As napisał(a):

Jeszcze kontekst rozkraczenia sie Floty bylby pomocny. Plaga kontuzji? Wykupili im w zimie najlepszych zawodnikow co robili gre? (w niektorych druzynach wyciagniesz jedengo i jest kaplica). Czy moze skonczylo sie sianko, skonczylo sie granko?
Chyba jakis obiektywny powod musial byc bo nie jest to normalne, ze druzyna nagle przestaje grac.
|
Weszło o tym napisało 10 lat później:
https://weszlo.com/2021/02/22/flota-...traklasa-awans
M.in. wąska kadra. Czyli dokładnie odwrotnie niż u nas.
Cytat:
Dominik Nowak uważa z kolei, że atmosfera w szatni zaczęła się psuć. - Końcówka jesieni przy wąskiej kadrze spowodowała, że zabrakło paliwa, jakości w walce. Graliśmy z dwoma kandydatami do awansu, przegraliśmy z czołówką. To był też sygnał do tego, że mamy zespół silny, ale nie na tyle, by ligę zdominować. Wiosną zespół był dobrze przygotowany, ale transfery były... Nie chciałbym mówić o personaliach, ale nie do końca się udały. Siłą Floty był kolektyw, a nowi zawodnicy w jakimś stopniu zaburzyli pewność pozostałych. Może to zabrzmi śmiesznie, ale niektórzy uważali, że to nie jest konkurencja, bo oni z miejsca będą mieli pierwszy skład. Z perspektywy czasu zbyt dużo transferów przestrzeliliśmy, a jak nie ma wyników, to atmosfera nie jest taka, jaka być powinna.
(...)
- Dominik Nowak tu się wybił, ale trochę przeszkodzili mu prezesi. Mieszali mu w składzie, zaczęli niepotrzebnie wzmacniać zespół, zaczęły dziać się niesmaczne rzeczy... Dziwni sponsorzy zaczęli się tu zbierać. Ściągnięto pięciu zawodników, w szatni zaczął się bałagan, jak ktoś się odezwał, to się to prezesom nie podobało. Pytał się Udarević: dlaczego pan ściąga Stasiaka, jak mamy jedną z lepszych obron w lidze? Trener Nowak chciał to ratować, ale to się nie podobało. Mieszał dyrektor Janusz Dunajko, były układy, układziki, ktoś miał grać, ktoś miał nie grać...
|