|
Niestety nie oglądałem spotkania natomiast moja mała dygresja.
Do obcokrajowców (poza kilkoma wyjątkami z przeszłości jak Cleber czy Cantoro), nie można się zbyt mocno przywiązywać, gdyż po to ich ściągamy by byli wzmocnieniem drużyn, ew po to by ich wypromować. Przy pierwszej lepszej okazji należy ich sprzedać z zyskiem i pozyskiwać kolejnych.
Jeśli Junco wyczarował Arsenicia czy Carlitosa z kapelusza to będą kolejny. O innej charaterystyce ale oby podobnym potencjale.
Dlatego, ani za Carlitosem, ani za Arseniciem płakać nie będę o ile wyciągniemy za nich dobrą kasę. Klub musi stanąć finansowo na nogi. Cieszą mnie natomiast bardzo ich dobre występy.
Oby tylko Llonch przedłużył kontrakt.
|