
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#541
|
|
Jeszcze jedna rzecz mi się nie spina. W tym oświadczeniu oni mówią, że chcą przejąć klub w najbliższych tygodniach, aby jeszcze móc wpłynąć na kształt drużyny przed sezonem. Jak donoszą dziennikarze z Wrocławia, procedura przetargowa w mieście potrwa spokojnie do połowy lipca jak nie dłużej. Ciężko sobie wyobrazić, aby tam zatem zdążyli przed startem sezonu.
Tymczasem Wisła ma dać odpowiedź do połowy czerwca... Jeśli to ci sami, a wiele na to wskazuje, to jawi się to mocno jako pewne działanie w negocjacjach, w jakim celu skoro informacja od Wisły i tak będzie przed przetargiem w Śląsku? Być może na klubie z Krakowa zależy im bardziej, stąd presja na JK (spekuluję). PS. "(...) Paolo Urfer. Pełni on także funkcję project managera oraz głównego inwestora funduszu, podano." Czyli inwestuje ten Pan, poprzez Fundusz? To by się zgadzało, skoro ten Fundusz bardziej zajmuje się zarządzaniem kapitałem niż inwestycjami jako takimi.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 23.05.2023 o godz. 08:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#542
|
|
To błędy w tłumaczeniu. Tak to jest jak dziennikarz nie rozumie dobrze angielskiego.
Paolo to powiedzmy dyrektor zarządzający. On nie ma takich środków, żeby sobie kupić klub, inwestować w niego i nim zarządzać. Poza tym, gdyby to on był inwestorem, to Jarek nie byłby mu do niczego potrzebny. Prawdopodobnie sam lepiej by zarządzał klubem. Jest jeszcze inna opcja. Są fundusze, także w Dubaju, które nie inwestują bezpośrednio środków w konkretne projekty, ale pożyczają na nie pieniądze. Czyli np przychodzi Ziutek i pokazuje im projekt budowy fabryki śrubek. Fundusz weryfikuje i mówi spoko, bierzemy to. Stawiana jest spółka celowa, której udziały są zastawione. Spółka jednak jest Ziutka, ale dopóki Ziutek nie spłaci kapitalu to wszystkie nadwyżki, które generuje spółka lądują u Arabów. Po spłaceniu kapitału schodzą z zajęć i uwalniają spółkę Ziutkowi, który staje się jej faktycznym właścicielem. Jeśli mamy do czynienia z drugą opcją to mam nadzieję, że Jarek ma tyle oleju w głowie żeby ten temat odpalić i nie sprzedawać Wisły. A tak poza tym, to ja podtrzymuje co pisałem jakiś czas temu - Jarek kombinuje jak tu Wisły się nie pozbywać. Myślę, że za zmianą narracji stoją ustalenia z Orlenem co do wspierania drużyny po awansie (dużo większa kasa niż obecnie) plus rozeznanie jakie zrobił wśród dotychczasowych sponsorów. Najpewniej zakłada też, że będzie musiał jeszcze kilka baniek wrzucić zanim Wisła dostanie pełną kasę z praw medialnych etc, aby utrzymać płynność finansową. No i niewykluczone, że coś jeszcze się dzieje w tle. Pisałem, że jak tego dealu nie będzie do majówki to nie będzie i to podtrzymuję. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#543
|
|
Czyli jak zwykle rozsiewasz same domysły nie mając pojęcia o temacie. Typowe u ciebie
![]()
SIARKA - WISŁA - JAGIELLONIA!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#544
|
|
To czy JK byłoby stać prowadzić to samodzielnie w ESA, można by zapewne +/- policzyć. Skoro mówi się o ~100 mln zł od inwestora w perspektywie kilku lat czyli zapewne 20-25 mln zł na sezon. Jarosław sam mówi, że obecnie nie ma szans, aby samemu to dźwignąć (najwcześniej za 2-3 lata), zatem do tego czasu musiałby uzbierać podobną kwotę od sponsorów, dokładając pozostałą sumę od siebie. Dochodzą nowe wydatki, których nie było jak baza, rezerwy, wczoraj pojawiło się info o projekcie Centrum badawczo-rozwojowego, które też swoje będzie kosztować + pracownicy.
Jeśli nie rozmawia z kimś 3-cim o wsparciu, to ja osobiście wątpię, że jego potencjał + sponsorzy = potencjał inwestora.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 24.05.2023 o godz. 13:26.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#545
|
Nie wiem jak wygląda sytuacja, nie wiem co planuje Jarek ale samodzielne prowadzenie przez niego klubu to w tej chwili mrzonka. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#546
|
|
Dokładnie. Dlatego jest to takie ciekawe wszystko o co chodzi. Albo o czymś nie wiemy i jest jakaś inna opcja na stole albo decyzja jest już de facto podjęta i rzeczywiście nie chce rozpraszać drużyny albo się porwie z motyką na słońce, wierząc w Kiko, wpływ z dnia meczowego, może wpłynięcie zaległości transferowych.. Ale to i tak będzie za mało.
Przecież w tym ostatnim podcaście on kilka razy między wierszami wspomniał jak ciężko jest finansowo i jak Wisła potrzebuje wsparcia. Stąd ciekawią te rozterki, skąd się biorą, mając na stole opcje inwestycji za 100 mln zł+. A inwestor został wszak prześwietlony na wylot. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#547
|
|
wiernosc,
nawet gdyby bylo go stac finansowac dzialalnosc klubu (biezaca) to nie przyznalby sie do tego. W ten sposob oslabilby swoje mozliwosci negocjacyjne i wywieranie presji na sponsorach, ktorzy podejmuja decyzje emocjonalnie (sa kibicami klubu) a nie logicznie Poza tym nikt tu nie mowi o tym, ze Jarek + pewne zmienne, ktore zaistnialy bedzie dawal tyle ile mialby dac inwestor. Narracja bedzie taka: inwestor mial oczekiwania, ktorych klub spelnic nie mogl. Zbyt duze byloby ryzyko, ze Wisla utracilaby swoja tozsamosc. Musimy sie zmobilizowac i wspolnie poprowadzic klub do sukcesow. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#548
|
|
Nawet żona Jarka w pewnym momencie na tt napisała coś w stylu "potrzeba siana"...
Być może jakiś inny temat jest grany? Bo mimo wszystko na samobójcę Jarek nie wygląda. W przypadku awansu pieniądze z C+ w połączeniu z jakimś ostatnim zaskórniakiem od Jarka pewnie pozwoliłyby dociągnąć jeszcze rok. Oczywiście w połączeniu z rozwiązaniem kilku najdroższych kontraktów i dobrym okienkiem transferowym od Kiko. Bo gdyby ten deal był dopięty to raczej nie udałoby się tego ukryć. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#549
|
|
Ja caly czas pisze, i bede pisal, zmienia sie status zawodowo-finansowy Jarka z uwagi na deale, ktore podpisalo Synerise. Do tego Orlen sypnie groszem, moze spodziewaja sie kasy z transferow i zakladaja, ze ten rok spokojnie jeszcze beda w stanie finansowac wozek.
Inwestor zostal zweryfikowany, ale teraz byc moze trzeba weryfikowac zrodlo, z ktorego poplyna pieniadze... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#550
|
|
Tyle, że liczby były znane w marcu i kwietniu. I wtedy JK mówił zapalony, że Wisła potrzebuje wsparcia, a teraz nagle zmienił zdanie? Musiało się coś wydarzyć mniej lub bardziej planowanego po drodze.
O tych dealach Synerise musiałby wiedzieć w marcu, kiedy podekscytowany mówił kibicom o wizji inwestycji, tego się nie załatwia w 1-2 miesiące. A nawet gdyby wiedział, że są tuż tuż, to jaki miałby sens, aby się wkopywać z terminami finalizacji inwestora w Wiśle? I potem kolejnymi itp.? Przecież zaczekałby na rozstrzygnięcie w swoim biznesie te parę tygodni. Stąd to mi się nie klei na logicznym poziomie. Coś wyszło w trakcie, co nie do końca było planowane. IMO, trzy najbardziej realne wyjaśnienia (to moje spekulacje, nie mam info na tym konkretnym obszarze; równie dobrze może to być zupełne pudło): 1. Kwestia rzeczywiście jego roli jest autentyczna i nie chce tu być na kontrakcie kilka lat, liczył, że inwestor będzie elastyczniejszy. Rozważa to nadal, stąd inwestor wyszedł do prasy, aby wywrzeć presję. 2. Pojawił się ktoś nowy w grze, kto razem z JK da środki porównywalne z inwestorem ew. niewiele mniejsze. Przypomnę, że 15.04 minął czas, w którym Wisła zobowiązała się do rozmów tylko z tym jednym podmiotem, po 15-tym może rozmawiać z innymi. 2a. Spotkania ze sponsorami pokazały mu, że mógłby po awansie dostać dużo większe pieniądze, co zbliżyłoby go do środków od inwestora, mało realne imo, to wymagałoby dużych renegocjacji umów, poza tym rozmowa jedno, a papier drugie i opieranie takiej decyzji na rozmowach to byłoby niepoważne. 3. W trakcie rozmów inwestor chciał jednak większych zmian niż początkowo ustalone - czy to sportowo czy to administracyjnie. Np. nowy sztab, nowy dyrektor itp. To wymaga raz, spisania, ustalenia na nowo pewnych rzeczy dwa, trzeba być bardzo ostrożnym w komunikacji, bo taki sygnał w trakcie sezonu to samobój dla klubu i drużyny.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 24.05.2023 o godz. 14:49.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#551
|
|
2a. Pisalismy wyżej, nierealne
3. JK publicznie powiedział, ze umowa czeka na jego podpis. Wiec nagle zmieniły sie istotne warunki? ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#552
|
|
Może jakieś szczegóły, może konieczność renegocjacji jakiś punktów. Pamiętam jak Karcz mówił pod koniec marca, że trwają ustalenia, kto będzie pracował w Wiśle, jacy ludzie trafią do klubu, może tu były jakieś inne wizje? Z drugiej strony skoro JK ma być prezesem to ciężko przypuszczać żeby mu nowy właściciel ustawiał ludzi od początku.
Najbardziej realna byłaby opcja, że nic nowego nie wyszło, a JK wziął umowę, przeanalizował wszystkie liczby jeszcze raz, stwierdził, że potrzebuje kilka tygodni dłużej, aby zbadać różne opcje, różnych partnerów, którzy może mogliby mu pomóc, teraz rozmawia (o czym sam pisał, ale może nie do końca tylko ze sponsorami itp...) + dojdzie wynik sportowy (ale tu ciężko wyrokować, który przeważy, w którą stronę) i podejmie decyzję. Po ocenie potencjału swojego, może swojego z kimś jeszcze vs inwestora. To miałoby najwięcej sensu, ale ten scenariusz burzy trochę, że tych rozterek nie miał jeszcze w marcu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#553
|
|
Ostatnie zdanie wpisu powyżej powoduje, że z wymienionych przez Viebie opcji najbardziej prawdopodobna wydaje się opcja 1.
I negocjacje w tym zakresie...ale czy tak jest? ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#554
|
|
Ale tutaj najważniejszy to Błaszczykowski i jego otoczenie.
Dopóki szeroko rozumiane środowiska kibicowskie nie wyrażą zgody, to nic z tego nie będzie. Nie chce mi się wierzyć, że Królewski, który przez długi czas miał mało do powiedzenia i o tym świadczy kwestia tych wszystkich układzików rodzinno-przyjacielskich, które doprowadziły klub do ruiny nagle mógł przeistoczyć się w decydujące ogniwo. Nie po tym wszystkim co zaszło, po tzw. akceptacji spadkowej i braku rozliczenia. Królewski chce być oceniany jako rewolucjonista, jawi się jako człowiek, który może przemienić wodę w wino. Niestety, okres sportowy od początku tzw. odnowienia (choć teraz należy uznać, że żadnego odnowienia nie było, było natomiast jedno wielkie kłamstwo) z przełomu 2018 i 2019 r. kompromituje Królewskiego, stąd jego wiarygodność jest na niskim poziomie. Trzy nieudane pełne sezony zakończone spadkiem imienia wujka i brata są największą kompromitacją w historii. Nie można tego bagatelizować. Choć dzisiaj zarówno ten okres i jak okres Sarapaty są jednak bagatelizowane. Określona grupa ludzi, którzy chcą być uznawani za coś nowego cały czas przekonuje, że od 2016 r. nic złego się nie wydarzyło, że tam może popełniono delikatne błędy, ale w dobrej wierze. Tych ludzi łączy słynny protest przeciwko Cupiałowi, potem działanie na rzecz Sarapaty do samego końca, a potem przeistoczenie w obronę Świętego, wujka czy brata oraz szukanie słynnych spiskowców, którzy mieli przeszkadzać Marzenie w rządzeniu, bo chcieli zagarnąć Świętą Ziemię. A jedyni źli to Cupiał, Bednarz czy Jadczak. W naszej lidze od lat niewielkim kosztem zdobywa się tytuły MP, awansuje do europejskich pucharów. W zasadzie MP zdobywa się z braku laku, słabości konkurentów niż z własnej siły. Ostatnim takim prawdziwym Mistrzem była Wisła z pierwszego sezonu Skorży. Tym bardziej poważny inwestor miałby łatwe zadanie, aby zdominować ligę, a w konsekwencji odnosić sukcesy chociażby na miarę Salzburga. Tylko tu musi być poważny inwestor, a nie kolejny podstawiony przez TS i środowiska kibicowskie inwestor pokroju Stecherta, Meresińskiego czy na końcu króla Kambodży. Tylko ktoś w stylu wczesnego Cupiała z większym ryzykiem i sprowadzaniem zawodników z wyższej półki, niby do tej pory nieosiągalnej dla naszych klubów. Wzrost nagród z pucharów, założenie Ligi Konferencji przy braku konkurencji w Polsce powoduje, że ten ktoś miałby autostradę do wygrywania. Tutaj dochodzimy do sedna - do handelku piłkarzykami z zagranicy, do klasycznej menedżerki, która od lat psuje naszą piłkę i jest jedną z głównych przyczyn strasznie niskiego miejsca Ekstraklasy w rankingu lig europejskich. Znaczny wzrost środków z telewizji, itp. jest w głównej mierze przejadany na obcokrajowców, którzy w liczbie ponad 90% nigdy nie powinni przyjść do Polski ze względu na słabe umiejętności. Wisła już kilka razy na tym się przejechała. Chociażby za ery holenderskiej, kiedy to Valckx z Maaskantem bez skrupułów wydoili Wisłę z pieniędzy i to była jeden z głównych przyczyn zapaści trwającej do dnia dzisiejszego. Im więcej pieniędzy tym gorszy poziom ligi. Stąd, łatwiej wymienić składy drużyn ligowych sprzed piętnastu, dwudziestu lat niż z czasów obecnych, bo teraz rotacje są ogromne
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 24.05.2023 o godz. 23:17.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#555
|
|
wiernosc,
nieco manipulujesz, albo brakuje wiedzy ;-) Ale jak będziesz czytać co piszę to rysuje się alternatywna rzeczywistość. Rozmowy z inwestorem na powaznie ruszyły w październiku. I to fakt rozmów z tym inwestorem był przyczyną przejęcia przez Królewskiego udziałów. Miało to pomóc w późniejszej sprzedaży klubu inwestorowi. Padło na Jażdżyńskiego, z którym nie było po drodze Królewskiemu i Błaszczykowskiemu. Następnie mamy termin 15 kwietnia, do którego jak poinformował Królewski inwestor dostał wyłączność. Powiem dość sprytne. Ale na końcu wyjaśnię dlaczego. Ten 15 to miał być deadline podpisania umowy. Przyjmijmy, że ten inwestor faktycznie, fizycznie jest. Przyjmijmy, że do Mada Capitals. Szkielet umowy, zapisy dotyczące przejęcia etc., były wypracowane styczeń/luty. Wtedy nic nie wskazywało na to, że Wisła może awansować do ekstraklasy. W tej perspektywie Królewski wie, że nie jest w stanie utrzymać Wisły na tym poziomie finansowym co obecnie na poziomie 1 ligi. Nawet gdyby dołączył ktoś jeszcze do niego to i tak są to kwoty ponad możliwości Królewskiego. Zresztą to nie jest utrzymywanie, ale udzielanie kolejnych pożyczek, które kiedyś Wisłą będzie musiała oddać. Ruszyła runda wiosenna i okazało się, że staje się realny awans. Ale mamy deadline z inwestorem do 15 kwietnia. Zanim co z inwestorem zagrano to policzmy czy nie da się uciągnąć tego wózka bez wsparcia zewnętrznego. Od 23 roku wchodzi nowy kontrakt telewizyjny. W sezonie 2020/21 Wisła zajmując ogon tabeli otrzymała około 10 mln zlotych z ekstraklasy. Obecny kontrakt to około 20 proc wyższe pieniądze, inaczej będą też liczone. Można założyć bezpiecznie około 13-14 mln złotych, których dziś klub nie ma. Problem z tą kasą jest taki, że wypłacana jest na koniec sezonu. Trzeba więc rok sobie radzić bez tych pieniędzy. Pomóc w tym mogą... zaległe płatności za transfery. Prawie w całości by uzupełniły tą dziurę. Frekwencja, dzień meczowy, pamiątki, catering. Obecnie nie ma problemu z 10 tysiącami, bilety znikają. Myślę, że po awansie głód będzie ogromny, znowu się zrobi moda na Wisłę. Przyjmijmy bezpieczne 18 tysięcy. I wyższe ceny biletów. Koszty na zbliżonym poziomie. Powiedzmy dla łatwości rozmowy, że wpływy z dnia meczowego, w porównaniu do tego sezonu się podwoją. Nie znam danych ile Wisła zarabia na dniu meczowym, dla przykładu Widzew Łódź zarobił na dniu meczowym, karnetach etc około 16 mln złotych. Czy Wisła jest w stanie zarabiać tyle samo a nawet więcej w Ekstraklasie? Oczywiście, że jest. W międzyczasie Jaro stale urabiał swoich funfli z pisu i Orlen wyraził gotowość do znacznego zwiększenia nakładów na Wisłę w przypadku awansu do ekstraklasy. W ekstraklasie płacił Orlen około 8 milionów złotych, po spadku około 3 mln. Po powrocie do ektraklasy ma to być kwota rzędu 12 mln. Tylko te trzy "składowe" budżetu dają więcej o: 14 mln transmisje, 9 mln bilety i dzień meczowy, 8 mln Orlen. Razem blisko 30 mln złotych więcej niż w 1 lidze. A jeszcze jest kasa za zaległe transfery. Dodatkowo większość sponsorów na pewno też coś dorzuci więcej niż płacą obecnie. Pojawią się nowi. Czy wzrosną koszty? Pewnie, że tak. Szczególnie na zawodników. Czy wobec tych kwot i realnego awansu do ekstraklasy pojawiła się myśl u Jarka "damy rade sami"? Nie wierzę, że nie. Trudność to te 14 mln, które będą na koniec sezonu. I to jak podpisać umowy to spiąć z tym terminem. Ale to jest do ogarnięcia, o ile się ma 10 baniek, które trzeba na rok pożyczyć klubowi. Czy w Synerise wydarzyło się coś, co sprawi, że Jarek będzie miał 10 mln na pożyczkę klubowi na ten rok? Niewykluczone, że tak. I tu dochodzimy wierność do błędu logicznego w Twoim podejściu. Między październikiem i startem poważnych rozmów z inwestorem, a marcem/kwietniem kiedy Jarek zaczął myśleć o odmówieniu sprzedaży mogło się wydarzyć mnóstwo rzeczy. Pół roku w IT, szczególnie gałęzi AI i poszukiwaniu nowych rozwiązań to jest wieczność. I oczywisty jest fakt, że bez kasy z ekstraklasy, bez większej kasy Orlenu z tytułu gry w ekstraklasie, bez większej kasy z dnia meczowego nie było opcji żeby Królewski ciągnął wózek. Patrząc na sytuację klubu zimą, czyli wątpliwy awans, długi, braki w kasie, inwestor wydawał się wręcz jedyną nadzieją na utrzymanie klubu na powierzchni i każdy odpowiedzialny człowiek mając firmę, która chcę wyłożyć 100 mln złotych na klub nie odmówiłby rozmów. Ale sytuacja się zmieniła, głównie za sprawą Kiko i jego transferów, które odmieniły drużynę i dały nadzieje na awans, a co za tym idzie na możliwość poprowadzenia klubu bez wsparcia z zewnątrz. I o to się moim zdaniem cała sprawa rozbija. Być może Jarek szuka kogoś do dołożenia się do tych 10 baniek, które brakuje żeby spiąć przyszły sezon. Bo na pewno nie będzie to Błaszczykowski. |
|
|
|
Blood Brothers
Od: 11.2002
Skąd: The Land Of Hope And Dreams
Offline |
#556
|
|
Piłka jest jak narkotyk...Jarek spróbował i być może mu sie bardzo spodobało.
![]()
BRUCE SPRINGSTEEN & THE E-STREET BAND
"This music is forever for me. It's the stage thing, that rush moment that you live for. It never lasts, but that's what you live for." --Bruce Springsteen |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#557
|
|
I jeszcze puenta odnośnie myku z inwestorem. Jesli ten inwestor faktycznie fizycznie jest, a, że to może być bujda na resorach to wskazuje, że nie było prawdziwego DD w klubie na realnych papierach, co jest wręcz niemożliwe przy "dilu" za 100 mln PLN, to Jarek sprytnie wykorzystał porażki, żeby niby zdjąć presje z drużyny, dać sobie pretekst do opóźnienia finalizacji z inwestorem, a sobie czas na znalezienie brakującego hajsu na przyszły rok i jednocześnie przekonanie się czy awansujemy czy nie.
Jeśli Mada jest inwestorem (daj panie boże żeby to nie był ten podmiot, ale niestety wiele faktów na to wskazuje) to połapali się w planie Jarka i dali mu publiczne ultimatum. I teraz mamy klasyczny hazard. Zrezygnować z pokusy zabawy w klub piłkarski i odpuścić własne ambicje, ale odsunąć w czasie problemy klubu z kasą, czy iść va banq, wierzyć w drużynę, że awansuje i otworzą się możliwości o których napisałem wyżej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#558
|
|
Co ty .......isz chłopie?
![]()
SIARKA - WISŁA - JAGIELLONIA!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#559
|
|
Szacunku wiecej, dla mnei kobieta nie jest przedmiotem
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#560
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#561
|
|
Budowanie x scenariuszy na podstawie danych, których tak na prawdę nie ma lub jest ich bardzo mało i są mega szczątkowe to już wyższy poziom abstrakcji.
Wiadomo, że jak się pisze 100 wersji to któraś po części się sprawdzi. Wiadomo, ze zapewne sporo polityki ze strony Królewskiego i tego mitycznego inwestora w tym wszystkim jest, bo to jest biznes. Drugie tyle zapewne jest w tym nieudolności Królewskiego, który w Wiśle niewiele rzeczy zrobił dobrze i co sezon jest jaki gruby niewypał, ośmieszanie sie itd Ale budowanie scenariuszy co jest, co zaraz będzie, liczenie czegoś, domyślanie się co jak i dlaczego... Ludzie, przecież tak na prawdę to nikt nic nie wie w tej sprawie. Przypomina to kolejny cyrk i Vannę, pośmiać się można ale rozkminiać co to będzie, jest tak samo śmieszne jak ten cyrk. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#562
|
|
Tak jak smyrgu napisał, narkotyk uzależnia i ciężko z niego zrezygnować jeśli wiesz, że dasz radę ogarnąć (albo Ci się tak wydaje) ;-)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#563
|
|
Jaroo, nikt Ci czytać nie każe
Ale fora internetowe po to powstały, żeby sobie podyskutować ja przedstawiłem obraz jaki mi się wyklarował i co się według mnie wydarzy/dzieje. Nikt w to wierzyć nie musi ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#564
|
|
Zaiste jest to niesamowite, jak grube teorie można wyciągnąć z dość chaotycznych i spontanicznych działań JK. JK już pokazał w przeszłości jak sytuacja w klubie potrafi być dynamiczna i zmieniać się z dnia na dzień. Samo jego przejęcie większości akcji od wcześniejszej deklaracji odstąpienia dzieliło może 5 dni.
Na dziś wiele wskazuje na to że JK będzie dalej prezesem (dłużej niż do 30 czerwca). I to w opcji z inwestorem i bez. To osobiscie uważam za dość prawdopodobny scenariusz To nas kibiców powinno cieszyć. Na ten moment Wiśle niekoniecznie potrzebny jest prezes który znowu będzie musiał się uczyć tego biznesu lub choćby realiów Krakowskich. Zresztą, ostatnie 10 miesięcy to 3 prezesów i 3 różne pomysły na klub. Przydałaby się stabilizacja, nawet kosztem wyników sportowych na średnim poziomie (10-14 miejsce w esa). Rzucenie się z pieniędzmi i rewolucja bo jesteśmy w esa i walczymy o puchary byłaby najgorszym pomysłem jaki może się wydarzyć po ewentualnym awansie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#565
|
|
A co w przypadku braku awansu?
![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2018
Offline |
#566
|
|
Ja się zgadzam z tym, że info o spokoju dla drużyny i własnych rozterkach odnośnie prezesowania, to są może i realne tematy, ale głównie historie na zewnątrz, aby usprawiedliwić opóźnienie.
Generalnie się z Tobą zgadzam, że głównym powodem opóźnienia, są jego rozważania czy nie prowadzić tego samemu (lub z kimś jeszcze przez najbliższe 2-3 lata), akceptacji ryzyka, pozostania w tych nerwach i stresie. Natomiast też wiem jak to wpływa na jego życie, jego życie prywatne, tak się nie da też na dłuższą metę. Obawiam się też, że liczby na Ekstraklasę są bardziej ambitne. Tu trzeba zatrzymać najlepszych na wysokich kontraktach, zwiększyć jakość 11-tki, ale też zbudować całą głębię składu. Do tego dojdą większe koszty operacyjne, dojdą rezerwy, budowa czy przebudowa bazy. Bez echa przeszedł wywiad odnośnie Centrum badawczo-rozwojowego z wczorajszej Krakowskiej. Też można go dwojako interpretować, "bez względu na to kto będzie prezesem i właścicielem, chciałbym, aby to była przyszłość tego klubu", "aby klub na tym zarabiał, wykorzystywał potencjał wiedzy, uczelni krakowskich, współpracował, tworzył takie produkty", "jest to bliskie mnie". Czy da się takie działania prowadzić efektywnie bez pewnej swobody finansowej lub też bez JK w klubie? Jest jeszcze jedna opcja, JK wie, że inwestor jest zdecydowany więc na finiszu negocjacji, stworzył pewien obraz, że deal jest zagrożony (przez te wszystkie powody, o których piszemy wyżej) i najzwyczajniej w świecie, próbuje uzyskać jeszcze lepsze warunki dla siebie i dla klubu. Oni przecież cały czas i to bardzo często rozmawiają, to nie jest tak, że nie ma kontaktów i JK jest sam z umową. Ale inwestor wykonał swój symetryczny ruch i wyszedł do mediów, że on też ma inne opcje. edit. Brak awansu to już dla mnie 100% konieczność inwestora. Nie masz extra wpływów, 1 liga będzie jeszcze mocniejsza w nowym sezonie, musisz zbudować również głębię składu, kto wie czy najlepsi nie odejdą -> sprowadzić zastępstwo.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 25.05.2023 o godz. 10:12.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#567
|
|
Z jednej strony teorie na podstawie szczątkowych informacji są zawsze bardziej bajkopisarstwem niż mniej lub więcej trafioną dedukcją.
Z drugiej, można by ich było uniknąć w bardzo prosty sposób, tzn. uściślając, mógłby ich uniknąć Jaro. Tym sposobem jest tam dadadam *werble*: NIE SKŁADANIE OBIETNIC BEZ POKRYCIA, SZCZEGÓLNIE GRUPIE TAK SPRAGNIONEJ JAKIEJŚ FINFANSOWEJ NORMALNOŚCI I SUKCESÓW JAK KIBICE WISŁY KRAKÓW Tylko tyle i aż tyle, gadanina o inwestorze, o deadlineach, o stawianiu pieniędzy na to czy się uda czy nie, przesuwanie tych deadlinów w nieskończocność żeby potem w ogóle uciąć temat tesktem "dowiecie się po sezonie" to PROSZENIE SIĘ o snucie domysłów. Taka jest ludzka natura i to całkiem normalne. A jak już o snuciu domysłów mowa, to można się oprzeć na brzytwie ockhama i małej analogii. Załóżmy, że szef w pracy obiecuje Wam podwyżkę, wskazuje Wam orientacyjny termin, zaznaczając, że jeszcze musi ostatnie szczególy co do kwoty skonsultować z zarządem, ale generalnie to tego 14.04 kwietnia sie możemy na 99% spodizewać, że sie już czegoś dowiemy. Termin nadchodzi, szef zaczyna robić uniki podając inne terminy, by w końcu rzucić Wam tekstem, że podwyżka dalej jest realna, ale jednak musicie poczekać do nowego kwartału. Pierwsze rzeczy i najbardziej prawdopodobne wyjaśnienia takiego stanu rzeczy jakie przychodzą Wam do głowy? Bo mi tak: 1. Zarząd na podwyżkę się jednak nie zgodził, więc szef stara się Ciebie zbyć po obietnicy która nie odpaliła, nie mówiąc Ci o tym wprost. 2. Temat podwyżki w ogóle nie był grany, szefu chciał zwiększyc Twoją produktywność i mobilizację do bracy bez kosztów na krótką metę do osiągnięcia lepszych wyników i swoich własnych korzyści. 3. Faktycznie mówił prawdę i po prostu aktualnie na podwyżkę siana nie ma, ale ten nowy kwartał jest realnym terminem. Więc takie 3 opcje są imo najbardziej prawdodpodobne w tej całej sadze z inwestorem, |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#568
|
|
Cytat:
Ale co do prowadzenia klubu to zapewne trochę zagubiony, trochę nieudolny, a trochę próbujący grać, kombinować aby swoje uzyskać. I przez to wychodzą takie cyrki. Na 99% chce dobrze ale nie wiem czy droga, którą obrał jest dobra. Czy on chciał być przesadnie transparentny i dlatego wcześnie mówił o inwestorze? Czy chciał się pochwalić? Czy chciał jakąś presję wywrzeć aby to dograć/lepiej załatwić? Wyszło to groteskowo. I takie spowiadanie się kibicom - ale też wiadomo, że wszystkiego powiedzieć nie może bo by złamał umowy, psuł projekty albo medialne rozgrywanie pewnych spraw, na pewno dobrze nie wpływa na jego wizerunek ani na klub. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#569
|
|
Ja widze 4 opcje, podwyzke zarzad zlecil , ale szefu wrzucil ja sobie w swoja pensje
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#570
|
|
Szacować można kilkanaście scenariuszy. Nikt w portfelu i tym bardziej głowie JK nie siedzi by wiedzieć co zdecyduje w przypadku braku awansu. O
Ja bym to uprościł: 1. Awans do esa - wychodzenie na względna prosta, w najgorszym razie dryfowanie na pograniczu utrzymania jak w latach 2019-2022. Wszelkie plany mocarstwowe lepiej schować do szuflady i się na nic nie nastawiać. 2. Brak awansu - kolejny zakręt/niepewność/dochodzą kolejni mocni rywale do awansu/zapewne stworzenie planu 2 letniego na awans czy to z JK czy bez, ktoś będzie ten wózek ciągnął. Gorzej niż w 1 sezonie 1 ligowym nie będzie. Zakładam że jeśli awansujemy to plan na Wiśle poznamy do max 1 tygodnia. Jak tego awansu nie będzie to pewnie z 2 tygodnie żeby się otrząsnąć. Poprzedni w klubie mieli miesiąc a i tak nie ogarnęli się po spadku. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|