LucjuszWielki napisał(a):

Nie wiem na czym opierasz to twierdzenie, ale mam nadzieję, że nie będę musiał po kilku kolejkach odwoływać się do tego zdania, tak samo jak do twierdzeń wielu po pierwszej kolejce, że Kliment to pan piłkarz....
PS: Sadloka obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby tutaj zostać z jak najniższym obciążeniem dla klubu i po części zmazać plamę, którą zrobił w ciągu ostatnich 4 lat.
|
Tak obiektywnie, to Sadlok nie odstawał tak bardzo poziomem od Frydrycha, zwłaszcza jak Brzęczek przestał wymagać od nich rozgrywania piłki (czego żaden z naszych nie umie, najlepszy byl tutaj Mehremic którego Gula pogonił). Po prostu, tak jak z Boguskim - jak zawalił, to wszyscy mu kołki na głowie ciosali, jak zagrał dobrze to i tak niektórzy się dowalali na siłę. Frydrych też zawalił sporo bramek a to co zrobił z Rakowem to już kryminał. Sadlok po takim meczu byłby równany z ziemią, a pepikowi najwyżej kilka osób zwróci uwagę.
Sadlok na pierwszą ligę byłby świetną opcją o ile będzie chciał i finansowo się dogadają. Podobnie Ondraszek, Kuvejlić, Fazlagić też mogą się przydać, tak jak młodzi. Kwestia chęci i finansów.
Podobnie jak utrzymanie w Ekstraklasie, tak i awans w pierwszej lidze wywalcza się regularnym punktowaniem z drużynami z dołu i środka tabeli. Do tego nie potrzeba wirtuozów, ale na pewno piłkarzy z charakterem którzy nie odstawią nogi.