Szneka napisał(a):

|
co do braku umiejętności piłkarskich oka. ale brak agresji, woli walki, jeżdżenia na tyłkach kiedy jesteśmy słabsi? ambicją i zaangażowaniem można wygrać sporo.u nas tego brakuje. i za to jest największe wqrwienie. w Niecieczy, Mielcu, z Pogonią czy Rakowem przeszliśmy obok meczu-można było z tego zamiast 1 punktu wyciągnąć 8 do 10.
|
Gdybyśmy tyle wyciągnęli to bylibyśmy liderem tabeli i najlepsza drużyną w Polsce.
Czy sportowo na to jesteśmy przygotowani? Śmiem wątpić. Dobija 4 miesiąc pracy Guli i weryfikacja formy zawodników.
Przy tak wyrównanym poziomie jaki mamy w PL pewnie z 8-10 drużyn śmiało może powiedzieć że w 80% spotkań stać ich było na zgarnięcie 3 punktów. A to że zgarnęły je w max 40%-50% spotkań to normalna kolej rzeczy i kwestia szczęścia/detali/formy dnia/miliona czynników. Lech ostatnio powinien do przerwy prowadzić z Jagiellonia 3-0, a przegrał ostatecznie 0-1. Tak bywa.
Ambicja i mitycznym "zapieprzaniem" można sporo wygrać, ale jeśli będzie to robione chaotycznie i bez pomysłu to można tym co najwyżej wygrać 1-2 mecze. Zresztą o tym samym wczoraj powiedział Gula, że można stosować Lage na napastnika i na farcie wygrać, ale zależy mu aby wypracować w Wiśle system gry i osiągać długofalowo dobre wyniki, a nie na zasadzie - a nuż się uda.
Jeśli mielibyśmy tak grać to zamiast Guli, można było zatrudnić znów Smudę lub Motyke. Po co więc inwestujemy w sztab szkoleniowy?