Karherop napisał(a):

Przez to że potraciliśmy punkty to Stal tym bardziej będzie miała problem cokolwiek zrobić. Nie będzie u nas rozprężenia.
No ale tak jak piszesz, skala czarnowidztwa przeraża.
|
Ja myślę (i to się też odnosi do mnie), że to już kwestia jakichś traum związanych z kibicowaniem WK. Jak się tak nad tym zastanowić to od wielu wielu lat czekamy na ogarnięcie się tego klubu.
Ja osobiście łapałem zajawkę na Wisłe w latach 2000 jako dzieciak i złapałem ją wyłącznie dlatego, że były sukcesy (nikt u mnie w rodzinie nie interesował się za bardzo piłką). Więc dorastasz w przekonaniu, że klub któremu kibicujesz jest wielki, a tu przychodzi 2011, ostatni sukces i 14 lat spirala w dół.
Najpierw organizacyjna, później finansowa a na końcu sportowa. Sezon w sezon myślisz sobie, że 'teraz to już zażre', ale nie dość, że nie zażera to jeszcze oczekiwania są zawodzone pomimo tego, że z sezonu na sezon są coraz mniejsze.
Ja już powoli zapominam o czasach w których w tym klubie coś sobie zakładano i realizowano to z sukcesem. Tylko szmata za szmatą po mordzie. PP z 2024 nie liczę bo przygoda o ile fajna i ekscytująca to jednak była wypadkiem przy pracy (celem był awans a ten został przez to zaprzepaszczony).
No więc nie dziwię się, że ludzie popadają w czarnowidztwo skoro są przyzwyczajeni, że niezależenie od tego jaki jest vibe, jaka forma drużyny, skład itd. prędzej czy później zawsze się coś wypierdala.