wyar napisał(a):

He He He...
Nie,nie miala. Strata (przejecie pilki przez innego zawodnika) ma miejsce w tym momencie.To,ze wypuscil pilke za daleko to jasne,nie pisz oczywistosci. Czego tu bronie ? Ano tego,ze akcje mozna bylo przerwac wczesniej,po stracie pilki nastepuje podanie i miniecie jednego z zawodnikow,to jest pierwszy blad,bo takie miniecie MUSi zakonczyc sie faulem,i zolta kartka idzie wtedy na konto Plewki. Tego co pozniej sie dzialo nie musze tlumaczyc,bo tam co najmniej trzech pilkarzy popelnilo kolejne bledy. Wiec tej bramki mogloby spokojnie nie byc. Nikt nie broni strat niepotrzebnych,wynikajacych jednak z checi gry do przodu,niz podan np. w poprzek boiska. Nikt nie broni strat w ogole - pisze tylko,ze pilka nozna to gra zespolowa.
Natomiast mistrzem w bronieniu strat stales sie Ty,piszac,ze strata Wasilewskiego to przypadek,"bo tak mu sie przelalo po nodze". Gdyby nie zly wybor napastnika,to moglismy i powinni stracic bramke. Wybacz,ale tam bylo kilkanascie metrow i tylko bramkarz. Jesli uwazasz,ze to nie byla najgrozniejsza strata,to wybacz,ale to jakis zart. Jesli piszesz,ze nikt w tym miejscu,w ktorym Plewka stracil nie moze tracic pilek to znaczy,ze spisz na ogladanych przez siebie meczach. Owszem strata w tym miejscu moze(czesto jest) byc b. grozna,ale pokazalem Ci,ze od straty do bramki daleka droga,a obwinianie za bramke samego Plewki w tej akcji to zart.
He he.
I jeszcze jedno - ja nie twierdze,ze Plewka gral swietnie. Ja twierdze,ze jak na swoj wiek popelnial typowe bledy dla zawodnika srodka pola,ale pokazal takze sporo atutow. MOze wiec po nabraniu doswiadczenia i sily zrobic kolejny skok - dla mnie skok zrobil w stosunku do tego,co gral jesienia.Jebanie mlodego pilkarza i odsuwanie go od skladu jest szczytem idiotyzmu,zwlaszcza kiedy mowimy o srodku pola.
W dalszym ciagu jednak nie przedstawiles mi swojego spojrzenia na straty Wojtkowskiego,ktorego chcesz forowac w Wisle kosztem Plewki. Odnies je prosze do ilosci strat innych ofensywnych zawodnikow w Wisle
.
Masz racje,wkrotce skoncze,bo mi tam u gory facet pisze o psychologii sportu
|
Strata miała miejsce dużo wcześniej i widać to dobrze na skrócie. Strata bramki to wina plewki koledzy mogli temu zapobiec ale nie jest ich wina ze padła bramka bo sytuacja była już bardzo zła i jeśli ktoś by to powstrzymał faulem to brawo, ale niestety się nie udało bo akcja była dynamiczna. Ja nie tylko oglądam mecze ale gram w piłkę w niższych ligach i wierz mi każdy trener mocno zwraca uwagę na porządek w środku pola i tam takich strat ma nie być i kropka. Za coś takiego były Wislak prowadzący teraz krakowskie Podgórze na ławce trenerskiej dostawał szału.. Tak strata Wasilewskiego nie wynikała z jego nieodpowiedzialne decyzji bo tam zagranie do bramkarza było wskazane, należało to zrobić po prostu lepiej. Robienie dryblingow na środku boiska nie są wskazane i jeśli ktoś się na nie decyduje to NIE MOZE tracić piłek. Trzeba być matołem żeby porównywać stratę Wasyla do tych Plewki. Gdyby Patryk przy próbie podania się poślizgnal i po tym nastąpiło przejęcie pilki i padła bramka nikt nie miałby pretensji. Patryk często decyduje się na niepotrzebne pojedynki, ok niech to robi jeśli jest pewny że wyjdzie. Natomiast to nie jest CLJ i tutaj już nie jest tak łatwo i chłopak musi to wreszcie skumac
Ja też napisałem że nie dziwi mnie fakt że Plewka zagrał jak junior bo jest juniorem, tylko niech gra w juniorach a nie w pierwszym składzie w walce o byt w ekstraklasie (no chyba że nie ma wyjścia)
Szczytem idiotyzm jest pisanie że jebie młodego piłkarza. Co oznacza sformułowanie zwłaszcza jeśli chodzi o środek pola? Chodzi ci o pozycję najważniejsza na boisku gdzie potrzeba piłkarza który rozegra piłkę a nie będzie generatorem 2-3 strat na mecz które kończą lub powinny kończyć się strata bramki. Rzeczywiście jest to szczyt idiotyzm że wolałbym tam piłkarza który nie będzie tego robił.
Spojrzenie na straty wojtkowskiego już przekazywalem. Uważam że w ofensywie daje więcej od Patryka i nie przypominam sobie jego żadnej straty po której bym musiał się modlić żeby zaraz nie padła bramka.