ciastek88 napisał(a):

Jak to jest , że za każdym razem jak jedzie polski zawodnik na zachód to przy pierwszym wywiadzie opowiada jakie to ciężkie treningi są na zachodzie. U nas to baleriny chciałby wpadać do bazy treningowej na 3 h , pobiegać , pokopać i poplotkować z kolegami. W kubach profesjonalnych to piłkarze do klubu przyjeżdżają rano i spędzają tam cały dzień - jak to w robocie. Nic dziwnego , że część piłkarzy teraz gra na zwolnienie trenera skoro ten wprowadza zasady obowiązujące w normalnej piłce klubowej i kończy z półkolonią piłkarską.
|
Pisząc "u nas" masz na myśli Ekstraklasę, czy Wisłę? Bo w ekstraklasie potrafię znaleźć uporządkowane organizacyjnie kluby z dobrymi trenerami, jak np. Raków. Nie mam wrażenia, że we wszystkich klubach w naszej lidze występuje problem "primabalerin". Nie wiem też czy właściwie zdiagnozowałem problem wpisem powyżej. Wydaje mi się jednak, że Hyballa ma podobne podejście. Ja jestem zajeb.isty a primabaleriny mają problem.