santiago_1986 napisał(a):

|
Wachowiak masakra. Jednego dobrego zagrania nie miał.
|
Jak tonie miał? Dograł piłkę na 1:0 po podaniu o Fazlagica. Tylko Żyro jest tak przerażająco ślamazarny, że porusza się z dynamiką walca drogowego, graliśmy w 10. Normalny kopacz wpakowałby podanie Wachowiaka do pustaka. To było jedyne przemyślane rozegranie w całej pierwszej połowie. Takiego mamy trenera, palce lizać.
Jeżeli ktoś ma nadzieje że coś się zmieni to nie wróżę... Brzęczek nie ma pojęcia o trenowaniu. Nikt nie wie co ma grać. Nie ma żadnego zespołowego planu, katastrofa. Widać było chęci ale nic więcej. To wina trenera, po prostu.
Opowiadanie, że to dlatego, że zamiast grać w piłkę to walczyliśmy jest tragikomiczne. Nie da się grać w piłkę i nie walczyć, to znaczy da się, ale nic z tego nie wyjdzie. Żeby były wyniki trzeba grać w piłkę (jak to robota trenera, której u nas brakuje) i walczyć( to broszka zawodników). Zawodnicy walczyli ale w sposób niezorganizowany, bezładny, przypadkowy dlatego tak żenująco to wyglądało.