Mar85 napisał(a):

|
Jeśli 1 bramka Boguskiego to nie fart to jak to nazwać? Tak ciężko zrozumieć że bez tego przypadkowego gola byśmy nie wygrali? Zagraliśmy najgorszy mecz za kadencji Hyballi i daliśmy się zdominować, a raczej dostosowaliśmy się do gry Płocka. Przez 70 minut graliśmy kupę. więc zakłamywanie rzeczywistości i pitolenie o wybieganiu należy włożyć między bajki. Obwiniacie Lisa a Kamiński podarował nam gola i dzięki temu wróciliśmy do gry.
|
Ale nikt nie kwestionuje fartownej bramki Boguskiego. To, że strzelił ją na farcie i to że graliśmy PYTE w tym meczu (uzasadniam ją bramkami w drużynie i toporną grą Orlenu) nie znaczy, że meczu nie wygralismy zasłużenie. Tak jak ktoś już wspomniał: równie dobrze Forbes mógł strzelić, ale bramkarz Orlenu nie puścił Buchalika. Możemy gdybać.
Na tej zasadzie mogę twierdzić: Orlen miał farta bo Zukov nie grał
EDIT:
Analizował bramkę Orlenu i dostrzegłem w sumie oczywistą sprawę. Zawodnik z numerem 6 wbiegał w pole karne tak od 40 metra - w tym czasie widać jak Chuca sobie dreptał obok niego, zrobiła się luka spowodowana grą 3 w środku. Brak krycia w takim przypadku powoduje takie akcje, tak więc do miernej gry Chucka zalicza jeszcze współudział przy bramce.