pepe72 napisał(a):

Wygląda, że Polonia Bytom zlekceważyła przeciwnika i poniosła za to karę.
Nie ma żadnego sensu by na kartoflisko wychodził (od pierwszej minuty) Rodado. Nawet jeśli jest to podgrzewane kartoflisko.
A nasi "rezerwowi" dostaną szansę by się pokazać w czymś więcej niż sparingu. Skoro się łapią do 1 logowej drużyny to powinni sobie poradzić z zespołem grającym na poziomie naszych rezerw.
Bez dwóch zdań, dużo ważniejszy mecz jest z ŁKSem w niedzielę.
|
Nie zgodzę się z Tobą, bo oglądałem mecz Avii z Polonią i było to swietne widowisko z obu stron. Bez piłkarskich szachów, jakie w PP zaprezentowały drużyny z Ekstraklasy. Po prostu różnica poziomów pomiędzy liderami 3. ligi (najtrudniejszej ligi do zrobienia awansu), a drużyną 1.ligową nie jest az tak duża, by rezerwowy skład mógł spokojnie wygrać mecz. Co potwierdzają mecze pucharowe od lat i to nie tylko w naszym kraju. A Polonia podeszła do tego spotkania na serio.
I po drugie, nikt w klubie nie uważa tego meczu za mniej ważnego niż spotkanie z ŁKS-em. To jedynie głosy ludzi z forum, którzy po wielu latach bryndzy chuchają i dmuchają na zimne mając w pamięci, że już nie raz potrafiliśmy wywalić się kilka metrów przed metą. Pucharu Polski raczej i tak nie wygramy, bo jest sporo mocniejszych Ekstraklasowych klubów w stawce, dla których taki mecz będzie szansą na puchary, ale rywalizacja z Ekstraklasowiczem na sezon przed możliwym powrotem do elity będzie konkretną weryfikacją naszego aktualnego poziomu + świetnym meczem dla kibiców w naszym jubileuszowym roku.
Tak jak MarkusGPT pisze, niech wyjdzie najmocniejszy skład, jedynie z 2-3 kluczowymi = najbardziej zmęczonymi zawodnikami na ławce, a reszta niech odpocznie, jeśli będzie korzystny wynik.
edit. Rok temu odpuściliśmy mecz PP z Polonią, aby parę dni później wyłapać od nich w meczu ligowym. Gdy graliśmy trzy mecze w tydzień przeciwko Polonii Bytom, Wieczystej i Ruchowi rozegraliśmy trzy świetne spotkania, na dużej intesywności (paradoksalnie, najmocniej zdominowaliśmy Wieczystą, z którą tylko zremisowaliśmy). Teraz warunki będą ciut trudniejsze, ale i po meczu z ŁKS-em piłkarze udadzą się na urlopy.