The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Stelio
Senior Member
 
 
Od: 09.2013
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#121
Stary 14.09.2025, 07:39
Ale co tytuł mistrza wakacji wygraliśmy to nasze. strasznie sie ciesze, ze udało mi sie zachować chłodna głowę po tym spektakularnym początku. Ale prawda jest taka, ze Wisła Królewskiego to Wisła Królewskiego. Zmienia sie styl, ale efekt zawsze ten sam. Przed nami bardzo bolesna jesień. Następny mecz z leczna. Jestem na 95% pewien ze nie wygrają meczu z Pogonią Siedlce i przełamią sie na nas
Odpowiedz cytując
Dynamiczny Królik
Junior Member
 
Od: 09.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 14.09.2025, 07:54
Jak patrzę na grę tego Muła w bramce to mnie ch.j jasny strzela.
Chłop jest przyspawany do linii, nie potrafi wychodzić z bramki, robi 2 kroki do przodu i się cofa. Zero dynamiki, życia w tej bramce. Czas reakcji żaden, rzuca się pół godziny do tych piłek, kładzie jak kłoda. Wybicia niecelne, często po autach. Każdy porządny strzał ląduje w siatce. Ku.wa on nawet nie ma wyglądu bramkarza. Stoi jakby w ogóle nie wiedział co się wokół niego dzieje, z tym tępym, wystraszonym spojrzeniem.

Poza tym nie wiem czy wyłapaliście co ten gość gadał u Ryszki. Po spadku podobno nie wyobrażał sobie, że to nie on będzie pierwszym bramkarzem. Gość, który przez całą karierę rozegrał 1 sezon w Chojniczance (!) i jakieś śladowe epizody u nas, nie wyobraża sobie, żeby nie był pierwszym bramkarzem Wisły. No ja pierdo.ę, niezłe mniemanie o sobie. Przy bramkach w Tychach wg. niego nie popełnił dużych błędów... Teraz cytat z wczoraj (Okiem Wiślaków na X) - Kamil Broda o straconych bramkach: ,,Zawsze jest niedosyt, ale widziałem pierwsze nagrania tych sytuacji i ciężko było zrobić w nich coś więcej."
No kur.a cyrk.

W tym programie u Ryszki powiedział jeszcze jedną, zastanawiającą rzecz. Na pytanie co sądzi o Bozicu, stwierdził, że w sumie to nie wie i musi mu się przyjrzeć. Naprawdę nie jest w stanie powiedzieć nic pozytywnego o koledze z zespołu, który na treningach oddaje pewnie dziesiątki strzałów w jego kierunku. Dziwne to.

Do tego tak jak piszecie, trener "gramy swoje i nie oglądamy się na innych", prezes " mamy skład na górną połówkę Ekstraklasy".

Ten klub to jest Benny Hill i Monthy Python w jednym.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 14.09.2025, 08:21
Co tam sobie paralityk Broda uważa to jest całkowicie marginalne. Problemem jest to, że trener Jop chyba oszalał. On się cieszy że jego zawodnicy jednak chcieli strzelić zwycięską bramkę. No k.... mać. Niech dalej wystawia Brodę i nie robi żadnych zmian, to będzie miał okazję się tak cieszyć w każdym kolejnym meczu.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#124
Stary 14.09.2025, 08:31
Trzeba szanować punkt na który nie zasłużyliśmy.
Mam nadzieję, że Król Mur powie parę słów prawdy prezesowi.
Trzeba szukać trenera. Trenera piłkarskiego, nie twórcy analiz, miłośnika baz danych itd. Jop niestety nie ogarnia.
Poprzedni mecz obnażył nasze braki. Było dwa tygodnie na poprawienie czegokolwiek.
Zjazd formy części zawodników. Nie tylko nie ogarnięte, ale doszli nowi.
Fatalna motoryka. Nie ogarnięte. Przegrywaliśmy pojedynki biegowe, doskoki itd w każdej fazie meczu.
Sposób rozgrywania, nie wróciliśmy do tego co graliśmy w pierwszych meczach, wróciliśmy do Sobolewszczyzny. Stoper do stopera, stoper do stopera i na bok albo wrzutka do przodu odegranie do tyłu. Nie ogarnięte.
Rozegranie przy wznowieniu. To się wlecze od początku sezonu. Każda najgłupsza drużyna ma to opanowane, bo to jest tylko kwestia ćwiczenia. Tylko my nie umiemy, dobrze jak tylko tracimy piłkę. Gorzej, że często sami sobie stwarzamy zagrożenie pod swoją bramką nieudolnym rozegraniem. Wisienką na torcie jest bramkarz, który dostaje piłkę i mając jedną opcję podania zastanawia się przez długą chwilę co z nią zrobić. A w tym czasie zawodnik drużyny przeciwnej zdąży zasznurować buty i podbiec do naszego obrońcy. Kończy się stratą. Nie ogarnięte.
Zmiana taktyki pod przeciwnika i w trakcie meczu. Nie ogarnięte.
Wprowadzenie nowych zawodników. Wiadomo hierarchia. Nie ogarnięte.
Itd.
O zmianie na cito na pozycji bramkarza napisano już wszystko. Jak to jest, że taka Odra potrafi zakontraktować bramkarza, który dowozi im remis i jest wartością dodaną. A my nie. Żaden z naszych bramkarzy nie jest wartością dodaną na tym poziomie rozgrywkowym.
Odpowiedz cytując
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 14.09.2025, 08:59
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Gdyby dzis Duda wyszedl w 1 skladzie to zapewne byśmy wygrali. Igbekeme poza spowolnieniem i stratami nie pokazal nic.
Taka ciekawostka z zeszłego sezonu. James zadebiutował z Kotwicą, przez następne 12 meczy regularnie był odpowiedzialny za ogólnie pojętą ósemkę grając z reguły przed Carbo. Wyjątkiem był chyba tylko mecz z Tychami gdzie grał 6 w zastępstwie Carbo. Zrobiliśmy w tych 12 meczach średnią 1,66 punktu. W połowie rewanżu z ŁKSem został zdjęty i poza jednym wyjątkiem - 45 minut w barażu, do końca sezonu nie pojawił się na boisku jako środkowy pomocnik grający wyżej niż 6 w sytuacjach kiedy interesowało nas otwarcie wyniku, albo musieliśmy wynik gonić. Kiedy pojawiał się z Carbo to były momenty gdzie zabijaliśmy grę dwoma szóstkami broniąc korzystnego wyniku, albo w ogóle wychodziliśmy na mecz niekoniecznie stawiając sobie za priorytet otwarcie wyniku. Tu dobrym przykładem jest rewanż z Tychami. W tych 16 spotkaniach, gdzie sztab ewidentnie zaczął minimalizować wpływ Igbekeme na grę do przodu zwłaszcza w tercji ataku, unikając jak ognia wstawiania go powyżej 6 zrobiliśmy średnią 2,06.

Powiedzmy, że ze względu na repre Dudy jestem w stanie zrozumieć dlaczego wyszedł na starterze, ale naprawdę chciałbym go w nim widzieć jak najrzadziej, a najlepiej w ogóle. Wydaje się, że plan na ten mecz wbrew pozorom był, bo skoro zaczęliśmy z Igbekeme to raczej priorytetem w pierwszej połowie było zagrać na zero z tyłu, a niekoniecznie otworzyć wynik. Wyszło inaczej. Pominę Brodę, bo napisano już wystarczająco, ale polecam sprawdzić po akcjach, z której strony straciliśmy ostatnie 4 bramki oraz przyjrzeć się na zachowania Lelivelda w tych sytuacjach. Nie neguję jego bardzo dobrego wkładu jeśli chodzi o grę do przodu, ale z tyłu chłop śmierdzi na kilometr nawet bardziej Szotem niż Jarochem. Bartoszowi zdarzało się zaliczyć wiatrak, przegrać pojedynek biegowy czy pójść "na raz" z różnym efektem. Julian teoretycznie nie popełnia takich błędów, ale kryje się za tym bardzo bierna gra właśnie w stylu Szocika. To tak z dedykacją dla wszystkich w kółko .......ących, że to nasza lewa obrona jest największym problemem.

Przed meczem wszyscy zwracali uwagę, że gramy z zespołem, który urwał punkty całej topce, a jego problemem jest robienie wyniku z zespołami teoretycznie słabszymi i stąd bierze się pozycja w tabeli. Typowy przykład pokręconej pierwszoligowej hierarchii. Środek gra świetnie z topką, ale traci punkty z dołem. Góra z reguły ogrywa dół, a o wyniku końcowym decyduje kto stracił mniej punktów ze środkiem. Chcąc myśleć o bezpośrednim trzeba w swoich meczach tą hierarchię burzyć jak najczęściej.

Smuga napisał(a):Wyświetl post
Ciekaw jestem, czy nasi znów zapomnieli, jak grać z powodu upału.

A tak na poważnie...
Poważnie?
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...&postcount=163
Na poważnie to polecam czytanie ze zrozumieniem. Po pierwsze nic tam nie ma o upale. Po drugie kwestia pogody nie jest tam jedynym czynnikiem, a tylko cegiełką w kompletnej dysfunkcji naszej gry do przodu. Wczoraj ofensywnie mimo wszystko wyglądało to zdecydowanie lepiej, zwłaszcza w drugiej połowie. Natomiast taka ciekawostka. Wiosną awans do baraży zapewniliśmy sobie serią pięciu wygranych na autobusy. Polecam sprawdzić wyniki.
2-1,1-0,2-1,2-1,1-0
No właśnie. W żadnym z nich nie straciliśmy więcej niż jednej bramki. Niekoniecznie nasza gra obronna była w tych spotkaniach jakaś zajebista, ale pamiętam, że w kilku z tych meczy broniący Letkiewicz dał coś ekstra. Bynajmniej nie twierdzę, że wstawienie Letkiego rozwiąże nasze problemy, ale za potocznym "przepchnięciem" niewygodnego meczu czasem kryje się dosłownie jedna interwencja GK z gatunku wyjął, a nie musiał. Wczoraj zdecydowanie tego zabrakło.
Odpowiedz cytując
Skawa Wadowice
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#126
Stary 14.09.2025, 09:07
Po meczu wiadomo jestem zly. Nienawidze takie lezenia jak Opolka. Niestety doswiadczamy tego zawsze gdy przeciwnik ma chocby remis.
Co do brody? Przypominam jak gra Letkiewicz na przedpolu. Niestety Broda to jest najlepsza opcja u nas na te chwile. Wczoraj wpadka, ale generalnie w calym tym sezonie na +.
Nie wyborazam sobie cziczkana i Letkiewicza w bramce, skoro wszystkie druzyny beda grac z nami na sfg.

Chcialbym zauwazyc ze wczoraj fenomenalny doping przez caly mecz. Nie bylo przestojow, mruczenia co sie zdarzylo w poprzednich meczach.
Brawo
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#127
Stary 14.09.2025, 09:08
Cymes napisał(a):Wyświetl post
Bynajmniej nie twierdzę, że wstawienie Letkiego rozwiąże nasze problemy, ale za potocznym "przepchnięciem" niewygodnego meczu czasem kryje się dosłownie jedna interwencja GK z gatunku wyjął, a nie musiał. Wczoraj zdecydowanie tego zabrakło.
O to to.

Na ten moment Broda nie wyjął nam żadnego meczu, bo do tej pory po prostu miażdżyliśmy rywali i popisy bramkarza nie miały znaczenia (no może poza meczem z Tychami, który prawie udało mu się położyć swoimi paralitycznymi interwencjami, no ale tam na jego szczęście tyłek uratował mu Lelieveld).

Przyszły mecze, gdzie wynik trzeba wyrwać rywalowi z gardła, no i od razu cieniem na grę zespołu kładzie się mierna postawa bramkarza. Jak za mecz z Miedzią go nie winię, tak niestety dwa stracone punkty wczoraj idą w 90% na jego konto.

Letkiewicz też miewał dramatyczno-komiczne interwencje w zeszłym sezonie, no ale w paru sytuacjach zachował się też jak kocur. Coś, czego u Brody jeszcze nie dostrzegłem.
Ostatnio edytowane przez Patryko : 14.09.2025 o godz. 09:30.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#128
Stary 14.09.2025, 09:08
Strzeliliśmy dwie bramki. Jeżeli mimo to nie wygrywamy meczu z taką Odrą, z całym szacunkiem do nich, jeżeli nie będziemy w stanie przepychać takich meczy bez straty głupich bramek - nie awansujemy.

I bredzenie o nieskuteczności, upale, że mieliśmy sytuacje a sędzia przeszkadzał nic nie da. Wbrew temu w co wierzy właściciel i wielu mitomanów tutaj - nie jesteśmy złotą jedenastką Realu ani nawet Wisłą Kasperczaka. Jak nam się mecz ułoży to czasem strzelimy sporo goli, ale tylko te mecze nie wystarczą nam do awansu.

++++++++++

Broda do rezerw, wychodzi na to że ego tego człowieka przerasta jego mizerne umiejętności. Pomysł żeby zostawić jego i Chichkana to był jakiś spektakularny sabotaż...

A Jop niech się lepiej ogarnie, bo inaczej niedługo poleci. Proponuję zacząć od treningu gry obronnej.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 14.09.2025 o godz. 10:54.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#129
Stary 14.09.2025, 09:24
Markusik i reszta ojkofobów, a jak tam Rodado, Carbo i reszta obcokrajowców? Słyszałem, że jak Wisła wygrywa to dzięki nim, jak przegrywa to przez Jopa i Polaków.
Wczoraj zjebał mecz Broda ale w ataku obcokrajowcy nie istnieli więc na forum od razu idzie przykaz, że Broda najgorszy, a zagranicznych nie piszemy nic bo po co.
Później Wisła wygra to ....y będziecie pisać, że to dzięki graczom zagranicznym, nie dzięki Polakom i Jopowi xd


Wielkie analizy znawców, zawsze z gotową tezą, już przed meczem.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#130
Stary 14.09.2025, 09:25
Wisła - Odra i znowu deja vu. Wróciła stara, dobrze nam znana Wisła, która odbija się od betonu rywala jak od ściany i pozwala mu punktować po kontrach. Ile razy już to oglądaliśmy - wolne tempo, brak pomysłu, żadnego planu B trenera Jopa. Jak przeciwnik ustawia autobus, to my gramy w cykora na własnej połowie, a Jop zamiast reagować, patrzy na zegarek i czeka na sześćdziesiątą minutę. W tym meczu znowu nie było ani szybkiej gry, ani strzałów z dystansu, ani odwagi w podejmowaniu ryzyka - za to strat od groma. I widać wyraźnie, że fizycznie wyglądamy gorzej niż na początku sezonu, co jeszcze bardziej utrudnia rozbijanie takiego bloku jak Odra i prowadzenie dynamicznego ataku pozycyjnego.

Nie da się też uciec od oceny poszczególnych piłkarzy. Broda zrobił swoje czyli zawalił. Pierwszy gol to podręcznikowe pokazanie, że on na przedpolu to zawsze mina podłożona pod własną drużynę. Przy drugim też mógł zareagować lepiej. Biedrzycki? Okej, strzelił bramkę, ale cała reszta to już mizeria. Najwolniejszy na boisku, na kontrę nie zdąży, prawego obrońcy nie zaasekuruje - idealny fundament pod to, by każdy szybki rywal czuł się przy Reymonta jak na sprincie w sparingu. Krzyżanowski tym razem bez rażących błędów, ale za to kompletnie bez ofensywnego wkładu. A w taktyce Jopa boczni obrońcy to klucz, więc jeśli jeden z nich daje zero do przodu, cała koncepcja siada.

Z pozytywów: warto podkreślić zmianę Dudy. Owszem, cudotwórcą nie był, ale zagrał lepszy mecz niż Igbekeme, wprowadził trochę ożywienia. Tak, brakło mu prostopadłych piłek i uderzeń z dystansu, ale wyglądał przyzwoicie. Carbo tym razem przeplatał świetne odbiory prostymi stratami. Igbekeme zbyt skupiony na defensywie, zmarnował szansę na zostawienie po sobie mocniejszego śladu. Żal, że nie grał Omić, bo może wniósłby coś do rozegrania piłki. Podobno potrafi to robić. Kuziemka - piękny gol na 2:2, ale poza tą akcją za mało jak na jego możliwości.Duarte rozczarował, zmarnował stuprocentową sytuację. Rodado znów zostawiony sam sobie, bez należytego wsparcia, dlatego to też nie był jego najlepszy mecz, był za to odcięty od podań.

Na osobne słowo zasługuje Lelieveld. Dopóki miał siły, jego gra była cenna. To piłkarz, który w pierwszej kolejności szuka podania do przodu, nawet ryzykownego, które może zdynamizować akcję, zamiast bezpiecznie klepać do boku czy do tyłu. I to jest ogromna wartość, bo w tej drużynie takich reakcji brakuje. Szkoda tylko, że fizycznie siadł zbyt szybko, bo widać było, że próbuje brać ciężar gry na siebie.

I tak docieramy do sedna - zbyt krótka ławka pod względem jakości. Królewski po raz kolejny zrobił źle zbilansowaną kadrę i zamiast sprowadzić dodatkowego wartościowego skrzydłowego i drugiego napastnika, zrezygnował z Zimmermana i ograniczył do sprowadzenia pod koniec okna jednego Bozica. Efekt? Brak jakiegokolwiek sensownego zmiennika na boki i dla Rodado. To był duży błąd, co już teraz widzimy. Nad nie sprowadzeniem sensownego bramkarza, tylko bezmyślnym przedłużaniu kontraktów Brodzie i Cziczkanowi już nie będę się pastwił.

Podsumowując - znowu pokazaliśmy wszystkie stare grzechy: wolne tempo, brak planu B, słaby bramkarz, dziurawą kadrę i brak jakościowych zmienników. I wbrew hurraoptymistycznym okrzykom po pierwszych kolejkach - awans wcale nie jest przesądzony. Z takimi błędami, z takim Brodą w bramce i z tak płytką kadrą, jeszcze niejeden raz się potkniemy. I wtedy obudzimy się z ręką w nocniku, bo znowu Królewski spartolił fundamenty.
Ostatnio edytowane przez Markus : 14.09.2025 o godz. 10:42.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Grisza1
Moderator
 
Od: 05.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#131
Stary 14.09.2025, 09:43
Mi w tym wszystkim brakuje trochę elementu zaskoczenia. Nie mamy ofensywnych zawodników z jakością na ławce, to zagrać jak kiedyś trener Skorża w meczu z Tottenhamem. W 82 minucie wpuścił Marcelo za Boguskiego. Stoper grał jako napastnik. Mamy Biedrzyckiego, który się dobrze odnajduje w polu karnym rywala, piłka go szuka, wysoki jest. Przesunąć Angela na 10, Juliusa na skrzydło za Kuziemkę, a Biedrzyckiemu kazać iść w pole karne, a za niego wpuścić Kutwę. Krzyżanowski ma ciąg na bramkę, więcej daje w ofensywie niż w defensywie, przesunąć go wyżej za zmęczonego Duarte, a na lewą wpuścić Łasickiego albo Grujcicia, a Łasickiego na stopera. Trzeba nam trochę inwencji, niekonwencjonalnych rozwiązań. Rywal byłby zaskoczony, weszliby zawodnicy z nowymi siłami. Trzeba kombinować, skoro na rezerwie ofensywna posucha.
Stan Valckx : - To już byłaby rozmowa o przegrywaniu, dlatego jej nie podejmę.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#132
Stary 14.09.2025, 09:48
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Strzeliliśmy dwie bramki. Jeżeli mimo to nie wygrywamy meczu z taką Odrą, z całym szacunkiem do nich, jeżeli nie będziemy w stanie przepychać takich meczy bie tracąc głupich bramek - nie awansujemy.

I bredzenie o nieskuteczności, upale, że mieliśmy sytuacje a sędzie przeezkadzał noc nie da.

Broda do rezerw, ego tego człowieka przerasta mizerne możliwości.

A Jop niech lepiej się ogarnie, bo inaczej niedługo poleci.
Jop nie jest magikiem, a problem ciągle ten sam. Nie chcę się rozdrabniać i rozpisywać na temat poszczególnych aktorów ostatnich dwóch spektakli, ale i Miedź i Odra zagrały tak, jak przeciwnicy Legii czy Lecha w ekstraklasie, sprawiając podobne problemy. To co widzieliśmy nie jest jakimś odosobnionym przypadkiem, tylko codziennym zjawiskiem, z którym borykają się wszyscy. Analiza zaś sprowadza się do truizmów. Nasza gra wygląda fajnie, dopóki mamy piłkę i nikt nam za bardzo nie przeszkadza w jej rozgrywaniu. Wtedy trzymamy pod kontrolą "bombę zegarową" jaką jest gra obronna. Początek problemów to sytuacje, gdy przeciwnicy zaczynają nam realnie przeszkadzać i utrudniać życie. Wtedy, po pierwsze, rozdajemy prezenty. I, po drugie, wyłażą kwestie, będąca naszą pietą Achillesową od lat, czyli przejście z ataku do obrony czy słaba gra w obronie niskiej (problemy z ustawieniem, agresywnością, słabą blokadą przestrzeni przed polem karnym) . Tylko że jak już pisałem podobne symptomy widać w grze Lecha czy Legii, czyli drużyn, które muszą wygrywać i chcą dominować (w sumie zadziwiające jest to jak bardzo ich przypominamy). I to bardzo trudno zmienić, bo zespoły, które są w tym aspekcie niezłe, mają często problemy ze strzelaniem bramek. Coś za coś, szczególnie, jeśli chce się programowo awansować. Śmieszne w sumie jest to, że Legia ma bardzo podobnego bramkarza, jakby wyszli z Brodą spod jednej sztancy.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 14.09.2025 o godz. 10:14.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 14.09.2025, 10:58
Grisza1 napisał(a):Wyświetl post
Mi w tym wszystkim brakuje trochę elementu zaskoczenia. Nie mamy ofensywnych zawodników z jakością na ławce, to zagrać jak kiedyś trener Skorża w meczu z Tottenhamem. W 82 minucie wpuścił Marcelo za Boguskiego. Stoper grał jako napastnik. Mamy Biedrzyckiego, który się dobrze odnajduje w polu karnym rywala, piłka go szuka, wysoki jest. Przesunąć Angela na 10, Juliusa na skrzydło za Kuziemkę, a Biedrzyckiemu kazać iść w pole karne, a za niego wpuścić Kutwę. Krzyżanowski ma ciąg na bramkę, więcej daje w ofensywie niż w defensywie, przesunąć go wyżej za zmęczonego Duarte, a na lewą wpuścić Łasickiego albo Grujcicia, a Łasickiego na stopera. Trzeba nam trochę inwencji, niekonwencjonalnych rozwiązań. Rywal byłby zaskoczony, weszliby zawodnicy z nowymi siłami. Trzeba kombinować, skoro na rezerwie ofensywna posucha.
Zgadzam się, ale Jop to nie Skorża, ani nawet nie Papszun. To niewolnik jednej taktyki, który zmienia piłkarzy kierując się co najwyżej zmęczeniem i kartkami, a nie po to żeby zmienić sposób gry.

Bo my "gramy swoje".
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
ciacho
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#134
Stary 14.09.2025, 10:58
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Markusik i reszta ojkofobów, a jak tam Rodado, Carbo i reszta obcokrajowców? Słyszałem, że jak Wisła wygrywa to dzięki nim, jak przegrywa to przez Jopa i Polaków.
Wczoraj zjebał mecz Broda ale w ataku obcokrajowcy nie istnieli więc na forum od razu idzie przykaz, że Broda najgorszy, a zagranicznych nie piszemy nic bo po co.
Później Wisła wygra to ....y będziecie pisać, że to dzięki graczom zagranicznym, nie dzięki Polakom i Jopowi xd


Wielkie analizy znawców, zawsze z gotową tezą, już przed meczem.
Nie znudziło Ci się jeszcze to pier.olenie w kółko tego samego?
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 14.09.2025, 11:06
ciacho napisał(a):Wyświetl post
Nie znudziło Ci się jeszcze to pier.olenie w kółko tego samego?
O przepraszam, w poprzednich latach truł o brawoszefach, teraz o ojkofobach. Nie czuję się kompetentny żeby ocenić co to znaczy, nie jestem psychiatrą, ale ewidentnie coś tam się zmieniło na przestrzeni ostatniego roku.

Polecam:
- dodać do ignorowanych
- nie cytować.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
ciacho
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#136
Stary 14.09.2025, 11:06
Grisza1 napisał(a):Wyświetl post
Mi w tym wszystkim brakuje trochę elementu zaskoczenia. Nie mamy ofensywnych zawodników z jakością na ławce, to zagrać jak kiedyś trener Skorża w meczu z Tottenhamem. W 82 minucie wpuścił Marcelo za Boguskiego. Stoper grał jako napastnik. Mamy Biedrzyckiego, który się dobrze odnajduje w polu karnym rywala, piłka go szuka, wysoki jest. Przesunąć Angela na 10, Juliusa na skrzydło za Kuziemkę, a Biedrzyckiemu kazać iść w pole karne, a za niego wpuścić Kutwę. Krzyżanowski ma ciąg na bramkę, więcej daje w ofensywie niż w defensywie, przesunąć go wyżej za zmęczonego Duarte, a na lewą wpuścić Łasickiego albo Grujcicia, a Łasickiego na stopera. Trzeba nam trochę inwencji, niekonwencjonalnych rozwiązań. Rywal byłby zaskoczony, weszliby zawodnicy z nowymi siłami. Trzeba kombinować, skoro na rezerwie ofensywna posucha.
To żeś pojechał. Jop widząc ten wpis chyba dostałby palpitacji serca.Jak ktoś go zapytał na konferencji czy nie myślał np. o przesunięciu Krzyżana na skrzydło to ten wypalił, że nie bo my gramy tak i tak ( tam chodziło że Duarte schodzi do środka, a Krzyżan tego nie potrafi). I to jest cały betonowy Jop, jedna taktyka i ch.j.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#137
Stary 14.09.2025, 11:25
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się, ale Jop to nie Skorża, ani nawet nie Papszun. To niewolnik jednej taktyki, który zmienia piłkarzy kierując się co najwyżej zmęczeniem i kartkami, a nie po to żeby zmienić sposób gry.

Bo my "gramy swoje".
Chat GPT (nawet on wie):

Pytanie o to dlaczego polskie czołowe kluby grają słabo w obronie niskiej (tylko kawałki wyjęte z pogłębionej analizy

Polskie topowe kluby są zbudowane i szkolone głównie pod grę dominującą, a niska obrona to dla nich plan B, którego nie ćwiczą na co dzień w lidze.

To samo pytanie o Wisłę

Nawet na zapleczu Ekstraklasy Wisła miała problem w meczach, gdzie rywal narzucał jej konieczność bronienia się dłużej bez piłki.

Widać było, że drużyna ma kłopoty z cierpliwym "zabunkrowaniem się", bo jej naturalny styl to posiadanie piłki, a nie cofnięcie się do 16. metra.

Tak samo jak Legia czy Lech, Wisła nie ćwiczy na co dzień tego wariantu gry,

Dlaczego nie da się zbudować drużyny równie dobrej w obu aspektach?

Podsumowując:
W Polsce da się zbudować drużynę dobrą w ataku albo trudną do przejścia w obronie, ale nie da się połączyć obu elementów, bo brakuje:

stabilności (częste zmiany trenerów i piłkarzy),

jakości w defensywie (słabe szkolenie obrońców),

ekonomii (najlepsi i tak odchodzą),

i cierpliwości w klubach i u kibiców.

Ciągły restart, transfery last minute, rotacja trenerów - nie ma szans na równowagę w dłuższej perspektywie.

Jeśli trener ma pół roku i musi od razu "dowodzić wynikami", to buduje albo drużynę ofensywną (żeby zadowolić kibiców), albo defensywną (żeby przetrwać)
Ostatnio edytowane przez Kurz : 14.09.2025 o godz. 11:28.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#138
Stary 14.09.2025, 11:33
Może cała analiza naszego problemu z chata .

Dlaczego Wisła Kraków też ma kłopoty z obroną niską?
1. Dziedzictwo stylu gry

Historycznie Wisła (szczególnie w złotych latach 1999-2012) była drużyną dominującą piłką, podobnie jak Legia czy Lech.

Nawet gdy spadła i odbudowywała się w I lidze, często próbowała grać ofensywnie, z piłką przy nodze.

To ukształtowało klubową mentalność - w Krakowie od Wisły oczekuje się, że będzie grać w ataku, a nie "bronić pola karnego jak outsider".

2. Profil piłkarzy

Wisła często sprowadza zawodników technicznych (Hiszpanie), którzy są dobrze wyszkoleni z piłką, ale nie zawsze mają nawyki obronne potrzebne w niskiej obronie.

Defensywni pomocnicy i stoperzy w Wiśle często byli bardziej "piłkarscy" niż "czysto defensywni", co skutkowało błędami w kryciu i asekuracji.

3. Problemy organizacyjne i kadrowe

W ostatnich latach Wisła zmieniała trenerów i koncepcję gry bardzo często.

A niska obrona wymaga automatyzmów, zgrania i powtarzalności - jeśli skład i system się zmieniają, to trudno o stabilność w tej fazie gry.

Efekt: błędy w ustawieniu, brak komunikacji, chaos przy wrzutkach i stałych fragmentach.

4. Liga I i Ekstraklasa - podobne zjawisko

Nawet na zapleczu Ekstraklasy Wisła miała problem w meczach, gdzie rywal narzucał jej konieczność bronienia się dłużej bez piłki.

Widać było, że drużyna ma kłopoty z cierpliwym "zabunkrowaniem się", bo jej naturalny styl to posiadanie piłki, a nie cofnięcie się do 16. metra.

Tak samo jak Legia czy Lech, Wisła nie ćwiczy na co dzień w lidze tego aspektu.

5. Aspekt mentalny

Wisła (podobnie jak Legia i Lech) ma mentalność klubu "dużego" - kibice, tradycja, oczekiwania.

Dla zawodników Wisły cofnięcie się i bronienie pola karnego przez 60 minut to nie tylko trudność taktyczna, ale też psychologiczny dyskomfort: "to nie jest nasz styl, my mamy dominować".
Ostatnio edytowane przez Kurz : 14.09.2025 o godz. 11:35.
Odpowiedz cytując
DysoN
Senior Member
 
 
Od: 07.2004
Skąd: Hiigara

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 14.09.2025, 11:45
To byl bezwzlgędnie najgorszy mecz Lelievelda w Wiśle. Czesto za wysoko z przodu, Odra robiła kontry tą stroną (padły po tym obie bramki).

Duda odmienil troche naszą grę w środku, lepiej zagrał niz James. Jest bardziej ruchliwy i mamy więcej opcji do gry z nim niż z Jamesem.

Co sądzicie o grze Carbo? Ja do końca nie mogę mu nic ciężkiego zarzucić, wiem że to nie pozycja której piłkarz jest bardzo widoczny ale mam wrażenie że nie daje drużynie w ataku nic konkretnego. Gra powoli, unika raczej odpowiedzialności. Może taką ma rolę wyznaczoną ale nie robi nic ponad to.
DysoN
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#140
Stary 14.09.2025, 11:59
DysoN napisał(a):Wyświetl post
To byl bezwzlgędnie najgorszy mecz Lelievelda w Wiśle. Czesto za wysoko z przodu, Odra robiła kontry tą stroną (padły po tym obie bramki).

Duda odmienil troche naszą grę w środku, lepiej zagrał niz James. Jest bardziej ruchliwy i mamy więcej opcji do gry z nim niż z Jamesem.

Co sądzicie o grze Carbo? Ja do końca nie mogę mu nic ciężkiego zarzucić, wiem że to nie pozycja której piłkarz jest bardzo widoczny ale mam wrażenie że nie daje drużynie w ataku nic konkretnego. Gra powoli, unika raczej odpowiedzialności. Może taką ma rolę wyznaczoną ale nie robi nic ponad to.
Carbo to defensywny pomocnik. Umie napędzić akcję prostopadłą piłką, ma świetne odbiory - ale te atuty mniej znaczą z murarzami, z oczywistych względów.

Jednak zawsze jest potrzebny do pojedynków siłowych i główek. Granie kurduplami w środku pola w pierwszej lidze to bardzo słaby pomysł.

James wygląda gorzej w tym sezonie niż w poprzednim, chyba jednak zrobił sobie za długie wakacje. Ew. wiek go powoli dogania.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 14.09.2025 o godz. 12:02.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#141
Stary 14.09.2025, 12:07
Cytat:
Nie znudziło Ci się jeszcze to pier.olenie w kółko tego samego?
Nie. A tobie?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#142
Stary 14.09.2025, 13:20
Powiem tak. Jak nie wygramy w Łęcznej to mozna powiedziec zeto juz nie chwilowy dołek tylko passa mineła i wracamy do kopaniny którą znamy i kazdego mozliwego wyniku z byle kim i byle gdzie
Odpowiedz cytując
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 14.09.2025, 13:26
DysoN napisał(a):Wyświetl post
To byl bezwzlgędnie najgorszy mecz Lelievelda w Wiśle. Czesto za wysoko z przodu, Odra robiła kontry tą stroną (padły po tym obie bramki).

Duda odmienil troche naszą grę w środku, lepiej zagrał niz James. Jest bardziej ruchliwy i mamy więcej opcji do gry z nim niż z Jamesem.

Co sądzicie o grze Carbo? Ja do końca nie mogę mu nic ciężkiego zarzucić, wiem że to nie pozycja której piłkarz jest bardzo widoczny ale mam wrażenie że nie daje drużynie w ataku nic konkretnego. Gra powoli, unika raczej odpowiedzialności. Może taką ma rolę wyznaczoną ale nie robi nic ponad to.
Dla mnie wypadl lepiej niz Broda, Lelieveld, czy Duarte - ale tak samo slabo jak pozostali
Odpowiedz cytując
Merkury
Senior Member
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 14.09.2025, 13:31
Nasze braki z poprzednich spotkań były niewidoczne dzięki skuteczności w ataku. Jak teraz to odeszło widać jak na dłoni te same bolączki co w poprzednich sezonach. Rodado w tych 2 spotkaniach potwierdził dlaczego gra w Wiśle a nie w jakimś lepszym zespole. Ten kto stwierdził ze transfer napastnika nie jest nam potrzebny po odejściu Zwolinskiego w zimie będzie sobie pluć w brodę. Za szybko weszliśmy z przytupem w ten sezon od strony motorycznej i starczyło tej pary na kilka spotkań. Niestety ci zawodnicy nie dadzą rady grać tak nawet kilku miesięcy, a transfery z ostatniego okresu to chyba jakiś zart w kontekście naszych obecnych braków.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#145
Stary 14.09.2025, 14:47
Dziś już można trochę bardziej na zimno.

Generalnie bardzo słaba pierwsza połowa meczu.

Mimo, że mieliśmy lepsze okazje od Odry to gra była strasznie rwana, szarpana, bez pomysłu.

Całą naszą grę ofensywną grę robiły nam indywidualne zrywy Kuziemki czy Duarte. Oczywiście Drozd jak zwykle przydroździł i chciał ich już w przerwie ściągać z murawy Czytanie gry poziom master.

Teraz już się nie dziwię, że Igbekeme nie wychodzi z Carbo w podstawie. Oni mają zbyt podobne profile i widać, że trzymanie ich razem na murawie to zły pomysł. Dopiero po wejściu Dudy nagle nabraliśmy w ofensywie polotu i w drugiej połowie byliśmy zdecydowanie lepsi od Odry. Paradoksalnie w momencie, gdy zaczęliśmy grać lepiej i nabierać wiatr w żagle padła druga bramka dla Odry - ot, piękno futbolu.

W drugiej połowie mieliśmy wiele sytuacji, aby ten mecz rozstrzygnąć na naszą korzyść, niestety szwankowało to co ostatnio działało - skuteczność pod bramką rywala. Ten mecz powinien się rozstrzygnąć spokojnie w drugiej połowie na naszą korzyść.

Kolejny chichot losu to fakt, że kolejny raz mieliśmy okazję się przekonać, że Krzyżanowski jest lepszym obrońcą niż Lelieveld. Holender bardzo fajnie rozgrywa, jest pod prądem, ale niestety kryje na radar, zostawia wolne korytarze i dopuszcza do groźnych dośrodkowań ze swojej strony. Dziś maczał palce przy obydwóch bramkach, częściowo się zrehabilitował przypadkowo asystując przy 1 golu.

Krzyżanowski dziś w obronie robił za profesora, był za to dużo słabszy w ofensywie niż zwykł nas przyzwyczajać. Ze stoperów to Grujcic zgubił krycie przy 2 golu, Biedrzycki zagrał dobrze z tyłu i strzelił ważnego gola przed przerwą, więc jak mam któregoś wyróżniać będzie to Polak.

Broda chyba czyta forum i próbuje robić to czego nie potrafi, grać na przedpolu. Powinien był zostawić tą piłkę obrońcom, albo jak już wybija to użyć do tego odpowiedniej siły. Druga sprawa, gdzie byli wtedy nasi wracający za akcją defensywni pomocnicy. Jak na moje to kryli powietrze.

W ataku niestety zawodzący Rodado. Drugi z rzędu jego słaby mecz. Pytanie na ile to dołek formy czy efekt podwajania go i potrajania. Mi się wydaje, że jednak słabsza forma. W końcu dochodził do sytuacji, ale je niemilosiernie partolił jedna za drugą, co nie jest w jego stylu.

W skrócie na plus :
- Kuziemka
- Erthaler
- mimo katastrofalnego pudła Duarte
- Biedrzycki
- Duda
- Lelieveld w ofensywie

W skrócie na minus :
- Broda
- duet Igbekeme + Carbo (z zaznaczeniem, że Marc zaczął grać dużo lepiej po wejściu Dudy)
- skuteczność pod bramką, w czym brylował Rodado
- Lelieveld w defensywie
Ostatnio edytowane przez s1mone : 14.09.2025 o godz. 14:54.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#146
Stary 14.09.2025, 15:05
To jest strasznie... niekomfortowe... uczucie oglądać mecz, w którym praktycznie każde dojście przez przeciwnika z piłką już na 25 metrów od naszej bramki wywołuje przerażenie, że zaraz stracimy bramkę.

Z obrazu meczy wynika zresztą, że ten nieprzyjemny efekt dotyczy nie tylko kibiców, ale chyba także i naszej obrony, i bramkarza.

W sumie powinniśmy chyba podziękować trenerowi Odry, że przygotował taką a nie inną taktykę i piłkarze Odry woleli leżeć na boisku niż atakować, bo praktycznie każde ich odważniejsze wyjście w tym meczu kończyło się bramką lub groźną sytuacją.

Gramy bez bramkarza, gramy bez obrony, gramy bez ławki. Dopóki z przodu żarło i strzelaliśmy więcej niż traciliśmy, na nikim to nie robiło wrażenia.

Dobra wiadomość jest taka, że tym razem też coś wpadło i dwa razy się podnieśliśmy. Ale z sierpniowego morale już niewiele zostało.

Druga dobra wiadomość jest taka, że statystycznie ciągle jesteśmy powyżej ścieżki pewnego awansu bezpośredniego
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 14.09.2025, 15:48
Moje zdanie w dyskusji jest takie, że już najwyższa pora żeby nasze ponoć bdb sierpniowe nabytki zaczęły wchodzić i pomagać drużynie jak nie idzie.
Tymczasem mamy połowę września, a chłopy siedzą w poczekalni. Przyjechali tu grać czy na płatne wakacje?
Odpowiedz cytując
Szneka
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 14.09.2025, 16:04
Bozic oficjalnie kontuzjowany. Gigier za kogo ma wejść? Omić nie wszedł nawet z ławki . Więcej nikogo nie mamy
WISEŁKA KRAKÓW TO DUMA WSZYSTKICH POLAKÓW

Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#149
Stary 14.09.2025, 16:06
doktor granat napisał(a):Wyświetl post
Moje zdanie w dyskusji jest takie, że już najwyższa pora żeby nasze ponoć bdb sierpniowe nabytki zaczęły wchodzić i pomagać drużynie jak nie idzie.
Tymczasem mamy połowę września, a chłopy siedzą w poczekalni. Przyjechali tu grać czy na płatne wakacje?
Nie znają taktyki Jopa...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#150
Stary 14.09.2025, 16:23
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Nie znają taktyki Jopa...
Ale jak to?
Całe forum ją zna.
Niech wejdą na forum i już będą wszystko wiedzieć.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:43.