|
Starcie ślepego z głuchym, derby tuzów zarządzania od strony sportowej. Legia wzmocniona brakiem kilku opierdalaczy jak Johansson czy Slisz. Oni z napastnikiem w którego muszą trafić w głowę, nasza ekipa bez napastnika. Legia z jedynym piłkarzem ofensywnym na godnym poziomie (Josue), my bez takiego a w dodatku z dziurą w środku pomocy. Biała Gwiazda z niezłym srodkiem obrony, wojskowi z obroną robioną na łapu-capu w tym meczu. My z dobrym młodym bramkarzem, warszawianie w bramce mają niepewnego Misztę albo nowego Austriaka.
Mi wychodzi 0:0 po parodii futbolu.
|