
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#20
|
|
Mam nadzieję, że po tym meczu każdy już się przekonał, jak bardzo Wisła potrzebuje jakościowych wzmocnień na prawą obronę, skrzydło i do środka pola, bo gdy wypada choć jeden zawodnik z pary Carbo-Igbekeme rozkłada się cała nasza gra. Nie ma wówczas dla kogokolwiek z nich odpowiednich zastępców, szczególnie w elemencie kreowania akcji. Nie nadaje się do tego żaden Sukiennicki czy Gogół, a robienie z Dudy piłkarza gotowego nawet do gry w pierwszej reprezentacji Polski to kiepski żart Królewskiego, świadczący o całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Natomiast Rodado to napastnik, a nie człowiek do rozgrywania piłki.
Niestety oba mecze z Polonią zostały koncentowo spaprane również przez Jopa. Ta wyprawa do Warszawy zdecydowanie go przerosła, w ciągu ostatniego tygodnia nie trafił niemal z niczym: ani z mikrocyklem, bo nasi zawodnicy wczoraj wyraźnie odstawali fizycznie od gospodarzy, ani z taktyką (brak jakiejkolwiek elastyczności, uparte trzymanie się jednego ustawienia i modelu gry włącznie z wyprowadzaniem piłki pod pressingiem, co zarówno wczoraj jak i we wtorek kompletnie nie wychodziło), ani z rotacją w kadrze (nic nie dała, źle dobrał piłkarzy na oba mecze do gry i do odpoczynku), ani z zarządzaniem meczem (wczoraj był jeszcze bardziej bezradny niż zespół, nie potrafił kompletnie nic zmienić, nie zdobył się nawet na tak elementarny ruch jak przesunięcie wysokiego stopera do ataku w końcówce). Cały czas klepaliśmy to samo, zmiany nie pomagały. Wszędzie popełnił błędy. Szczególnie zdenerwował mnie wspomniany już pomysł, by na ten bardzo ważny mecz ligowy nagle rozbić parę środkowych obrońców Uryga-Kutwa. Wstawienie akurat tutaj Biedrzyckiego było wyjątkowo głupie. Tym samym w składzie znalazło się trzech słoniowatych obrońców, którzy z każdym rywalem przegrywali pojedynki biegowe i byli od nich po prostu dużo wolniejsi we wszystkim (dziś Jaroch bowiem również reaguje i biega jak emeryt). W dodatku stoperów niezgranych ze sobą. Chory pomysł.To nie miało prawa się udać i zabezpieczyć zespół przed kontrami czy stałymi fragmentami gry, w których rywale dynamicznie nabiegają na piłki. Ściągnięcie Zwolińskiego, który ostatnio mimo wszystko był skuteczny stanowiło kolejny dziwny i błędny jak się okazało ruch Jopa. Lepiej było zmienić ustawienie drużyny, które i tak nie działało i zagrać na dwie dziewiątki w ataku. Jeśli nie chciał przesuwać tam Biedrzyckiego lub Urygi na końcówkę, tym bardziej. Niestety Jop totalnie się pogubił. Trener, który gra tylko jedną taktyką i ustawieniem nie będąc w stanie w jakikolwiek sposób korygować go w trakcie meczu, jest bardzo łatwy do przeczytania. Polonia dwukrotnie bez problemu to zrobiła. Doskonale wiedzieli, co będziemy grać oraz jak i po prostu konsekwentnie to blokowali - Jop nie był w stanie niczym ich zaskoczyć w tym elemencie. Oczywiście Jop ma tutaj ograniczenia wynikające z błędów Królewskiego przy tworzeniu obecnej kadry drużyny. Ściągnięcie Biedrzyckiego i to za konkretne pieniądze to kolejne horrendum naszego prezesa, równie idiotyczne jak uparte trzymanie Sobolewskiego w przeszłości, czy rozpieprzenie pieniędzy na przedłużenie kontraktów takim zawodnikom jak Broda, Łasicki, Jaroch, Talar, a teraz pewnie i Gogół. Żaden z nich na to nie zasługiwał i nie zasługuje. Jeśli On naprawdę myśli, że postępowanie w ten sposób jest dobrym pomysłem na awans, to ręce opadają. Im więcej Biedrzyckich, tym więcej kłopotów i wtop.
Ostatnio edytowane przez Markus : 07.12.2024 o godz. 11:18.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
|
|