylko 8 strzałów, a i tak wpakował dwa gole i przez długie fragmenty robił Wiśle kłopoty większe, niż powinien robić zespół z takiego miejsca w tabeli. I to jest sedno tego spotkania. Trzy punkty są bezcenne, ale gra znów była generalnie słaba jakościowo. Zbyt często brakowało dynamiki, dokładności i agresji. Mogło to frustrować tym bardziej, że rywal przy mocniejszym doskoku i szybszym ataku gubił się momentalnie. Za każdym razem, gdy Wisła naprawdę podkręcała tempo, Łęczna zaczynała się sypać. Tylko że takich momentów było za mało. Zamiast regularnie docisnąć przeciwnika do ściany, Wisła znów sama tworzyła sobie problemy poprzez swoje zbyt wolne, zbyt miękkie i zbyt czytelne granie. Na plus Letkiewicz. Mimo dwóch straconych goli nie zawalił niczego. Bronił pewnie, pomógł drużynie i pokazał, że gdy jest w pełni skoncentrowany, może być wartością dodaną do zespołu. Giger z kolei znów był bardzo pewny na prawej obronie. W defensywie solidny jak szwajcarski scyzoryk, a tym razem dorzucił jeszcze do tego groźne dośrodkowania w ofensywie. To właśnie tak powinien wyglądać boczny obrońca w drużynie walczącej o awans. Nie celebryta od biegania, tylko gość, który realnie coś daje. Z kolei Lelieveld może nie zagrał meczu idealnego, ale znów dał Wiśle to, czego Krzyżanowski jeszcze regularnie dać nie potrafi: spokój w rozegraniu, grę na małej przestrzeni, wyjście spod pressingu i normalność przy piłce. Był parę razy spóźniony, ale też zaliczył dobre interwencje i ogólnie jego obecność miała sens. Największy problem był znowu w środku i w obronie centralnej. Stoperzy zagrali słabo i niepewnie, a Grujcić szczególnie. Za dużo było spóźnień, złego ustawienia, złego krycia i pasywności. Jeśli zespół, który nie ma wielkiej jakości, potrafi cię dwa razy ukłuć i robić zamieszanie, to znaczy, że środek defensywy nie funkcjonował jak należy. Na skrzydłach obraz był mieszany. Duarte strzelił bardzo ładnego gola ⚽️i to ten gol ratuje mu końcową ocenę, bo przez większość meczu znów był za mało produktywny. Za rzadko wygrywał pojedynki i za mało dawał drużynie ciągłości. Bozić był aktywny, pokazał technikę, strzelił ważnego gola⚽️, ale nadal widać, że fizycznie i szybkościowo to jeszcze nie jest pełna wersja tego zawodnika. Gdy dojdzie do lepszej dyspozycji, będzie dużo groźniejszy. Dziś już daje sygnały, że ma jakość, tylko jeszcze nie ma pełnej mocy silnika. Ertlthaler też wpisał się na listę strzelców⚽️, ale stać go na więcej. U niego również brakowało momentami dynamiki, dokładności i lepszego wykonywania stałych fragmentów. Gol tak, ale całokształt bez fajerwerków. W środku pola kolejny raz zawiódł Duda. Znów okazało się, że Wciskanie go do roli ósemki nie powoduje żadnego cudownego skoku jakości. To nie jest magiczna różdżka, tylko dalej ten sam piłkarz, w dodatku dzisiaj w słabej formie. Źle rozgrywał, nie kreował gry jak trzeba, źle strzelał z dystansu i nie dawał drużynie odpowiedniej jakości. Przy takiej jego dyspozycji na swoją szansę gry w większym wymiarze czasu zasługuje Omić. Igbekeme też miał lepsze mecze, zwłaszcza w pierwszej połowie popełniał błędy, ale z czasem się poprawił, lepiej zbierał drugie piłki i przynajmniej dał coś drużynie w odbiorze. Rodado był mocnym punktem drużyny. Utrzymywał się przy piłce, dawał zagrożenie, robił różnicę samą obecnością. I właśnie dlatego końcówka po jego zejściu wyglądała tak, jak wyglądała. Hiszpan opuścił boisko w po urazie barku, a po meczu Jop potwierdził, że chodzi o „ten bark” i sprawa wymaga diagnozy. Gdy Rodado zszedł, Wisła straciła nie tylko napastnika, ale też punkt oparcia. Nagle zaczęło się rozpaczliwe wybijanie piłki, chaos, panika i totalna obrona Częstochowy. Nikt nie potrafił przytrzymać futbolówki choćby na chwilę. I tu dochodzimy do Jopa. Zwlekanie ze zmianami do końcówki znowu nie pomogło drużynie. Dodatkowo gdy w momencie zejścia Rodado zespół stracił punkt zaczepienia z przodu, to należało wpuścić od razu napastnika zdolnego powalczyć fizycznie z obrońcami Łęcznej. Nie dekorację, tylko zawodnika do przepychania się, przytrzymania piłki, wywalczenia faulu, oddechu dla drużyny. Jeśli na ławce był Nikaj, to właśnie takie momenty są po to, by z niego skorzystać. Zamiast tego Wisła sama zaprosiła rywala do własnego pola karnego i modliła się, żeby to już się skończyło. Na szczęście Łęczna tej słabości nie wykorzystała. Ale liczenie co tydzień na to, że rywal nie skorzysta z takiego bałaganu, to nie plan. To hazard. Kończąc: bardzo ważne zwycięstwo, ale znowu po słabej grze. Cieszy wynik. Nie cieszy to, że po raz kolejny Wisła wyglądała jak drużyna, która ma lepszych piłkarzy niż rywal, ale nie zawsze ma lepszy pomysł na mecz i nie zawsze ma odpowiednią intensywność. I właśnie dlatego zamiast otwierać szampana i opowiadać o wielkim marszu po awans, lepiej zachować trzeźwość. Szczególnie w obliczu utraty Rodado ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#87
|
Nie zapomnij napisać, że Sukiennicki jest od niego lepszy, bo bardziej dynamiczny ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#88
|
|
W Ekstraklasie jest tyle pralitycznych zespołów że byśmy się tym składem utrzymali. Natomiast jak chcemy z buta atakować puchary to faktycznie te transfery będą potrzebne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#89
|
|
Ja uważam, że chcąc myśleć o spokojnym utrzymaniu się w Ekstraklasie, a także być może o powalczeniu o coś więcej, AgresywnyChomik ma całkowitą rację wymieniając taką listę niezbędnych wzmocnień.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#90
|
Napisałem to w pierwszej połowie, kiedy Bozić praktycznie nie istniał. Kiedy zszedł w pole karne od razu okazało się, że jest we właściwym miejscu. W drugiej połowie, kiedy Łęczna bardziej się odkryła i Bozic miał więcej miejsca pokazał kilka dobrych akcji. I co najważniejsze: nie przyczepiłem się do samego Bozica (oprócz wytykania mu braku szybkości, co zresztą i komentatorzy w tv potwierdzili w drugiej połowie) ale tego, że nie w tym miejscu powinien grać (zwłaszcza z przeraźliwie wolnym Lelieveldem), ale w środku pomocy, bądź nawet jako 10 zamiast Erthalera. Zafiksowanie na Sukiennickim litościwie pominę, choć mógłbym się odwdzięczyć Omranim. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|