
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#151
|
|
Dlatego nie czytam tego co piszesz od wczoraj.
Chyba że to coś maks dwuzdaniowego. Nie jarają mnie tematy ekumeniczne, głos Cracovii na forum Wisły etc. Jest takie stare chińskie przysłowie: Jak ktoś ma krzywe zęby, grzybicę stóp, kiedy Wisła przegrywa dostaje wzmożenia, jeśli jednak akurat wygra to przeżywa to jakby mu ktoś z rodziny umarł i nic w spadku nie zostawił - kogoś takiego nazywamy kibicem Cracovii. Na pewno spełniasz dwa z powyższych punktów.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.04.2024 o godz. 21:19.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Online |
#152
|
|
To mam coś dwuzdaniowego dla Ciebie(pierwsze zdanie): czy Jerzy Brzęczek to najlepsze co się przytrafiło Wisle od czasów przejęcia Wisły przez
trio(drugie zdanie)? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#153
|
Zaczynasz budzić moje współczucie, tak bardzo się starasz. Niestety, parafrazując Chandlera - ciężka praca nie zastąpi inteligencji.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.04.2024 o godz. 21:27.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Online |
#154
|
|
Cudownie, gratuluję spostrzegawczości - niemniej, odpowiesz?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#155
|
Natomiast to co zrobili przy drugiej bramce dla Znicza to już nie jest alibi. Na orliku przy aucie wiadomo jak kryć, a tutaj stoi trzech naszych i żaden dupy do Majewskiego nie ruszył, aut był na wysokości pola karnego, najbliżej był Duda i Szot, Coley wracał na swoje miejsce. To nie jest normalne zachowanie, jeżeli nie chce się stracić bramki. Oni się zachowali jakby bramkę stracić chcieli. A już reakcja na stratę bramki, zwłaszcza u Szota bardzo znamienna. W drugiej połowie poszedł na prawą stronę i wstrzymywał wszystko co do niego przyszło. Kiedy wiadomo, że kopnąć do przodu i biegnąć na wariata to Szot akurat potrafi. Dlaczego ani raz nie spróbował? Duda to samo wszystko do tyłu, każde podanie zwalniająca lekko za plecy. To już trwa od dłuższego czasu, wszyscy młodzi od przerwy na kadrę jakby otumaneli, co jeden to bardziej. Jeszcze z Miedzią mimo, że mecz był trudny trzymali poziom, a potem nagle ogłupieli, zaczęli truchtać po boisku, gubić krycie i robić przedszkolne błędy. Wygląda jakby dostali polecenie żeby za bardzo się nie starać. To widać po mimice twarzy, że mają jakiś psychiczny zgryz. Zwłaszcza Szot i Krzyżanowski, bo Duda to od zawsze ma minę Walerego Łobanowskiego. Skończy się tak, że w barażach będziemy grać bez żadnego Polaka, no może z Gogółem bo on przyszedł niedawno. A resztę strach będzie wpuścić na boisko. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#156
|
|
Od kogo i w jakim celu? Kto z władz Wisły (o zdrowych zmysłach) chciałby kolejnego sezonu w tej przaśnej lidze?
Prędzej bym się tutaj mógł doszukać presji, która im pęta nogi, niż przykazu z góry, żeby uwalić sezon. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#157
|
Mamy trenera, który przychodzi z jakimś pomysłem na drużynę. Wykorzystuje obóz zimowy na jego wdrożenie. Po czym okazuje się, że po rozpoczęciu ligi bez przerwy jest czymś zaskakiwany. Ile jego pierwotnych założeń poleciało do śmieci? 30%? 50? 70? Słuchając jego wypowiedzi na konfach zakładałbym, że raczej więcej niż mniej. Bardzo ciekawa była zresztą wypowiedź Królewskiego na tt, w której wprost przyznał, że część wyjściowych założen Alberta była błędna broniąc go, że cóż w życiu tak jest i trzeba sobie z tym radzić. Tylko tam teraz na odprawach i treningach jest pewnie niezły cyrk, bo kupe z tego co chłopakom nawkładali do łbów w okresie przygotowawczym trzeba na gwałt odkręcać i wprowadzać nowe rozwiązania, więc jak widzę na boisku ludzi, którzy momentami wydają się najzwyczajniej głupieć to jakoś mam wątpliwości czy jebanie ich za to ma jakikolwiek sens. Dość bezlitosny w ocenie tego wszystkiego był Karcz, który przypomniał, że duża część społeczności chciała trenera znającego ligę, a jeśli Rude narobił bałaganu to niech go teraz sprząta, a jeśli Karcz coś twierdzi, to z reguły jest to zdanie przynajmniej części osób w klubie. Nie byłbym aż tak surowy, bo moim zdaniem Albert został tu trochę wpierd0l0ny na minę, ale tłumaczenie tego cyrku wyłącznie złymi kopaczami to jakieś kuriozum. Życzę sobie i wszystkim, żeby ta cała tragikomedia miała pozytywny koniec tak jak mecz ze Zniczem w co osobiście mimo wszystko wierzę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#158
|
|
A jak ktoś nie ma sił na 60-70 minut biegania a jest ktoś inny kto te siły ma te ten pierwszy wygrywa czy przegrywa rywalizację o pierwszy skład?Bo zaraz się okaże,że może ten cały Białorusin wygrał rywalizację z Ratonem ale nie jest jeszcze gotowy żeby zagrać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#159
|
Zmień czym prędzej lekarza. Zamiast argumentów bezsilne próby poniżenia osób mających inne zdanie. No, ale jeśli to dla ciebie terapeutyczne... Będę kibicował twojej terapii. Oczywiście nie będę polemizował z twoimi urojeniami. Jeszcze bym zaszkodził procesowi leczenia.
Ostatnio edytowane przez FraMat : 20.04.2024 o godz. 22:40.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2014
Offline |
#160
|
|
Taka prośba do najbardziej zacietrzewionych: dzień bez pisania/czytania, potem przeczytajcie ten watek od początku i potem kolejny dzień na przemyślenia.
Robicie tu taki syf, że na prawdę się odniechciewa czytać. I to po wygranym meczu. Przykre. Co do meczu: głupio stracone dwie bramki (to się nie miało prawa wydarzyć), pierwsza połowa do zapomnienia, druga daje jakiś promyk nadziei na pozostałe mecze ... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#161
|
Potem Rude opierdala ich przez 15 minut i voila - da się biegać, podawać do przodu, da się pressować. Magia. A teraz dlaczego Twoja teoria się nie klei - bo próbujesz na siłę ubrać Rude w to samo na czym poległ Sobolewski. Powtarzasz narrację zaczadzonego Karcza o tym że trener się uczy ligi. Tego samego Karcza według którego Uryga wolno biega przez Ratona, bo to bramkarz powinien przecinać prostopadłe piłki poza polem karnym. To jest właśnie ten poziom. Otóż nie, on się uczy z jaką bandą bezjajecznych frajerów bez ambicji ma do czynienia. Wcześniej do głowy mu nie przyszło że można po prostu przejść totalnie obok meczu. Jednego, drugiego, trzeciego... Czasem o....... działa, czasem nie. Z Arką pomógł, ze Zniczem pomógł, z Chrobrym Krzyżanowski odwalił taki sabotaż że już nie było czego zbierać... Na konferencji już padło że Krzyżanowski swoje pograł. Olejarka raczej też. Szota ratuje tylko brak alternatyw, ale to co odwala już przestało być zabawne dawno temu. Narracja o nauce ligi się nie klei. Nie można być przez pierwsze 45 minut cymbałem z kosmiczną, niedostosowaną do naszych gwiazdeczek taktyką a przez kolejne 45 - panem trenerem, którego każda zmiana to czyste złoto. I tak co drugi mecz. Ligowy, bo w Pucharze to im się akurat zawsze chce. Albo Rude ma rozdwojenie jaźni, złego brata bliźniaka - albo to nie on jest problemem. Chłop wygląda na bardzo zdziwionego, ale nie ligą tylko tym klubem. Napisałem, że jak z kolejnego trenera zrobią tu wariata to rozsądni ludzie będą wiedzieli co myśleć. I to się dzieje na naszych oczach. Brakuje mi tylko wywiadu z Bashą i historii o wykręcaniu sutów. Pewnie byłyby już historyjki o złym przygotowaniu, ale chłopaki chciały się dobrze pokazać na tle Ekstraklasowców bo kto wie - może ktoś ich zatrudni. Królewski zapewnił na X że Rude nie zwolni, ba - jeśli będzie chciał to zostanie bez względu na awans. Tak długo jak długo Królewski będzie prezesem. Może ktoś jednak wyciągnął wnioski z Hybali?
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.04.2024 o godz. 23:23.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#162
|
|
Dla mnie sprawa jest jasna...
Wygraliśmy przegrany mecz! Kiedy ostatnio odwróciliśmy wynik meczu z 0:2 na 3:2?! |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#163
|
A tu proszę - to jest zawsze duża rzecz wygrać taki mecz, nieważne z kim. Podjąć walkę, zachować zimną głowę. Ale nie wierzę że to będzie jakiś przełom. Po prostu cieszę się chwilą. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#164
|
tyle że ta historia źle się skończyła.Patrząc że mieliśmy jeszcze 15 min zapasu, to były już w tym sezonie bardziej dramatyczne spotkania, choćby 2 bramki wbite Gieksie na 2-2 i 3-2 w doliczonym czasię gry czy to co zdarzyło się z Widzewem i Stala Rzeszów w tej rundzie. Przydałoby się bez takich szaleństw z Resovia, a na pewno już z PBB, bo co jak co ale grając do 3 dni trzeba sobie szybciej zamykać spotkania. Strzelić 3 bramki, zabić mecz i do domu. Tak w teorii powinno być z zespołami z miejsca 16-18, ale... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#165
|
Jeśli faktycznie masz racje i trener jest tu bezsilny oraz w swojej dotychczasowej pracy zrobił wszystko perfekcyjnie to szans na awans nie mamy już żadnych. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: denver-usa
Offline |
#166
|
|
MARCUS swietnie podsumowałes mecz zgadzam się z tobą 100% niektórzy to piszą kompletne bzdury wylewają tu swoje frustracje z życia prywatnego TYLKO UKOCHANA WISLA KRAKOW walczymy dalej i jak jesteś WISLAKIEM to ja WSPIERAJ a nie rzucaj jadem
![]()
TYLKO UKOCHANA WISLA AZ DO SMIERCI !!JAZDA JAZDA BIALA GWIAZDA !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#167
|
. Karcz po ostatnim meczu Szotowi i Coleyowi dał taką samą ocenę. Ratona obwinia za stratę bramki. Jego zdaniem Rude narobił bałaganu . Wybacz ale jeżeli podpierasz się opiniami Karcza to nie ma o czym dyskutować.A co do pozytywnego końca. Moim zdaniem właśnie trwa spektakl. Reżyserowany właśnie przez takich "Karczów", którym Rude, Kiko czy Hiszpanie w Wiśle bardzo nie leżą, ich wypłaty mogliby kasować znajomi królika, a nie kasują. To nie jest tragikomedia to jest ciężki do oglądania dramat psychologiczny. W którym niektórzy bohaterowie może by i chcieli, ale im nie wolno. W pucharze kiedy grali normalnie, bo nikt się nie spodziewał, że Rude tak ich ustawi że powiozą Ekstraklasowczów to jakoś nie było bałaganu Rudego o którym bezczelnie bredzi Karcz. Bałagan pojawia się nagle w meczach ze słabeuszami, bo po stracie punktów w takim meczu najłatwiej walić w trenera. Tylko w dwóch przypadkach koniec będzie pozytywny. Ten lepszy dla Wisły to oczyszczenie atmosfery, konsolidacja całego zespołu, olanie podpowiedzi "środowiska" przez "naszych" czyli tych którzy ostatnio najbardziej zawodzą. Wtedy jest szansa nawet na wygranie wszystkiego do końca. Ten gorszy. Rude zdaje sobie sprawę z sabotażu niektórych i zwyczajnie nie wstawia ich do składu. To daje gwarancję że zawodnik na boisku będzie walczył o wygraną i nie powtórzy się sytuacja z Głogowa czy pierwszej połowy ze zniczem. W ten sposób skończymy w barażach, ale będzie szansa powalczyć. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#168
|
|
Kolejna analiza meczu Adama Surdeka z Twittera. Pokazuje jak od strony taktycznej reagował Rude. Jest tam też znów o "recyrkulacji piłki".
Wydaję się, że plan Znicza na ten mecz był dość prosty, a mianowicie maksymalne zablokowanie środka boiska, odcięcie od gry Carbó i Dudę, przez co Wisła nie mogła także wykorzystać kombinacji z niżej grającym Rodado i zmuszenie Wisły do gry skrzydłami. To ostanie się Zniczowi udało, w I połowie 90% ataków Wisły było bocznymi sektorami, a w całym meczu prawie 2/3 podań celnych w tercji ofensywnej Wisła wymieniła na skrzydłach. Dzięki graniu 5 obrońców Znicz mógł asekurować środek i jednocześnie BO mogli być blisko skrzydłowych Wisły uniemożliwiając im swobodną grę 1v1. Najwięcej pracy miał pressujące wyżej 5, ich dyscyplina i przemieszczanie się powodowały trudność Wisły w początkowej fazie akcji. To właśnie ta 5 raczej nie podchodziła agresywnie do obrońców Wisły, dając im czas, jednocześnie kryjąc niemal indywidualnie pomocników Wisły, przez co podanie do nich było niemożliwe, przez zamknięcie bezp. linii podania lub nieb. podanie przez bliskość kryjącego obrońcy. Siatka podań Wisły dobrze obrazuje ten problem. Odpuszczenie obrońców Wisły i jednoczesne uniemożliwiania gry do przodu powodowało, że Wisła mając momentami 70% posiadania piłki nie była w stanie nawet wejść do tercji ofensywnej Znicza. W takich przypadkach, gdy przeciwnik gra dość wąsko rozwiązaniem jest przesunięcie bloku def. w jedną stronę, a następnie szybkie przemieszczenie piłki na drugie skrzydło gdzie pojawia się przestrzeń, możliwość pojedynków 1v1, dezorganizacja obrony i wejście pod pole karne. Niestety, ta recyrkulacja piłki i manipulowanie pozycją bloku obronnego była zbyt wolna w wykonaniu Wisły przez co Znicz nie miał większego problemu aby odpowiednio się przesuwać i zamykać tak powstałe przestrzenie. W I połowie można też było zauważyć, że Carbó i Duda wychodzą z bloku defensywnego. Dzięki temu BO mógł wyjść wyżej a skrzydłowy zejść do środka wiążąc linie obrony, co wystarczająco dużo czasu aby dośrodkować zanim jeden z przesuwających się pomocników zamknie przestrzeń. Jednak przez to, że Rodado często schodził nisko aby pomóc w rozegraniu, to jedynym celem w polu karnym był Sobczak, więc jedynie perfekcyjne dośrodkowanie stworzyłoby groźną sytuację bramkową. Wiedząc, że budowanie akcji możliwe jest skrzydłami, wejście Junci, który potrafi dośrodkować i Żyry, który grając bliżej środka (niemal jak 2 napastnik) stwarzało większe zagrożenie w polu karnym. Pozycja Żyry powodowała także, że BO nie mógł już grać blisko zawodnika na skrzydle, co jeszcze bardziej zawężało formację Znicza i dawało więcej miejsca w bocznych sektorach. Po drugiej stronie Alfaro i Junca grali szerzej, i dzięki wyżej grającym pomocnikom, mogli wykorzystywać momenty swobody zanim pomocnicy Znicza się przesuną co dawało im czas aby dośrodkować, podobnie jak w I połowie przy wyjściach Carbó i Dudy z bloku def. Tym razem jednak w polu karnym oprócz Sobczaka był także Żyro, który przy pierwszej bramce nie tylko stanowił kolejny cel, ale także jego ustawienie bliżej prawej strony powodowało, że wbiegał w pole karne za plecami kryjącego go obrońcy przez co trudniej było go upilnować. Ta gra kombinacyjna na skrzydle pomiędzy Juncą i Alfaro/Bregu i wejścia w pole karne Żyry z prawej półprzestrzeni były stałym elementem w II połowie. Ponad połowa ataków Wisły była właśnie lewą stroną. Ostatecznie po świetnym dośrodkowaniu i 2 SFG Wisła wywiozła 3 punkty. Warto podkreślić wagę zmian w przerwie i dostosowanie sposoby gry zespołu do sytuacji, tak aby w maksymalny sposób wykorzystać to na co przeciwnik pozwala, a nawet obrócić to przeciwko niemu. Całość analizy autorstwa tej osoby wraz z grafikami tutaj: https://x.com/AdamSurdek/status/1781808645719593307 ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#169
|
|
Proszę, proszę.
Analiza, która pokazuje, że zespół taktycznie źle wszedł w to spotkanie, a dopiero zmiany w organizacji drużyny w drugich 45 minutach zmieniły obraz gry. No niemożliwe. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2018
Offline |
#170
|
|
Pan Arkadiusz chyba zszedł na zawał podczas ostatniego meczu, za dwa dni kolejna uczta futbolowa a meczowego nie ma
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#171
|
|
Cieszą 3 punkty - nieważne w jakich okolicznościach zdobyte, To był obwiązek naszych kopaczy (jesli chcemy awansować) a nie jakis sukces - to tak dla otrzeźwienia co niektórych.
Obwiazek - nie żaden wyczyn. To był Znicz, nie Arka. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#172
|
Tu nie chodzi o to żeby nie wejść, tu chodzi o to żeby pokazać, że "Hiszpanie to zły pomysł", że "trener spoza karuzeli to zły pomysł", "nie można grać w piłkę w 1 lidze, tylko się dostosować","zatrudnić walczaków zamiast grających w piłkę, bo grający w piłkę walczyć nigdy się nie nauczy" . To są powody dla których sabotowanie gry to najprostsza metoda. Trzeba dodać że już przećwiczona w praktyce na osobie Hyballi.Presja może usztywniać powodować niedokładność podań. Odpuszczenie krycia takie jak przy drugiej bramce dla Znicza to nie jest efekt presji, nie róbmy sobie jaj. Zgoda że normalnemu człowiekowi takie coś w głowie się nie mieści, ale wszystkie elementy do siębie pasują i nie dzieje się to pierwszy raz. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#173
|
|
My znowu zagraliśmy z 3 stoperami na wahadła, a ludzie się dziwią, że Łasickiemu się nie chciało biegać do przodu. Nie to, że mu się nie chciało tylko miał takie wytyczne, podobnie jak w poprzednich meczach Jaroch. Do tego dochodzi fakt, że Villar jest mocno średni jako wahadłowy, więc Rude musiał w przerwie nas przestawić na 4 w tyłach. Przeszlismy z defensywnego 5-3-2 na 4-3-3 i nagle zdziwienie na forum, że tworzymy sytuacje i bramki z przodu strzelamy.
Im szybciej Rude zrezygnuje z wahadeł tym szybciej zaczniemy regularnie punktować.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 21.04.2024 o godz. 14:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#174
|
Teoria totalnie z kosmosu. Już sobie wyobrażam menago Dudy, który go bierze na bok i instruuje, żeby podawał do tyłu zamiast do przodu, bo jego tartak właśnie wypuścił nowy transport polskiego drewna, które trzeba gdzieś upchnąć. Przeceniasz moim zdaniem wpływ tego środowiska na klub. W interesie każdego menago jest, żeby drewno cyrkulowało w ekosystemie, zmieniało kluby, podpisywało nowe umowy (z tego biorą się prowizje), a nie żeby kopało się po czole i gniło w I-ligowym klubie. Tutaj winna jest sytuacja wewnątrz klubu, gdzie piłkarzy notorycznie popełniających rażące błędy klepie się po plecach, zamiast opi*****ć i wysłać na 2 mecze rezerw, żeby sobie priorytety w życiu poukładali.
Ostatnio edytowane przez Patryko : 21.04.2024 o godz. 14:14.
![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#175
|
Krótko mówiąc pokazuje, że na skutek mentalnego podejścia zespołu do meczu, dziwnego i niezrozumiałego rozkojarzenia, na które sam wskazałeś, w połączeniu z brakiem zawodników umiejących dobrze dograć piłkę ze skrzydła, piłkarze mimo kilkudniowych treningów nie byli w stanie realizować ćwiczonej taktyki (nawiasem mówiąc, gdybyśmy nie zostali znów okradzeni przez sędziego z ewidentnego karnego, obraz gry w ogóle wyglądałby całkiem inaczej). Zaczęli dopiero w drugiej połowie, kiedy zwiększyli swą ruchliwość i zaangażowanie oraz gdy pojawiły się dodatkowe możliwości wykorzystania tego w osobach Junki i Żyry. W pierwszej połowie leżał przede wszystkim mental. Drugi raz w tym sezonie. Rude nie dał rady nic zmienić w tym elemencie i to jest najgorszy wniosek płynący z tego meczu. Bo przez tą sprawę nic nie działa tak jak powinno. Nawet gdyby na naszej ławce był Klopp, a piłkarze wychodziliby na boisko "rozkojarzeni" jak sam piszesz, zamiast skupieni na swoim zadaniu i obowiązkach, realizacja nawet jego najdoskonalszej i najbardziej optymalnej taktyki byłaby fikcją.
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.04.2024 o godz. 14:09.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#176
|
|
A winny jest kto? Trener, bo ...
"Nie potrafił odpowiednio zmotywować i nastawić do meczu" ![]()
Ostatnio edytowane przez Drozd : 21.04.2024 o godz. 15:15.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#177
|
Odpowiedz mi proszę jak to robią w Lechii czy w Arce? Podpinają im elektrycznego pastucha (że zacytuję Drozda)? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#178
|
Żeby drewno cyrkulowało to trzeba mieć zaprzyjaźniony tartak, w którym zapłacą dobrze nawet za towar nie warty, spalenia w piecu. Takim tartakiem byliśmy przez ostatnie lata. Dlatego dysponujemy wielką kupą drewna, które do niczego się nie nadaje.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 21.04.2024 o godz. 15:27.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#179
|
|
Fajnopolacy najpierw mówili, że Rude taki kot że odmienił wszystkich. Wiaodomo, że Hiszpanów odmieniać nie musiał, bo oni są idealnie ale dokonał cudu i poprawił grę Polaków.
Cała ta śpiewka została uknuta po tym jak w kilku pierwszych meczach Rude, zespół jako tako się starał, coś tam wychodziło, przyfarcil ze Stala, zremisował z Widzewem w PP ale awansowała po dogrywce itp. Wtedy można było sobie wmawiac jak to jest pięknie. Nagle, jak efekt nowej miotły minal to eksperci z fajnopolski zmienili narrację i już się okazało że winnemu wszystkie jest polskie piekiełko i bagienko, że wszyscy Polacy są ble i to na pewno nie jest wina Rude, że Hiszpanie grają wysmienicie oczywiście z pominięciem Goku, Baeny, Eneko, Junci, Alvaro/Villara (naprzemiennie forma w kratkę). No właściwie dobrze gra Carbo, Rodado i na przemian Villara/Alfaro, Raton oprócz baboli na jakiś tam poziom też wszedł. Ale fajnopolakom ciężko przyznać, że ci Hiszpanie wcale tacy super nie są i jest ich dobrych 3-4 i wcale nie robią niesamowitej roboty bo gramy pytę. Ale co z tego? Przecież na pewno nie jest to wina ani hiszpańskich piłkarzy a tym bardziej hiszpańskiego trenera. Fajnopolacy za wszystko co dobre pochwała Rude (zmiany że Zniczem i odwrócenie wyniku) ale jak jest coś złego jak 2:0 że Zniczem, kolejne tragiczne wejście w mecz, strata do liderów po 11 pkt a było na początku roku 3 pkt, to nie, nie ma co na to patrzeć, przecież Rude za to nie odpowiada. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#180
|
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...&postcount=238 ale rozwinę, żeby nie było wątpliwości. Sobol stwierdził, że wymyśli schemat gry, który będzie w tej lidze działał uniwersalnie. Pierwotnie miały być wrzutki. Później rozwinięcie w szybkie przegrywanie przez środek po zamknięciu autobusu w polu karnym, żeby go rozciągać. Ostatecznie poległ. Czy mu kibicowałem? Owszem, w końcu jestem kibicem Wisły. Szło to strasznie opornie. Trochę poprawiło wyrzucenie Goku na skrzydło, ale finalnie raczej były przebłyski w formie pojedynczych akcji, niż całych meczów. Poległ, bo w tej lidze jest masa pastwisk, bo mamy kopaczy operujących piłką tak, a nie inaczej, bo PMSy co by o nich nie mówić potrafią ustawić drużynę w defensywie zwłaszcza jeśli grasz taktycznie jednostajnie, wreszcie na koniec kopacze ewidentnie przestali wierzyć, że kiedykolwiek to zacznie działać. Sobolewski zresztą chyba też. Na to przyszedł Jop, który zadeklarował bardziej elastyczne granie i pokazał, że to nie musi oznaczać skrajności autobus vs posiadanie, że grając w oparciu o posiadanie można zaskoczyć przeciwnika, ustawić grę pod niego i sprawić, że kopacze będą mieć więcej miejsca do pokazania swojej technicznej przewagi, którą niewątpliwie w tej lidze posiadają. Nawet jeśli wygrana z Polonią była szczęśliwa, bo Villar pierwszy raz od miesięcy wykonał sensowne dośrodkowanie, to całościowo w tych trzech meczach drużyna wyglądała zdecydowanie lepiej. Na to wszystko przyszedł Rude, który zadeklarował, że ma pomysł na tę drużynę. Niekoniecznie podobny do Sobola, ale opierający się o tą samą filozofię - "gramy swoje". Dlaczego miałoby mu się udać coś co nie udało się Sobolowi? Bo pastwiska nagle staną się boiskami? Bo kopacze zaczną 2x lepiej operować piłką? Bo PMSy zaczną być miłe i przestaną ustawiać drużynę pod taktycznie jednostajną grę? Z tych powodów ta drużyna, w tej lidze, z tymi przeciwnikami jest za słaba, żeby "grając swoje" przełamywać ich obronę, a ta analiza taktyczna doskonale to pokazuje. Już po Tychach padło na konferencji znamienne pytanie - czy będzie Pan ustawiał drużynę pod przeciwnika. Odpowiedź - nie, najpierw dopracujemy swój styl gry. Czy krytykowałem drużynę po Stali? Nie. Po Tychach? Wręcz próbowałem jej bronić. Czy potrafiłem docenić wstawienie z Miedzią Rodado na 10? Owszem. Nie zmienia to faktu, że drużyna "grając swoje" nie zaczęła wyglądać z meczu na mecz coraz lepiej, a z pewnością nie tak, żeby marzyć o awansie. Do któregoś momentu można wierzyć i kibicować, ale jak zaczynasz mieć deja vu i widzisz te same problemy co poprzednio to przestaje to mieć sens. Padł tutaj argument o wewnętrznym sparingu, który w sumie nie wiem co miał udowodnić. Nie chciałem już się dalej pastwić i tego ciągnąć, ale wiecie co taki sparing oznacza? Słyszeliście kiedyś, żeby drużyna walcząca o topkę w połowie rundy robiła sparing z juniorami w celu przygotowania do meczu z potencjalnym spadkowiczem? Przecież to są krwa jaja. To tylko pokazuje, że sztab ma pełną świadomość, że duża część dotychczasowej pracy z drużyną była całkowicie bez sensu. Tam jest gaszenie pożaru w burdelu i odkręcanie dużej części tego co dotychczas zrobiono. Punkty na wagę złota. Jednak dużo istotniejsze, że pierwotnie błędne założenie Rudego, że "gramy swoje" zostało wyjebane do śmieci. Co powyższa analiza doskonale pokazuje taktyczną elastycznością trenera między dwoma połowami meczu. Mam nadzieje, że wyjebana bezpowrotnie. Wychodzimy ze ślepej uliczki, która zaprowadziła Sobola donikąd i wracamy do momentu, w którym swoją pracę zakończył Jop. I bardzo dobrze, bo to jedyna szansa na uratowanie tego sezonu. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|