|
Dla mnie ręka ewidentna. Sam sobie "nabił". Błąd techniczny, czyli przewinienie, nie widzę innej interpretacji. Wydaje mi się, ze sprawdzono 2-3 powtórki na których nie było widać ręki. Ja też dopiero ją zobaczyłem na tej powtórce z twittera i dlatego uznano bramkę.
Karny z gatunku miękkich, bardzo miękkich. Więc można powiedzieć, że w błędach sędziego remis.
Gra najlepsza od meczu z Lechią. Zdecydowanie. Kostal powrócił do żywych.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|