
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#271
|
ja zakładam, że grono ludzi powiązanych z klubem może mieć umiejętności i głowę do tego, żeby klub funkcjonował dobrze, a jednocześnie, żeby zarządzający nie rozglądali się za lepszymi ofertami na stole, bo robią to z pewnymi emocjami w głowie. Ty z kolei zakładasz, że ta druga opcja jest niemożliwa albo nieefektywna. I dobrze, nie zgadzamy się. Dodam jeszcze tylko, że wizja przeze mnie zarysowana to sytuacja idealna, niekoniecznie zawsze możliwa. Ale mając już Tomka u sterów, Kubę wspierającego i kilku byłych graczy w otoczeniu, dlaczego taka wizja miałaby nie być dobra? Przecież to nie oznacza zatrudniania byle kogo w byle jakiej roli, ale w miarę możliwości wybór ludzi związanych z klubem. W Barcelonie dokładnie tak samo to funkcjonuje. ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#272
|
||
Nie chodzi o tworzenie "przechowalni", ale o rozsądne zarządzanie kapitałem ludzkim. Cytat:
...taki Mioduski, niezwiązany wcześniej z piłką prawnik z papierami do zarządzania teoretycznie o dwie klasy lepszymi od Leśnego na tę chwilę jest podręcznikowym przykładem nieefektywnego prezesowania w polskiej piłce. Nie ma złotej reguły. Historia gospodarcza zna tyle przykładów na menedżerów, którzy rozwalili firmy, że na pewno nie jest tak, że cokolwiek gwarantują. Cytat:
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#273
|
|
To o czym rozmawiacie, to trochę tak jak obsadzanie z automatu byłych piłkarzy w roli skautów. Doceniam fakt, że klub pamięta i w jakiś sposób zapewnia zasłużonym piłkarzom jakiś start po zakończeniu grania, ale oni nie zawsze się do tego nadają lub nie bardzo garną.
Niewiele mówi się na przykład o Głowackim w kontekście jego pracy. Zasłużony na boisku, w felernych czasach był już w gabinetach, po zmianie rządzących został. Efekty? Obowiązki? |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#274
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#275
|
10 znaków. ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#276
|
|
Ja także nie stwierdzam, że każdy były piłkarz musi być na straconej pozycji. Ba doświadczenie piłkarskie w roli np. trenera czy skauta może być bardzo pomocne. Jednak to w jakim klubie grał wcześniej zawodnik jest dla mnie równie ważne jak to czy jest blondynem.
Co do lojalności pracowników związanych z klubem to oczywiście masz rację. Przykłady Łukasza Surmy, Adama Kokoszki, Pawła Stolarskiego, Krystiana Bielika czy Bartka Bereszyńskiego, którego ojciec był także zawodnikiem Lecha tylko dowodzą Twojej tezy. Wyrażając się prościej: podchodźmy proszę do każdego człowieka indywidualnie, bez szufladkowania na ex-wiślak, ex-legionista itd. To znacznie poprawi jakość oceny. Co do Leśnego - zarzucasz mu fart czy jak? Gość zrobił w Legii najlepszy wynik sportowy i finansowy ze wszystkich polskich klubów XXI w. Liczby, które go bronią są tak mocne, że nie ma o czym dyskutować. Piszesz o fartownym losowaniu, a zapominasz, że rok wcześniej odpadli z Celtikiem mimo wygranej w dwumeczu 6-1. Oni sobie ten awans solidnie wypracowali, także wysokim współczynnikiem UEFA grając wcześniej rokrocznie dobrze w europejskich pucharach. Co do braku zasady do wyników ludzi związanych/niezwiązanych z piłką to właśnie cały czas to chcę przekazać, że robienie klubu "rodzinnego" z jakimkolwiek ekstra punktowaniem byłych piłkarzy, dzieci piłkarzy, blondynów czy prawników nie ma sensu.
Ostatnio edytowane przez WHITE*STAR : 28.01.2021 o godz. 11:27.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#277
|
|
ale nie dogadacie sie jak bedziecie na swoje racje patrzeć zero-jedynkowo , bo świat taki nie jest
![]() np jak masz syna debila , a pod ręką menago 10/10 to bierzesz menago , nawet będąc fanem nep... wróc - firm rodzinnych jak masz syna 6/10 , a w szufladzie CV od ludzi maks 8/10 , to jednak zaufasz rodzinie raczej tak to wyglada ![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Online |
#278
|
|
Kolega wyżej postawił Leśnego za wzór, a to przecież u niego Żewłakow trafił od razu z boiska na dyrektorski stołek.
Idąc pewnym tokiem rozumowania najlepszym dyrektorem byłby obecnej sprawdzilby się w bojach Zdzisław Kapka, a na stanowisku prezesa Zdzisław Kręcina. Oboje doświadczeni, z obyciem, bez koneksji z zarządem. Ktoś wyżej przyczepił się Głowackiego... Wrzucono go na dyrektorski stołek, wręcz ubłagano żeby się tego podjął. Z miłości do Wisły znowu się poświęcił. Pewnie gdyby nie jego powrót to Stolarczyk nie zgodziłby się na pracę w Wiśle. Dzisiaj z tylniego siedzenia szuka dla Wisły talentów, a że to praca zespołowa to nigdy nie poznamy kto jest jego "pomysłem". Tym bardziej że wywiadów już nie udziela. PS. Jest jednym z ojców przenosin Piotra Starzyńskiego do Wisły. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#279
|
![]()
Ad augusta per angusta
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#280
|
|
no to faktycznie FHU Januszex
no ale firmy ktore czeka bankructwo tez sie skads biorą ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#281
|
|
Może nie jako wzór, a bardziej jako przykład tego, że najefektywniejszy (nie piszę najlepszy) prezes w polskiej piłce XXI wieku to człowiek całkowicie z zewnątrz. Obok wymieniłem także Świerczewskiego z Rakowa. Z resztą nawet przywoływany tutaj wcześniej Watzke z BVB do 42 roku życia nie pracował w Borussi ani nie grał zawodowo w piłkę, a kończył studia i prowadził firmę zupełnie niezwiązaną z piłką nożną. Obecny trener Borussi pracuje w klubie od 2 lat jako asystent, ale wcześniej też nie był związany z tym klubem. Nie był także zawodowym piłkarzem. Zapytacie - i co w związku z tym? Właśnie nic. Po prostu przy doborze ludzi nie powinno być żadnych predefiniowanych kluczy wyboru innych niż merytoryczne, osobowościowe i oczywiście finansowe.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#282
|
|
Jeszcze tak a'propos Barcelony: sytuacja w klubie zmieniła się, gdy władzę przejął Rosell i zmienił funkcjonującą od dekad zasadę 'Cules, mes que un club' na zarządzanie korporacyjne. Bartomeu i jego rządy to przecież kontynuacja polityki Sandro. Rosell był przede wszystkim korporacyjną gwiazdą, która miała usprawnić finansowo Barcelona i przywrócić jej miejsce wśród gigantów finansowych Europy po okresie 'odbudowy klubu' Joana Laporty - zresztą już w czasach Laporty, jeszcze jako członek jego ekipy, miał odpowiadać za 'profesjonalizację' niektórych aspektów działalności klubu.
Fast forward i jesteśmy dzisiaj. Bartomeu i Rosell tak 'usprawnili' spółkę, że ten drugi siedzi â albo może już wyszedł? â a ten pierwszy doprowadził Barcelonę do ciekawej sytuacji finansowej: jest ona najbogatszym klubem Europy, przy jednocześnym największym zadłużeniu, które de facto oznacza zagrożenie bankructwem. I cały ten syf zaczął się od tego, że Barcelona zaczęła odchodzić od polityki 'inside-out', czyli zatrudniania ludzi z wewnątrz najpierw, a zaczęto stawiać na budowę marki zewnętrznej przy wykorzystaniu ludzi z zewnątrz. Na nic były próby ułaskawienia kibiców zatrudnieniem Abidala czy próbami ściągnięcia innych legend, kiedy ogólny kierunek rozwoju klubu jest żałosny. Teraz klub przejmie albo znowu Laporta i będzie próbował polityki mieszanej [trochę bajkopisarstwa, ale i postawienie na polityke inside-out], albo Font, który już otwarcie mówi o powrocie do zarządzania w sposób klasyczny i oparciu na równoległym równoważeniu budżetu i zatrudnianiu ludzi powiązanych z organizacją. Jeszcze jedna uwaga po tym wywodzie. MAlk i Czerepach napisali to, co jest tutaj kluczowe - efektywne zarządzanie organizacją zakłada, że nie zatrudnisz kogoś, kto będzie jawnie działał na szkodę spółki, ale mając wybór pomiędzy postacią A i postacią B, w której teoretycznie postać B ma lepsze papiery, ale postać A jest bliższa wartościom organizacyjnym, zatrudniasz tą pierwszą [A]. EDYTA: Watkze na mecze Borussi chadzał jako dzieciak, nastolatek, studenciak i młody gość z własną firmą. Dokładnie tak samo jak Jażdżyński. Powód: Edyta
Ostatnio edytowane przez dziki : 28.01.2021 o godz. 11:49.
![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Online |
#283
|
- Jażdżynski - przedsiębiorca, w zasadzie CV top biznesu w Polsce, spoza pilki - Królewski, przedsiębiorca, top IT na świecie, spoza pilki - Kuba, top piłkarstwa w PL, człowiek z najwieksza wiedzą o funkcjonowaniu wzorowego, zachodniego klubu, prawdopodobnie za te 1.5 roku przejmie funkcje Prezesa (tak obstawiam) - Dawid Błaszczykowski, prawa ręka Kuby, dyplomacja, negocjacje, ocieplanie stosunków - robi to lepiej niż Obidzinski - Balazinski - jego CV mówi samo za siebie, odwala cała robotę organizacyjno - prawna w klubie, człowiek piłki. Reszty nie wymieniam, bo dość wyraznie chce pozostać w cieniu Jeśli z taką mieszanka nie uda się wyprowadzić Wisły na prosto to nie uda się z nikim. Obstawiam, że doczekamy się również dyrektora, optymalnie byłoby pewnie w najbliższym czasie, aby wespół z Hyballa mieć jeden wypracowany model kierunku prowadzenia drużyny. Letnie transfery będą na tyle wazne, że nie będzie można ich przestrzelić.
Ostatnio edytowane przez Karherop : 28.01.2021 o godz. 12:40.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#284
|
* Choć Dawid na prezesie, brak dyrektora sportowego i bardzo duża decyzyjność Kuby (decyzje o wzięciu Skowronka podjął autorytatywnie) średnio mi pasują. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#285
|
|
Ale zdajesz sobie sprawę, że to jest dokładnie ta polityka? Jażdzyński chadzał na Wisłę już jako dzieciak, udzielał.się tu na forum, od zawsze był Wiślakiem. Jarek może i nie Wiślak, ale sympatyzował z klubem. Kuba wiadomo, Dawid wiadomo. Balaziński też kibic.
'Klub rodzinny' nie oznacza zatrudnienia na siłę byłego piłkarza, ale ekipę powiązaną emocjonalnie z klubem/organizacją. To naprawdę nie jest koncept z kosmosu i sprawdza się w wielu modelach biznesowych na świecie. ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#286
|
Ja "klub rodzinny" widzę tak jak Lech Poznań, gdzie właścicielem był do niedawna Jacek Rutkowski, dyrektorem sportowym syn, a trenerów szuka się w pierwszej kolejności wewnątrz klubu, tak było z Rumakiem, Djurdjevicem i Żurawiem (wszyscy bez doświadczenia i wyników, ale znani zarządowi). Albo jak wspomnianą wyżej Barcelonę, gdzie szefem akademii jest/był Bakero (bez kompetencji, były piłkarz Barcy), pomaga mu przy tym Guillermo Amor (bez kompetencji, były piłkarz Barcy), dyrektorem sportowym Eric Abidal (bez kompetencji, były piłkarz Barcy) a i trenerów biorą głównie wśród swoich (dużo, by wymieniać). |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#287
|
||||
Cytat:
Cytat:
Oczywiście pod warunkiem, że dany ex-piłkarz w ogóle ma predyspozycje do pracy na danym stanowisku, ale jak masz zawodnika przez kilka lat w klubie, to jesteś w stanie doskonale poznać jego profil psychologiczny, zainteresowania, umiejętności analityczne, wady, zalety itp. Możesz powoli przygotowywać go nawet do pracy, tworzyć plan następstw itp. Tego nie zastąpi żadne 360 stopni, assessment center ani inne metody testowania rekrutacyjnego osób z zewnątrz. Cytat:
A słynna przygoda z Celtikiem, to akurat przykład na NIEprofesjonalizm Leśnego, który zatrudnił na kierownika drużyny kobietę, która może właśnie miała dobre CV administracyjnie, ale... niespodzianka! ...nie ogarniała specyfiki piłki nożnej i nie umiała liczyć kartek, co... znowu niespodzianka! ...potrafi generalnie każdy, kto trochę liznął praktyki piłki nożnej i lepiej by sobie z tym poradził kierownik B-klasowej drużyny niż osoba spoza środowiska, rzucona na głęboką wodę w kompletnie nieznane sobie realia. Cytat:
Ekonomia od lat zajmuje się badaniami specyfiki firm rodzinnych. Mają swoje wady i zalety, ale nikt nigdy nie wpadł na pomysł stwierdzenia, że jako takie nie mają sensu. Nie wspominając już o tym, jak teoria ZKL/ZZL podchodzi do wewnętrznej metody obsady stanowisk menedżerskich, a wierz mi - zwykle podchodzi entuzjastycznie. |
|||||
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#288
|
Z Barcelona to nie do końca. Wszyscy wymienieni przez Ciebie ludzie byli zatrudniani na pewnym etapie władzy Bartomeu/Rosella po to by uprzymilić się kibicom. Żaden nie był traktowany poważnie i większość miała na pieńku z przeważającą większością socios i poza-strukturalnych kibiców Barcelony. A w dalszej kwestii odsyłam do postu Malika. ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#289
|
... Tutaj niezłe kwiatki się pojawiają, ale ten jest z górnej półki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2012
Offline |
#290
|
|
No to bierzemy Wuja. Mierny ale wierny.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#291
|
|
Aktualnie mamy najlepsze władze w klubie od wojny. Taka jest prawda. Skąd to wiadomo?
Bo władzę przejęli w sytuacji w której nie było żadnej nadziei na korzyści. Teraz trzeba tylko czasu i będziemy widzieć efekty. Mnożenie idiotycznych zarzutów w tym momencie jest karygodne, zwłaszcza w sytuacji kiedy poprzednie złodziejskie władze do ostatniej chwili wymykały się krytyce... Cierpliwości... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#292
|
||||
Poprzez przykład z punktami chciałem obrazowo pokazać, że dodając gdzieś wartość musisz umniejszyć znaczenie innej. Z tym chyba się zgadzasz?
Wiem, że jeszcze nie chcesz mówić, skąd pomysł na Papszuna, więc zapytam, skąd pomysł na cały proces rekrutacyjny, który przez te wszystkie prezentacje i obecność psychologa bardziej przypomina korporacyjne metody, niż zatrudnianie trenerów w klubach piłkarskich. Wydaje mi się, że to absolutnie logiczne. Skoro zatrudniamy trenera z niższych lig, który nie ma wyrobionej marki, musimy go zweryfikować. Liczba źródeł, z których możemy zaczerpnąć informacji, jest w takiej sytuacji mocno ograniczona. A to przecież i tak tylko minimalizacja ryzyka popełnienia błędu, a nie gwarancja podjęcia trafnej decyzji. Natomiast w trakcie rekrutacji do trenera Papszuna były tylko dwa zastrzeżenia. Z kilkudziesięciu omawianych zagadnień różniliśmy się tylko w dwóch kwestiach! Natomiast Lech 5 lat szykował takiego Djurdjevica do objęcia stanowiska. I co? I nic. Nie ma zasad. Możesz trafić wśród swoich byłych piłkarzy jak Real Madryt na Zidane'a lub Mainz na Jurgena Kloppa, a możesz jak Lech Poznań na Rumaka lub jak Widzew i nasza kadra na Bońka. Rzecz w tym, że biorąc Zidane'a Real miał pewność iż ten podpatrywał najlepszych trenerów na świecie i spośród najlepszych piłkarzy na świecie wyróżniał się osobowością. Natomiast z ludźmi z Polski jest niestety ten problem przez, który nie mamy trenerów w dobrych klubach - o czym pisał np. Stanowski w Stan Futbolu - nasi piłkarze nie grali w wielkich klubach, u wielkich trenerów, tylko u Smudy, Wójcika i Janasa... Oczywiście z wyjątkiem przecudownego prezesa Bońka, który akurat jest ignorantem uznającym, że rola trenera w drużynie jest marginalna.
|
|||||
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Offline |
#293
|
Mamy przyklad super experta z rynku (Obi) vs brat wlasciciela. Stawiam 5zl ze Obi zarabial znacznei wiecej ale czy w zamian byla az tak duza wieksza jakosc? Poza tym Wisla nie jest teraz w takim finansowo miejscu ze moze przyciagac finansami najlepszych expertow dla ktorych nie ma to znaczenia czy pracuja dla pasow czy dla Wisly oby tylko $$ sie zgadzalo wiec trzeba szukac troche inaczej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#294
|
|
PS Czekam aż KOMINEK całą dyskusję przerzuci nam do właściwego wątku ![]() |
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#295
|
|
Mam nadzieję że plan Hyballi wypali, jest też oczywiste, że na to potrzeba czasu.
Ale po wczorajszym meczu delikatne wątpliwości się pojawiają. Ok, początek piorunujący, ale siły na ten gegenpresing wystarczyło na pół godziny... Wiadomo, gdyby nie dwa szybkie gongi to spokojnie można było zmniejszyć nieco tempo i dotrwać do przerwy a potem być może znowu byłoby "na ostro". Ale fakty są takie, że w drugiej połowie już to nie wychodziło - pytanie na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2017
Skąd: R22
Offline |
#296
|
|
Ja jestem w 100% pewien, że ten "strzał w ryja" jaki dostaliśmy tym meczem spowoduje, że drużyna cały ten gniew przekuje w jeszcze lepszą grę niż w pierwszych 30 minutach. Hyballa sprawia wrażenia faceta co ma jaja, jestem pewien, że drużyna też to złapała, a ten zimny prysznic od 30 minuty zadziała tylko i wyłącznie motywująco.
Dodam, że na bank Hyballa nie wini sędziów, a drużyne jak mogła wypuścić takie prowadzenie. Myślę, że cały zespół zebrał srogi opier*ol. Myśle, że Silva za swoje 2 setki czy Buchalik za tę szmatę już się swoje nasłuchali. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#297
|
|
Gdyby tak było to w ataku Wisły graliby Ibrahimović i Mbappe a nie Brown Forbes i Buksa.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Online |
#298
|
Ja dostałem we wczorajszym meczu przekonanie że trener zna się na rzeczy. Zespół wyglądał momentami jak osławiona "maszyna do pressingu". To że Piast wygrał to składowa wielu rzeczy, ale wg mnie głównie: - błąd sędziego z anulowanym karnym przy stanie 3-0 - błąd sędziego z karnym dla Piasta - Patelnia Silvy przy stanie 3-2 - Straty piłek szczególnie przy 3-4 (Silvy) - innych błędów indywidualnyc -... i Buchalik Jako drużyna momentami było perfekcyjnie, momentami rywal dochodził do głosu. Z tych wszystkich porażek w tym sezonie, tutaj trenera bym winił najmniej. W kolejnym meczu musimy wskoczyć na jeszcze wyższy poziom. Problem tylko w tym , że Jaga to drużyna klasy Piasta, a zamiast Swierszczoka mają Imaza który zawsze coś wyczaruje... |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#299
|
|
Tutaj też trzeba dodać symbol - Rafał Boguski ps.,,Messi z Łomży". Hyballa go wpuścił na boisko i nastąpiła porażka. To nie może być przypadek. To jest klątwa Rafała Boguskiego.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#300
|
![]() Zaraz się okaze że Hyballa przed meczem będzie musiał zakopać pod bramką przeciwnika kurzą nóżkę żeby przebłagać złe duchy.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 01.02.2021 o godz. 10:40.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|