The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5791
Stary 05.11.2024, 14:21
pi0tr3k94 napisał(a):Wyświetl post
Chodzi o inpost
W tym poście o Red Bullu widziałem, że właśnie z Inpostem biją się o Cracovię.

Wiadomo, że to tylko plotka, ale jeśli rzeczywiście JK w sposób lekceważący podszedł do rozmów z którąkolwiek z tych firm (którym taki Synerise może ewentualnie buty czyścić), to nie wiem kto by tu musiał przyjść, żeby potraktował go poważnie.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
azor
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5792
Stary 05.11.2024, 14:39
https://grantthornton.pl/publikacja/...zon-2023-2024/

Jarek rzecz jasna na tt komentuje, że wydatki są źle policzone i raport jest bez sensu 😉
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5793
Stary 05.11.2024, 14:58
azor napisał(a):Wyświetl post
https://grantthornton.pl/publikacja/...zon-2023-2024/

Jarek rzecz jasna na tt komentuje, że wydatki są źle policzone i raport jest bez sensu 😉
Ponoć wliczono do wydatków zakup pączków dla Omraniego a Jaro ma dowody że Algierczyk płacił w Żabce ze swoich.
Odpowiedz cytując
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5794
Stary 05.11.2024, 14:59
Ciekawe, ze na place zawodnikow wydajemy okolo polowy przychodow klubu... Gdzie sie podziewa druga polowa, ze notujemy tak dramatyczne straty?
Odpowiedz cytując
wierność83
Senior Member
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5795
Stary 05.11.2024, 15:04
Po jaki guzik inpostowi klub w Polsce? Mają tu już bardzo mocną pozycję. Oni teraz wchodzą na rynki zagraniczne i np. sponsoring w Newcastle, aby być widocznym w UK.
Odpowiedz cytując
Stelio
Senior Member
 
 
Od: 09.2013
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5796
Stary 05.11.2024, 15:59
Nie wiem jak traktować te ploty o inposcie alboa RB w sąsiadce. Mam nadzieję że tak samo jak wszystkie ploty o szejkach u nas Bo jeśli ich zgarnie serio ktoś z takim potencjałem, to dorzucając wieczysta kwietnia będzie można w zasadzie zamykać klub XD tzn. może jeszcze nie teraz ale mając taka lokalna konkurencję to 5/10 lat i będzie do nas chodziło 5k ludzi na mecze.
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5797
Stary 05.11.2024, 16:07
Wieczysta to może nie, bo mimo wszystko Kwiecień to nie jest zawodnik takiego kalibru, żeby bić się w przeciągu powiedzmy 5 lat o mistrzostwo Polski. Praktycznie zerowa baza kibicowska, a na poziomie tego Top 6 Ekstraklasy marketingowo klub też się musi jakoś spinać, żeby nie trzeba było dopłacać do interesu kilkunastu baniek rocznie.

Jeśli sąsiadka zyskałaby sponsora kalibru RB (w co też średnio wierzę), to sportowo nie będziemy mieć do nich podjazdu przez lata. Zasobność takiego sponsora jest w zasadzie nieograniczona jak na realia finansowe naszej piłki nożnej.

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5798
Stary 05.11.2024, 16:07
Stelio napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem jak traktować te ploty o inposcie alboa RB w sąsiadce. Mam nadzieję że tak samo jak wszystkie ploty o szejkach u nas Bo jeśli ich zgarnie serio ktoś z takim potencjałem, to dorzucając wieczysta kwietnia będzie można w zasadzie zamykać klub XD tzn. może jeszcze nie teraz ale mając taka lokalna konkurencję to 5/10 lat i będzie do nas chodziło 5k ludzi na mecze.
to zależy w której lidze
w IV lub niżej to nie sądzę

w I być może o ile w niej będziemy nadal gnić
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Odpowiedz cytując
Stelio
Senior Member
 
 
Od: 09.2013
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5799
Stary 05.11.2024, 16:15
Patryko napisał(a):Wyświetl post
Wieczysta to może nie, bo mimo wszystko Kwiecień to nie jest zawodnik takiego kalibru, żeby bić się w przeciągu powiedzmy 5 lat o mistrzostwo Polski. Praktycznie zerowa baza kibicowska, a na poziomie tego Top 6 Ekstraklasy marketingowo klub też się musi jakoś spinać, żeby nie trzeba było dopłacać do interesu kilkunastu baniek rocznie.

Jeśli sąsiadka zyskałaby sponsora kalibru RB (w co też średnio wierzę), to sportowo nie będziemy mieć do nich podjazdu przez lata. Zasobność takiego sponsora jest w zasadzie nieograniczona jak na realia finansowe naszej piłki nożnej.
Baza kibicowska Wieczystej się jakaś wykreuje, szczególnie jeśli u nas będzie pustynia jeśli chodzi o jakiekolwiek sukcesy i zsuwanie się sportowo w otchłań z roku na rok. Jeśli ktoś nie lubi Cracovii i Hutnika z wiadomych przyczyn, to od biedy można sobie pójść na Wieczystą do której większość ludzi sympatyzujących z Wisłą w mniejszym lub większym stopniu nic nie ma. Sam zacząłem od poprzedniego sezonu śledzić ich poczynania, meczów jeszcze nie oglądam, ale co weekend sobie rzucę okiem na skrót.

Poza tym brak wymagającej bazy kibicowskiej to też w pewien sposób mniejsza presja. Taki Raków przecież nie ma stadionu na 30k a obstawiam, że jeszcze 10 lat temu na ich mecze w okręgówce to chodziło po 50 osób max, a teraz proszę bardzo.
Odpowiedz cytując
redrum
Senior Member
 
 
Od: 04.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5800
Stary 05.11.2024, 16:19
Przecież to jakiś losowy żyd napisał sobie z dupy na twitterze o red bullu i inpoście a tutaj dywagacje jakby to było na poważnie.

Stelio napisał(a):Wyświetl post
może jeszcze nie teraz ale mając taka lokalna konkurencję to 5/10 lat i będzie do nas chodziło 5k ludzi na mecze.
Proszę cię, wiadomo że konkurencji nie można lekceważyć, ale obecnie gnijąc 3 rok w 1 lidze nie mając wielkich perspektyw na awans frekwencyjnie jest to nasz drugi najlepszy sezon od otwarcia nowego stadionu.
Odpowiedz cytując
Adryan
Senior Member
 
Od: 04.2024

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5801
Stary 05.11.2024, 16:20
A Wy myślicie, że jak RB przejmuje klub to zostawia wszystko tak jak jest? Przecież ich cały mizerny (nie oszukujmy się) dorobek historyczny poszedłby w niepamięć, bo każdy klub spod szyldu RB zmienia automatycznie herb, zmienia barwy i odcina się od tradycji. W Niemczech wyszło im dopiero z Lipskiem, a nie z Monachium, Dortmundem, Frankfurtem albo nawet Kolonią tylko w regionie, gdzie nie było dużego zaplecza kibicowskiego i sukcesów sportowych, czyli w byłym NRD. Skoro RB taki bogaty to czemu nie zainteresuje się chociażby klubami z Grecji, Rumuni lub Portugalii, gdzie ekspozycja marketingowa jest o wiele większa tylko w Polsce?

U nas to oni sobie mogą odbudowywać Hutnika Warszawa albo Stomil Olsztyn, a nie klub z jakąś utartą mentalnością. Żaden kibic by nie zgodził się na takie sztuczne pompowanie wartości klubu takimi kuchennymi drzwiami.
Odpowiedz cytując
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5802
Stary 05.11.2024, 17:03
Stelio napisał(a):Wyświetl post
Baza kibicowska Wieczystej się jakaś wykreuje, szczególnie jeśli u nas będzie pustynia jeśli chodzi o jakiekolwiek sukcesy i zsuwanie się sportowo w otchłań z roku na rok. Jeśli ktoś nie lubi Cracovii i Hutnika z wiadomych przyczyn, to od biedy można sobie pójść na Wieczystą do której większość ludzi sympatyzujących z Wisłą w mniejszym lub większym stopniu nic nie ma. Sam zacząłem od poprzedniego sezonu śledzić ich poczynania, meczów jeszcze nie oglądam, ale co weekend sobie rzucę okiem na skrót.

Poza tym brak wymagającej bazy kibicowskiej to też w pewien sposób mniejsza presja. Taki Raków przecież nie ma stadionu na 30k a obstawiam, że jeszcze 10 lat temu na ich mecze w okręgówce to chodziło po 50 osób max, a teraz proszę bardzo.
no to sobie odpuść po dobroci radzę
ja przez przypadek oglądnąłem w TVP Sport z 50 min.meczu z Jastrzębiem

nazwać to kopaniną to byłoby jednak przeszacowanie umiejętności kopaczy, trenera ...
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Odpowiedz cytując
Patryko
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5803
Stary 05.11.2024, 17:19
Otoczka spotkań też jest niepowtarzalna, brakuje tylko grilla rozpalonego przy trybunie. Najlepsza jest ich trybuna VIP

[35/54]

Znafca internetowy za sezon 2023/2024
Odpowiedz cytując
Obserwator
Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5804
Stary 05.11.2024, 17:26
Strategia niekomentowania najróżniejszych koncepcji i teorii dotyczących mojego pobytu w piłkarskiej Wiśle (przyjęta po to aby w żadnym przypadku nie szkodzić i nie psuć atmosfery wokół klubu mimo oczywistego dyskomfortu z mojej strony) wymaga odporności przy czytaniu tego typu tekstów. Nie pozwolę sobie więc i tym razem wejść w precyzyjną polemikę. Nawet widząc takie egzotyczne zestawienia jak poniżej w których wymienia mnie Pan jednym tchem z trzema urzędującymi dłużej bądź krócej prezesami zarządu spółki.

MaLk napisał(a):
Zamiast tych wszystkich Błaszczykowskich (Dawidów), Jażdżyńskich, Nowaków czy Królewskich
Zastanawiam się wprawdzie czy nie boi się Pan, że budowanie daleko idących tez o sposobie zarządzania Wisłą i wpływu konkretnych osób na poszczególne aspekty jej działalności na podstawie deklaracji i opisów jednej tylko osoby (bo o ile wiem wszystkie pozostałe póki co milczą w tym aspekcie) mocno wartość tak zbudowanych teorii podważa? Najwyraźniej się Pan nie boi.

Zastanawiam się też, czy nie przemknęło Panu przez głowę, że tłumaczenie (bo tak ja bym swoje wypowiedzi nazwał) decyzji podejmowanych w aspekcie sportowym mogło wynikać z podstawowej lojalności wobec partnerów biznesowych, a niekoniecznie z chęci obrony skutków tych decyzji, jak Pan to nazwał? Najwyraźniej nie przemknęło.

Pierwsze wyżej zadane pytanie odnosi się do pierwszego fragmentu poniższego cytatu a drugie do kolejnych zdań. To co skłoniło mnie do napisania tego wpisu to jednak kwestia fragmentu końcowego.

MaLk napisał(a):
bo z całym szacunkiem do TJ, nie przypominam sobie, aby za jego współrządzenia polityka sportowa się broniła, głosował za wszystkimi decyzjami sportowymi w RN, a na spotkaniu z kibicami twardo bronił także tych ewidentnie przestrzelonych decyzji, jak wybór scouta na dyrektora sportowego czy kupno Fazlagicia, pod którymi ostatecznie się podpisał i które uważał z jakiegoś niezrozumiałego powodu jako "książkowe" zarządzanie klubem.
O ile nad moimi pytaniami, rozumieniem moich wypowiedzi, filozofią zarządzania, odpowiedzialnością i jej stopniem można dyskutować godzinami, o tyle pisząc, że zarządzanie klubem w sezonie 21/22 w jakimkolwiek punkcie czasu uważałem za książkowe i tak je opisywałem zakrzywia Pan rzeczywistość. Nigdy się nawet nie zbliżyłem to takiego stwierdzenia. Było wręcz odwrotnie (choć nigdy w publicznych dywagacjach, to fakt).

Jest tylko jedna osoba, którą znam i która dość często używała i używa tego typu stwierdzeń (choć o ile ja pamiętam to zwykle było to podręcznikowe a nie książkowe zarządzanie) i to nie jestem ja. Bardzo proszę o nie przypisywanie mi nie moich opinii. Jako bonus zdradzę też, że w mojej ocenie stwierdzenia o podręcznikowym zarządzaniu nie były wykorzystywane po to aby usprawiedliwiać podjęte wtedy decyzje (choć oczywiście pośrednio na to wychodzi), ale przede wszystkim po to aby uzasadnić podejście, nazwijmy to, niestandardowe do zarządzania klubem.

Bez względu jednak na interpretację to nie były moje sformułowania i bardzo bym prosił aby nie ubarwiać negatywnych opinii na mój temat takimi dodatkami.
Odpowiedz cytując
Obserwator
Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5805
Stary 05.11.2024, 17:36
Karherop napisał(a):
Chyba w momencie gdy TJ się rozliczał z Wisłą to przypomnial sytuację w sezonie spadkowym gdy kazał działowi sportu natychmiast sciagnac napastnika do klubu. Padło na Elvisa Manu. Pewnie te 3 miesiące w klubie kosztowały nas lekko z 500 koła. Może przy Fazlagiciu to jest nic, ale ziarno do ziarnka.. TJ fajnie mówi o restrukturyzacji do momentu gdy nie wchodziły emocje. Choć te sytuacje na pewno go sporo życiowo nauczyły
Jak już jestem w fazie pisania to pozwolę sobie i to skomentować. To idealny przykład jak rosną legendy, a w tym przypadku polemizuję sam ze sobą (a właściwie efektem mojej wypowiedzi) więc nikt nie powinien się poczuć urażony.

Z Pana wpisu wygląda jakbym ni stąd ni z owąd wpadł do działu sportowego, zabrał ich na impulsowe zakupy do sklepu z zawodnikami i tam pod wpływem emocji zakontraktował Elvisa za abstrakcyjne pieniądze.

Tymczasem w rzeczywistości wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Na przełomie stycznia i lutego 2022 byłem jedyną w tzw. gronie decyzyjnym osobą uważającą, że drużyna po sprzedaży Yawa i Aschrafa jest po prostu słaba (dominująca wtedy narracją było, że mamy drużynę na górną połowę tabeli, a jedynym problemem jest nie dający sobie rady trener).

Ponieważ tak uważałem wysłałem prośbę do działu sportowego o przygotowanie opcji wzmocnienia drużyny na tu i teraz na wypadek gdyby jednak moja opinia zdobyła z czasem więcej zwolenników. Chodziło o to aby potem nie wykonywać rozpaczliwych ruchów pod koniec okienka tylko mieć przygotowane rozwiązania. Jak wiadomo po zmianie trenera koncepcja wzmocnienia drużyny zdobyła szerokie poparcie.

Jednym z efektów wcześniejszych i zleconych przeze mnie przygotowań była kandydatura Elvisa. Nie była ona wtedy ani jedyna ani nawet (o ile pamiętam) najbardziej rekomendowana. Sprawy potoczyły się tak, że kilka tygodni później Elvis rzeczywiście został zakontraktowany, ale działania ratunkowe dotyczyły przecież nie tylko jego ale kilku nowych piłkarzy, którzy dołączyli do drużyny.

Podsumowując. Ja opowiedziałem niegroźną historyjkę aby pokazać, że jedna z moich niewielu (w sumie na przestrzeni tych czterech lat było ich literalnie kilka) aktywnych i bezpośrednich ingerencji w bieżącą politykę sportową była obliczona na poprawienie planowania, przewidywalności i stabilności zarządzania, a Pan z niej zrobił dowód na moje emocjonalne rozchwianie i podejmowanie decyzji pod wpływem impulsu.

I tak to sobie leci.

PS. I prosiłbym o to abyśmy nie wchodzili teraz w dyskusję czy zakontraktowanie konkretnie Elvisa miało sens. Po fakcie łatwo stwierdzić, że nie miało. Nie o tym jednak jest ten wpis.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5806
Stary 05.11.2024, 18:57
Obserwator napisał(a):Wyświetl post
Strategia niekomentowania najróżniejszych koncepcji i teorii dotyczących mojego pobytu w piłkarskiej Wiśle (przyjęta po to aby w żadnym przypadku nie szkodzić i nie psuć atmosfery wokół klubu mimo oczywistego dyskomfortu z mojej strony) wymaga odporności przy czytaniu tego typu tekstów. Nie pozwolę sobie więc i tym razem wejść w precyzyjną polemikę.
Co automatycznie dyskwalifikuje możliwość podjęcia jakiejkolwiek sensownej polemiki wychodzącej poza ogólniki i...

Cytat:
Nawet widząc takie egzotyczne zestawienia jak poniżej w których wymienia mnie Pan jednym tchem z trzema urzędującymi dłużej bądź krócej prezesami zarządu spółki.
...zrównanie Pana pod tym względem z wyżej wymienionymi trzema panami. Oraz kolejnymi. I całą radą nadzorczą.

Że Pan sobie w ten sposób nie pomaga - nie moja wina, tylko wina Pańskiej, jak Pan już słusznie zauważył, niezbyt trafnej strategii.

Inaczej rzecz ujmując, dopóki Pan nie wejdzie w "precyzyjną polemikę", wykazując, że coś było inaczej niż zostało przekazane na zewnątrz, ponosi Pan pełną odpowiedzialność za decyzje, które firmował Pan swoim podpisem jako współwłaściciel i członek rady nadzorczej spółki. Sorry, tak to działa.

Więc przypomnijmy podstawowe fakty:
- praktycznie każda decyzja o charakterze sportowym była ówcześnie zastrzeżona w statucie jako wymagająca zgody rady nadzorczej,
- praktycznie każda decyzja dotycząca wyboru zarządu i głównych kierunków działania spółki była ówcześnie zastrzeżona w statucie jako wymagająca zgody rady nadzorczej lub walnego zgromadzenia.

Jeśli zatem prawdą jest, że na wszystko się Pan w głosowaniach ostatecznie zgadzał, to ponosi Pan za to współodpowiedzialność. I naprawdę nie obchodzi mnie czy robił Pan z pełnym przekonaniem, czy też Pan głosował, ale się nie cieszył/uśmiechał. Jeśli Pan zagłosował, to przyłożył Pan cegiełkę to tych wszystkich decyzji, które ostatecznie okazały się błędne. Teraz zostaje Panu tylko narracja, że "to nie do końca tak". Na koniec liczy się tylko to, co Pan zrobił albo czego nie zrobił, a mógł. Nikt z Pana nie zdejmie za to odpowiedzialności tylko dlatego, że prywatnie uważał Pan inaczej. Trzeba było chociaż głosować inaczej... Ja rozumiem, że w korporacjach to tak działa - ma nawet nazwę - rozmycie odpowiedzialności. To nie ja. To wszyscy. Na mnie to nie działa - Pan podpisał, Pan bierze to teraz na klatę albo pokazuje, że jednak nie podpisał.

Cytat:
Zastanawiam się wprawdzie czy nie boi się Pan, że budowanie daleko idących tez o sposobie zarządzania Wisłą i wpływu konkretnych osób na poszczególne aspekty jej działalności na podstawie deklaracji i opisów jednej tylko osoby (bo o ile wiem wszystkie pozostałe póki co milczą w tym aspekcie) mocno wartość tak zbudowanych teorii podważa? Najwyraźniej się Pan nie boi.
Czy miałem pewne wątpliwości? Tak.
Czy się nie boję? Nie.
Czy na podstawie opisów jednej osoby? Nie, absolutnie nie. Śledzę i śledziłem od lat wypowiedzi wszystkich zaangażowanych osób - na tyle, na ile każda z nich dawała mi na to szansę. Wielokrotnie słuchałem także Pańskich wypowiedzi (przed i po wyjściu z zaangażowanie w Wiśle), czytałem Pańskie wypowiedzi tutaj itp. Uczestniczyłem też w głosowaniach na walnym, czytałem ich wyniki i nawet byłem na tej podstawie wykoncypować choćby to kto kiedy jak głosował. Z waszymi pakietami akcji to naprawdę nie było nic szczególnie trudnego.

Cytat:
Zastanawiam się też, czy nie przemknęło Panu przez głowę, że tłumaczenie (bo tak ja bym swoje wypowiedzi nazwał) decyzji podejmowanych w aspekcie sportowym mogło wynikać z podstawowej lojalności wobec partnerów biznesowych, a niekoniecznie z chęci obrony skutków tych decyzji, jak Pan to nazwał? Najwyraźniej nie przemknęło.
Szczerze? Przeszło mi to przez myśl parę razy. Ale, tak prywatnie, nie wiem co dla mnie byłoby gorsze - świadome poparcie ówczesnych błędnych decyzji czy koślawa próba usprawiedliwienia się teraz na zasadzie wiem, ale nie powiem. Jeśli było inaczej, to zaiste - wolałbym jednak nie być oszukiwanym przez gładkie słówka kierowane do opinii publicznej, które jakoby nie miały oparcia w rzeczywistości - bo tak musiałbym odebrać teraz wyjaśnienie, że było zupełnie inaczej niż "sprzedawano" to opinii publicznej, w tym sociosom i akcjonariuszom spółki, a do obu kręgów się akurat wtedy zaliczałem.

Innymi słowy, wolę nie dopuszczać do siebie myśli, że w imię lojalności wobec partnerów biznesowych robiliście mnie w [tu wstawić odpowiednie słowo]... Ja to "tłumaczenie" świadomie odrzucam od siebie, bo go nie akceptuję.

Cytat:
O ile nad moimi pytaniami, rozumieniem moich wypowiedzi, filozofią zarządzania, odpowiedzialnością i jej stopniem można dyskutować godzinami, o tyle pisząc, że zarządzanie klubem w sezonie 21/22 w jakimkolwiek punkcie czasu uważałem za książkowe i tak je opisywałem zakrzywia Pan rzeczywistość. Nigdy się nawet nie zbliżyłem to takiego stwierdzenia. Było wręcz odwrotnie (choć nigdy w publicznych dywagacjach, to fakt).
To stwierdzenie wprost pochodzi ze spotkania, które Pan i JK odbyliście z sociosami po spadku. Pan był zresztą tym "oficjalnym", o ile pamiętam JK tylko się tam pojawił jako uzupełnienie. Kiedyś było nawet nagranie z tego spotkania, zarząd socios powinien je mieć, proszę sobie odwinąć jeśli chce Pan sobie dokładnie prześledzić przebieg kto powiedział, co powiedział, kiedy powiedział i, co najważniejsze, jaka była Pana reakcja na te stwierdzenia.

Cytat:
(choć o ile ja pamiętam to zwykle było to podręcznikowe a nie książkowe zarządzanie)
A to odwołuję. To zmienia wszystko...

Cytat:
Jest tylko jedna osoba, którą znam i która dość często używała i używa (...) tego typu stwierdzeń
Pan w tym spotkaniu uczestniczył, był głównym prowadzącym i spokojnie się pod tą tezę co najmniej podpiął, a już na pewno na tym spotkaniu jej nie skontrował.

A, no tak. Zapomniałem:
Cytat:
Było wręcz odwrotnie (choć nigdy w publicznych dywagacjach, to fakt).
To jest dla mnie z całego tego potoku słów nie-precyzyjnej polemiki kluczowy fragment.

Proszę więc mnie, szaraczka, oświecić, jak mam traktować poważnie deklarację, że prywatnie gdzieś Pan się z tym nie zgadzał, ale kiedy "pewna osoba" stojąc obok Pana wygłosiła to na oficjalnym spotkaniu do sociosów po spadku, to akurat wtedy nie znalazł Pan w sobie wystarczająco dużo siły, żeby powiedzieć, że jednak niekoniecznie tak było? Lojalność ponad wszystko? Ponad każdą głupotę wciskaną ludziom?

Znowu - firmował Pan to twierdzenie własną osobą na tym spotkaniu. Jak rozumiem - twierdzenie, z którym się Pan - jak się okazuje dzisiaj(!) - absolutnie nie zgadzał.

Pan myśli, że w ten sposób w jakiś sposób obroni Pan swoje ówczesne postępowanie? Że zmieni Pan moją (prywatną) opinię co do tego, czy i w jaki sposób przyłożył się Pan do tego, co się potem stało i moją opinię na temat tego, czy dawał Pan w związku z tym większą rękojmię od wspomnianej trójki na to, że byłoby lepiej?

Bo gdzieś wewnętrznie uważał Pan inaczej, ale nigdy nie dał ku temu jasnego, mniej lub bardziej zewnętrznego wyrazu, czy to w głosowaniu, czy to w publicznych rozmowach, tudzież wypowiedziach.

No nie, sorry, nie udało się. Jeśli bliżej nieokreślona lojalność była dla Pan ważniejsza od dobra spółki, to sorry, to nie są żadne kwalifikacje, które by mnie przekonały, że za Pana rządów byłoby zauważalnie lepiej.

Ta błędnie interpretowana lojalność była zresztą praprzyczyną tego, gdzie Wisła jest teraz. Sprawiała, że nikt nigdy nie powiedział głośnego stop, kiedy była taka trzeba. Wliczając w to Pana. Ale to temat na inną bajkę.

Cytat:
Bardzo proszę o nie przypisywanie mi nie moich opinii.
Sorry, wybrał Pan strategię taką, że wszystko będzie przypisywane (m.in.) Panu, bo nigdy Pan głośno nie zaprotestował.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5807
Stary 05.11.2024, 19:02
brawo

należy też dodać wyjątkowo hardy, butny i nie na miejscu ton głosu podczas pouczania pytających na konferencji po spadkowej...
Odpowiedz cytując
PabloTS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków Pszona (AD1968)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5808
Stary 05.11.2024, 19:35
emjot napisał(a):Wyświetl post
no to sobie odpuść po dobroci radzę
ja przez przypadek oglądnąłem w TVP Sport z 50 min.meczu z Jastrzębiem

nazwać to kopaniną to byłoby jednak przeszacowanie umiejętności kopaczy, trenera ...
nie widziałem dużej różnicy między tym meczem a Wisły w Łęcznej
wazne są tylko te dni na które czekamy"
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5809
Stary 05.11.2024, 19:40
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Królewski i pragmatyczne myślenie o piłce. Nie powiem, odważna teza.
Ten pragmatyzm widzimy od blisko 6 lat i nagle chłop się obudzi? Koń by się uśmiał.
Mamy płynność do końca roku? To k.urwa kawał czasu dobrobytu przed Wisłą..
Odpowiedz cytując
PAWEŁ
Senior Member
 
Od: 09.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5810
Stary 05.11.2024, 19:59
@ MaLk
Jak Ty mi teraz zaimponowałeś
Odpowiedz cytując
Obserwator
Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5811
Stary 06.11.2024, 00:12
Po przeczytaniu odpowiedzi już zabierałem się za polemikę i tłumaczenie jak różne jest realne życie w ciałach korporacyjnych od potocznych wyobrażeń, ale w sumie oczywistą prawdą są między innymi zdania, że

MaLk napisał(a):
Ta błędnie interpretowana lojalność była zresztą praprzyczyną tego, gdzie Wisła jest teraz. Sprawiała, że nikt nigdy nie powiedział głośnego stop, kiedy była taka trzeba. Wliczając w to Pana. Ale to temat na inną bajkę.

Sorry, wybrał Pan strategię taką, że wszystko będzie przypisywane (m.in.) Panu, bo nigdy Pan głośno nie zaprotestował.
Ewentualnie wszystkie inne dyskusje można podsumować tak jak naszą poprzednią wymianę opinii, że będąc wewnątrz firmowałem to swoim nazwiskiem. Takie są niestety fakty dlatego jak Pan to określił wypada wziąć to na klatę. Co zresztą publicznie zrobiłem już nie raz przyjmując odpowiedzialność za tą katastrofę jakiej byłem częścią.

Dlatego przyznaję to raz jeszcze żeby nie było wątpliwości.

Napisałem co napisałem bo uważam, że twierdzenie iż ja coś uważałem i opisywałem jako książkowe na podstawie tego, że byłem obecny gdy ktoś używał takich stwierdzeń nie jest uczciwe.

Nie zgadzam się też z zarzutem, że tłumaczenie tego z czego wzięły się pewne decyzje może być uznane za perfidne kłamstwo. Na ile ja pamiętam starałem się po prostu przedstawić z czego wzięły się obiektywnie złe działania. Nie mówiłem nieprawdy. To jednak co innego.

I jeszcze

MaLk napisał(a):
Pan myśli, że w ten sposób w jakiś sposób obroni Pan swoje ówczesne postępowanie? Że zmieni Pan moją (prywatną) opinię co do tego, czy i w jaki sposób przyłożył się Pan do tego, co się potem stało i moją opinię na temat tego, czy dawał Pan w związku z tym większą rękojmię od wspomnianej trójki na to, że byłoby lepiej?
Szczerze? Nie myślę. Poza tym sądzę, że akurat Pan ma zdanie gruntownie wyrobione. Ale może uda mi się coś poprawić w szerszym zakresie i choć trochę zmyć tę plamę. Przy czym nie poprzez pisanie czegokolwiek, a poprzez realne działanie. Napisałem co napisałem z powodów o których powyżej, a nie po to aby zmieniać czyjeś zdanie. Osobiście uważam, że mam pewien dług do spłacenia (choćby w swoich oczach) i dlatego staram się coś pomóc pro bono w stowarzyszeniu. Za jakiś rok, może dwa przyjdzie moment kiedy uznam dług przynajmniej częściowo za spłacony w możliwym dla mnie realnie zakresie i wtedy przyjdzie czas na zamknięcie tej przygody oraz podsumowanie realnych działań i ich efektów.
Odpowiedz cytując
Obserwator
Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5812
Stary 06.11.2024, 00:29
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):
należy też dodać wyjątkowo hardy, butny i nie na miejscu ton głosu podczas pouczania pytających na konferencji po spadkowej...
100% racji. Niestety.

Mam taką wadę, że reaguję w ten sposób w określonych sytuacjach i potem nie da się już tego odkręcić. Dlatego całkowicie nie nadaję się do projektów nazwijmy to politycznych w których kluczowa jest opinia publiczna i takie nieprofesjonalne zachowania są dyskwalifikujące.

Przeprosiłem już za to publicznie kilka razy, ale oczywiście mogę przeprosić raz jeszcze.

Ta konferencja to zresztą pewnie najczarniejszy moment mojej przygody w Wiśle. Jako grupa wyszliśmy na grono delikatnie to ujmując inteligentnych inaczej a ja dodatkowo dałem popis bufonady. Najgorsze, że to nie dziennikarze i tym bardziej nie kibice jako całość byli przyczyną mojej frustracji. Boli tym bardziej, że to pozamiatało moją pozycję również wewnątrz i przełożyło się na dalsze wydarzenia. Nie da się tego usprawiedliwić.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5813
Stary 06.11.2024, 08:01
Dziękuje. Lepsze to niż słynne "zajebałem".
Nie mówiąc o X-wej (dawniej twitter) wiadomej twórczości.

Kibicuje Panu w TS-ie
Odpowiedz cytując
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5814
Stary 06.11.2024, 08:05
Obserwator napisał(a):Wyświetl post
100% racji. Niestety.

Mam taką wadę, że reaguję w ten sposób w określonych sytuacjach i potem nie da się już tego odkręcić. Dlatego całkowicie nie nadaję się do projektów nazwijmy to politycznych w których kluczowa jest opinia publiczna i takie nieprofesjonalne zachowania są dyskwalifikujące.
waść też na spektrum?
Odpowiedz cytując
pchelas
Senior Member
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5815
Stary 06.11.2024, 11:51
Ja również dziekuje:
@Malk - za rozsądne ubranie w słowa tego co czuje wielu kibiców.
@Obserwator - za dialog, refleksje i samokrytykę - szkoda, że Tańczący z Głośnikami nie w sobie krzty takowej.
Ostatnio edytowane przez pchelas : 06.11.2024 o godz. 12:19.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5816
Stary 06.11.2024, 16:46
Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałem polemikę @Malk i @Obserwator.
Proszę jednak o doprecyzowanie następującej kwestii:

Obserwator napisał(a):Wyświetl post

Mam taką wadę, że reaguję w ten sposób w określonych sytuacjach i potem nie da się już tego odkręcić. Dlatego całkowicie nie nadaję się do projektów nazwijmy to politycznych w których kluczowa jest opinia publiczna i takie nieprofesjonalne zachowania są dyskwalifikujące.
Dostrzegam brak logiki w tym tłumaczeniu. Wspomniał Pan, że na słynnej konferencji brak "manifestowania" swojego spojrzenia powodowany był lojalnością wobec pozostałych wspólników oraz dbaniem o wizerunek publiczny klubu. To jest poniekąd zrozumiałe, bo łatwo wyobrazić sobie jaką jatkę miałyby media widząc publiczną kłótnię udziałowców.
Ale to jest właśnie postawa "polityczna"!
Milczenie (ze względu na opinię publiczną), które w tej sytuacji traktowane było jako akceptacja i pokazanie, nawet fasadowe, że jesteście jednością toć... czysta polityka. Zycie pokazuje, że do rzadkości należą otwarte spotkania polityków tej samej opcji , na których można zaobserwować wzajemne "podgryzanie". Bo to jest właśnie strasznie "niepolityczne". Oczywiście, jeśli ktoś ma na tyle odwagi, to może otwarcie wyrazić swój pogląd ale ponosi ryzyko, że będzie oceniony albo jako bohater albo jako błazen. Tego nigdy się nie wie, to wychodzi po jakimś czasie. Wiemy jednak, że co do zasady, wspólne stanowisko uzgadnia się na zamkniętych posiedzeniach. A w przypadku dużej rozbieżności zawsze można pokazać swoje votum separatum, np poprzez nieobecność na konferencji...

Wiec na czym polega ta Pana "wada"?
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5817
Stary 07.11.2024, 10:59
Nie zgodzę się z tym, że trio co do ogółu było jakieś zakłamane i fałszywe. Po prostu sam pomysł prowadzenia klubu przez 3 osoby był bez sensu, tragiczny. Trudno, szczególnie w takiej sytuacji w jakiej była Wisła, aby 3 osoby i to z różnych bajek, bez doswiadczenia w ratowaniu trupów/prowadzeniu klubu sportowego, mogły bez jakichś tarć doprowadzić projekt pt Wisła do sukcesu.
To, że przez kilka lat np TJ przytakiwał głową na decyzje, które by zrobił inaczej, tak samo JB czy JK przytakiwali głową na to co sami zrobili by inaczej, nie oznacza jakiegoś zakłamania i kurestwa. Po prostu trudno wyobrazić sobie aby w takiej trzyosobowej demokracji, wszystko było cacy, jednomyślne i tak samo trudno wyobrazić sobie aby publicznie ta trójka się przepychała i kłóciła przed kamerami. Było niby trio ale przekaz musiał dla ogółu, oficjalnie wychodzić takie, że wszyscy na wszystko się zgodzili, bo inaczej to by wyglądało dziwnie.

Niemnie, jak wiemy po czasie, tarcia w środku ciągle były i to pokazuje, że mimo przekazu oficjalnego, jaki był wypuszczany do ludzi, decyzje nie były jednomyślne, nie było też jednego pomysłu co do ogólnej drogi jaką ma obrać Wisła - a to pokazuje, że prawdę mówi TJ czy JK w zakresie tego, że "ja co prawda głowa przytakiwałem ale miałem inne zdanie i inne pomysły".

Także od tej strony to bym się nie czepiał i żalu nie miał. Żal to jedynie można mieć do tego jak ostatecznie Wisła wylądowała
TJ - wydaje się człowikiem najbardziej ogarniętym z trio, profesjonalnym
JB - nawet te jego słynne zajebałem pokazuje, że żal mu było, skruchę wykazał a usunięcie się ostatnio w cień pokazuje, że nie jest to pajac bo jak mu nie wychodziło to ostatecznie się zamknął i nie świruje pawiana
JK? Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy, atencjusz, wizjoner, zwykły pajac ze spektrum. Niestety z całego trio Wisła trafiła w najgorsze ręce. W ręce bajkopisarza, który koniec końców dla jakichś swoich interesów przejął samodzielne stery. Pajac, który generalnie jak sam mówi komunikowac się nie umie, jemu zwisa zdanie innych ludzi bo nie ma emocji ale jak trzeba było przejąć klub to wiedział kiedy emocje pokazać, popłakać albo po Moskalu też wiedział jak i gdzie zapłakać... W maipulowaniu ekspert, w prowadzeniu klubu amator. Tak trafiliśmy.

Nawet nie dziwi mnie, że za trio miotaliśmy się od ściany do ściany bo jednak były 3 głowy i każdy mógł mieć prywatnie inną wizję, jeśli dany sposób prowadzenia klubu okazywał się klapą, trener niewypałem to pewnie ktoś z trio mówił "teraz zróbmy bardziej po mojemu" i tak to szło. Dziwne jest natomiast, że już rządząc w pojedynkę nadal co pół roku się miotamy od ściany do ściany. To już źle wróży i naszym dowodzącym atencjuszu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5818
Stary 07.11.2024, 11:48
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post

Także od tej strony to bym się nie czepiał i żalu nie miał. Żal to jedynie można mieć do tego jak ostatecznie Wisła wylądowała .
I to jest, niestety, główna i bolesna przyczyna tej dyskusji.

Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
JK? Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy, atencjusz, wizjoner, zwykły pajac ze spektrum. Niestety z całego trio Wisła trafiła w najgorsze ręce. W ręce bajkopisarza, który koniec końców dla jakichś swoich interesów przejął samodzielne stery. Pajac, który generalnie jak sam mówi komunikowac się nie umie, jemu zwisa zdanie innych ludzi bo nie ma emocji ale jak trzeba było przejąć klub to wiedział kiedy emocje pokazać, popłakać albo po Moskalu też wiedział jak i gdzie zapłakać... W maipulowaniu ekspert, w prowadzeniu klubu amator. Tak trafiliśmy.
Ta opinia jest brutalna i prawdziwa, niestety.
Dodam jeszcze, że zarządzanie prowadzone jest głównie przez "zagadywanie" tematów i problemów a w tej materii JK przebił nawet łaskawie nam urzędującego marszałka sejmu. A to wydawało mi się niemożliwe
Przyznam też, że ja sam, przez pierwszy rok urzędowania naszego Prezeska dałem się zwieść ...

A teraz fakt pierwszy:
Nasz klub ekonomicznie dalej na minusie.
Oczywiście wielu będzie twierdzić, ze już za chwilę, za momencik awansujemy i wyjdziemy na prostą...
Wierzycie w to?

I fakt drugi:
Firma Prezeska od wielu lat także na minusie
Oczywiście wielu będzie twierdzić, że już za chwilę , za momencik, zaczną sprzedawać te wszystkie "datadrajweny" i będzie Ameryka...
Wierzycie w to?
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5819
Stary 07.11.2024, 12:10
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
JK? Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy, atencjusz, wizjoner, zwykły pajac ze spektrum. Niestety z całego trio Wisła trafiła w najgorsze ręce. W ręce bajkopisarza, który koniec końców dla jakichś swoich interesów przejął samodzielne stery. Pajac, który generalnie jak sam mówi komunikowac się nie umie, jemu zwisa zdanie innych ludzi bo nie ma emocji ale jak trzeba było przejąć klub to wiedział kiedy emocje pokazać, popłakać albo po Moskalu też wiedział jak i gdzie zapłakać... W maipulowaniu ekspert, w prowadzeniu klubu amator. Tak trafiliśmy.
To niestety prawda. Dodałbym jeszcze jedno: Królewski nie przejął Wisły bo musiał, tylko dlatego że chciał.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5820
Stary 07.11.2024, 18:18
Dlaczego uważacie, że Kubuś i rodzina są w czymkolwiek lepsi od Królewskiego? Przypominam, że spadliśmy za czasów Kubusia i prezesa Dawida. A padalec zaczął brylować w 1 lidze. Błaszczykowscy = spadek i burdel w finansach. Jakieś pozytywy?
Padalec tak samo, ale miał trochę szczęścia i zdobyliśmy PP.
Ja tam zawsze byłem za polityką finansową (bo co do sportowej to nasze typy trenerów i zawodników były niestety w większości dość słabe), którą prowadziliśmy na początku jak nam się d.upa paliła.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:14.