
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
|
Bardzo się dziwię, że niektórzy tak łatwo kupują bajeczkę o "niezrównoważonym" Hyballi, wykreowaną przez piłkarzy przy pomocy usłużnvch dziennikarzy typu Białońskiego, dla usprawiedliwienia ich skandalicznej postawy w ostatnich tygodniach sezonu, gry na szkodę klubu i zwolnienia Niemca. Każda decyzja trenera w okresie konfliktu z drużyną była racjonalna, co najdobitniej pokazał mecz z Piastem i postawa w nim Błaszczykowskiego.
Widział, w jakiej jest on dyspozycji i dlatego go nie wpuszczał do gry. Nie ugiął się też pod presją tych "ze starszyzny", którzy chcieli zamiast niego ustawiać mu skład, czy pory treningów oraz Intensywność mikrocykli, decydować kto ile minut gra. Widział też w jakiej formie jest Boguski mimo szczęśliwego epizodu w Płocku. Widział słabość trenerską Kmiecika, którego w związku z tym od dawna chciał usunąć ze sztabu. Próbował zatem zdyscyplinować zespół, nie uginał się. Dla mnie to nie dowód szaleństwa, najwyżej naiwności, bo pewnie nie zakładał, że piłkarze wspierani przez "górę" lub za jej cichą aprobatą, mogą zacząć zachowywać się skrajnie nieprofesjonalnie i bezczelnie grać na sabotowanie wyników oraz na zwolnienie trenera. Najgorsze jest to, że Kuba nie miał dobrych argumentów przed buntem, by go zwalniać, dlatego odbyło się to w ten, a nie inny sposób, poprzez wykreowanie oraz rozreklamowanie konfliktu i świadome pogorszenie wyników. Do tego parę przecieków kontrolowanych, odpowiednich wywiadów, wykorzystania dziennikarzy, czy szczeniackie manifestacje podczas meczu z Lechem, również na szkodę marki i wizerunku Wisły - ale to cena, którą niektórzy byli gotowi jak widać zapłacić. Dla mnie to jest największy problem i patologia, której absolutnie nic nie usprawiedliwia, nawet największe błędy Hyballi. Z tym trzeba walczyć przede wszystkim i to piętnować. |
|
|

|
||||||
|
|