Drozd napisał(a):

Różnic jest taka, że aktualny trener poza głaskaniem się po fiutach jak by tego chcieli kopacze, zwyczajnie ich op...ala jak na to zasłużą. Nie gryzie się w język na konferencjach, wywala ze składu za opieprzanie itd. I dlatego jest bee.
Nie ma się im co dziwić leniwe płaczki i tyle...
Jest się natomiast co dziwić reakcji zarządu, który jak Kuba w chłopach obcina sobie nogę siekierą na żywca tą medialną nagonką bez reakcji...
|
Wszystko fajnie, przyklasnąłbym Hyballi, gdyby za tym szły wyniki. Wyników nie ma, więc znaczy to, że jego strategia zachowania jest nieskuteczna. W Tottenhamie wywalono Mourinho, mimo tego, że prawie każdy klub chciałby mieć takiego gością u sterów. Dlatego właśnie, że jego zarządzanie zespołem okazało się nieskuteczne i nie było widoków, że to się zmieni. Podobnie jest z Hyballą.
Zadam zatem pytanie wszystkim hyballistom na tym forum. Czy naprawdę wierzycie w to, że Hyballa jest tym gościem, który jest w stanie wyciągnąć Wisłę z kryzysu sportowego, w którym się znajduje? Jeżeli nie, to nie widzę sensu, by spierać się o to, czy ma zostać.