The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#121
Stary 31.12.2023, 18:46
Taki sam oderwaniec jak Królewicz vel Zaskroniec spod Gorlic.

Pamiętam, że Wisła, która dominowała w lidze, wysoko wygrywała w lidze mu się nie podobała.

Ta z Żurawskim, z Kosowskim i resztą.

A cały czas wzdycha do tej z Lameyem, z Jaliensem, z Branco i z amatorem na ławce trenerskiej, którego Podbeskidzie przerosło z Robertem Kasperczykiem w roli trenera.

Tylko w przypadku Królewicza to smutne jest, że tak zniszczył największy klub w Polsce i to przy szerokiej akceptacji.

Przy akceptacji sociosów, którzy jak to oni nie reagują, a mieli byli strażnikami porządku w Wiśle.

Takimi strażnikami są, że Wisła drugi rok z rzędu gra w pierwszej lidze, burdel hiszpański trwa w najlepsze...

Zero reakcji.

Ale w końcu Dawid i Jurek dalej to przyjacioły.

Jakie dane wpisał Królewicz, że wyskoczyło mu, że ten turysta z Hiszpanii jest lepszy niż Skorża, Papszun, Nawałka, Moskal, Brosz, etc.

Dalej nie mogę otrząsnąć się po tej nominacji turysty na trenera największego klubu w Polsce.

Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd.

Typowa dla ostatnich siedmiu lat.

Z Wisłą jest tak, że jak się wydaje, że gorzej nie będzie, to zawsze jest i zawsze jakiś nowy przebieraniec znajdzie się.

Jak nie kolega Meresiński, który pozwolił zagarnąć Wisłę od Cupiała za darmo, jak nie szeroko rozumiany Vanna Ly, który pozwolił pożyczkodawcóm przejąć klub i uwłaszczyć się na wielomilionowej pomocy kibiców.

Jak nie brat Dawidek i wujek Jureczek, którzy w poczuciu wszechobecnej nietykalności i radości spadli do pierwszej ligi.

Jak nie amator z Hiszpanii Kikuś, którego wynalazki poległy nie z Barceloną Guardioli i Messiego, tylko z Puszczą Niepołomice Tomasza Tułacza.

Wisła to stan umysłu.

Największy w Polsce.

O radości z rządów Marzenki, która miała walczyć wg propagandy z wszelkim złem i spiskowcami, którzy chcieli zagarnąć Świętą Ziemię nawet nie wspominam.

Tylko pytanie brzmi:

Co zrobi Wisła, gdy Królewicz w nagrodę za zniszczenie Wisły upomni się o te pożyczki.

O tym lepiej nie myśleć...

Dlatego wszystkim życzę z okazji Nowego Roku wszelkiej pomyślności dla Wisły.

Oczekiwanej rewolucji.

Z nowym właścicielem, który dość szybko sprawiłby, że Wisła z powrotem byłaby dominatorem w Polsce i miała sukcesy w europejskich pucharach.

A ci wszyscy przebierańcy typu Królewicz...

Niech odejdą w siną dal.

Wisła nie zasługuje, aby ci ludzie ją dalej niszczyli.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 31.12.2023 o godz. 23:07.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 31.12.2023, 18:51
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Aha. Ale ten sposób rozumowania doprowadza do jakże odkrywczej analogicznej tezy, że z polskich zawodników pozyskanych z ich rynku też można stworzyć w Polsce bardzo solidny zespół, a przykładów będzie jeszcze więcej.

Na koniec okazuje się, że na większości piłkarskich rynków można znaleźć tych 20 piłkarzy do stworzenia drużyny, która poradziłaby sobie na poziomie ekstraklasy wliczając w to Mołdawię, Estonię czy inną Islandię, których pierwsza reprezentacja potrafi ogarniać lepiej od naszej reprezentacji.

Jest tylko jeden drobny szczegół. Trzeba mieć umiejętność wybrania Carlitosa a nie Arruabarreny i Daniego Quintany zamiast Cayego Quintany. Albo Steinborsa zamiast Karasauksa czy Wasiljewa zamiast Vastsuka.
Doskonale wiesz, że chodzi o poziom sportowy lig i dostępność zawodników o odpowiednim wyszkoleniu i proporcje tych, którzy się w Polsce stamtąd sprawdzają. Chcesz stawiać tu znak równości między 3 ligą hiszpańską, a ligą mołdawską, estońską,czy islandzką? Chcesz budować solidną drużynę w jakiejkolwiek polskiej lidze złożoną z piłkarzy mołdawskich, estońskich czy islandzkich trzymając się Twojego przykładu?

Czy obecnie z polskich piłkarzy da się zbudować solidny w naszych krajowych realiach zespół? Pewnie, ale wymaga to znacznie większych nakładów finansowych niż te, na które dziś stać Wisłę. I zapewne większych niż sprowadzanie Hiszpanów z ich niższych lig przy odpowiednim rozeznaniu tamtego rynku.

For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Twarze tych Hiszpanów(których niedługo nie będzie) wyparują mi z głowy po roku czasu. Przecież masz suche fakty... kiedy dochodzi element wolicjonalny, to Hiszpanów na boisku nie ma i wystarczy na nich ekipa z Niepołomic, która swoje wybiega i zmiażdży ich na zielonej murawie. Po drugie, każdy(dobry) polski dyrektor sportowy powie Ci, że nie tworzy się kolonii danej nacji w klubie... maksymalnie to 3-4 piłkarzy z jednego państwa lub jednego kręgu kulturowego(typu Brazylia - Portugalia). Większa liczba to proszenie się o kłopoty. A Ci rzekomi najemnicy z Manchesteru, Realu, Juve, itd., to żadni najemnicy, a piłkarze spełniający swoje marzenia... pomijam ilu np. Niemców jest w takim Bayernie, ale pewnie tego nie wiesz . Wyliczać można w nieskończoność.

Nie, nie może dać i sam to udowodniłeś w swojej wypowiedzi. Wyliczyłeś 4 Hiszpanów, którzy nie grali ze sobą razem, a grali w innych klubach. Gdyby rzeczywiście Ci DOBRZY Hiszpanie(z całej ekstraklasy i to też w różnych okresach czasu) stworzyli zespól w lidze, to tak, ale niestety tak nie jest i na 2 dobrych przypada 5-7 słabych. No właśnie, czemu w ogóle wymieniłeś tych sprawdzonych? Może o tych słówko, którzy przybyli i którzy szybko opuścili Polskę ?
Kolejny stek zafałszowań. Odkąd to kibic nie może utożsamiać się i identyfikować się z zagranicznym zawodnikiem? Kibice Barcelony nie utożsamiają się z Lewandowskim czy dawniej Cruiffem,Realu z Modricem, czy Bellinghamem, Chelsea z Thiago Silvą czy niegdyś Zolą, Napoli z Maradoną czy Hamsikiem itd. itp.? W naszym kraju polscy kibice nie utożsamiali się z Badią w Piaście, Vukovicem w Legii? Do Wisły nie przyciągała ich bardziej gra Meliksona, czy Carlitosa niż gra Plewki czy Szota?

To że Ty masz jakiś problem z utożsamianiem się na przykład bardziej z Carbo niż z Żyrą czy Jarochem to już tylko Twoja prywatna sprawa bez znaczenia i nie sprawiająca, że w związku z tym klubowi bardziej opłaca się kontraktować Żyrę niż Hiszpana Carbo czy Baenę.

"Element wolicjonalny" zależy od trenera i całego szeregu różnych czynników. Jakiż to wspaniały pokazali Polacy w składzie Wisły w meczach z Zagłębiem i Puszczą pod ręką Sobolewskiego? Czepiasz się Hiszpanów, a Polacy jak wtedy błyszczeli skoro według Ciebie to rzekomy problem tych pierwszych?

Jak naprawdę wygląda sprawa z "elementem wolicjonalnym" u Hiszpanów najlepiej pokazał Baena zapieprzając jak dziki koń od pola karnego do pola karnego w ostatniej minucie doliczonego czasu gry w meczu z Katowicami, by Wisła mogła zdobyć gola! Nie pamiętam, kiedy taki "element wolicjonalny" widziałem w Wiśle u jakiegokolwiek innego polskiego piłkarza.

Nie ma nigdzie żadnej zasady, wedle której nie tworzy się żadnej większej kolonii obcokrajowców w danym klubie,bo oznacza to niechybne kłopoty i żaden szanujący się trener czy dyrektor sportowy nigdy tego nie powie, to tylko Twój kolejny wymysł.

To po prostu totalna bzdura stworzona przez orędowników polskiej myśli szkoleniowej mająca uzasadniać uprzywilejowanie krajowych produktów kosztem zagranicznych.

Dobrych Hiszpanów w Polsce, którzy sprawdzili się w swoich klubach było mnóstwo i znacznie więcej niż tych, którzy zawiedli. Mówią Ci coś takie nazwiska jak Gerard Badia, Airam Cabrera, Javi Hernandez, Astiz, Borja Fernandez, Jorge Felix, Jesus Jimenez, Igor Angulo, Ivi Lopez, Dani Suarez czy nasi Carlitos, Imaz, Lionch, Gonzalez, Fran Velez?

A wielu z nich było sprowadzanych przez polskie kluby niemające dyrektora sportowego z taką znajomością tamtejszego rynku piłkarskiego jakiego ma dziś Wisła w osobie Kiko.

Jak najbardziej z tych wszystkich zawodników i z tych, których dziś można byłoby wyciągnąć z hiszpańskiej trzeciej ligi dałoby się w Polsce można stworzyć bardzo silny zespół, który spokojnie poradzi sobie w Ekstraklasie. Podobnie zresztą zdaje się uważać jeden z dzisiejszych trenerów Stali Rzeszów, Mikołaj Raczyński, gdy w jednym z niedawnych wywiadów wypowiada się na temat poziomu tej trzeciej hiszpańskiej ligi.

Tyle w temacie. Na bełkot Simone czy Koalika nie mam już ani czasu, ani ochoty reagować. Każdy może sobie wierzyć w co chce i głosić dowolne bzdury.
Ostatnio edytowane przez Markus : 31.12.2023 o godz. 19:08.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 31.12.2023, 19:11
Znowu jednym tchem wymieniasz Hiszpanów, którzy mają jedynie coś udowodnić. W międzyczasie Lech wypuścił Lewandowskiego, Górnik Milika, Jagiellonia Grosickiego czy Świderskiego. Gości, którzy gdzieś poza Polską pograli na wyższym piłkarskim poziomie.... A gdzie są teraz, lub niedawno byli - wymienieni przez ciebie Hiszpanie?

Czemu mają te przykłady dowodzić?

Tak samo wymieniałeś Hiszpańskich trenerów, próżno było wśród nich szukać odpowiedników naszych Papszunów czy Skorżów... Ot średnia ligowa półka, czasem mniej solidna czasem bardziej. Podobnie z piłkarzami - wyróżniali się na tle naszej ligi - jedni słabiej, inni mocniej - ale co oni ugrali potem? No właśnie - wielkie guano.

Próbujesz dowieźć na przykładach, że Hiszpanie z 3 ligi >>>> Polacy, trenerzy z 3 ligi hiszpańskiej >>> polscy trenerzy, tylko, że twoje przykłady niczego nie dowodzą, poza tym - że w sumie to raczej głównie bredzisz.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 31.12.2023 o godz. 19:16.
Odpowiedz cytując
Książę Palownik
Senior Member
 
Od: 12.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#124
Stary 31.12.2023, 19:23
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
. Pensja wpada i jest dobrze . Kiedy przychodzą najważniejsze mecze i druga strona gryzie trawę, to Ci odbijają się jak od ściany.
Przynajmniej są w stanie dobrnąć do tego momentu, kiedy te najważniejsze mecze to mecze o awans.

Mając w kadrze sam rodzimy szrot nawet tego byśmy nie osiągnęli, a najważniejszymi meczami byłyby te o obronę przed spadkiem. Taki Młyński, Żyro czy Starzyński na samym szczycie swoich "wolicjonalnych" możliwości mogą najwyżej ręcznik nosić za Carbo czy Rodado.

BTW możesz mi przypomnieć jakiś mecz, w którym ci polscy "swojacy" pokazali jakiś minimalny charakter? Bo mam wrażenie, że sobie ukułeś teorię o tym, że rzekomo obcokrajowcy podchodzą do gry istotnie mniej ambicjonalnie - a teoria ta jest w mojej opinii oparta na podstawach z tzw. Instytutu Danych z Dupy.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 31.12.2023, 20:28
Więcej...

Wejście na boisko Żyry i Młyńskiego wzeszłym sezonie w meczu z Rzeszowem przy stanie 3:0. To co wyprawiali na boisku, stało się symbolem olewania swoich obowiązków. Jeżeli tacy "swoi" mają przyciągać młodych kibiców do klubu to komuś się coś odkleiło faktycznie.

Ktoś tu zarzuca Markusowi kompleks zachodu. Halo !!!Przecież to nasz rodzimy Miś Probierz po remisie u siebie z Mołdawią wytłumaczył przyczynę tym, że nie jest cudotwórcą. Gwiazdy typu Milik czy Krychowiak otwarcie mówią że nie należy od nich oczekiwać ładnej gry w domyśle w ogóle gry bo taki jest nasz rodzimy potencjał. I ktoś tu mówi o kompleksach? PMS to w swojej filozofii jeden wielki kompleks, który promieniuje na zawodników od najmłodszych lat. Dla nic próba otwartej gry z Niemcam, Francuzami, Holendrami, Włochami to wariactwo. Jak tacy mogą nauczyć gry w piłkę? Oni nauczą tylko jak przeszkadzać, ale żaden kibic przeszkadzania nie lubi oglądać. Dlatego na lidze u nas średnia jest 5000, a w normalnych krajach 50000.

Jeżeli mamy budować klub to trzeba zadbać żeby piłkarze uczyli się grać, a nie tylko przeszkadzać. Nikt z PMS ich tego nie nauczy. A zawodnicy, którzy już umieją grać choćby na poziomie 3 ligi hiszpańskiej, ale grać zawsze będą lepsi od naszych rodzimych przeszkadzaczy. Jest Duda, Gogół, Olejarka, Szot, Talar niech pokażą trzecioligowym hiszpanom kto jest lepszy.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#126
Stary 31.12.2023, 20:46
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Czemu mają te przykłady dowodzić?
Tego, że hiszpańscy zawodnicy z ich niższych lig w większości doskonale się w Polsce sprawdzają i stanowią dla naszych klubów wzmocnienie nawet na poziomie Ekstraklasy.

Tego, że stawiając na nich i ściągając ich można stworzyć bardzo solidną drużynę z przyszłością i wynikami w naszym kraju. III liga hiszpańska ma dziś na tyle wysoki poziom sportowy w porównaniu do naszych.

Tego, że jest to jak najbardziej racjonalne i stosunkowo tanie rozwiązanie dostępne dla takich klubów jak dzisiejsza Wisła, która ma do jego wdrażania odpowiednie środki i dyrektora sportowego ze świetną znajomością tamtejszego rynku, która to umożliwia.

Wisłę dziś stać na sprowadzenie takich polskich zawodników jak Lewandowski, Milik, Grosicki i innych, których wymieniasz, nawet gdy byli u progu swojej kariery (pomijam już fakt,że są to absolutne wyjątki w oceanie sportowej mizerii i marnego poziomu, na którym jest przytłaczająca większość innych polskich zawodników,którzy żadnej poważnej kariery nie robią)?

Nie.

Zresztą największe polskie talenty dziś omijają Wisłę szerokim łukiem i w ogóle nie chcą tu grać.

Stać nas za to na sprowadzanie dużej ilości wartościowych Hiszpanów z ich trzeciej ligi. Przypomnę, że taki Angulo czy Carlitos zarabiając relatywnie śmiesznie małe pieniądze zostawali królami strzelców Ekstraklasy.

Tak bardzo boisz się razem z Koalikiem, że to się może udać, przynieść dobry efekt i pozbawić pieniędzy oraz miejsca w składach polskich drużyn dużą grupę naszego rodzimego szrotu, gdy Wisła znajdzie naśladowców?

Podobnie wygląda sytuacja z trenerami: to nie polscy lecz hiszpańscy są bardziej cenieni na świecie. A na najlepszych polskich trenerów w rodzaju Skorży Wisły dziś też nie stać, ani oni się nie garną do pracy na Reymonta.

Jak widać stać ją za to na takiego Rude, z wiedzą teoretyczną jak słyszymy przynajmniej do nich porównywalną i z konkretnym planem działania jak poprawić grę drużyny. Czy będzie umiał przekłuć ją na efekt praktyczny? Pożyjemy, zobaczymy. Na razie nigdzie nie jest przesądzone, że pójdzie mu z tym gorzej niż poszłoby na przykład takiemu Moskalowi, na którym Wisła już dwa razy się sparzyła.
Ostatnio edytowane przez Markus : 31.12.2023 o godz. 20:53.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#127
Stary 31.12.2023, 21:05
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Aha. Ale ten sposób rozumowania doprowadza do jakże odkrywczej analogicznej tezy, że z polskich zawodników pozyskanych z ich rynku też można stworzyć w Polsce bardzo solidny zespół, a przykładów będzie jeszcze więcej.

Na koniec okazuje się, że na większości piłkarskich rynków można znaleźć tych 20 piłkarzy do stworzenia drużyny, która poradziłaby sobie na poziomie ekstraklasy wliczając w to Mołdawię, Estonię czy inną Islandię, których pierwsza reprezentacja potrafi ogarniać lepiej od naszej reprezentacji.

Jest tylko jeden drobny szczegół. Trzeba mieć umiejętność wybrania Carlitosa a nie Arruabarreny i Daniego Quintany zamiast Cayego Quintany. Albo Steinborsa zamiast Karasauksa czy Wasiljewa zamiast Vastsuka.
Ja o tym piszę od dawna - 100% naszego rozeznania to Kiko. Dlatego pitolenie o Polakach w składzie jest bez sensu. Mamy Hiszpanów bo mamy gościa który zna rynek. Rynek krajowy to dla nas pasmo Sapał, Młyńskich, Żyr, Niewiadomskich czy Wachowiaków, w większości horrendalnie przepłaconych. Spuśćmy zasłonę milczenia na nasze ruchy na rynkach czeskim czy słowackim, albo bardziej egzotycznych kierunkach, bo w ten sposób spadliśmy z ligi.
Dopóki nie znajdziemy polskiego odpowiednika Kiko - e viva Espania czy jakoś tam. Lepiej mieć Kiko niż być zdanym na nasz żałosny "dział sportowy". Ideałem by był Kiko plus ktoś od rynku krajowego, ale mamy na razie to co mamy. Kiko. Bez niego bylibyśmy w dupie, zdani na menago i miernoty z naszej szkółki.

Markus ma rację. Nie mamy know how ani pieniędzy na krajowy skład. Taki Ruch miał tylko wiedzę i wystarczyło. Tylko oni nie ściągali Żyro i Sapały albo spadów z Lecha - nie mieli na to pieniędzy

Nie wiem po co ciągle to wałkować. Jara Cię wizja kolejnych spadów z Ekstraklasy, inwalidów, młodych pseudotalentów wciskanych nam przez menago za duże pieniądze?
Ostatnio edytowane przez wolfy : 31.12.2023 o godz. 21:13.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#128
Stary 31.12.2023, 21:16
Markus:
Nie, nie boję się, zgadzam się, że Hiszpanie są wartościową alternatywą. Szczególnie, gdy w drużynie jest z 4-5 koni do biegania, ktorzy będą za nich odwalać czarną robotę.

Sam fakt, że z pogardą wypowiadasz się o równowadze narodowej w drużynie czy zaprzeczanie tworzeniu się grupek imprezowych przy większej ilości danej grupy narodowej w zagranicznej drużynie zupełnie skreśla cię jako rozmówcę... Pokaż mi jedną drużynę w Europie, która opiera zespół na jednej nacji, ktora nie jest nacją rodzimą. Przeanalizuj sobie kadry tych zespołów o ktorych mówisz i zobaczysz że unika się takiej tendencji.

Z resztą wymieniając piłkarską czołówkę świata - mówisz o pilkarzach, którzy siłą rzeczy są profesjonalistami z najwyżej półki, taki Halland nie pójdzie na balety w trakcie sezonu...

Co do tego, że Polaków jest większa próbka, 100% zgoda. Z tymże oprócz wymienionych przeze mnie topowych Polaków są dziesiątki przykładów na silne europejskie granie. Największe transfery wychodzące z naszej ligi to Polacy, nie Hiszpanie.

Co do tego, że nas by nie było stać na młodego Lewandowskiego to wolne żarty. Znicz Pruszków było stać, a nas nie haha. Kompletna bzdura. Inna sprawa, zeby trafić tak szczęśliwie jak wtedy Znicz. Praktycznie każdy z wymienionych przeze mnie Polaków był w którymś momencie na początku swojej kariery do wyjęcia przez klub o naszej renomie i finansach.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#129
Stary 31.12.2023, 21:19
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Markus:
Nie, nie boję się, zgadzam się, że Hiszpanie są wartościową alternatywą. Szczególnie, gdy w drużynie jest z 4-5 koni do biegania, ktorzy będą za nich odwalać czarną robotę.

Sam fakt, że z pogardą wypowiadasz się o równowadze narodowej w drużynie czy zaprzeczanie tworzeniu się grupek imprezowych przy większej ilości danej grupy narodowej w zagranicznej drużynie zupełnie skreśla cię jako rozmówcę... Pokaż mi jedną drużynę w Europie, która opiera zespół na jednej nacji, ktora nie jest nacją rodzimą. Przeanalizuj sobie kadry tych zespołów o ktorych mówisz i zobaczysz że unika się takiej tendencji.

Z resztą wymieniając piłkarską czołówkę świata - mówisz o pilkarzach, którzy siłą rzeczy są profesjonalistami z najwyżej półki, taki Halland nie pójdzie na balety w trakcie sezonu...

Co do tego, że Polaków jest większa próbka, 100% zgoda. Z tymże oprócz wymienionych przeze mnie topowych Polaków są dziesiątki przykładów na silne europejskie granie. Największe transfery wychodzące z naszej ligi to Polacy, nie Hiszpanie.

Co do tego, że nas by nie było stać na młodego Lewandowskiego to wolne żarty. Znicz Pruszków było stać, a nas nie haha. Kompletna bzdura. Inna sprawa, zeby trafić tak szczęśliwie jak wtedy Znicz. Praktycznie każdy z wymienionych przeze mnie Polaków był w którymś momencie na początku swojej kariery do wyjęcia przez klub o naszej renomie i finansach.
To co piszesz to czysty populizm. Ilu Lewandowskich trafił taki Znicz w całej swojej historii?

Nie mamy pojęcia o rynku krajowym, dlatego ściągamy głównie szrot i inwalidów.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#130
Stary 31.12.2023, 21:23
Dlatego napisałem, że Lewy to jaskrawy przykład.

A ilu przez Znicz przeszło mlodych Polaków, ktorzy zapracowali później na zagraniczny transfer lub status solidnego ligowca w ESa?

Podpowiem, że całkiem sporo, mimo że Znicz nie miał nawet połowy naszej renomy.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#131
Stary 31.12.2023, 21:28
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Dlatego napisałem, że Lewy to jaskrawy przykład.

A ilu przez Znicz przeszło mlodych Polaków, ktorzy zapracowali później na zagraniczny transfer lub status solidnego ligowca w ESa?

Podpowiem, że całkiem sporo, mimo że Znicz nie miał nawet połowy naszej renomy.
Tylko Znicz ma umowę z Legią i rozeznanie na rynku krajowym. Znicz nie ściągnąłby Sapały czy Olejarki, tylko kogoś kogo nazwiska nikt z nas nie kojarzy.

Nie mamy poza Kiko nikogo o pojęciu n.t. transferów.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#132
Stary 31.12.2023, 21:37
artykuł na weszło napawa otuchą

mam nadzieje że nie jest sponsorowany...
Odpowiedz cytując
viktor56
Senior Member
 
Od: 12.2017

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 31.12.2023, 23:01
Brzmi trochę ten hagiograficzny esej Weszło o naszej informatycznej rewolucji, jakby ktoś sypnął szczegółowym contentem, żeby ukrócić gadanie, że z całego tego modelowania wyszedł człowiek z byłego klubu Kiko. Nawet konkluzja tam jest wprost podana, że nie należy bardzo krytykować, nawet jak się weźmie i się to nie przełoży na awans w tym sezonie, bo jeszcze się przypadkiem udusi taki ciekawy projekt Oby było w tym ziarno prawdy, nawet jeśli artykuł był wspomagany.
Jeszcze będzie pite za te wszystkie lata czekania. Jeszcze będzie pięknie.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#134
Stary 01.01.2024, 11:03
s1mone napisał(a):Wyświetl post

Sam fakt, że z pogardą wypowiadasz się o równowadze narodowej w drużynie czy zaprzeczanie tworzeniu się grupek imprezowych przy większej ilości danej grupy narodowej w zagranicznej drużynie zupełnie skreśla cię jako rozmówcę... Pokaż mi jedną drużynę w Europie, która opiera zespół na jednej nacji, ktora nie jest nacją rodzimą.
A w którym to kraju i lidze funkcjonuje dziś jakieś odgórne, sztuczne ograniczenie dla ilości obcokrajowców z jednej nacji? Przykładowo we Francji nie było wielokrotnie w kadrach znacznie więcej piłkarzy z Afryki niż tych rodzimych? Jaki armagedon spotkał w związku z tym ich kluby?

Ze wzgardą wypowiadam się jedynie o pomysłach i wyobrażeniach niektórych forumowiczów, kreujących sobie jakieś własne zasady całkowicie oderwane od rzeczywistości i sensu. Sport to nie polityka, by przenosić na niego niektóre poglądy i idee o ochronie własnego narodu i dystansie do multikulti czy globalizmu, będące czasem słuszne w politycznym świecie.

Na razie ani razu nie słyszeliśmy, aby ta wiślacka większa grupka Hiszpanów rozrabiała czy zachowywała się nieprofesjonalnie poza stadionem. Nie ma żadnej zasady, że profesjonalny piłkarz, odpowiedzialnie podchodzący do swoich obowiązków i pracy zacznie nagle zachowywać się nieprofesjonalnie, jeśli znajdzie się w większej grupie rodaków na obczyźnie. W grupkach imprezowych około 3:00 nad ranem podobno parę razy rzeczywiście widziano aktywnego wiślaka, ale uwaga, z tego, co słyszałem, to nazywał się Sapała. To jest ten Hiszpan pokazujący, że nie mam racji?

Nie ma żadnych Polaków będących solidnymi piłkarzami cenionymi w Europie poza bardzo nieliczną garstką na ponad 400 000 zarejestrowanych futbolistów w naszym kraju. Wisła dziś po tych najlepszych z różnych powodów nie jest w stanie sięgnąć na dowolnym etapie ich kariery, ani oni generalnie nie chcą tu przychodzić, to już nie czasy Cupiała - i niech w końcu to do Ciebie dotrze.

Jesteśmy za to w stanie sięgnąć po solidnych trzecioligowych Hiszpanów, którzy w naszych ligach będą wymiatać - z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że w większości wybierzemy tych właściwych, którzy się sprawdzą. Dzięki obecności Kiko, o czym pisze Wolfy. Bez tego w obecnej sytuacji klubu bylibyśmy skazani jedynie na kolejnych Sobczaków, Młyńskich, Niewiadomskich, Łasickich, Żyry czy Szotów lub piłkarską mizerię wciskaną przez Karcheropa. Doprawionych takimi obcokrajowcami jak Basha czy Fazlagic lub Colley.

To byłby koszmar, a nie szansa czy lepsze rozwiązanie. Dlatego w pełni racjonalne i sensowne dziś jest skorzystanie z hiszpańskiej drogi, którą otwiera nam obecność Kiko.
Ostatnio edytowane przez Markus : 01.01.2024 o godz. 11:08.
Odpowiedz cytując
AgresywnyChomik
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 01.01.2024, 12:57
Odgórne założenie że mają grać Polacy jest tak absurdalne jak całe to sranie o krakowskiej piłce... W Realu w ostatnim meczu 5 Hiszpanow w Barcelonie 4. W Wisle w meczu z Polnia w podstawie wyszlo 5 Polaków. Nie rozumiem tego płaczu o wiecej naszych w skladzie.

Jezeli Hiszpan jest lepszy i tańszy to z jakiej paki klub ma przepłacać za rodzimego piłkarza?

P.s. Oczywiscie mam nadzieję że nowy trener nauczy zawodnikow "odzapomnieć" nauki Sobola i uwolni ich potencjal.
Ostatnio edytowane przez AgresywnyChomik : 01.01.2024 o godz. 13:00.
Malinowy król malowanych róż
Odpowiedz cytując
bódyń
Senior Member
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#136
Stary 01.01.2024, 14:48
Jak przebiegal wybor na trenera Wisly i o samymy trenerze.
https://weszlo.com/2023/12/31/wisla-...jest-sylwetka/
Odpowiedz cytując
gizmowisla
Senior Member
 
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#137
Stary 01.01.2024, 16:22
w tym i innym temacie czesto sie pojawia : przeplacani Hiszpanie - moglby ktos jakos sprawdic i porownac zarobki Hiszpanow i naszych pozostalych asów ? z zaciagu Brzeczkowego jeszcze ?
Odpowiedz cytując
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#138
Stary 01.01.2024, 16:44
Oglądałem wywiad JK u Ćwiąkały i JK mówi w nim o kandydatach na trenera takie coś że jeden z kandydatów był polecony równocześnie przez Kiko oraz przez ten algorytm.
Pewnie chodziło o Rude.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 01.01.2024, 19:55
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Sobolewski to młody trener? Od kiedy? Ja mówię o ludziach 30-35 lat, maksymalnie 40. Siemieniec ma 31 lat, Szulczek - 33, Szwarga - 33, Myśliwiec - 38. Zupełnie inaczej kształceni, potrafiący się wysłowić i dający nadzieję na rozwój klubu. Ogólnie w polskiej piłce wymiotło seniorów.
Jedynym atutem tego Rude, to jest to, że mówi po hiszpańsku, ale to bardziej smutne, że taką kadrę zbudowano, bo i tak wiadomo że ten cały szrot hiszpański zleci z hukiem z ekstraklapy, gdyby jakimś cudem udało się awansować. Ale to nie temat o strategii budowy(której nie ma) i o tym, że Ci kopacze są totalnie obojętni i nie mają żadnego związku z klubem, z regionem, z Polską ogólnie. Pensja wpada i jest dobrze . Kiedy przychodzą najważniejsze mecze i druga strona gryzie trawę, to Ci odbijają się jak od ściany.
Sobolewski JEST młodym trenerem.
Nie dlatego, że ma mało lat tylko dlatego, że przed nami miał jedynie dwa sezony w Wiśle Płock. Analogicznie jak Rude.
https://www.transfermarkt.pl/radosla.../trainer/50006

Jest oczywiście starszy od Rudego, bo w 2016, jak skończył karierę piłkarską, miał 40 lat, a nie 24.
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 01.01.2024 o godz. 20:26.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#140
Stary 01.01.2024, 19:59
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Tylko na jakiej podstawie wierzycie w to co mówi Królewski?
Na podstawie tego, że to jest forum kibiców Wisły Kraków.
Jeśli masz dowody, że Królewski kłamie to jest przedstaw.
Jeśli bez dowodów twierdzisz, że Królewski kłamie to pomyliłeś forum.
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 01.01.2024 o godz. 20:27.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
AgresywnyChomik
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#141
Stary 01.01.2024, 20:42
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Sobolewski JEST młodym trenerem.
Nie dlatego, że ma mało lat tylko dlatego, że przed nami miał jedynie dwa sezony w Wiśle Płock. Analogicznie jak Rude.
https://www.transfermarkt.pl/radosla.../trainer/50006

Jest oczywiście starszy od Rudego, bo w 2016, jak skończył karierę piłkarską, miał 40 lat, a nie 24.
Sobolewski jest przede wszystkin chu***m trenerem. Rude nie wiemy. Aczkolwiek śmiem twierdzić że podejście analityczne do meczów będzie bardziej profesjonalne niż stwierdzenie ze wyprowadzilismy 72 groźne ataki (za flash score), bądź legendarna już wypowiedź ontym jakindobry jest w taktyke.
Malinowy król malowanych róż
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#142
Stary 01.01.2024, 20:53
Już dwa razy podano tu artykuł z Weszło o Rude i polecam każdemu przeczytać. Robi dobrze na kaca
https://weszlo.com/2023/12/31/wisla-...jest-sylwetka/

Dla zachęty cytaty:
Szymon Janczyk napisał(a):
Wisła Kraków chwali się, że przeprowadziła proces wyboru trenera tak, jak robią to najlepsze kluby na świecie. Jak to się stało, że wskazał on akurat na Alberta Rude, 36-latka, który w CV pierwszego trenera ma jedynie pracę w Kostaryce i trzeciej lidze hiszpańskiej? Oto wszystko, co musicie wiedzieć o nowym szkoleniowcu Białej Gwiazdy oraz kulisach jego wyboru.

Zaczęło się od kilku tysięcy kandydatów z czterdziestu pięciu krajów i siedemdziesięciu czterech lig. Wisła Kraków stworzyła swój własny proces selekcyjny i model, który pozwolił jej przeczesać cały świat w poszukiwaniu szkoleniowców, którzy utożsamiają się z tym, czego oczekuje. Pasują do profilu.
Jeszcze raz polecam przeczytać wytłuszczony fragment.
Szymon Janczyk napisał(a):
Jarosław Królewski jest głównym decyzyjnym w Wiśle Kraków już od przeszło roku. Widać było, że do wyboru nowego trenera chciał podejść w stu procentach na własnych zasadach. Przy rekrutacji Radosława Sobolewskiego tego wszystkiego jeszcze nie było.
(...)
Trener zrezygnował jednak sam. Z perspektywy czasu możemy być mu za to wdzięczni. Nie jako kibice Białej Gwiazdy, a jako osoby, które dzięki temu zyskały szansę do śledzenia unikalnego w polskiej skali procesu wyboru jego następcy.
Jako kibice też możemy być Sobolowi wdzięczni, że zrezygnował sam.
Szymon Janczyk napisał(a):
Do tej pory w naszych realiach z najbardziej zaawansowanych i szczegółowych metod rekrutacji słynął Michał Świerczewski. Legendą owiane są rozmowy rekrutacyjne, które właściciel Rakowa Częstochowa prowadził, gdy wytrzasnął znikąd Marka Papszuna. Nie tylko jego zresztą, tyczyło się to wielu różnych pozycji, na które zatrudniał nieoczywiste nazwiska. Wisła Kraków jest jednak pierwszym klubem w Polsce, który proces rekrutacji trenera przeprowadził na wzór europejskich drużyn z kategorii „data-driven”, stosując w nim zaawansowane dane oraz technologię.

To nie słodzenie, to fakt.
Na Papszuna nas niestety nie stać
Szymon Janczyk napisał(a):
Trzeba jednak wspomnieć o drugiej, równie ważnej osobie. Piotr Wawrzynów jakiś czas temu został szefem działu data science w krakowskim klubie. Polak w przeszłości tworzył narzędzia, które pozwalały porównać trenerów na bazie danych w firmie „Analytics FC”.

Najprościej opisując: grał w Realu Madryt dla analityków.
Ktoś może powiedzieć, że woli Barcę ...
Szymon Janczyk napisał(a):
Od początku wiadomo więc było, że proces zastosowany przez Wisłę będzie innowacyjny, ciekawy. Dla wielu pewnie kontrowersyjny, bo zamknięto to w pojęciu „szkoleniowca wybierze komputer”. Trenera Wisły Kraków nie wybrał jednak algorytm, nie wypluł go komputer, nie wskazały go liczby ani sztuczna inteligencja. Piotr Wawrzynów wytłumaczył to w swoich mediach społecznościowych:

– Najpierw człowiek na bazie domenowej wiedzy piłkarskiej, doświadczenia i jasno zdefiniowanych założeń buduje statystyki/modele. Potem również człowiek testuje czy odzwierciedlają one stan faktyczny i czy pozwalają przewidzieć przyszłe wyniki. Następnie także człowiek używa ich do redukcji ogromnej listy nazwisk (w grubych tysiącach) tylko do tych najbardziej pasujących i dostępnych. A na końcu wkraczają klasyczne metody: analizy video + na żywo, research, rozmowy, wywiad środowiskowy, assessment osobowości itd. Ten „łączony” sposób minimalizuje ryzyko błędu, oszczędza czas i inne zasoby, a przede wszystkim pozwala otworzyć się na nowe rynki, często zasięgiem objąć praktycznie cały świat. Coś, czego sztab ludzi, nieważne jak duży, nigdy nie osiągnie bez wsparcia technologii

Słowo klucz: oszczędność czasu i minimalizowanie ryzyka błędu. Pięć tysięcy kandydatur to pula, której przejrzenie nie byłoby możliwe.
(...)
Na liście znalazło się trzech Polaków, dwóch Farerów, Japończyk, czterech Bośniaków, Fin, Kazach, Urugwajczyk, Łotysz, a nawet obywatel Luksemburga.
Ciekawe byłoby przeczytać kilka tych nazwisk zwłaszcza Polaków.
Szymon Janczyk napisał(a):
Albert Rude na niej był. W ścisłej czołówce, co było pierwszym sygnałem, że warto zwrócić na niego uwagę, przyjrzeć mu się bliżej. Wtedy do gry wszedł Kiko Ramirez, dyrektor sportowy klubu, który prowadził pierwsze rozmowy, wykonał wywiad środowiskowy, spotkał się z trenerem i jego asystentem. Hiszpan miał zadbać o wszystko, czego nie widzi komputer. Poznać spojrzenie Rude na zespół, taktykę, ocenić jego mentalność i chęć udziału w projekcie. Na końcu zaś wynegocjować umowę.
I tu jest wyjaśnienie dla sceptycznych kolegów z forum. Najpierw komputer zrobił listę, a potem za tą listę wziął się Kiko. Że wygrał Hiszpan ... no przy naszej hiszpańskiej kolonii to nie dziwota.
Szymon Janczyk napisał(a):
Jarosław Królewski rozmawiał z Albertem Rude trzykrotnie. 36-latek zrobił ogromne wrażenie na każdej z osób zaangażowanych w proces wyboru trenera.
(...)
To trenerski nowicjusz.

W Krakowie podeszli jednak do tematu nieco inaczej. Wybitnie zaimponowało im to, że Albert Rude zrobił doktorat, założył także własną szkołę dla trenerów. Po pierwsze: skoro tak, to jest świetnym teoretykiem. Wiedza jest pewnikiem. Po drugie: pokazuje to determinację i chęć samorozwoju. Rude jest zafiksowany na sukces i robi wiele, żeby go osiągnąć.
(...)
W Wiśle zdawali sobie sprawę, że w niektórych tematach muszą iść na ustępstwa. Albert Rude nie spełniał wymogu zaangażowania w długoterminowy projekt. Jako pierwszy trener nie pracował nigdzie dłużej niż dwa lata.
to tak jak Sobol.
Szymon Janczyk napisał(a):
Po przeciwnej stronie Biała Gwiazda miała jednak dowody na to, że Hiszpan pasuje i do niej, i do pierwszej ligi. W poprzednich zespołach poprawił skuteczność ataku pozycyjnego (kluczowy problem Wisły) oraz wyjście spod pressingu. Jego drużyny notowały mniej groźnych strat na własnej połowie. Rzadko stosował długie podania, ale jeśli już, to jego drużyna lepiej utrzymywała się po nich przy piłce. Rywalom zaś wszystko to utrudnił: ciężej było im uwolnić się spod nacisku jego zespołu, utrzymać się przy piłce po długim podaniu i wyprowadzać atak pozycyjny.

Rude przygotował wielostronicową analizę gry drużyny popartą materiałami wideo; przeanalizował cały skład Wisły; z detalami opowiedział o tym, co i gdzie można poprawić; przedstawił metodologię swojej pracy z rozpisanym mikrocyklem treningowym; zademonstrował efekty pobytu w poprzednich klubach, z konkretnymi przykładami rozwoju poszczególnych zawodników popartymi liczbami. Słowem: podszedł do tematu śmiertelnie poważnie, jakby aplikował do roboty życia.

Przekonał. Dostał angaż. Teraz musi przekuć teorię na praktykę.
Nie wiem kto trzeźwy wyśmiewa tą analizę. Każdy profesjonalny trener takie coś przygotowuje niezależnie od dyscypliny sportowej.
Szymon Janczyk napisał(a):
Hiszpan zaczął od teorii. Zrobił doktorat, został wykładowcą i szefem działu piłki nożnej na renomowanym Uniwersytecie Vic w Katalonii.
(...)
Wtedy rozruszał własny biznes. Trzymał się z ludźmi, którzy założyli „Ekkono”, sławną na całym świecie, nazwijmy to, szkółkę trenerów. Na sto procent trafiliście na tę nazwę, jeśli śledzicie środowisko szkoleniowców i czytacie rozmowy z nimi. Całkiem prawdopodobne, że kojarzycie też dziecko Alberta Rude. MBP, czyli „Making Better Players”, działa na podobnej zasadzie. Oferuje kursy, szkolenia i wiedzę. Wszystko opiera się na autorskich zasadach Hiszpana.
(...)
Szkoła Alberta Rude chwali się współpracami z federacjami Meksyku, Indii, Panamy oraz Peru. Z ich usług korzystają lub korzystały Atletico Mineiro, UNAM Pumas, Austin FC czy Club Universidad de Chile. Kursantami MBP byli także Polacy — Mikołaj Raczyński oraz Sławomir Cisakowski, którzy dziś pracują w sztabie Stali Rzeszów.
Resztę CV trenera pomijam, już to kilka razy na forum było, każdy może w Weszło przeczytać.
Szymon Janczyk napisał(a):
Opowiadał, że odrzucał oferty, bo liczył na coś interesującego, wciągającego. CD Castellon mógł go zaintrygować. Trzecioligowiec trafił w ręce Boba Voulgarisa, który dorobił się na bukmacherce i pełnił rolę dyrektora działu badań ilościowych i rozwoju w Dallas Mavericks. W środowisku NBA był powszechnie znany i ceniony, a w Hiszpanii chciał rozkręcić klub na zasadzie data-driven.

Sam zainteresowany tak wyjaśniał, jak wyglądała praca z danymi, z którą zetknął się w tym klubie.

– Właściciele takich klubów jak Castellon, ale też Brighton i Brentford wywodzą się z bukmacherki i używają algorytmów do przewidywania wyników czy pozyskiwania zawodników, którzy będą lepiej dopasowani do zespołu. Dane są precyzyjne i konkretne, inne niż na ogólnodostępnych platformach. Tworzą własne wskaźniki.

Poznajcie Brentford, klub w końcu gotowy na Premier League

Brzmi trochę jak Wisła Kraków, więc nic dziwnego, że rekruterzy Białej Gwiazdy dostrzegli w tym spory plus.
Tyle "laurka", teraz będzie mniej przyjemnie.
Szymon Janczyk napisał(a):
Wisła Kraków zaryzykowała, nie ma co do tego wątpliwości. Albert Rude jest piekielnie zdolnym człowiekiem, wybitnym teoretykiem. Nie wiadomo jednak, jak dobrym będzie trenerem, bo wiedza nie zawsze idzie w parze z praktyką. Jego dotychczasowe przygody pokazują, że nie jest kompletną niedojdą, ale każą postawić kilka pytań.

Przede wszystkim: nie pozwólcie temu człowieku grać w barażach.
Nie chcę martwić ale statystycznie należy wygrać 11 meczów na 15 pozostałych
Chyba, że nam konkurenci pomogą.
Szymon Janczyk napisał(a):
Albert Rude na pewno ma odpowiedzi na to, jakie problemy ma Wisła Kraków. Wie, że to zespół, który ma duży kłopot ze sforsowaniem nisko ustawionego bloku obronnego. Zawodnikom w tercji ataku brakuje rozwiązań, kreatywności, a w polu karnym wykończenia, wypracowania jeszcze lepszych sytuacji.
(...)
Podczas rozmów wymienił szereg rzeczy, które napawają go dużym optymizmem. W jednym z wywiadów tłumaczył:

– Piłka jest dla mnie najważniejsza. Gdy jej nie mamy, musimy ją odzyskać tak szybko, jak to możliwe. Coraz trudniej jest przełamywać bloki obronne, drużyny operujące piłką cierpią, bo atakują małe przestrzenie, a bronią bardzo dużych. Kluczowe jest wywieranie presji, żeby rozciągnąć przeciwnika i zapewnić sobie więcej miejsca, tak jak robi to Brighton.

Wypisz wymaluj to, czego potrzebuje Wisła Kraków do sukcesu na zapleczu Ekstraklasy. Właśnie dlatego proces, który zastosował Jarosław Królewski, wydaje się słuszny. Nie ma wątpliwości, że Biała Gwiazda zminimalizowała ryzyko totalnego przestrzelenia z wyborem trenera. Ten gość do nich pasuje, oni pasują do niego.
Pisałem, zę to dobry artykuł na noworocznego kaca
Szymon Janczyk napisał(a):
Trzeba jednak pamiętać, że zminimalizowanie ryzyka nie oznacza wykluczenia możliwości porażki. Albert Rude wciąż może się okazać trenerem, który nie podoła. Wisła Kraków znów może zostać w pierwszej lidze. Nawet najsłuszniejsze podejście może skutkować złym wynikiem, nawet najdoskonalszy proces może przynieść błędną odpowiedź.

Byłaby to krótkoterminowa porażka, ale nie długofalowa katastrofa. Trzeba to zrozumieć, żeby nie zdusić ciekawego projektu na pierwszym zakręcie.
Co oznacza tyle, że jak się nie uda w tym roku przez baraże to Jaro pewnie zostawi go na przyszły rok.
Miejmy nadzieję, że jednak się uda z tym top2.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 01.01.2024, 20:57
Jeszcze Justyna Krupa:
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...azwisko-kloppa
Justyna Krupa napisał(a):
- Albert Rude w swojej pracy dba o każdy detal - mówi WP SportoweFakty hiszpański trener Albert Ballesteros, który swego czasu pracował w Kostaryce z nowym trenerem Wisły Kraków. Zdradza szczegóły warsztatu Hiszpana.
(...)
WP SportoweFakty skontaktowały się z byłym współpracownikiem Hiszpana, by dopytać, czego kibice mogą spodziewać się po nowym trenerze "Białej Gwiazdy".
(...)
I to właśnie w Kostaryce spotkał na swojej drodze Ballesterosa. To inny młody hiszpański szkoleniowiec. Swego czasu Ballesteros wraz z Albertem Capellasem, byłym koodynatorem futbolu młodzieżowego z FC Barcelona, miał okazję przebywać w Polsce prezentując ogromną dawkę wiedzy o futbolu na konferencji w Katowicach.

- Mieliśmy bezpośredni kontakt z trenerem Rude przy okazji tej pracy w LD Alajuelense - wskazuje Ballesteros. Rude na co dzień korzystał bowiem z zawodników rezerw.
- Próbowaliśmy też zintegrować wiele pomysłów na grę, dla dobra klubu - wspomina Hiszpan.
(...)
- Jego preferowany styl gry jest bez wątpienia ofensywny. Stawia na wysokie posiadanie piłki - potwierdza Ballesteros. - Rude zwykle wymaga wywierania dość dużej presji, ale też nie jest tak, że to jest futbol straceńczy: każdy mecz ma swój odrębny plan i strategię.
(...)
Podobnie, jak swego czasu inny ex-szkoleniowiec Wisły Peter Hyballa, Rude jest ponoć zachwycony myślą trenerską Juergena Kloppa.
Miejmy nadzieję, że przeanalizuje błędy Hyballi w komunikacji wewnątrz klubu.
Justyna Krupa napisał(a):
Albert Ballesteros to trener i analityk piłkarski, który pracował m.in. jako koordynator futbolowych projektów w Japonii, Skandynawii, Hiszpanii i Indiach, w tym przede wszystkim w Instytucie Johanna Cruyffa w Barcelonie. Jest też autorem książki o Pepie Guardioli opisującej jego wkład w rozwój futbolu - "Pep Tactico".
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 01.01.2024, 21:17
Jeszcze Tomasz Ćwiąkałą na YT:

CZY SZALONY EKSPERYMENT WYPALI? WISŁA W RĘKACH BIG DATA
https://www.youtube.com/watch?v=6JDWaRR_VYg
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
manson777
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#145
Stary 01.01.2024, 22:12
ktoś się naoglądał moneyballa....
La tierra giró para acercarnos, giró sobre sí misma y en nosotros,
hasta juntarnos por fin en este sueno, como fue escrito en el Simposio.
Pasaron noches, nieves y solsticios; pasó el tiempo en minutos y milenios.
Una carreta que iba para Nínive llegó a Nebraska. Un gallo cantó lejos del mundo, en la previda a menos mil de nuestros padres. [...]

Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#146
Stary 01.01.2024, 22:44
Agresywny Chomik napisał(a):
Odgórne założenie że mają grać Polacy jest tak absurdalne jak całe to sranie o krakowskiej piłce... W Realu w ostatnim meczu 5 Hiszpanow w Barcelonie 4. W Wisle w meczu z Polnia w podstawie wyszlo 5 Polaków. Nie rozumiem tego płaczu o wiecej naszych w skladzie.

Jezeli Hiszpan jest lepszy i tańszy to z jakiej paki klub ma przepłacać za rodzimego piłkarza?

P.s. Oczywiscie mam nadzieję że nowy trener nauczy zawodnikow "odzapomnieć" nauki Sobola i uwolni ich potencjal.

Nikt nie prezentował odgórnego założenia, że mają grać Polacy. Kto w ogóle coś takiego proponował?


Balans 5 Hiszpanów w Realu jest całkiem OK, uważam, że u nas też powinno być z minimum 3-4 Polaków w składzie. A jeśli nie Polaków to kogoś zbliżonego do nas mentalnością, mogą to być Pepiki, Czesi czy nawet Ukraińcy - generalnie Słowianie. Taki Markusik twierdzi, że spoko by było mieć 11/11 Hiszpanów i nawet Ratona potrafi tu usprawiedliwiać Bo w końcu on taki profesjonalny i opalony (ch*j tam, że bronić nie potrafi).



Wg mnie sprawa jest prosta, 99% hiszpańskich graczy, którzy potrafią bronić i grać z tyłu wylądowało w Primera Division. Do nas przychodzą goście, którzy sobie do przodu fajnie kopią i póki idzie to idzie, a gdy się robi trudniejszy mecz to przychodzą ciężary. To są w większości grajki na dobrą pogodę od pykania gałeczki - i nie mam nic przeciwko temu. Tylko na tych gości od grania na pianinie ktoś musi pracować, więc w większości to powinni być Polacy, albo jakieś nacje dla których pierwszym odruchem nie jest pykanie gałeczki tylko zdrowy Drozdowski (;D) ZAPIERDZIEL.


Uważam, że odpowiedni balans pomiędzy pykaczami piłeczką w drużynie, a gośćmi od noszenia fortepianu powinien być zachowany. Może sobie Markusik wmawiać, że przecież Hiszpanie cudnie bronią - wolne żarty. Hiszpanie którzy umieją atakować jak i bronić nie gniją na 3 poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii, tylko już dawno zostali wyhaczeni do Primera - bo umiejętność bronienia u Iberyjczyka to jest spora rzadkość. Balans i rozsądek w budowaniu drużyny przede wszystkim - a nie pójście na ilość i ładowaniu samych Hiszpanów do klubu, bo Kiko Atletico.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 01.01.2024, 22:53
Ja też przeczytałem ten artykuł na weszlo, dzisiaj, i jestem w jeszcze większym szoku niż wczesniej

My po prostu na stanowisko trenera zatrudniliśmy:
a) analityka na poziomie bardzo dobrego klubu europejskiego
b) asystenta na poziomie średniego, słabego klubu europejskiego

Zatrudniliśmy chłopa, który się zwija, zaczął z wysokiego C jako asystent itd. Spada w dół w karierze trenerskiej. Nie poradził sobie w III lidze hiszpańskiej i bodajże pół roku siedział bezrobotny. Oni go nawet nie chcieli do pracy w III lidze hiszpańskiej ponownie zatrudnić

Dużo paplania, gadania bajek. Skoro ta AI taka zajebista to czemu nie umiał zrobić wyników w klubie, który bazuje na takim podejściu/ I czemu nagle umiałby to wykorzystać w Wiśle?

Nasze algorytmy przeszukały cały świat, kilka tysięcy trenerów, no kurcze i najlepszy okazał się wybór jakim jest Hiszpan, o którym może się wypowiedzieć Kiko bo mu opowiedzą coś o nim koledzy z byłego klubu. Ja .......e. To nawet nie jest śmieszne. Kurde no taka zajebista ta AI i nie znalazła lepszego trenera

AI i Królewski do misji ratunkowej Wisły Kraków, która z wielkim prawdopodobieństwem zakończy się na barażach, zatrudniła gościa, który 3 razy przegrał play offy.

To są bajki, .......enie o AI, algorytmach itp koniec końców o wszystkim decyduje trener, dyrektor sportowy, a na boisku różne nieprzewidywalne zdarzenia. Statystyki są dobre dla statystyków, pasjonatów, analityków. Oni powinni być w klubach i współpracować z trenerem, który na trenerce się zna i będzie umiał te podpowiedzi wykorzystywać. Zatrudnienie w roli trenera analityka to jest strzał w kolano. A tak właśnie zrobiliśmy.
Fajnie brzmi gadanie o tym, że da się wszystko podstawić pod wzór, wyliczyć, włożyć w statystykę i ulepszyć. Ludzie, taki ..... Tak to żre, że gościu sobie nie poradził w dwóch klubach w roli trenera To jest tylko dodatek tak jak dar oceniania piłkarzy przez Smudę po wchodzeniu po schodach czy jakieś umiejętności motywacyjne trenera x itp. Sport to zbyt złożona dziedzina aby gościu od analizy stał się super trenerem. Zatrudniliśmy chłopa, który nie umie być trenerem, a umie być analitykiem. Czy coś tu może nie wypalić? Ciekawe.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 01.01.2024, 23:44
Tu zasadnym byłby protest przeciwko nominacji Alberta na stanowisko trenera? Wisły.

Tylko po raz kolejny,

Kto ma tego dokonać?

Na pewnym zamkniętym forum dla wyznawców Królewicza, trwa 24 h na dobę jego gloryfikacja, tak samo jak wcześniej gloryfikacja Marzenki, więc nie jest dziwne, że Jarek całkowicie zatracił się w samouwielbieniu i sądzi, że jest jakimś Bogiem, że posiada jakiś dar zarezerwowany dla nielicznych na całym świecie.

W końcu jego celem jest zmienianie świata, a co tam Wisła.

Niestety sytuacja jest taka, że Królewicz może ostatecznie zgasić światło w Wiśle i z pewnością jego na to stać.

Metoda zmarłego niedawno Wojtka Łazarka byłaby już lepsza - ustawić kandydatów w kolejności i wybierać np. parzystych.

Co to za super nowoczesny program, który wskazał, że Skorża, Papszun czy Nawałka są gorsi.

Bez komentarza.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 01.01.2024 o godz. 23:51.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#149
Stary 02.01.2024, 00:11
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
... Nie poradził sobie w III lidze hiszpańskiej i bodajże pół roku siedział bezrobotny. Oni go nawet nie chcieli do pracy w III lidze hiszpańskiej ponownie zatrudnić
...
W lidze sobie poradził. Nie poradził sobie w barażach.

Zrobi 33 punkty w 15 meczach (nie licząc pucharu) to nie będzie trzeba sprawdzać czy sobie poradzi po raz 3 w barażach/playoff

KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Tu zasadnym byłby protest przeciwko nominacji Alberta na stanowisko trenera? Wisły.

Tylko po raz kolejny,

Kto ma tego dokonać?
Poza garstką frustratów nie ma osoby, która by była niezadowolona z nowego trenera.
Po drugie nie bardzo jest jakaś alternatywa.
Nie ma potwierdzonej informacji, że Brosz chciałby do Wisły (były przecieki, że nie), więc zostaje Moskal, któremu nigdy z Wisłą nie wyszło za trenera.
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 02.01.2024 o godz. 00:18.
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
For_FuN_
Senior Member
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#150
Stary 02.01.2024, 03:25
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Sobolewski JEST młodym trenerem.
Nie dlatego, że ma mało lat tylko dlatego, że przed nami miał jedynie dwa sezony w Wiśle Płock. Analogicznie jak Rude.
https://www.transfermarkt.pl/radosla.../trainer/50006

Jest oczywiście starszy od Rudego, bo w 2016, jak skończył karierę piłkarską, miał 40 lat, a nie 24.
Znasz język polski? Młody - wiek, niedoświadczony - staż. Okej ? Czyli poprawnie napisałbyś o niedoświadczonym trenerze, bo 47 lat, to nie jest młody trener .
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:54.