
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#61
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#62
|
|
Po kiego chu ja Brzęczek zmieniał skład? Fernandez za dobrze grającego Dudę. do tek pory żarło i dziś przestało.
pierwsza porażka w buraczanej lidze stała się faktem. szkoda, że z drużyną z którą po pierwszej połowie powinno być minimum 3-0 dla nas. Niestety po przerwie prezentowaliśmy radosną twórczość. Ani Żyro ani Młyński ani Fernandez nie potrafili wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać że są liderami nie tylko z nazwy. Krycie Łasickiego i Mehremicia przy golach numer 2 i 3 dla Tychów, skandaliczne. Na już napastnik, skrzydłowy i ogarnięty gość na środek, bo na szybki powrót Bashy nie liczę. |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#63
|
|
Ale czego można się spodziewać?.
Skoro po spadku ponownie nie było szczegółowego rozliczenia, więc takie mecze będą się zdarzały. Dla mnie Brzęczek to ...... .... i tu należało przeprowadzić bojkot i protest przeciwko niemu. Wisła w pierwszych meczach miała sporo szczęścia, strzeliła malutko bramek. Na farcie nie da się długo grać. Wiadomo, klakierzy i szczekaczki zarządu będą bronić jak zwykle jak ten pseudodziennikarek na meczykach. Dla mnie to zwykli idioci. Podobnie jak ci wszyscy, którzy z pełną świadomością doprowadzili klub do dzisiejszego stanu. Do obecnego zarządu i przede wszystkim do Nieomylnego nie mam za grosz zaufania. Nie po tym wszystkim. Wisła w sześciu grach zdobyła siedem bramek. Słabiutki wynik, a ponoć jest trener od ofensywy? Kazio - od lat ten sam, a efektów jak nie było tak nie ma dalej. Lekkie treningi, dziadek do znudzenia i wszyscy happy, czyż nie? Tu nie ma sensu bronić. Po prostu - memie Jurku z Wisły wypierdalaj i to natychmiast. Każdy to powie nie chcemy wujka Jurka na Reymonta! Jurek to dupa i kamieni kupa.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 13.08.2022 o godz. 18:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#64
|
Widać progres jak na dłoni... Trzeba dać Brzęczkowi czas ... Na już jest potrzebny trener bo skład na tą buraczaną ligę mamy rewelacyjny. Tylko żaden nie wie co ma grać, improwizacja, fantazja, żadnego planu, schematu. I żaden czas tu nic nie zmieni...
Ostatnio edytowane przez Drozd : 13.08.2022 o godz. 18:38.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#65
|
|
Był dokładnie taki jak poprzednie, czyli całkowita niemoc w ofensywie i liczenie, że bez jakiegokolwiek pomysłu coś wpadnie.
Różnica była taka, że dziś nie mieliśmy farta i po prostu nikt z Tychów sobie sam bramki nie strzelił a sędzia nikogo z nich nie wyrzucił z boiska. Po samobóju Wisła siadła psychicznie - z prostego powodu: piłkarze już wiedzieli, że tego meczu raczej nie wygrają, bo w sumie nie mamy żadnych argumentów w ofensywie, żadnych schematów, kompletnie nic, a limit farta nie jest nieskończony. Tychy miały kilka prostych rozegrań i nas rozwieźli jak gnój po polu. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#66
|
Dzisiaj zabrakło koncentracji w obronie, było dużo nonszalanckich zagrań kończących się stratą na kontrę, źle zagrali boczni obrońcy. Brakło dużo dokładności przy grze do przodu, mnóstwo złych podań kończących akcje i strzałów z nieprzygotowanych pozycji. Nie jestem jakoś zszokowany, taki mecz musiał się zdarzyć. Ważne żeby następny wygrać.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.08.2022 o godz. 18:37.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#67
|
|
Wczoraj trener zdradził, świadomie czy nie to w sumie nieważne, cel klubu na ten sezon. Utrzymanie się w I lidze + .......oto, że każdy z każdym bla, ba,bla.
Jest akcja jest reakcja. O grze nie ma się co rozwodzić. Druga połowa to to co od dawna. Zmieniają się zawodnicy, błędy takie same. Jeden lepszy mecz we wtorek. Fart się skończył. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#68
|
W drugiej połowie wyszli trochę wyżej. Mają jakieś proste schematy rozegrań ataku, które się kończą dośrodkowaniem - i nas rozj***ali. My w ataku nie mamy kompletnie nic. My jedziemy do Tychów i przez 90 minut nie mamy ani jednej "setki." BTW naprawdę menago Plewki twierdził, że Patryk się będzie marnował w I lidze? Marnować to on się dopiero będzie, jak go Basha posadzi na ławce po powrocie do zdrowia.![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#69
|
Ja bym bardziej powiedział, że oni wyszli na ten mecz, a szczególnie na drugą połowę zbyt pewnie - dużo nonszalancji, niecelnych podań, niewymuszonych błędów. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Online |
#70
|
|
Dokładnie, graliśmy bardzo podobnie jak w ostatnich meczach.
Dużo przy piłce, powiedziałbym nawet, że to momentami wyglądało dużo płynniej niż w poprzednich spotkaniach. Pierwsze dwa gole w meczu z tzw dupy, dla nas po idiotycznym faulu, dla przeciwnika po kuriozalnym zagraniu Żyry. Okazji i strzałów mieliśmy więcej od przeciwnika, ale tym razem było pechowo. Drugi gol po głupiej stracie plewki, a trzecia bramka to były stadiony świata, przepiękna asysta Tyszanina i gol w stylu Pawła Brożka, zamiast się wkurzyć to podziwiałem. Z taką grą będziemy punktować regularnie, ale nie da się wygrać każdego meczu. Dziś dużo słabiej Żyro i Młyński za to dość przyzwoicie grał krytykowany tu Cisse. Wracał się do obrony i większość ataków jego stroną, nie powiem, że zagrał jakoś super, ale jest znacząca poprawa względem ostatnich tragicznych spotkań w jego wykonaniu. U nas szwankowała skuteczność pod bramką, często brakowało ostatniego podania w dogodnej sytuacji. Szkoda. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#71
|
|
Nie da się wygrywać, nie strzelając bramek. W sześciu meczach siedem goli. W pierwszej lidze, gdzie większość ekip na samą myśl o tym, że przyjeżdża Wisła i zawodnicy, których znają z.TV, trzęsło przed nami gaciami.
Obawiam się, czy ten mecz nie będzie niestety dla nas negatywnym punktem zwrotnym, po którym cała pierwsza liga przestanie się już nas obawiać. Do tej pory przeciwnicy podświadomie cofali się w meczach z nami we własne pole karne. Dzisiaj Tychy jak wreszcie zobaczyły, że nie taki diabeł straszny, to nagle okazało się, że już nie możemy sobie biegać z piłką po ich polu karnym. I kolejny raz było widać, że w rzeczywistości bazujemy na indywidualnych zrywach, tu nie ma przemyślanych schematów. Brzęczek też zmianami zabił mecz. Nie wiem, co miało dać przesunięcie Fernandeza na środek ataku, poza tym, że rozegranie piłki zupełnie wówczas przestało istnieć. Wierze, że jednak w kolejnym meczu będzie to wyglądało lepiej, bo może części piłkarzy ta porażka pokaże, że nie przerastają tak umiejętnościami swoich przeciwników, jak być może niektórzy zaczęli to postrzegać i będą bardziej skoncentrowani. Zbyt różne dwie połowy dzisiaj zagraliśmy.
Ostatnio edytowane przez enzo : 13.08.2022 o godz. 18:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#72
|
I napastnik niewiele tu pomoże. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#73
|
Drugi gol to bramkarz sam sobie wrzucił. Ja sobie nie przypominam żadnej "setki" z meczu z Katowicami (poza golem Luisa). Walenie głową w mur, akurat wtedy się udało z powodów jak wyżej. Ale to nie będzie wiecznie trwało, nie da się non-stop liczyć na farta. Piłkarze tez to wiedzą i dziś już chyba czuli po stracie pierwszej bramki, że nic z tego nie będzie. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#74
|
Paradoksalnie pierwsza połowa nie była zła, dominowaliśmy do bramki samobójczej. Później nasi siedli psychicznie.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.08.2022 o godz. 18:50.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#75
|
|
Tylko debil nie widzi, ze gramy to samo co w ekstraklasie i to co w poprzednich kolejkach I ligi.
1 połowa fajna, prowadziliśmy grę ale nic z tego nie umiemy zrobić, czyli idzie nam tak samo jak rok temu. Męczymy się, męczymy, czasami coś wpadnie, na 7 goli,, to już 4 gol z dupy, a bo karny, a bo babol więc z tych męczarni takie oto bramki umiemy wykręcić. Wynik 3:1 dlatego, że dzisiaj szczęścia zabrakło, a nawet nie tyle szczęścia co mieliśmy pecha. Samobój Żyry i po meczu. Od tej pory jadą z nami jak ze szmatami. Bez Colleya ta obrona już nie taka fajna. Już GKS Katowice nas przełamał strzelając nam gola Także jeśli ktoś nie złapie za mordę, przede wszystkim Brzęczka, to albo czeka nas awans z tej słabej jak dupa ligi, po takich własnie meczach gdzie coś się uda strzelić, a niezdarni rywale nie będa w stanie nam strzelić, albo możemy nawet walczyć o utrzymanie jak to szczęście z poczatkowych kolejek przestanie nam dopisywać. Ta liga jest bardzo słaba, Wisła jest mocna na tle ligi ale jeszcze bardziej nieskuteczna niż liga jest słaba... Gdybyśmy mieli napastnika to wszystkie te mecze mogliśmy wygrywać różnicą 2-3 bramek. Niby można zrzucić gorszą gre i wyniki na karb kontuzji. Ale u nas nie widać w sumie różnicy w grze czy gramy z Fernandezem, Colleyem, Bashą. Każdy mecz jest tak samo dobry i chujowy, w każdym mamy fajne momenty, a później padakę kompletną. Jedyna różnica jest taka, że raz mamy farta i Colley wybije z linii, raz Żyre wyjdzie strzał życia, a raz nie mamy farta i jest samobój itp Narazie sukces Brzęczka polega na tym, że gra w słabej lidze, dwa poziomy (o zgrozo) słabszej niż eklapa i przyfarciło mu się kilka meczów pod rząd. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#76
|
W co kvrwa, w jaka dyscypline sportu? Futsal może Gość nie ma siły biegać, nie angażuje się w grę defensywna , nie ma mocy w nogach bo uderzenie ma anemiczne jak 10 latek Taktycznie nieokrzesany, podejmuje złe decyzje Szybko biega i w miarę się kiwa, nic więcej nie potrafi Ten co go pozytywnie zaopiniował i ten co go wystawia co mecz kosztem np Hugiego się powinni zastanowić nad zmianą zawodu albo przynajmniej wybrać do okulisty ![]()
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#77
|
I przy pierwszej bramce dla GKSu błędy popełniła obrona, i przy pierwszej bramce dla nas błędy popełnił obrońca GKSu. Jakby obrońcy błedów nie popełniali, to by rzadko kiedy bramki w piłce padały. Oczywiście, że we wtorek przy drugiej bramce dla nas Kudła popełnił błąd - ja jedyne czego nie rozumiem to dlaczego twierdzisz, że po dzisiejszym samobóju Żyro nasi już wiedzieli, że nic dzisiaj nie osiągną, skoro kilka dni temu wynik odwrócili, także przy pomocy błędów przeciwnika. Skąd teza, że dzisiaj uznali, ze to niemożliwe? Stwierdzili, że "nie no, dzisiaj to już na pewno się nie uda", czy jak? Że Tychy to już za wysoki poziom, nie ma szans?
Ostatnio edytowane przez Garret : 13.08.2022 o godz. 18:59.
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Skąd: Nowy Targ
Offline |
#78
|
|
Jeszcze nie jeden taki mecz się przytrafi. Naszym brakuje takiej pazerności i dojrzałości, może trochę wyrachowania. Ale myślę że to przyjdzie z biegiem czasu.
Tylko nie wiem czy jeszcze za Brzęczka czy za kogoś innego... bo sam osobiście kompletnie w niego nie wierzę.. ![]() :
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#79
|
|
Aaaa, mamy 7 bramek po 6 meczach. To na ten moment pozycjonuje nas plus minus w połowie tabeli (a jeszcze nie wszyscy zagrali 6 kolejek). Z czego 2 z tych bramek mamy po karnych.
Mamy farta, że jest jak jest, że mamy tyle pkt i pozycje lidera (jeszcze) Już pierwsze wnioski powinny zostać wyciągnięte. Bo stwarzamy akcje - ale nie jakieś super, a do tego wcale nie jesteśmy skuteczni. No i oczywiście główny wniosek, to ze nie ma żadnego progresu za Pana Jurka Brzęczka. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#80
|
|
Bo ni ma materiału który potrafi grać bez trenera. Takiego materiału trzeba Brzęczkowi z młodymi którym trzeba powiedzieć co mają robić, czegoś ich nauczyć to Brzęczek nie ogarnia.
Stąd to jego pieprzenie o silnej lidze i punktach do utrzymania. Chłop ma zryty beret i tyle. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#81
|
Problem jest raczej taki, że my w ataku nie mamy konkretów. Jest wymiana podań 30 metrów od bramki i nic z tego nie wynika jeśli sam rywal sobie nie strzeli w stopę. My strzeliliśmy 7 bramek (w tym dwa karne, strzał życia Żyry w Rzeszowie i jeden farfocel Kudły). Nie jesteśmy drużyną, która jest zdolna występować w pozycji zdecydowanego faworyta. My nie tworzymy sytuacji: przypominasz sobie, żeby ktoś tu miał pretensje do napastnika, że nie wykorzystał np. dwóch setek? Nikt nie ma takich pretensji, bo żaden nasz napastnik żadnych setek po prostu nie ma. I to się ciągnie od dawna za nami. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Online |
#82
|
Większość naszych akcji szło prawą stroną przez niego i po paru z nich był smród pod bramką Tyszan. Jeśli nie widzisz postępu względem poprzednich meczy, w których ani się nie wracał (z reguły nie miał siły), a pod bramką przeciwnika notował stratę za stratą (w środku pola z resztą również) to jesteś po prostu ślepy. Cisse był przyzwoity, na pewno lepszy niż jego vis a vis Młyński w tym meczu. Przy straconych bramkach nie było jego winy, 1 swojak, druga poszedł do przodu bo byliśmy przy piłce (Plewka) - nie mógł przewidzieć głupiej straty. Przy 3 go nie było na boisku. Dla mnie zagrał na takie typowe 5/10, gdy w poprzednich meczach był albo słaby (poprzedni mecz) albo katastrofalnie tragiczny (wcześniejsze spotkania). Uważam, że z każdym meczem widać u niego drobny postęp. Co nie zmienia faktu, że w tej rundzie dobrego spotkania jeszcze nie rozegrał. Dodam też spostrzeżenie na temat Jarocha. Widać, że jest groźny przy stałych fragmentach ale nie może się wstrzelić. Paradoksalnie jego chyba najlepszy mecz w ofensywie zaowocował dwoma bramkami dla przeciwnika z jego strony boiska. Ot, taka ciekawostka. W każdym meczu zaskakuje mnie Wachowiak, dziś Młyński był po prostu słaby i Wachowiak próbował sam robić grę z boku boiska. Ja nie wiem, jemu ewidentnie coś w głowie przeskoczyło na plus, bo w sparingach bywał tragiczny i dlatego go na drzewo spuszczano. Obecnie to jest nasz najrówniej grający zawodnik pierwszego składu. Naturalny ciąg na bramkę, dobra technika użytkowa, świetnie ułożona noga, wydolność, niezła szybkość, pewny w obronie (sic!). Nie spodziewałem się po nim takiego progresu. Młody daje radę. Jeszcze jedno spostrzeżenie. Niektórzy tutaj domagają się stwarzania 100% sytuacji. Tego będzie u nas mało. To się nie zmieni. To nie jest kwestia naszej gry, tylko przeciwników. Jak mamy stworzyć sytuację sam na sam jak w 90% meczy przez 90% czasu przeciwnik broni całą drużyną od 40 metra. Gdzie ma się zmieścić to sam na sam? Gdzie posłać to prostopadłe podanie? Jedyne co przychodzi do głowie, że po kontrze, z tymże to nas z reguły kontrują, my okazji do kontrataków mamy bardzo mało. My będziemy strzelać głównie po stałych fragmentach, wolnych, rogach, karnych, po pingpongach w polu karnym, po strzałach z linii pola karnego/dystansu, po rykoszetach i dośrodkowaniach. Nie liczcie na jakieś sytuacje 1/1 w polu karnym, bo tego nie będzie za dużo. Na stwarzanie sytuacji z klepy też ciężko liczyć, bo w polu karnym przeciwnika gąszcz nóg jak na Krupówkach na święto 15 sierpnia. Wszyscy stawiają z nami autobus i będziemy próbować się przez niego przebić. To się za szybko nie zmieni.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 13.08.2022 o godz. 19:41.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#83
|
|
Ja tylko zwrócę uwagę na kompromitująca jakość i skuteczność naszych dośrodkowań/ ostatnich podań w pole karne. Przykład choćby akcji Cisse jak przeszedł na prawej stronie 2 obrońcow, wbiegł w pole karne i zupełnie nieatakowany podał w pole karne .... wie do kogo. Z takich akcji muszą być bramki.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#84
|
|
Nie chce mi się tego gówna nawet komentować , bo przegraliśmy z naprawdę słabą drużyną.
Wachowiak nie umie podawać . Pierwsza bramka to jego zasługa , bo niekryty podał po prostu do przeciwnika , niby potem ratował wybiciem na aut ,ale czym się to skończyło to wiemy.W drugiej połowie masa niedokładnych podań,tragiczny dziś był. Za Plewkę mogli by postawić na środku boiska stracha na wróbla taki sam by był pożytek z jego gry. Duda wszedł w 2 połowie i chyba 100% jego kontaktów z piłką to straty , błędy , niedokładne podania, dramat. Cisse w zeszłym sezonie wiele nie pokazywał , ale obecnie to jest cień samego siebie. Jurek chyba myślał ,że będzie na farcie w każdym meczu dopisywał 3 punkty. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#85
|
|
Cisse miał raz potwornie głupie zagranie przed polem karnym Tychów, gdzie zagrał piłkę na kontrę do rywala. Brakowało mu też często pomysłu jak trzeba było dograć piłkę i stąd te dośrodkowania takie "na alibi" żeby było, że niby coś próbował zrobić.
Zgodzę się, że starał się wracać i asekurować Jarocha, w tym właśnie ze dwa razy to na pełnej petardzie. Ale brak konkretów z przodu - celnych zagrań tworzących sytuacje strzeleckie. Zgodzę się też, że był bardziej widoczny niż Młyński, który dzisiaj był po prostu beznadziejny i nieobecny. Starzyński też mimo wszystko gorszy od Cisse. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#86
|
|
Mecz jakiego należało się prędzej czy później spodziewać obserwując poczynania chłopaków od początku sezonu i tych 6 kolejek. Od początku sezonu mało strzelamy a konsekwencją małej ilości straconych bramek jest szczęści i słabość zawodników z drużyn przeciwnych. W ekstraklasie bylibyśmy bogatsi już co najmniej o kilka goli straconych. Przekrojowo jak do tej pory na plus moim zdaniem Biegański, Łasicki, Jaroch, Wachowiak, Młyński, Duda i Fernandez. Reszta ekipy nie dojeżdża nawet do poziomu tej ligi albo motorycznie, jakościowo, mentalnie lub zdrowotnie. Największe rozczarowanie to gra całej linii pomocy i ataku. Skrzydłowi -są beznadziejni. Nie umiemy ani regulować tempa gry ani akcji skrzydłami. Mamy w środku pola drągala o zwrotności słonia w składzie porcelany, gościa 1,2m w kapeluszu i jeźdźców bez głowy i wytrzymałości. Nie kreujemy żadnych sytuacji bramkowych niemal więc nawet przyjście tego magicznego napastnika nie uleczy naszej sytuacji. Wystawianie w meczu takich ananasów jak Cisse jest sabotażem.
Ostatnio edytowane przez adam_09 : 13.08.2022 o godz. 19:29.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#87
|
Problem leży też czasami w jakości naszych podań, po prostu dzisiaj zawodnicy Tychów dwa razy bardzo dobrze dośrodkowali, że wystarczyło dołożyć głowę / nogę, my takie zagrania rzadko prezentujemy, ale to nie wynika z systemu gry - bo okazji do dośrodkowań mamy dużo - a z jakości dograń (choć też takie sytuacje były, np. sytuacja Żyry w Rzeszowie). To z czym się nie zgadzałem w Twoim poście to z tezą, że nasi zawodnicy utracili wiarę po pierwszej straconej bramce, kiedy poprzednie mecze pokazywały coś zupełnie przeciwnego, że nawet nie osiągając miażdżącej przewagi nad rywalem są w stanie wygrać mecz. Moim zdaniem było wręcz odwrotnie, czyli zabrakło 100% mobilizacji i koncentracji. Oczywiście co zawiniło, wiedzą przede wszystkim piłkarze. Gra była taka, jaka była dotychczas. W pierwszej połowie było widać większą jakość i kontrolę nad spotkaniem, po samobóju się to posypało. Szkoda, myślę, że inaczej by się to wszystko potoczyło gdyby nie ta kuriozalna bramka. |
|
|
|
Moderator
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#88
|
|
Co nam dały pierwsze kolejki? 13 bezcennych punktów, możliwość zgrania drużyny, która jest kompletnie nowa, wiarę w to, że mimo prowadzenia rywala (GKS Katowice) możemy odrobić straty. Wynik punktowy był jednak lepszy niż gra drużyny. Dziś już nie było tyle szczęścia co wcześniej i skończyło się tak, jak się skończyło. Tychy były słabe, ale wykorzystały to, co sobie wypracowali. Lepsza porażka teraz niż we wrześniu, bo może jednak władze klubu i sztab zobaczą, że nie jesteśmy tak zajebiści, jakby wskazywało na to miejsce w tabeli. Spadliśmy z ekstraklasy przez minimalizm i brak napastnika, jeśli nie awansujemy to z tego samego powodu. Wisła powinna mieć dwóch napastników, którzy dają gole. I nie ma co pierniczyć, że wszyscy są poza naszym zasięgiem. Tysiące drużyn może mieć skutecznego zawodnika, a Wisła nie? Baju, baju. To jedna kwestia. Druga kwestia. Skoro Hugiemu i tak płacimy, to do jasnej cholery, czemu on nie gra. Przecież pn Cisse i Starzyńskiego czapką nakrywa. Naprawdę stać nas na to, żeby płacić zawodnikowi i z niego nie korzystać? Ok, chcemy go gdzieś wypchnąć, to go wypychajmy, ale dopóki jest nasz, to niech gra. Powtarza się sytuacja z Forbsem - nie mieliśmy napastnika, Brown nie grał, ale wypłaty i tak wpływały na jego konto. Nie wystawiając Hugiego Brzęczek działa na szkodę klubu.
![]()
Stan Valckx : - To już byłaby rozmowa o przegrywaniu, dlatego jej nie podejmę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Online |
#89
|
Wachowiak jeśli podaje niecelnie to tylko dlatego, że gra ofensywnie, wybiera trudniejsze rozwiązania w przeciwieństwie np. do Jarocha, który zwykle nawet w obiecującej akcji wycofuje piłkę bezpiecznie do tyłu. Wachowiak jeśli traci piłkę to z reguły wysoko lub z boku, bez większych konsekwencji. Jeśli mam się kogoś czepiać o jakość podań i głupie straty byłby to Plewka, bo zdarzają mu się za często jak na defensywnego pomocnika. Ba, tu nawet nie o częstotliwość tych błędów chodzi, ale o miejsce i czas w którym te piłki traci. Taki Balta może i bardziej drewniany od niego, ale odpowiedzialności za piłkę mógłby Patryka nauczyć. Co innego zrobić stratę na skrzydle, co innego w środku pola na 40 metrze od własnej bramki, gdy cała drużyna przestawia wajchę na atak. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#90
|
Sam Wachowiak ładnie dziś szarpał w ofensywie, szkoda, że Młyński nie umiał z tego skorzystać i dziś postanowił zagrać w czapce-niewidce. Generalnie Wachowiak robi na mnie niezłe wrażenie. Był totalnym ogórkiem i niewypałem a teraz widać, że zyskuje pewność siebie. W obronie popełnia jeszcze błędy, gubi krycie etc. ale to nie do porównania z tym, co prezentował kiedyś. Plewka to jest totalny dramat. Ktoś po meczu z Termalicą w grudniu podał info, że El Mahdioui w tym jednym meczu miał więcej kluczowych podań niż Plewka w czasie całej swojej kariery w Wiśle. Plewka irytuje mnie tym, że zamiast przyjąć piłkę od obrońcy obracając się od razu do przodu i szukając ofensywnego zagrania, to on notorycznie odgrywa piłkę do obrońców. Praktycznie nie ma szans przez niego piłki wyprowadzić. W dodatku lubi nawet te podania "bezpieczne" spartaczyć. Pod presją wali w krzaki. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|