
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#8911
|
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#8912
|
U nas tymczasem każdy mecz puszczamy na żywo. W ilu ligach jest tak samo? Poważnych ligach? Nie mówię, że tędy droga w Polsce, ale uważam że gdyby np prawa do spotkań kupila TVP i mecze byłyby w tvp sport to nie zwiększyło by to frekwencji na stadionach, a może kilku Januszy nawet zostało w domu. Oczywiście dlugofalowo może dałoby to lepszy efekt, natomiast przy marnym poziomie sportowym nic nie da dużych efektów. Świetnie opakowane robaczywe jabłko jest dalej robaczywym jabłkiem. Ale wracając do naszego klubu... Kolega marketingowiec nie zakłada dwoch rzeczy. 1. Nie mamy kasy 2. Nie mamy kasy. TS nie może znaleźć tygodniami nikogo do Zarządu Wisły a co dopiero ruszyć sprawnie marketing. Nasza sytuacja jest dramatyczna i mało ludzi godzi się na pracę w takich warunkach. Ratingi finansowe Wisly przypuszczam że sa dramatyczne i pewnie nawet faktury na przelew nigdzie nie dostaniemy. Do ruszenia marketingu z kolan trzeba ludzi, wykwalifikowanych ludzi którzy nie będą pracowali za 3 kola. A i tak nasze biuro prasowe zwiększyło przez 2 lata sztab ludzi z 3 osób na okolo 10. Większość to jednak studenci którzy rozpoczynają dopiero karierę ma rynku pracy. Reasumując: jak wyjdziemy z tego gówna finansowego za kilka lat to może pojawi się dyrektor marketingu z prawdziwego zdarzenia który ogarnie nasz marketing. Bo jak jedna Sarapata ma wszystko ogarniac to się jej nawet nie dziwię że po takich spotkaniach nie ma czasu analizować każdego pomysłu od kibica.
Ostatnio edytowane przez Karherop : 08.08.2018 o godz. 23:11.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2018
Offline |
#8913
|
Sky razem z BT pokazują mniej więcej 60% wszystkich spotkań Premier League, na żywo. Dodatkowo, do dodanych 2 sezony temu piątkowych spotkań, teraz dołączą śródtygodniowe, a także będzie w sobotę wieczorem pokazywana część hiciorów. Zapełnienie stadionów w Anglii wiąże się z dobrym poziomem i w miarę wyrównaną ligą. Chodzenie na mecze to ważna część kultury. Co do twojego pytania na końcu, La Liga jest puszczana na żywo. Generalnie temat frekwencji jest wałkowany na tym forum do porzygu od lat, a wiadomo co sprzyja wypełnianiu stadionów; dobry poziom, wyniki, przeciwnik, walka o coś. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#8914
|
Nikt nie mówi, że ma się to stać z dnia na dzień - fajnie by było gdybyśmy chociaż zmierzali w tym kierunku, a niestety nasz marketing leży i kwiczy od dawien dawna - i nie, to wcale nie jest tylko wina Sarapaty. Jeżeli wiem, że nie mam drużyny, która swoją grą przyciągnie na stadion ludzi kompletnie z Wisłą niezwiązanych, to robię wszystko, żeby tą "kupe" zapakować w ładny, błyszczący papierek (vide C+), a nie żyje populistycznym urojeniem, że mi się krzesełka miłością do klubu zapełnią. I nie - argument, że były pilniejsze wydatki niż na marketing, nie ma najmniejszego sensu -- bo to naczynia powiązane. Jest marketing, są kibice/dzień meczowym/merchendising etc, jest kasa. Liczenie na zbiórki, umożenia, Błaszczykowskiego i innych Bargielów to dyletanctwo, a nie zarządzanie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#8915
|
|
Jak chcesz zmierzac w takim kierunku
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#8916
|
|
Jak chcesz wyjść z długów i wierzytelności, skoro przeciętnemu mieszkańcowi Krakowa piłka nożna, a tym samym Wisła kojarzy się z kibolstwem etc? Nie pracuje w marketingu, nie mam w tym kierunku wyksztalcenia/doświadczenia, ale wyobraź sobie że są na rynku pracy ludzie, którzy nawet z osobistych względów przyszli by pracować do Wisły za mniej niż 30 koła
i naprawdę raz jeszcze - skąd przeświadczenie, że marketing to tak ogromny wydatek? Ostatnia akcja z biletami dla dzieciaków - mistrzostwo świata, pod względem wizerunków, chociaż kasy z tego pewnie wielkiej nie było. Tylko dlaczego takie akcje pojawiają się w momencie, kiedy trzeba "żebrać", a nie są na porządku dziennym? |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#8917
|
|
Nie chce wyjsc z dlugow. Chce sie bardziej zadluzyc zeby rozbudowac marketing, ktory nic nam nie da.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#8918
|
|
No i pogadane
kiedy następny crowdfunding? Wrzesień, czy wyrobimy do października? |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#8919
|
|
Jakby nie bylo, to tez jest forma marketingu...
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2011
Offline |
#8920
|
|
Takie akcje nie powinny być przeprowadzane za często bo przyzwyczajasz dzieciaków ,że coś im się należy i jak nie dostaną biletów za darmo to więcej nie przyjdą albo nie będą się starali przyjść, pójdą na fajki/piwo/dyskotekę.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#8921
|
|
Proszę o przykład jednego klubu w Polsce, który dzięki akcjom marketingowym przyciągnął na stadion ludzi (najlepiej, by był to ligowy średniak - jak my obecnie).
Nawet klub ze stolicy, ładujący w marketing olbrzymie sumy i zatrudniający wg mniemania wielu forumowiczów fachowców - gówno może zrobić, a nie ściągnąć na trybuny nowych "klientów". Frekwencję w Polsce buduje wynik, sukcesy. I bilety za 5 zł ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#8922
|
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#8923
|
|
|
Zgadza się, pierwsze zbiórka dla potencjalnych sponsorów mogłabyć wiadomością o potencjale i zaangażowaniu ludzi w markę, w którą mieliby zainwestować. Każda następna tego typu akcja w tak krótkim odstępie czasu to już jedna wyraźny sygnał "nie radzimy sobie, pomóżcie".
kjuk napisał(a):
serek.c2 napisał(a):
Uważam, że w Krakowie stworzenie matchday`a z prawdziwego zdarzenia z inicjatywami przed meczem, glupim strzelaniem karnych w przerwie jak było na starym stadionie, stworzeniem całej otoczki, że dzień meczu to naprawdę święto, a nie tylko kielbasa i piwo u Wiślaków a potem na stadion było by już czymś, co byłoby ciekawym kierunkiem, na który wcale wielkich pieniędzy nie trzeba. |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#8924
|
|
Jeśli wierzysz w skuteczność takich działań, Twoja sprawa. Mam zwyczajnie inne zdanie, co nie znaczy, że nie dostrzegam innych sposobów na ściągnięcie większej ilości kibiców na mecze Wisły. Ale o tym pogadamy, jak powstanie stowarzyszenie Socios.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#8925
|
|
Uważam, że nie można się zamykać tylko do opcji i punktu widzenie szeroko pojętych "kumatych" - i to żadna wycieczka, po prostu osoby z zewnątrz, nazwijmy ich potencjalnymi klientami, mogą i zapewne nie rozumieją specyfiki tego środowiska. I jedni i drudzy są na stadionie/w życiu klubu niezbędni, byleby bez skrajności.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#8926
|
|
Ależ ja wcale nie twierdzę akurat w tej kwestii inaczej.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2010
Offline |
#8927
|
|
Dla frekwencji potrzeba: dobrej gry, gry o coś, rozpoznawalnych zawodników. To, że będziemy grac dobrze jak na nasze możliwości to nie znaczy, że zadowolimy na tyle zwykłych ludzi(którzy mniej utożsamiają się z klubem) aby oni przyszli na stadion.
Frekwencję mamy jedną z najwyższych w lidze i z tego powinniśmy się i tak cieszyć. A naprawiona mydelniczka czy czyste krzesełko nie zrobi za dużej różnicy teraz. Kiedyś na Wisłe dzieciaki nakręcały dzieciaki(tak też trafiłem na stadion mimo, iż wtedy była większa nagonka i rodzice się obawiali przed moją wizytą na stadionie, ba na X), jeden szedł na mecz to drugi nie chciał być gorszy. Teraz dzieciaki, młodzież maja dużo lepszych zajęć jak wyjście do barau na mecz i piwo, czy zabranie dziewczyny do kina. Piłka klubowa już tak nie kręci jak dawniej, przynajmniej takie jest moje zdanie. A ludzi starszych, dorosłych(40-60lat), którzy nie byli na stadionie nigdy to będzie ciężko wyciągnąć. Tak jak tez ktoś zauważył, telewizja pokaże, nie święto piłkarskie ładne oprawy tylko pokaże jak jedni z drugimi przewracają płot, czy jak rzucają race na płytę boiska. Teraz jest najlepsza okazja dla fanklubów aby oni nakręcali młodych na Wisłę, dla klubu aby raz na jakiś czas robili wycieczkę kilku piłkarzy do jakieś szkoły podstawowej, rozdali kilka biletów podpisali koszulki. Około dwa lata temu rozmawiając z moją ciotką(ma niepełnosprawnego syna) pochwaliła mi się, że byli na meczu(pierwszy raz) bo szkoła organizowała bilety i wyjście na mecz. Powiedziała, że bardzo im się podobało, a syn był zachwycony atmosferą. Po tym byli jeszcze kilka razy ale to wszystko załatwiane przez szkołę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2016
Skąd: Cholerzyn
Offline |
#8928
|
Proszę mi uwierzyć, że naprawdę bardzo wielu ludzi nadal myśli, że na stadionach jest niebezpiecznie. Czas to zacząć powoli zmieniać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#8929
|
|
Nie znam się na marketingu, ale z drugiej strony wiele razy widziałem, jak wyrzuca się pieniądze na czarodziejów od wymyślnych strategii, kiedy jednocześnie biznes jest prosty i nie trzeba go wymyślać od nowa.
Czy nie jest tak, że do prowadzenia profesjonalnej kampanii (ludzie, strona, materiały, przestrzeń reklamowa) potrzeba zainwestować środki? Życie to nie film Disneya, tutaj nie skrzykniemy się śpiewając piosenki i pchając samochód po biednej dzielnicy, żeby zebrać na drużynę. Mieszkańcy siedzący na gankach nie oddadzą nam zaskórniaków. Popatrzmy na rzeczywistość. Tutaj nie starcza na bieżącą działalność, a Wy chcecie inwestować. Z czego? Czy nie jest tak, że niektóre produkty siłą rzeczy nie są skierowane do wszystkich konsumentów? Ktoś rzucił hasło 23 tys. na KAŻDYM meczu, które jest nierealne pod wieloma względami. Tak, jak opery nie da się rozreklamować na lokalnym rynku, aby ludzie rzucali się milionami płacić za transmisje spektakli w internecie, tak - zachowując proporcje - może być problem ze sportem (tak, wiem, że jest to rozrywka masowa, ale oprócz piłki są inne dyscypliny, oprócz Wisły jest Barcelona, oprócz stadionu jest tv). W mojej opinii Wisła to jest produkt przede wszystkim dla tych 10 tys., które chodzą na każdy mecz. Czy ewentualna nadwyżka konsumentów, która jest realna przy obecnym poziomie zamożności i konkurencji na rynku rozrywki, uzasadnia inwestycję opisaną powyżej? Innymi słowy, Wisła to nie ciastka, nie każdy ją kupi. Czy opłaca się więc sprzedawać naszych piłkarskich orłów jako delicje? Czy ktoś dysponuje wynikami badań rynku krakowskiego w tym kontekście i szacunkowym budżetem takiej kampanii? Czy może ot tak, napisaliście: fajnie by było zrobić kampanię, na pewno przyjdą ludzie? Mimo wszystko bardziej pytam niż stwierdzam. Nie znam danych i nie znam się na marketingu. Wytłumaczcie mi to jak laikowi. ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#8930
|
|
hasło 23 tysiące widzów na każdym meczu zostało już raz wpisane w budżet spółki - pamiętamy czasy Holendrów i Bogdana Basałaja - założenie niestety okazało się błędne i przeszacowane, a przecież wówczas na stadionie Wisły czarowali nas swoją grą Melikson, Genkow, Iliew, eksreprezentant Holandii Kew Jaliens....
Nawet wówczas średnia widzów nie zwiększyła się w jakiś niesamowity sposób..... ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2012
Offline |
#8931
|
|
Frekwencje jezeli chodzi o ludzi z Krakowa i okolic zostawie, bo jak bylo juz wyzej powiedziane, dla ludzi z poza tych 10k, ktorzy przyjda zawsze, liczy sie glownie: mecz o stawke, dobra forma druzyny i atrakcyjny rywal, i nic wiecej. Kazdy wie gdzie Wisla gra a znalezienie informacji o najblizszym meczu tez do ciezkich nie nalezy.
Ciekawi mnie natomiast dlaczego w praktycznie zerowy sposob wykorzystywany jest turystyczny potencjal miasta? W praktycznie kazdy weekend mamy w Krakowie tysiace obcokrajowcow, dla ktorych okazja zobaczenia meczu w Polsce na zywo zawsze jest czyms interesujacym i zdecydowanie bardziej "lokalnym" niz spacer na Wawel. Biorac pod uwage ze wiekszosc turystow przyjezdza z zachodu, gdzie atmosfera na stadionie jest zdecydowanie bardziej "senna", sama mozliwosc wziecia udzialu w takim wydarzeniu jest atrakcyjna, nawet w meczu przeciwko Miedzi, czy jakiemus Piastowi. Dla nich (a przynajmniej dla znakomitej wiekszosci) sam widok ludzi stojacych i spiewajacych przez caly mecz jest czyms niespotykanym i interesujacym. Tacy ludzie nie dosc ze zwieksza frekwencje, to wielce prawdopodobne ze biorac pod uwage smiesznie niska cene biletu (jak na warunki Europejskie) prosto z kas uderza do klubowego sklepu po szalik czy koszulke, a wiec wplywy rosna juz zdecydowanie bardziej: szalik bodajze 35pln, koszulka min. 40pln, o oficjalnych albo replikach juz nie wspominajac. Tutaj przydaloby sie ruszyc temat naszego Wislackiego Swiata, bo ten barak stojacy pod C bynajmniej na oficjalny sklep klubowy nie wyglada, ale to calkiem inna historia. W kazdym badz razie, kazdy wyjdzie na tym na plus. Jakby nie patrzec, Wisla ciagle jest marka w Europie. Osoba ktora przykladowo pojdzie na mecz u nas, wroci do domu, pokaze paru kumplom z roboty zdjecia, jakies filmiki, powie jak bylo zajebiscie i to pojdzie w swiat, a moze komus spodoba sie na tyle ze kiedys bedzie w Krakowie i zdecyduje sie pojsc na mecz. Ogolnie rzecz biorac, osobiscie wiem ze turystow jest niesamowicie latwo namowic na pojscie na mecz. Wiadomo, kazdy chce byc oryginalny, zrobic cos bardziej niekonwencjonalnego, a to wlasnie jest taka rzecz. Dlatego jestem pewien, ze gdyby klub zainwestowal chocby w kilkanascie plakatow w centrum miasta, okolice rynku itp. i jeden-dwa duze billboard'y (przyklad: ten co rok temu przez caly Sierpien wisial przed galeria, mistrzostwo!) najlepiej w wersji dwujezycznej, po Polsku i po Angielsku, roznice z wplywow meczowych byloby widac juz po pierwszym meczu po starcie takiej kampanii. |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#8932
|
|
Na każdym meczu są ludzie z zagranicy. Pewnie że nie na C, ale wystarczy wsłuchać się w pogawędki w drodze po meczu, żeby usłyszeć inny język niż polski.
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2012
Offline |
#8933
|
|
Oczywiscie ze sa! Ale to jest zaledwie kilka-kilkanascie procent z tego co uwazam ze mogloby sie pojawic przy odpowiedniej promocji tego i z lekka innym podejsciu od strony marketingowej, gdyz aktualnie klub poszedl w strone Tour Operatorow, vide Discover Krakow (gdzie z tego co kojarze jedyna opcja jest wejscie na Vipy). A z doswiadczenia wiem ze ludzi bardziej interesuje przykladowo siedzenie na E, z ta "zywsza" czescia stadionu.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2010
Offline |
#8934
|
|
A dlaczego nie namówić np partnerów Wisły do losowania nagród dla kibiców w przerwie meczu?
AXPO - firma energetyczna moglaby niewielkim kosztem wlasnym zaoferować atrakcyjną nagrodę co mecz, WADOWSCY - kiedyś było losowanie auta na weekend, nie da sie znów PRZYBYLSKI - oferta monitoringu lub jakiejś usługi z ich zakresu dla wylosowane osoby, EXPANDER IT - sieci teletechniczne również można coś wymyślić MULTIKINO - chyba nie muszę mówić ESKA - na antenie potrafią konkursy organizować to na stadionie chyba też nie byłby problem OSHEE + COCA COLA+ OLIMP - chyba jasna sprawa MyTaxi - też żaden problem wymyślić listę nagród Do tego Wisła nie zbiednieje jak da do wygrania 5 voucherow na VIP Gold i np 5 koszulek co mecz. W każdym meczu gdyby losowac kilkanaście nagród to sporo ludzi mogłoby się polasic na np koszulki lub volvo na weekend. Szkoda że szubryt już nie jest partnerem bo można by sporo studentów ściągnąć ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2018
Offline |
#8935
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#8936
|
|
Popełniono błąd. Każdy to rozumie. W najbliższej przyszłości raczej nie zostanie powtórzony.
Będziesz to powtarzał jak mantrę w każdym poście? Czemu to ma służyć? ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#8937
|
Tak jak kolega czaro mowi: po co ciągle powtarzać to co wszyscy wiedzą? |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2018
Offline |
#8938
|
Są takie rzeczy jak brudne krzesełka, problemy z kupieniem biletu przez internet, potężne kolejki przed kasami i wchodzenie z 30minucie, kolejki po catering, tony ludzi palących w kiblach... To są rzeczy które przede wszystkim trzeba poprawić/wyleminować, żeby zwykła osoba wróciła na stadion. Tak jak ktoś tam napisał, jest beton +/- 10 tys ludzi którzy są na meczach, żeby było powyżej tego. Cały "customer epxerience" musi być dobry + szerokie działania marketingowe. I nie mówimy tu o wzrostach na 20-23 tys, bo to nie ten etap. Mówimy o tym żeby na meczach standardowych poza Legią, Amica i parchatymi bylo wiecej niz 10 tys ludzi. Nie potrzebne tu są milionowe inwestycje. Nawet jak na początku nie będzie się to zwracać, a co najwyżej będziemy wychodzić na zero, to i tak możemy być do przodu 1.) z czasem im wieksze wydatki na marketing tym nizszy koszt dotarcia do klienta 2.) im wyzsze przychody nawet na takie samej renetonowsci netto, tym przynajmniej lepszy cash flow. A czemu to nie nie jest robione? Bo dalej istnieje mniemanie, że tylko wyniki ściagja na stadion (a wystarczy sprawdzic dane z ostatnich 5-7 lat na kluby w ESie, ze jest niska korelacja pomiedzy wynikami/miejscem w tabeli a frekwencja). Pozatym, co pokazal poprzedni rok (i kazdy inny) to nie jest zrownowazoy rozwoj. Duzo lepsze, i za to brawa, zwiekszanie sprzedazy pamiatek - tu wtedy mozna rozdsnac i miec bardziej przeiwdywalne zyski/przychod. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#8939
|
|
z tym paleniem w kiblach brzmi jakoś dziwnie, palacze sa na koronie stadionu z tego co widziałem
![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2005
Offline |
#8940
|
|

|
||||||
![]() |
|
|