
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Hanys
Od: 12.2003
Offline |
#5251
|
|
Cytat:
![]()
MECZE, BRAMKI, SKRÓTY WISŁY Z 20 LAT.
Ponad 1000 GB - coś potrzeba pisz na PW lub e-mail [email protected] 22 płyty DVD, a na nich cały sezon 2017/18 i 2018/19 (mecze, skróty, bramki) oddam za 100 zł + koszt wysyłki |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5252
|
|
Historia piłki nożnej, zwłaszcza polskiej, pełna jest przykładów drużyn, które miały być zbyt silne, żeby spaść. My, z szóstym budżetem, ale jednak trzy lata z rzędu walcząc o utrzymanie praktycznie do końca sezonu nawet nie jesteśmy tutaj szczególnie jaskrawym przypadkiem. Górnik Kasperczaka, Zagłębie przejmujące połowę mistrzowskich Wiślaków w 2023 r.
Jeśli ktoś ciągle wierzy w tego typu teorie, to znaczy, że historia niczego go nie nauczyła. Naszym (czyt. Królewskiego, a może nawet Kuby jako następnego w kolejce żeby to wszystko wziąć na siebie) obowiązkiem już w tej chwili jest nie opracowywanie trzyletniej strategii rozwoju klubu, tylko przygotowanie planu A/B/C co jeśli na koniec tej rundy będzie stan kryzysowy, wliczając w to i scenariusz dużej straty do miejsc barażowych, i ryzyka spadku. Ale oczywiście nie wierzę w to, że coś takiego będzie, jak przyjdzie co do czego, to znowu będzie ślepa wiara w to, że statystyki mówią, że to musi odpalić, potrzeba tylko spokoju, a jak już będzie za późno, to pospolite ruszenie i jazda bez trzymanki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5253
|
|
No ale jak to, przecież Moskal jest fachowcem od awansów? My nie awansujemy
Ostatnio edytowane przez leszekpw : 19.09.2024 o godz. 18:45.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5254
|
Jedynie Królewski uważa, że nie tylko się da, ale trzeba mu być jeszcze za to wdzięcznym. Prezesie, obudź się, nie da się tak zarządzać klubem. Nie masz czasu (bo jesteś zajęty lataniem, prowadzeniem innego biznesu czy pisaniem na X, wszystko jedno), to zamiast podpisywać kontrakt z kolejnym zawodnikiem do odbudowy, który coś wniesie do gry (o ile w ogóle) za parę miesięcy, zatrudnij kogoś, kto ma czas na pracę w klubie i jakieś pojęcie o sporcie. Tak, wiem, ze Twoim zdaniem w Polsce nie ma takich ludzi, a Ty jesteś tak zaje*isty, że jesteś nie do zastąpienia. Ani nie jesteś, ani nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wziął kogoś ogarniętego z jakiejś drugiej ligi holenderskiej, francuskiej czy innej hiszpańskiej. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5255
|
|
(tak, wiem, że to sarkazm, ale...)
Jeśli nie zrobimy w tym kierunku nic innego oprócz zatrudnienia Moskala - raczej nie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5256
|
|
No przecież było zrobione. Pozwalniani hiszpanie jak chcieli forumowicze, więcej Polaków. Jednak wyszło na to, że nie tędy droga. Z drugiej strony kto odpowiada za zjazd formy Carbo i reszty? Kto ich trenuje?
Nie stać nas na drogie transfery, a jednak Polacy w naszym zasięgu nie okazali się tacy super. Kto zawinił? 1. Trener, zjazd formy? 2. Brak skautingu na poziomie- złe transfery? 3. Obrana ścieżka, Polacy w cenie Hiszpanów jednak gorzej się prezentują?
Ostatnio edytowane przez leszekpw : 19.09.2024 o godz. 18:47.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5257
|
|
Jaki sens ma praca Królewskiego na 10 stanowiskach w Wiśle? Ano taki że jeśli ogłosi plan 20 letni, oparty na nim samym to ma pewność że mu za dwa tygodnie główna postać tego planu nie ucieknie z roboty, tak jak Rude
A tak poważnie, to jest meczennik z jakimiś problemami w głowie, który ma coś do udowodnienia sobie i światu. Niestety dla Wisły jest to sytuacja tragiczna. I w sumie kiedy najlepiej było w Wiśle? Jak było trio a nie on sam. Była chociaż jakaś burza mózgów, więcej rąk do roboty, były jakieś pomysły na oszczędzanie, zbieranie kasy, byli dyrektorzy w klubie i na początku ciekawe transfery, nawet z Kiko było dobre okienko transferowe już za Jarka, co pokazuje że im więcej ludzi do pracy tym lepiej bo każdy może swoja działkę ogarnąć. Ale o czym my mówimy, tylko zwykły idiota uważałby że właściwie sam w pojedynkę może ogarnąć tak wielki klub, a do tego mieć dwie czy ileś innych robót i być aktywnym influencerem w sieci. I to wlansie pokazuje jakie problemy w głowie musi mieć ten człowiek. Nic nie ogarnia ale z uporem maniaka idzie z tą motyka na słońce. Ba, jak ma taki za....... życiowy to nawet po meczach zamiast latać na C, do szatni albo z głośnikiem to powinien iść do domu się położyć, odpocząć zamiast marnować czas. No ale on musi być wszędzie bo po pierwsze lans a bez niego nic się odbywać nie może. Chłop emocjonalnie zaangażowany, a tam gdzie emocje tam głową dobrych decyzji nie podejmuje czy to w biznesie czy w miłości
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 19.09.2024 o godz. 18:52.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5258
|
|
Zaczyna się syndrom oblężonej twierdzy... Ten gość robi się coraz bardziej żałosny z każdym tygodniem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#5259
|
Serio walmy już w tą 4 ligę bo szkoda czasu oraz nerwów naszych jak i jego. Bez długów może ktoś z hajsem i łbem na karku będzie się chciał za to wziąć. Będą nas cisnac, że to nie ta Wisła? A Widzew ktoś ciśnie? Albo Polonię? Jak będą sukcesy i dobra gra to nikt o tym nie będzie pamiętał, na razie to nas, albo raczej z nas ciśnie bekę całą piłkarska polska. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5260
|
Każden jeden przed sezonem wiedział, że będzie problem z graniem na dwóch frontach, z brakiem normalnych przygotowań do sezonu, z kontuzjami, z brakiem pełnego składu przez cały początek, wprowadzeniem graczy dopiero do odbudowania, z młodzieżowcem itp. Teraz nikt już nie pamięta, że wiadomo było, że będzie cholernie trudno i, niespodzianka, cholernie trudno jednak jest. Moskal i jego niewątpliwie błędne decyzje w ostatnich dwóch meczach to tylko jedna strona medalu. Chłop na tę chwilę nie miał nawet połowy komfortu jaki miał np. Rude (spokojny miesiąc przygotowań, zamknięta kadra), co trzeba brać pod uwagę, ale co wcale nie oznacza, że ktokolwiek będzie go rozgrzeszał z tego, że zdążył już popełnić parę niezrozumiałych decyzji personalnych i taktycznych, a część zawodników ewidentnie sobie nie radzi pod jego kierunkiem. Ale w przypadku np. Carbo i Jarocha akurat rozumiem problem - właściwie musiał nimi grać niezależnie od tego czy byli w formie i czy mieli siłę, bo nie miał nikogo na zmianę, to skończyło się jak się skończyło, zjazdem i nie wiem czy w tych okolicznościach była w ogóle inna możliwość. Tradycyjnie daję mu jeszcze trochę czasu przed rozliczeniami efektów pracy, ale na tę chwilę nijak nie podobają mi się osiągane wyniki. Może jak popracuje wreszcie jakiś dłuższy czas w normalnych warunkach coś się zmieni na lepsze. Może. P.S. Polacy (i pozostali obcokrajowcy) prezentują się obecnie równie beznadziejnie, co Hiszpanie w końcówce ubiegłego sezonu. Nie gorzej, nie lepiej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5261
|
|
MaLk była właśnie chwila żeby odpocząć, odsapnac i tradycyjnie, po przerwie na repre jest jeszcze gorzej, czyli wpadły dwie porażki a zespół wygląda mentalnie jakby zakończył grę w tym sezonie miesiąc temu.
A co do tego że odeszli Hiszpanie. No kto odszedł? Junca połamany? Raton elektryczny? Villar bez formy? Goku bez formy który na koniec tamtego sezonu już grzał ławę? Największy problem w odejściu Hiszpanów to jest kontuzja Colleya, Alfaro czy Dudy oraz... odejście Sobczaka. Tu się porobiły największe luki bo o ile tamci Hiszpanie i tak kaleczyli grę albo sami byli pokaleczeni to dzięki decyzjom transferowym JK oraz sztabowi medycznego i pechowi, na każdej pozycji od obrony po atak wypadł ważny element zespołu. Igbekeme sprowadzany na szybko żeby latać dziurę w środku, na obronę nie sprowadzony nikt, do ataki również. To jest największą porażka tego sezonu. Jeszcze musiał wypaść Kiakos żebyśmy zostali z jednym lewym obrońca, bo drodze też Broda. To jest chyba taka karma dla Zaskrońca za jego pieprzenie kocopolow ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5262
|
|
Przede wszystkim powinien być wymieniony juz dawno sztab medyczny, ewentualnie trener od przygotowania motorycznego. To jest niewyobrazalne, by mieć taką ilość często kontuzjowanych. Chyba, ze sprowadzamy szrot inwalidów, ale ktoś za te badania przed transferem też odpowiada?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5263
|
My nawet nie wróciliśmy po tej przewie do grania co tydzień - znowu gramy w rytmie pucharowym, tyle że mecze ligowe. Co się miało magicznie zmienić w trakcie tych dwóch tygodni przerwy reprezentacyjnej, które nawet nie były dwoma tygodniami, tylko jedenastoma dniami? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5264
|
|
Tak, wierzę w to, że w tym czasie nogi powinny odpocząć i nabrać świeżości.
Nie róbmy też zbyt dużych kalek z tych kopaczy. To są zawodowi sportowcy a mecze to nie są maratony żeby po nich miesiąc odpoczywać. Intensywność duża, ale nie taka jak na zachodzie i nie w takim tempie, oczywiscie też nie ten materiał ludzki ale odnosze wrażenie że to tłumaczenie o zbyt wielu meczach to jest kolejną furtka w polskiej piłce aby się usprawiedliwiać. Jakiś schemat, pomysł na grę też powinien w tym czasie powstać. Analiza tego co było źle w lidze wczensiej, już na spokojnie po emocjach pucharowych nowe otwarcie i wejście w ligę. A mamy dwie porażki. Moim zdaniem tu po prostu nie ma zespołowości przez Zaskrońca. Co by nie wygrali - puchar Polski, czy teraz fajna gra w europejskich pucharach - grają po tym kiche, ile by nie odpoczywali, grają po tym kiche. Nie mówmy że I liga to jest jakiś niewyobrażalny poziom że trzeba do tych meczów się specjalnie przygotowywac, odpoczywać co mecz dwa tygodnie itd. Jeśli było nas stać na pokonanie Trnavy oraz Brugge to nie wmawiajmy sobie że problemem jest I liga, brak odpoczynku, taktyka, krótki okres przygotowawczy itd Jeśli ta sama drużyna mogła wygrywać z mocniejszymi, europejskimi rywalami i to wlansie w całym ciągu meczów bez odpoczynku to dlaczego niby ma nie wygrywać teraz w I lidze. Teraz przeszkadza że Moskal nie miał zespołu na przygotowania a w Europie nie przeszkadzało? Dlatego podkreślam, mental i tylko mental. Ta drużyna, a właściwie nie drużyna tylko całe środowisko wislackie na czele z właścicielem jest toksyczne i tworzy jakiś przeklety krąg. Ale ja się nie dziwię bo gdybym robił w firmie gdzie byle: Talar i Lasicki ma przedłużony kontakt, gdzie np pogonili mi kolegę Sobczaka, który się odezwał w....iony i miał rację więc go wywaliło, gdyby w klubie grał jakiś Sapala przywalony, którego bardziej niż Wisła interesuja inne kluby, szczególnie te nocne, to sam miałbym wyjebane na taki syf i bym chcąc nie chcąc dawał z siebie mniej niż mogę. Do tego jak się dołoży kadrę klecona na kolanie, brak wzmocnień tam gdzie trzeba, wieczne kontuzje czyli na pewno każdy marzy o tym żeby złapać kontuzje i wpaść pod ręce naszych medyków i całe uniwersum Królewskiego to... przecież będąc człowiekiem średnio inteligentnym to nawet nie będąc w środku tej ekipy można się domyślić gdzie leży przyczyna problemów. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5265
|
|||
To, że ktoś jest profesjonalistą to jedno (zakładamy na chwilę, że drugi poziom rozgrywkowy osiemnastego kraju w rankingu europejskim traktujemy jako pełnoprawnych profesjonalistów, co już jest takie sobie uzasadnione, ale rozumiem, że ludzie oceniają głównie po tym, że zarabiają dużo), to czy jego organizm jest przyzwyczajony do uprawiania sportu na określonej intensywności to drugie. Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zrób sobie eksperyment i z marszu od jutra zacznij pracować o 50% dłużej, np. pracowałeś do tej pory 8 godzin dziennie, wrzuć sobie 12 godzin dziennie. Za dwa tygodnie się spotkamy i powiesz mi czy czujesz się bardziej zmęczony. Jesteś profesjonalistą w swojej pracy, jak sądzę, więc na pewno dasz radę z dnia na dzień zmienić taki tryb bez wpływu na organizm, prawda? ![]() Nie da się bezkosztowo i bezproblemowo z dnia na dzień przerzucić na taką intensywność jeśli organizm przez całe życie trenował inaczej. No sorry, taki mamy klimat. Jedenaście dni, w czasie których wcale nie odpoczywasz przez cały czas, tylko normalnie trenujesz, może wystarczyć do lekkiego odzyskania świeżości, ale nijak nie zastąpi ani tego, że nie miałeś normalnego przygotowania do sezonu, ani tego, że od dwóch miesięcy grasz w zupełnie innym trybie niż robiłeś to przez całe dotychczasowe sportowe życie. A nasi zawodnicy najnormalniej w świecie nigdy tak nie grali, część z nich nie przeszła normalnego przygotowania do sezonu, a część to w ogóle nie była nawet gotowa do grania. Cytat:
Nawet to dowodzi, że ta drużyna nie jest zdolna do regularnego grania meczów na takiej intensywności z dobrymi wynikami. Dobre mecze zawsze były kosztem większej liczby meczów słabych. Czyli klasyka mobilizowania się raz na jakiś czas do gry powyżej swoich normalnych zdolności i umiejętności. W lidze dotyka nas to w dwójnasób - bo nie dość, że nie jesteśmy w stanie grać w ten sposób każdego meczu ligowego, to dodatkowo jesteśmy w tej sytuacji, że to na nas mobilizują się przeciwnicy, którzy grają często mecze życia gryząc trawę, a potem płacą za to cenę zjazdem w kolejnym meczu. Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5266
|
|
Cytat:
Po drugie to są zawodowcy i tu nie ma co zakładać że I liga to już zawodowstwo a może jeszcze nie. Generalnie są to ludzie o ponadprzeciętnej wydolności, trenujący od 10-20 lat, po 1-2 razy dziennie. Serio oni nie są w stanie pozapierdalac 2 miesiące Twoim zdaniem? Gdyby to była mowa o zagraniu zamiast 40-45 meczów w sezonie, 80 meczów jak na zachodzie to ok. Ale to były niecałe dwa miesiące za.......u i już mają spokój laleczki. Po trzecie przy nich jest cały sztab ludzi, pomijam że sztab nieudaczników i zapewne nie tak zaawansowany ilościowo i jakościowo jak w normalnych klubach więc powinni wiedzieć co robić i jakie obciążenia im dobierać w krótszych czy dłuższych przerwach między meczami. Jeśli potrafili się zerwać na jeden mecz w tygodniu i zagrać dobrze to nie jest to ani kwestia wydolności, zmęczenia, ani umiejętności ani taktyki itd bo gdyby byli totalnymi ciamajdami to by nie wygrali z nikim, jeśli im gra w I lidze sprawia trudność. Jakby nogi bolały i były ciężkie to by nie ograli Trnavy i Cercle bo na pewno by szybkościowo tamci ich porobili. Moim zdaniem tu się odbywa wielka gra. Ale nie gra na boisku a gra w gabinetach, gra pozorów itd. Jak już ustaliliśmy największy problem to postać zjebanego JK. Jak też wiadomo z przecieków, w Wiśle, w szatni są kwasy. Ciągle udają do kamer że jest super, jaka to ekipa dogadania, a później po sezonie wychodzi że tam był syf. Tak jak ostatnio wyszło z Sobczakiem. Skoro wygrywają z mocniejszymi, umieją, stać ich na to, to oznacza że w lidze problem leży w głowach lub właśnie w tych wewnętrznych gierkach w klubie. Hyballe wiadomo że chcieli wywalić więc grali na zwolnienie. Rok temu po PP wszystko siadło, może przez Sobczaka, może właśnie Sobczak tam miał rację, może przez Zaskrońca który powiedział że premie za PP to będą jak awansują do eklapy - no to mu pokazali że wygrać PP mogą a później pokazali że mają na niego, te premie i eklape wyjebane po całości itd itp Mówię, to jest chory klub i ostatnie czego bym się dopatrywał to problemów w piłkarzach, trenerach, umiejętnościach, kalendarzu meczowym itp. PS tak Rudego się czepiałem bo to od początku był zalosny pomysł Zaskrońca żeby analityka brać do walki o być albo nie być w sprawie awansu ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5267
|
|
Czyli nie uprawiałeś nigdy profesjonalnie albo chociaż półprofesjonalnie żadnego sportu, prawda? Bo na tę chwilę widzę tylko takie "na chłopski rozum"... przejdź się na AWF i powiedz jakiemuś napotkanemu lekkoatlecie, że od jutra zamiast na setkę, będzie startował na 400 m, a potem popatrz na jego minę. Ponadprzeciętna wydolność nie oznacza, że z dnia na dzień wydolność ta zwiększy się ot tak, o połowę - i to jeszcze bez przygotowania. Oczywiście, że można przez dwa miesiące pozapier*alać o połowę więcej niż się trenowało przez 10-20 lat. I oczywiście, że organizm odczuje to znacząco. Właśnie przemęczeniem. Stachanowcy też byli w stanie realizować wielokrotność normy. Ale nie stale i nie bez efektów ubocznych. Ponadprzeciętna wydolność na granie raz w tygodniu w polskiej lidze ma się nijak do ponadprzeciętnej wydolności do grania dwa razy w tygodniu w lidze i w pucharach. To dwie różne skale wymagań. Gdyby oni potrafili to drugie, to graliby gdzie indziej. Oni mają taką wydolność, do jakiej trenowali, a trenowali do innej, tak po prostu, samym chceniem ani ambicją nie sprawi się, że ktoś nagle zmieni swoją fizjologię. Cytat:
![]() Problem w głowie mamy tak czy inaczej, ale to nie znaczy, że potrafimy grać lepiej nić Cercle Brugge, a tylko że potrafimy od czasu do czasu, przy sprzyjających okolicznościach, zagrać dobry mecz. Ale na 10 takich meczów rozgrywanych w normalnych okolicznościach przegralibyśmy pewnie co najmniej osiem. |
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5268
|
|
Nadmiarowo zagraliśmy z 5 meczów, nadmiarowo to znaczy tak że nie było około tygodnia na przerwę. Początek sezonu czyli lipiec był cały czas gramy mecz co tydzień, wyjątkiem 28 lipca i meczem z Polonią.
Czyli za....... mieli tylko w sierpniu gdzie wpadły o 4 mecze więcej. Część z meczów w tym sezonie zagrali na wyjebce, jak jednostkę treningowa, bo tak się snuli po boisku. I nawet mi się nie chce patrzeć jaki procent drużyny grał od dechy do dechy, czy też dużo, ile oni serio mają minut rozegrane przez te 2 miesiące. Na litość boską, nie mówmy że po miesiącu na wysokiej intensywności zawodowy sportowiec staje się wrakiem zawodnika i nie może się zregenerować w 11 dni, nawet jeśli za trzy dni znowu gra mecz. Jak oceniasz mecz z LKSem, to był mecz czy trening? Ty takie coś liczysz jako granie co 3 dni? Nie mów o innych sportach czy nawet piłce nożnej bo na prawdę jest różnica uprawiać sport indywidualny i ciężki gdzie np biegniesz 5 czy niecałe 42 km, nie masz tam czasu na odpoczynek bo bieg jest nieprzerwany, i mocny, jest nawet różnica jak jesteś pilarzem na wysokim poziomie i co mecz jedziesz na najwyższych obrotach, i tak przez 7 czy 10 miesięcy, a jesteś kopaczem w śmiesznej polskiej lidze i zagrałeś 5 meczów więcej. Przecież oni się zmieniają, rotuja, w trakcie meczu czlapia itd itd. Nie gadaj że po takim miesiącu będą teraz rok do siebie dochodzili. Że zbieraniny tych kopaczy to narzekać prawo ma jedynie Rodado, który zapierdala od dechy do dechy w każdym meczu i po całym boisku. Reszta to by się nawet wstydziła coś powiedzieć jeśli już. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Hanys
Od: 12.2003
Offline |
#5269
|
|
A ja mam pytanie na chłopski rozum.
Jest sobie piłkarz, całe życie trenuje raz dziennie, dwa razy dziennie zapewne różnie w zależności od klubu i trenera. Od dobrych paru lat rozgrywa raz w tygodniu mecz. Naprawdę to takie trudne, aby zacząć grać dwa razy mecz w tygodniu? Są różne maratony biega się parę godzin i to brzmi jak zadanie trudne, gdzie organizm może nie dać rady pobiegnąć za 2 dni znów, ale naprawdę zagrać 45 minut, odpocząć i znów 45 minut raz na 3/4 dni jest takim szokiem nie do wykonania? Przecież Ci ludzie trenują pół życia, a nagle jak mają nadprogramowo zagrać 90 minut to świat się kończy. Przyznam szczerze, że ja tego nie ogarniam, ale nie mam też wiedzy w tym kierunku, ja to na chłopski rozum biorę. ![]()
MECZE, BRAMKI, SKRÓTY WISŁY Z 20 LAT.
Ponad 1000 GB - coś potrzeba pisz na PW lub e-mail [email protected] 22 płyty DVD, a na nich cały sezon 2017/18 i 2018/19 (mecze, skróty, bramki) oddam za 100 zł + koszt wysyłki |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5270
|
|
Dobra, zmusiles mnie żebym to przeanalizował bardziej.
Pamiętajmy że część meczów grał Colleya, Kiakos, był też Kutwa, część się rotuje jak Baena że Starzynskim itd. Bramkarz - tu nie ma co mówić o zmęczeniu Obrona, szczególnie środkowi obrońcy są po bramkarzu pozycja która najmniej wymaga regeneracji. Kto grał dużo: Jarocin, Mikulec i Uryga. Reszta albo już połapała kontuzje, albo wróciła jak Lasicki po kontuzji, albo sama sobie robiła wolne jak miała przeciążenia tak jak Biedrzycki łapiąc czerwone kartki. Pomoc: Duarte - praktycznie gra dopiero od końcówki sierpnia, od Brugge, z tymże mecze w stylu 60 minut i ławka albo wchodzi z ławki na 8, 18, 46 minut Carbo - dopiero od 12 sierpnia zaczął grać co 3 dni. Zagrał tak 4 mecze do czasu przerwy na reprezentację. Czyli miał zapierdziel przez 20 dni o 11 dni na regenerację lepsza. Sukiennicki, co trzy dni to on zagrał 2 razy na początku sezonu. Później w pucharach grał np po 45-60 minut, z Arka 60 minut, z Kotwica 45 minut, ostatnio 2 mecze po niecałe 60 minut. To jest wysiłek dla chłopa 21 letniego? On nie ma siły grać już? Xd Baena - kolejny co jak musiał grać co trzy dni to grał 30-45 minut, w innych meczach też nie że ciągle po 90 minut Rodado - jedyny który może powiedzieć że jest przejebane ciągle grać. Reszty mi się nie chce wymienić bo ta ich intensywna gra wygląda śmiesznie. Ale powiem Ci że dzięki wysiłkowi do którego mnie zmusiles to mnie olsnilo. Mimo niskiej jakościowo kadry jeśli chodzi o jej szerokość to jednak jest na tyle liczna i tak się rotowali piłkarze że można powiedzieć, że oni mieli przez ostatnie dwa miesiące laby jak s....ysyn. Z całej tej szajki narzekać może jedynie Rodado, trochę Carbo, niby trochę Jaroch i Mikulec ale Jaroch to ogólnie od dawna jest pod formą, Mikulec raczej będzie jego kopia w Wiśle więc to że oni dają czegoś wow teraz to żadna nowość, jakby grało co dwa tygodnie to byłoby to samo. I teraz pytanie. Skoro więc narzekać może 2-4 zawodników to dlaczego inni którzy przemęczeni być nie mogą grają źle, nie błyszczą? Powód? Słaba głowa i kwasy w drużynie, urok Zaskrońca.Tyle ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#5271
|
|
Przecież ja o rzekomym zmęczeniu Sukiennickiego pisałem tutaj już wielokrotnie. W pewnym momencie on miał rozegrane (w ostatnich 5 meczach) jedynie coś koło 60% czasu jaki był do rozegrania. Młody , 21 letni chłopak jest zmęczony, w sierpniu...
Tutaj link - https://forumwisly.pl/showpost.php?p...7&postcount=92 Po tym meczu z Kołobrzegiem, po dwutygodniowej przerwie, zagrał jeszcze 58 minut z Poznaniem i 51 minut z Łodzią. Musiał być zmęczony tą przerwą.
Ostatnio edytowane przez TIR_DO_SŁUBIC : 19.09.2024 o godz. 23:58.
![]()
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Offline |
#5272
|
|
Słuchajcie, ale to co teraz Padalec odjebał ma przecież jeszcze drugi wymiar, który chyba wszyscy przeoczyli.
Mianowicie, on tym wysrywem, jak to się poświęca, jeździ po świecie tylko dla klubu, zaniedbując swoje (w domyśle podstawowe) obowiązki biznesowe, nie śpiąc itd daje właściwie wprost do zrozumienia, że on tu mimo upływu ponad 5 lat, jest tylko i wyłącznie pro publico bono, jakimś ratownikiem, czy dobroczyńcą. No bo czy wyobrażacie sobie, że jakikolwiek prezes z ekstraklasy, nawet jakiegoś gównianego klubiku, pisze coś takiego. Żeby nie było, ze biorę pod uwagę tylko potentatów, więc nie piszę, że Legia,Lech, ale niech będzie przaśnie - dajmy na to Pan Sławek z Radomiaka. No niby dość memiczna postać, klub też nie Real Madryt. Wyobrażacie sobie, ....a, że Pan Sławek nagle pisze, że on tam prowadzi jakiś biznes swój, jeździ po świecie, i nie ma na nic czasu, bo żyje Radomiakiem, a tu go kibice Radomiaka obrażają, bo przegrał kilka meczów? I że on to robi z romantyzmu, a przecież nie musiałby? Czujecie to? Typ tylko dlatego nie stałby się memem, bo już dawno nim jest, ale beki byłoby co niemiara. A najlepsze jest to, ze on i tak miałby więcej argumentów by pisać takie bzdety niż nasz padalec, bo on akurat swój klub wprowadził do eksy, a nie wyprowadził z niej xD Przecież to jest totalny odlot dla najtwardszych z twardych brawoszefów. Peron odleciał tak, że mija orbitę Plutona. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5273
|
|
Cytat:
Mental, głowa i tyle. Na pewno cyrk w klubie, śmieszny Zaskroniec i złe jego decyzje jak np źle skompletowana kadra, gdzie braki były przed sezonem i są nadal, to są powody złej gry a nie mityczne zmęczenie kopaczy. Kopacze będą grali mniej to powiedzą że rytmu meczowego nie mają... Zamiast ich uczyć żeby szukali wymówek to powinni być nauczeni że mają zapierdalać a popłakać to sobie mogą po sezonie w wakacje. No ale w tym klubie jest chaos więc ja ich rozgrzeszam bo rozumiem że w takim syfie nic normalnego powstać nie może. W sumie nawet takie .......enie Zaskrońca że w Wiśle to się płaci właściwie na czas i nie przekraczamy z opóźnieniami 1,34 miesiąca, nawet takie jego gadki dziwne, chore, muszą być wkuriwajace. Matematyk od siedmiu boleści co ma niby wszystko wyliczone, a tak na prawdę nic nie ogarnia. 283 nazwiska na liście AI... Itd itd Ten kto życie zna, to wie jak to jest takimi świrami w pracy się ogarniać. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#5274
|
|
klasyka tego forum, pełnoekranowe elaboraty "dyskutujące" de facto o czym innym a nie ze sobą
a przecież: 1. czy wyczynowy sportowiec po zwiększeniu intensywności o 50% będzie mniej wydajny - no bedzie... (bo fizjologii nie oszukasz) 2. czy s.......ine Wisły można wytłumaczyć przemeczeniem po tych kilku dodatkowych meczach - no nie można... ( bo była mocna rotacja, bo część meczy było przełożona, bo były przerwy na kadre ) btw dziwi mnie conieco, że obiektywni kibice z tego forum maja czas na gadanie z zadaniowcami którzy walą w jedną strone z jakichś osobistych pobudek ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#5275
|
|
Nie wiem na ile dane z transfermarkt są wiarygodne, ale wg nich Sukiennicki zagrał w zeszłym sezonie dla Stali 1929min w 29 meczach, liga, pp i baraże. Sezon w 2 lidze ile trwał? Od lipca do maja?
Teraz dla nas ma 1070min w 15 spotkaniach, ponad 50% wyniku z poprzedniego sezonu, raptem w dwa miesiące (!) Z tego blisko 600min w pucharach. Jak ktoś twierdzi, że to nie ma żadnego wpływu na wydajność i formę i generalnie to na luziku powinien biegać więcej to gratuluję. ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5276
|
|
Jeśli panienki nasze (bo piłkarzami tego poza wyjątkami nie można nazwać) nie są w stanie zagrać kilku spotkań więcej na przestrzeni dwóch miesięcy (wyczynowi sportowcy), polecam zmienić zawód, iść pracować choćby do kopalni, zobaczą co to ciężka praca.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#5277
|
I wychodzi taki cymbał jak Lesio i .......i,że jak nie są w stanie zagrać KILKU spotkań więcej na przestrzeni DWÓCH MIESIĘCY!!! to zaprasza do siebie do rycia nory. No właśnie zagrali kilka spotkań więcej w dwa miesiące i większość jest zgodna,że wstydu nie było tylko teraz trzeba będzie niestety te obciążenia odpokutować. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5278
|
|
No jasne, wstydu nie ma. Strefa spadkowa ale co tam, poklepmy ich po pleckach haha. Nie ruszają mnie osobiste wycieczki, na zdrowie. I jeszcze jedno, szanuj pracę górników.
Ostatnio edytowane przez leszekpw : 20.09.2024 o godz. 11:18.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2018
Offline |
#5279
|
Nie ma dla nas nadziei z tym idiotą (w kontekście bycia właścicielem i prezesem Wisły). |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#5280
|
![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|