Karherop napisał(a):

Od czasów Kasperczaka ciągle czytam że szukamy trenera na lata. Czyli na ile? Średni czas pracy trenera nawet na zachodzie sie mocno skraca i jeśli ktoś przepracuje 3 pełne sezony to juz świadczy o sporej stabilizacji. Czy naszym głównym problemem w klubie jest brak takiego trenera?
Wypalenie przychodzi prędzej czy później, pytanie czy w 2 czy w 5 roku pracy. Czasem są dokonywane zmiany dla zmiany tylko po to by wywołać nowy bodziec u zawodników.
Nie jest problemem częsta zmiana trenerów, problemem jest brak stabilnej polityki i filozofii klubu.
W Lechu też zmiany trenerów są na porządku dziennym, a jednak każdy potrafi łatwo wskazać jakie sa fundament klubu.
|
Tak Lech "na pewno" - filozofia - w lidze nie gramy o MP a tylko o puchary żeby wylansować młodych i ich opchnąć za gruby hajs. Jeszcze kilka lat temu za Bielicy mieli inne priorytety. Zaraz będzie nowy trener i wizja im się znowu zmieni
