
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#5791
|
|
W tym poście o Red Bullu widziałem, że właśnie z Inpostem biją się o Cracovię.
Wiadomo, że to tylko plotka, ale jeśli rzeczywiście JK w sposób lekceważący podszedł do rozmów z którąkolwiek z tych firm (którym taki Synerise może ewentualnie buty czyścić), to nie wiem kto by tu musiał przyjść, żeby potraktował go poważnie. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#5792
|
|
https://grantthornton.pl/publikacja/...zon-2023-2024/
Jarek rzecz jasna na tt komentuje, że wydatki są źle policzone i raport jest bez sensu 😉 |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Online |
#5793
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#5794
|
|
Ciekawe, ze na place zawodnikow wydajemy okolo polowy przychodow klubu... Gdzie sie podziewa druga polowa, ze notujemy tak dramatyczne straty?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#5795
|
|
Po jaki guzik inpostowi klub w Polsce? Mają tu już bardzo mocną pozycję. Oni teraz wchodzą na rynki zagraniczne i np. sponsoring w Newcastle, aby być widocznym w UK.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#5796
|
|
Nie wiem jak traktować te ploty o inposcie alboa RB w sąsiadce. Mam nadzieję że tak samo jak wszystkie ploty o szejkach u nas
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#5797
|
|
Wieczysta to może nie, bo mimo wszystko Kwiecień to nie jest zawodnik takiego kalibru, żeby bić się w przeciągu powiedzmy 5 lat o mistrzostwo Polski. Praktycznie zerowa baza kibicowska, a na poziomie tego Top 6 Ekstraklasy marketingowo klub też się musi jakoś spinać, żeby nie trzeba było dopłacać do interesu kilkunastu baniek rocznie.
Jeśli sąsiadka zyskałaby sponsora kalibru RB (w co też średnio wierzę), to sportowo nie będziemy mieć do nich podjazdu przez lata. Zasobność takiego sponsora jest w zasadzie nieograniczona jak na realia finansowe naszej piłki nożnej. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#5798
|
w IV lub niżej to nie sądzę ![]() w I być może o ile w niej będziemy nadal gnić ![]()
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#5799
|
Poza tym brak wymagającej bazy kibicowskiej to też w pewien sposób mniejsza presja. Taki Raków przecież nie ma stadionu na 30k a obstawiam, że jeszcze 10 lat temu na ich mecze w okręgówce to chodziło po 50 osób max, a teraz proszę bardzo. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Offline |
#5800
|
|
Przecież to jakiś losowy żyd napisał sobie z dupy na twitterze o red bullu i inpoście a tutaj dywagacje jakby to było na poważnie.
Proszę cię, wiadomo że konkurencji nie można lekceważyć, ale obecnie gnijąc 3 rok w 1 lidze nie mając wielkich perspektyw na awans frekwencyjnie jest to nasz drugi najlepszy sezon od otwarcia nowego stadionu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2024
Offline |
#5801
|
|
A Wy myślicie, że jak RB przejmuje klub to zostawia wszystko tak jak jest? Przecież ich cały mizerny (nie oszukujmy się) dorobek historyczny poszedłby w niepamięć, bo każdy klub spod szyldu RB zmienia automatycznie herb, zmienia barwy i odcina się od tradycji. W Niemczech wyszło im dopiero z Lipskiem, a nie z Monachium, Dortmundem, Frankfurtem albo nawet Kolonią tylko w regionie, gdzie nie było dużego zaplecza kibicowskiego i sukcesów sportowych, czyli w byłym NRD. Skoro RB taki bogaty to czemu nie zainteresuje się chociażby klubami z Grecji, Rumuni lub Portugalii, gdzie ekspozycja marketingowa jest o wiele większa tylko w Polsce?
U nas to oni sobie mogą odbudowywać Hutnika Warszawa albo Stomil Olsztyn, a nie klub z jakąś utartą mentalnością. Żaden kibic by nie zgodził się na takie sztuczne pompowanie wartości klubu takimi kuchennymi drzwiami. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#5802
|
![]() ja przez przypadek oglądnąłem w TVP Sport z 50 min.meczu z Jastrzębiem nazwać to kopaniną to byłoby jednak przeszacowanie umiejętności kopaczy, trenera ... ![]()
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#5803
|
|
Otoczka spotkań też jest niepowtarzalna, brakuje tylko grilla rozpalonego przy trybunie. Najlepsza jest ich trybuna VIP
![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Member
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#5804
|
|
|
Strategia niekomentowania najróżniejszych koncepcji i teorii dotyczących mojego pobytu w piłkarskiej Wiśle (przyjęta po to aby w żadnym przypadku nie szkodzić i nie psuć atmosfery wokół klubu mimo oczywistego dyskomfortu z mojej strony) wymaga odporności przy czytaniu tego typu tekstów. Nie pozwolę sobie więc i tym razem wejść w precyzyjną polemikę. Nawet widząc takie egzotyczne zestawienia jak poniżej w których wymienia mnie Pan jednym tchem z trzema urzędującymi dłużej bądź krócej prezesami zarządu spółki.
MaLk napisał(a):
Zastanawiam się też, czy nie przemknęło Panu przez głowę, że tłumaczenie (bo tak ja bym swoje wypowiedzi nazwał) decyzji podejmowanych w aspekcie sportowym mogło wynikać z podstawowej lojalności wobec partnerów biznesowych, a niekoniecznie z chęci obrony skutków tych decyzji, jak Pan to nazwał? Najwyraźniej nie przemknęło. Pierwsze wyżej zadane pytanie odnosi się do pierwszego fragmentu poniższego cytatu a drugie do kolejnych zdań. To co skłoniło mnie do napisania tego wpisu to jednak kwestia fragmentu końcowego. MaLk napisał(a):
Jest tylko jedna osoba, którą znam i która dość często używała i używa tego typu stwierdzeń (choć o ile ja pamiętam to zwykle było to podręcznikowe a nie książkowe zarządzanie) i to nie jestem ja. Bardzo proszę o nie przypisywanie mi nie moich opinii. Jako bonus zdradzę też, że w mojej ocenie stwierdzenia o podręcznikowym zarządzaniu nie były wykorzystywane po to aby usprawiedliwiać podjęte wtedy decyzje (choć oczywiście pośrednio na to wychodzi), ale przede wszystkim po to aby uzasadnić podejście, nazwijmy to, niestandardowe do zarządzania klubem. Bez względu jednak na interpretację to nie były moje sformułowania i bardzo bym prosił aby nie ubarwiać negatywnych opinii na mój temat takimi dodatkami. |
||
|
|
Member
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#5805
|
|
Karherop napisał(a):
Z Pana wpisu wygląda jakbym ni stąd ni z owąd wpadł do działu sportowego, zabrał ich na impulsowe zakupy do sklepu z zawodnikami i tam pod wpływem emocji zakontraktował Elvisa za abstrakcyjne pieniądze. Tymczasem w rzeczywistości wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Na przełomie stycznia i lutego 2022 byłem jedyną w tzw. gronie decyzyjnym osobą uważającą, że drużyna po sprzedaży Yawa i Aschrafa jest po prostu słaba (dominująca wtedy narracją było, że mamy drużynę na górną połowę tabeli, a jedynym problemem jest nie dający sobie rady trener). Ponieważ tak uważałem wysłałem prośbę do działu sportowego o przygotowanie opcji wzmocnienia drużyny na tu i teraz na wypadek gdyby jednak moja opinia zdobyła z czasem więcej zwolenników. Chodziło o to aby potem nie wykonywać rozpaczliwych ruchów pod koniec okienka tylko mieć przygotowane rozwiązania. Jak wiadomo po zmianie trenera koncepcja wzmocnienia drużyny zdobyła szerokie poparcie. Jednym z efektów wcześniejszych i zleconych przeze mnie przygotowań była kandydatura Elvisa. Nie była ona wtedy ani jedyna ani nawet (o ile pamiętam) najbardziej rekomendowana. Sprawy potoczyły się tak, że kilka tygodni później Elvis rzeczywiście został zakontraktowany, ale działania ratunkowe dotyczyły przecież nie tylko jego ale kilku nowych piłkarzy, którzy dołączyli do drużyny. Podsumowując. Ja opowiedziałem niegroźną historyjkę aby pokazać, że jedna z moich niewielu (w sumie na przestrzeni tych czterech lat było ich literalnie kilka) aktywnych i bezpośrednich ingerencji w bieżącą politykę sportową była obliczona na poprawienie planowania, przewidywalności i stabilności zarządzania, a Pan z niej zrobił dowód na moje emocjonalne rozchwianie i podejmowanie decyzji pod wpływem impulsu. I tak to sobie leci. PS. I prosiłbym o to abyśmy nie wchodzili teraz w dyskusję czy zakontraktowanie konkretnie Elvisa miało sens. Po fakcie łatwo stwierdzić, że nie miało. Nie o tym jednak jest ten wpis. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Online |
#5806
|
||||||||
Cytat:
Że Pan sobie w ten sposób nie pomaga - nie moja wina, tylko wina Pańskiej, jak Pan już słusznie zauważył, niezbyt trafnej strategii. Inaczej rzecz ujmując, dopóki Pan nie wejdzie w "precyzyjną polemikę", wykazując, że coś było inaczej niż zostało przekazane na zewnątrz, ponosi Pan pełną odpowiedzialność za decyzje, które firmował Pan swoim podpisem jako współwłaściciel i członek rady nadzorczej spółki. Sorry, tak to działa. Więc przypomnijmy podstawowe fakty: - praktycznie każda decyzja o charakterze sportowym była ówcześnie zastrzeżona w statucie jako wymagająca zgody rady nadzorczej, - praktycznie każda decyzja dotycząca wyboru zarządu i głównych kierunków działania spółki była ówcześnie zastrzeżona w statucie jako wymagająca zgody rady nadzorczej lub walnego zgromadzenia. Jeśli zatem prawdą jest, że na wszystko się Pan w głosowaniach ostatecznie zgadzał, to ponosi Pan za to współodpowiedzialność. I naprawdę nie obchodzi mnie czy robił Pan z pełnym przekonaniem, czy też Pan głosował, ale się nie cieszył/uśmiechał. Jeśli Pan zagłosował, to przyłożył Pan cegiełkę to tych wszystkich decyzji, które ostatecznie okazały się błędne. Teraz zostaje Panu tylko narracja, że "to nie do końca tak". Na koniec liczy się tylko to, co Pan zrobił albo czego nie zrobił, a mógł. Nikt z Pana nie zdejmie za to odpowiedzialności tylko dlatego, że prywatnie uważał Pan inaczej. Trzeba było chociaż głosować inaczej... Ja rozumiem, że w korporacjach to tak działa - ma nawet nazwę - rozmycie odpowiedzialności. To nie ja. To wszyscy. Na mnie to nie działa - Pan podpisał, Pan bierze to teraz na klatę albo pokazuje, że jednak nie podpisał. Cytat:
Czy się nie boję? Nie. Czy na podstawie opisów jednej osoby? Nie, absolutnie nie. Śledzę i śledziłem od lat wypowiedzi wszystkich zaangażowanych osób - na tyle, na ile każda z nich dawała mi na to szansę. Wielokrotnie słuchałem także Pańskich wypowiedzi (przed i po wyjściu z zaangażowanie w Wiśle), czytałem Pańskie wypowiedzi tutaj itp. Uczestniczyłem też w głosowaniach na walnym, czytałem ich wyniki i nawet byłem na tej podstawie wykoncypować choćby to kto kiedy jak głosował. Z waszymi pakietami akcji to naprawdę nie było nic szczególnie trudnego. Cytat:
Innymi słowy, wolę nie dopuszczać do siebie myśli, że w imię lojalności wobec partnerów biznesowych robiliście mnie w [tu wstawić odpowiednie słowo]... Ja to "tłumaczenie" świadomie odrzucam od siebie, bo go nie akceptuję. Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
A, no tak. Zapomniałem: Cytat:
Proszę więc mnie, szaraczka, oświecić, jak mam traktować poważnie deklarację, że prywatnie gdzieś Pan się z tym nie zgadzał, ale kiedy "pewna osoba" stojąc obok Pana wygłosiła to na oficjalnym spotkaniu do sociosów po spadku, to akurat wtedy nie znalazł Pan w sobie wystarczająco dużo siły, żeby powiedzieć, że jednak niekoniecznie tak było? Lojalność ponad wszystko? Ponad każdą głupotę wciskaną ludziom? Znowu - firmował Pan to twierdzenie własną osobą na tym spotkaniu. Jak rozumiem - twierdzenie, z którym się Pan - jak się okazuje dzisiaj(!) - absolutnie nie zgadzał. Pan myśli, że w ten sposób w jakiś sposób obroni Pan swoje ówczesne postępowanie? Że zmieni Pan moją (prywatną) opinię co do tego, czy i w jaki sposób przyłożył się Pan do tego, co się potem stało i moją opinię na temat tego, czy dawał Pan w związku z tym większą rękojmię od wspomnianej trójki na to, że byłoby lepiej? Bo gdzieś wewnętrznie uważał Pan inaczej, ale nigdy nie dał ku temu jasnego, mniej lub bardziej zewnętrznego wyrazu, czy to w głosowaniu, czy to w publicznych rozmowach, tudzież wypowiedziach. No nie, sorry, nie udało się. Jeśli bliżej nieokreślona lojalność była dla Pan ważniejsza od dobra spółki, to sorry, to nie są żadne kwalifikacje, które by mnie przekonały, że za Pana rządów byłoby zauważalnie lepiej. Ta błędnie interpretowana lojalność była zresztą praprzyczyną tego, gdzie Wisła jest teraz. Sprawiała, że nikt nigdy nie powiedział głośnego stop, kiedy była taka trzeba. Wliczając w to Pana. Ale to temat na inną bajkę. Cytat:
|
|||||||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#5807
|
|
brawo
należy też dodać wyjątkowo hardy, butny i nie na miejscu ton głosu podczas pouczania pytających na konferencji po spadkowej... ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków Pszona (AD1968)
Offline |
#5808
|
![]() ![]()
wazne są tylko te dni na które czekamy"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2018
Online |
#5809
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2012
Offline |
#5810
|
|
@ MaLk
Jak Ty mi teraz zaimponowałeś |
|
|
|
Member
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#5811
|
|
|
Po przeczytaniu odpowiedzi już zabierałem się za polemikę i tłumaczenie jak różne jest realne życie w ciałach korporacyjnych od potocznych wyobrażeń, ale w sumie oczywistą prawdą są między innymi zdania, że
MaLk napisał(a):
Dlatego przyznaję to raz jeszcze żeby nie było wątpliwości. Napisałem co napisałem bo uważam, że twierdzenie iż ja coś uważałem i opisywałem jako książkowe na podstawie tego, że byłem obecny gdy ktoś używał takich stwierdzeń nie jest uczciwe. Nie zgadzam się też z zarzutem, że tłumaczenie tego z czego wzięły się pewne decyzje może być uznane za perfidne kłamstwo. Na ile ja pamiętam starałem się po prostu przedstawić z czego wzięły się obiektywnie złe działania. Nie mówiłem nieprawdy. To jednak co innego. I jeszcze MaLk napisał(a):
|
||
|
|
Member
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#5812
|
|
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):
Mam taką wadę, że reaguję w ten sposób w określonych sytuacjach i potem nie da się już tego odkręcić. Dlatego całkowicie nie nadaję się do projektów nazwijmy to politycznych w których kluczowa jest opinia publiczna i takie nieprofesjonalne zachowania są dyskwalifikujące. Przeprosiłem już za to publicznie kilka razy, ale oczywiście mogę przeprosić raz jeszcze. Ta konferencja to zresztą pewnie najczarniejszy moment mojej przygody w Wiśle. Jako grupa wyszliśmy na grono delikatnie to ujmując inteligentnych inaczej a ja dodatkowo dałem popis bufonady. Najgorsze, że to nie dziennikarze i tym bardziej nie kibice jako całość byli przyczyną mojej frustracji. Boli tym bardziej, że to pozamiatało moją pozycję również wewnątrz i przełożyło się na dalsze wydarzenia. Nie da się tego usprawiedliwić. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#5813
|
|
Dziękuje. Lepsze to niż słynne "zajebałem".
Nie mówiąc o X-wej (dawniej twitter) wiadomej twórczości. Kibicuje Panu w TS-ie ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#5814
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#5815
|
|
Ja również dziekuje:
@Malk - za rozsądne ubranie w słowa tego co czuje wielu kibiców. @Obserwator - za dialog, refleksje i samokrytykę - szkoda, że Tańczący z Głośnikami nie w sobie krzty takowej.
Ostatnio edytowane przez pchelas : 06.11.2024 o godz. 12:19.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#5816
|
|
Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałem polemikę @Malk i @Obserwator.
Proszę jednak o doprecyzowanie następującej kwestii:
Ale to jest właśnie postawa "polityczna"! Milczenie (ze względu na opinię publiczną), które w tej sytuacji traktowane było jako akceptacja i pokazanie, nawet fasadowe, że jesteście jednością toć... czysta polityka. Zycie pokazuje, że do rzadkości należą otwarte spotkania polityków tej samej opcji , na których można zaobserwować wzajemne "podgryzanie". Bo to jest właśnie strasznie "niepolityczne". Oczywiście, jeśli ktoś ma na tyle odwagi, to może otwarcie wyrazić swój pogląd ale ponosi ryzyko, że będzie oceniony albo jako bohater albo jako błazen. Tego nigdy się nie wie, to wychodzi po jakimś czasie. Wiemy jednak, że co do zasady, wspólne stanowisko uzgadnia się na zamkniętych posiedzeniach. A w przypadku dużej rozbieżności zawsze można pokazać swoje votum separatum, np poprzez nieobecność na konferencji... Wiec na czym polega ta Pana "wada"? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5817
|
|
Nie zgodzę się z tym, że trio co do ogółu było jakieś zakłamane i fałszywe. Po prostu sam pomysł prowadzenia klubu przez 3 osoby był bez sensu, tragiczny. Trudno, szczególnie w takiej sytuacji w jakiej była Wisła, aby 3 osoby i to z różnych bajek, bez doswiadczenia w ratowaniu trupów/prowadzeniu klubu sportowego, mogły bez jakichś tarć doprowadzić projekt pt Wisła do sukcesu.
To, że przez kilka lat np TJ przytakiwał głową na decyzje, które by zrobił inaczej, tak samo JB czy JK przytakiwali głową na to co sami zrobili by inaczej, nie oznacza jakiegoś zakłamania i kurestwa. Po prostu trudno wyobrazić sobie aby w takiej trzyosobowej demokracji, wszystko było cacy, jednomyślne i tak samo trudno wyobrazić sobie aby publicznie ta trójka się przepychała i kłóciła przed kamerami. Było niby trio ale przekaz musiał dla ogółu, oficjalnie wychodzić takie, że wszyscy na wszystko się zgodzili, bo inaczej to by wyglądało dziwnie. Niemnie, jak wiemy po czasie, tarcia w środku ciągle były i to pokazuje, że mimo przekazu oficjalnego, jaki był wypuszczany do ludzi, decyzje nie były jednomyślne, nie było też jednego pomysłu co do ogólnej drogi jaką ma obrać Wisła - a to pokazuje, że prawdę mówi TJ czy JK w zakresie tego, że "ja co prawda głowa przytakiwałem ale miałem inne zdanie i inne pomysły". Także od tej strony to bym się nie czepiał i żalu nie miał. Żal to jedynie można mieć do tego jak ostatecznie Wisła wylądowała TJ - wydaje się człowikiem najbardziej ogarniętym z trio, profesjonalnym JB - nawet te jego słynne zajebałem pokazuje, że żal mu było, skruchę wykazał a usunięcie się ostatnio w cień pokazuje, że nie jest to pajac bo jak mu nie wychodziło to ostatecznie się zamknął i nie świruje pawiana JK? Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy, atencjusz, wizjoner, zwykły pajac ze spektrum. Niestety z całego trio Wisła trafiła w najgorsze ręce. W ręce bajkopisarza, który koniec końców dla jakichś swoich interesów przejął samodzielne stery. Pajac, który generalnie jak sam mówi komunikowac się nie umie, jemu zwisa zdanie innych ludzi bo nie ma emocji ale jak trzeba było przejąć klub to wiedział kiedy emocje pokazać, popłakać albo po Moskalu też wiedział jak i gdzie zapłakać... W maipulowaniu ekspert, w prowadzeniu klubu amator. Tak trafiliśmy. Nawet nie dziwi mnie, że za trio miotaliśmy się od ściany do ściany bo jednak były 3 głowy i każdy mógł mieć prywatnie inną wizję, jeśli dany sposób prowadzenia klubu okazywał się klapą, trener niewypałem to pewnie ktoś z trio mówił "teraz zróbmy bardziej po mojemu" i tak to szło. Dziwne jest natomiast, że już rządząc w pojedynkę nadal co pół roku się miotamy od ściany do ściany. To już źle wróży i naszym dowodzącym atencjuszu. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#5818
|
|
Dodam jeszcze, że zarządzanie prowadzone jest głównie przez "zagadywanie" tematów i problemów a w tej materii JK przebił nawet łaskawie nam urzędującego marszałka sejmu. A to wydawało mi się niemożliwe Przyznam też, że ja sam, przez pierwszy rok urzędowania naszego Prezeska dałem się zwieść ... A teraz fakt pierwszy: Nasz klub ekonomicznie dalej na minusie. Oczywiście wielu będzie twierdzić, ze już za chwilę, za momencik awansujemy i wyjdziemy na prostą... Wierzycie w to? I fakt drugi: Firma Prezeska od wielu lat także na minusie Oczywiście wielu będzie twierdzić, że już za chwilę , za momencik, zaczną sprzedawać te wszystkie "datadrajweny" i będzie Ameryka... Wierzycie w to? ![]()
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#5819
|
![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2018
Online |
#5820
|
|
Dlaczego uważacie, że Kubuś i rodzina są w czymkolwiek lepsi od Królewskiego? Przypominam, że spadliśmy za czasów Kubusia i prezesa Dawida. A padalec zaczął brylować w 1 lidze. Błaszczykowscy = spadek i burdel w finansach. Jakieś pozytywy?
Padalec tak samo, ale miał trochę szczęścia i zdobyliśmy PP. Ja tam zawsze byłem za polityką finansową (bo co do sportowej to nasze typy trenerów i zawodników były niestety w większości dość słabe), którą prowadziliśmy na początku jak nam się d.upa paliła. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|