BCGorlice napisał(a):

Jeśli kierować się logiką tego forum, to biorąc pod uwagę jak denny nastrój tu panuje powinniśmy mieć rewelacyjny start sezonu. Oby.
|
Sam od debiutu o nic innego nie dbasz jak właśnie o denny nastrój.

więc wypłać sobie liścia i będziesz ze sobą kwita
Fakt, że dopiero teraz możemy poznać realną wartość letnich transferów jest oczywisty dla każdego obiektywnego obserwatora. Natomiast to, że kibice wolą biadolić na zapas to już efekt kreciej roboty żmudnie prowadzonej przez stadko płaczków i tyle.
Stelio napisał(a):

Pobożne życzenia To działa tylko w jedną stronę i nastroje hurraoptymistyczne są szybciutko ucinane. Nastrój minorowy jaki aktualnie panuje znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości 1:1.
O apropos wyniku meczu, tak jak już As pisał wcześniej, dokładnie takiego przebiegu meczu się spodziewam. Klasyczna Wiślacka sraka na boisko z ostatnich 2/3 sezonów. Dośrodkowania tzn. ekhem balony w pole karne w liczbie 2137, tak samo liczne rzuty rożne, jedna długa laga od Radka Majewskiego za dwa filary naszej dumnej defensywy no i tutaj 3 scenariusze możliwe:
1. Biedrzu w swoim stylu wzmacnia zespół poprzez zejscie z boiska, ale nie tracimy bramki z Akcji.
2. Biedrzu robi to samo co w pkt. 1 ALE zdecydowanie za późno, przez co Majewski ładuje po widłach bezradnemu Letkiewiczowi.
3. Biedrzu o dziwo nie fauluje, ale tutaj tracimy brameczkę na 1:0.
Co najlepsze, to który z tych 3 scenariuszy się ziści, co więcej sam WYNIK TEGO MECZU nie ma NAJMNIEJSZEGO znaczenia. Dlaczego? Otóż wystarczy rzut oka na terminarz a tam kolejno:
- Ruch na wyjeździe
- Arka na wyjeździe
- Łęczna u siebie
- Miedź na wyjeździe
Więc wynik spotkania ze zniczem zaważy co najwyżej na tym, czy do Kwietnia uda nam się zebrać 4 pkt czy może 1. Bardzo istotna informacja w kontekście walki o lokatę nr 8, gdyż w przypadku 1pkt. na koncie bardziej realne pewnie byłoby miejsce bliżej 10/11. Ale w kontekście walki o jakiekolwiek szanse na awans? Nie ma to znaczenia.
Polecam sobie zaplanować jakąś alternatywę na najbliższe 5 weekendów bo jak ktoś jednak postanowi zasiąść przed TV i oglądać nasze zmagania wyjazdowe, niech potem nie ma pretensji, że stracił 2h z życia w trakcie tych jedynych 2 dni w tygodniu wolnych od pracy A to jeszcze nie licząc kolejnych 3h na rozchodzenie w....ienia XD
|
Tak na wszelki wypadek zapiszę sobie zawodzenie kolejnego płaczka

.
Podobne brednie "kibice" kolportowali przed rewanżem z Trnawą, do tej pory mam bękę z tych lamusów, którzy wybrali najebkę przy grillu...