Karherop napisał(a):

Rękę Baszczynskiego?! Przecież on wtedy chciał ratować (i tak kiepska) sytuację. Jakby Majdan obronił karnego to może historia potoczyłaby się inaczej.
Nikt nie lubi kompromitacji w pucharach. Tym bardziej że dopiero na świeżo była Valerenga. Nie uwierzę w podłożenie tego meczu przez piłkarzy.
|
Cały dwumecz był podłożony, ale to tylko moje zdanie. W pierwszym meczu na 4:3 swojak Kłosa. A to "ratowanie Baszczyńskiego " Czyli wybijanie przelatującej mu nad głową piłki ręką, w sytuacji kiedy stoi na linii bramkowej to co miało uratować? Zamiast bramki uratował tyle że dostał czerwień i był karny. Rzeczywiście pretensje do Majdana że karnego nie obronił jak najbardziej na miejscu. Nie rozśmieszaj mnie. Wracając z tamtego meczu w samolocie Kasperczak dowiedział się że nie jest już trenerem. I karuzela transferowa ruszyła...