
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2008
Skąd: kraina niewidzialnej ręki wolnego rynku
Offline |
#91
|
|
Jeśli komuś się ten mecz podobał to chyba tylko miłośnikom piłki ofensywnej gdzie drużyna x gniecie drużynę y, ewentualnie mogą to być kibice kuchenkorza, ewentualnie bo moim zdaniem powinni być w....ieni bo należały im się 3 punkty jak nic.
Wisła mimo prowadzenia przez większość meczu została TOTALNIE zdominowana i to CUD że mamy 1 słownie JEDEN punkt. Może to dziwne ale wolałbym żeby Wisła przegrała dzisiaj po ładnej grze niż z tego remisu dzisiaj bo jest mi po prostu WSTYD. Takiej dominacji nie widziałem w ekstraklasie dawno..to był mecz al'a drużyna z IV ligi kontra mistrz Polski. Oczywiście od 30 minuty... Pierwsze 30 minut było dobre, ale do cholery..nagle później zapomnieli jak grać w piłkę. I dostawali liścia po liściu i jakby nie Buchalik to byłoby spokojnie trzy albo cztery w naszej siatce. Dzisiaj Lech pokazał jak powinna grać drużyna jak przegrywa u siebie 0-1. My tydzień temu graliśmy w podobnej sytuacji jak p*zdy. Jakby nie Carlitos, to w tym sezonie bylibyśmy tam gdzie Termalica |
|
|
|
Member
Od: 06.2009
Offline |
#92
|
|
Rzadko się tu wypowiadam, ale trzeba powiedzieć jasno. Należało się nam dziś 6-1 jak nie więcej. Nasza "Gra" wygląda tak jak byśmy zebrali 11 gości z tego forum, założyli im trykoty Wisły i wpuścili na boisko. Fartem strzelamy bramkę i w naszych głowach pojawia się myśl "ale ....a fart, teraz tylko bronić". Nasza pozycja w tabeli to tylko przebłysk Carlosa Lopeza, bo tak to byśmy oscylowali gdzieś między Niecieczą a Sandecją. Kiko nie nadaje się na trenera, zero pomysłu na grę od początku sezonu - dzida do przodu a może wpadnie. Gdy ta opcja się już uda, coś wpada to już tylko zostaje nam wybijać piłke. Czy ktoś widział w drugiej połowie udane 3-4 podania? Jeżeli tak to oglądali inny mecz. Nie wiem jakim cudem piłkarze zarabiają takie pieniądze jak ja bym zebrał z podwórka chłopaków to by grali lepiej i odważniej. Teraz gdybam czy to wina braku umiejętności, pewności siebie czy trener parodysta.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#93
|
Przede wszystkim - przed meczem większość z nas brałaby remis w ciemno, więc jednak szanujmy ten wynik (tym bardziej jak się słucha w....ienia poznaniaków, tak jak jakiegoś .......enia Makuszewskiego o tym, że powinno być 10-1, dyszkę to on jedyną w karierze zaliczył już na plecach koszulki reprezentacji). Nie zasłużyliśmy na 3 punkty, bo grając kompletny antyfutbol przez godzinę, nawet nie próbując powalczyć o 2. gola to się musiało tak skończyć. Tak jak na początku rundy męczyliśmy wszystkich kondycyjnie w końcówkach, to tutaj - po ciężkim meczu z Legią - dostaliśmy jeszcze cięższy, ze świetnie dysponowanym rywalem - Lech grał dzisiaj bardzo dobrze, nieporównywalnie lepiej niż Legia tydzień temu. Jakbyśmy przegrali 1-3 to trudno byłoby mieć pretensje. Buchalik, mimo drobnych błędów, zagrał dziś mecz życia, podobnie Wojtkowski, świetny Basha, a obecne zestawienie linii obrony jest optymalne i to bardzo złe wieści dla notorycznie obcinającego się Ivana. Nie rozumiem dopierdalania się na siłę do Imaza, bo dopóki miał siły grał w miarę sensownie; Perez chyba cały czas nie wie co robi w tej drużynie, choć i tak parę razy zachował się sensownie w defensywie. Praktycznie wszyscy zapieprzali ile wlezie, natomiast nie pomagał im z ławki trener. Beznadziejne zmiany, po raz kolejny - nie dały nic w ofensywie, nie dały nic w defensywie, nie dały nic w ogóle. Paradoksalnie może nawet dobrze, że tego meczu nie wygraliśmy bo takim kunktatorstwem, prezentowanym kolejny raz (dzisiaj aż oczy bolały) Kiko nigdzie nie zajedzie. Tym bardziej, że mamy potencjał ofensywny - wyjazd na Lechu jeszcze od biedy można zrozumieć, ale takiej samej gry z Sandecją u siebie nie można akceptować.
Ostatnio edytowane przez d : 27.10.2017 o godz. 22:09.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#94
|
|
Perez i Ze Manuel niestety do odstrzału już teraz. Wojtkowski na plus dopóki były siły. Basha kozak. Buchal - chyba tylko on potrafi tak zajebać jak wtedy gdy wypluł piłkę, po czym łapie gościa w dobitce i dalej broni jak w transie. Wynik lepszy niż gra, granica między wygraną, remisem a porażką jest mega cienka.
Dwa kolejne mecze u siebie, musi być komplet pkt... |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#95
|
|
Jesli ktokolwiek bedzie jeszcze napierdzielac na Brozka, Boguskiego czy Uryge ... to zawsze bede odsylac do dzisiejszych popisow Imaza, Manuala czy Pereza.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#96
|
|
Na pewno nie chcieliśmy tak grać, ale nie byliśmy w stanie inaczej. Lech nakrył nas czapką. O czym tutaj dyskutować. Są zdecydowanie mocniejsi personalnie, grali u siebie, więc to chyba nie powinno dziwić. Dziwi właściwie tylko wynik, bo osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#97
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#98
|
|
Tylko tego pereza i imaza i tak zobaczymy w następnym meczu
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2016
Offline |
#99
|
|
Mam wrażenie że koledzy włączyli mecz po 35 minucie, patrząc na opinie. Do 35 minuty graliśmy chyba najmilszy dla oka futbol w calej rundzie, wymiana podań, gra na 1-2 kontakty, mało strat no i fajna bramka. Potem drużyna zgasła/opcjonalnie amica się obudziła. Największy błąd - zmiany, bo zeszło trzech gości którzy robili największą różnicę (jeszcze trzeba było Buchalika zmienić i mamy komplet). Jeśli ktoś nie dostrzega boiskowej mądrości RB9 to mu nic na to nie poradzę. Wojtkowski ambitnie i mądrze, przypomina mi nieco Wolskiego z czasów u nas. Przy takiej formie Bashy jak ostatnio to nikt nie pamięta już o pinokiu. Sadlok chyba już otrzymał telefon od Nawałki, czego bardzo mu życzę. Imaz nie grał źle, to taki poziom aktualnego Cywki, czyli znośnie. Najgorzej - chyba Perez, nie widać po nim wcale doświadczenia z La Ligi. Zmiany TRAGICZNE, powtórzę się raz jeszcze - nie dało się gorzej wybrać, chociaż ławka była tak cienka, że nie było z czego wybierać. A strata w ostatnich akcjach meczu boli, było Kiko Time w zeszłym sezonie to teraz jest tyle że w drugą stronę. A .......enie tego skończonego kretyna bjelicy odnośnie sędziowania to mnie w....iło, niech ten .... sobie obejrzy mecz PP grany u nas z zeszłego sezonu to dowie sie, po co jest VAR, cwel w dupe jebany
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#100
|
|
ktoś na shoutboxie pisał, że możemy się czuć jak craxa po derbach, ale zupełnie się z tym nie zgadzam:
1. craxa była aż do czerwonej kartki lepsza od nas 2. mogli spokojnie podwyższyć na 2:0 3. przegrać wygrane DERBOWE spotkanie to jednak co innego niż zremisować w Poznaniu Najgorsze jest to, że nikt do końca nie wie, czy to piłkarze (Perez, Ze, Imaz, Halilivic) są tak słabi, czy trener kompletnie nie ogarnie, co ta drużyna ma grać. Dzięki Carlitos że jesteś i nie musimy "scigać" się z craxą w tabeli. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#101
|
|
Wytłumaczcie mi jedno, jak to jest, że pomimo, że jesteśmy relatywnie wysoko w tabeli i biorą pod uwagę zawirowania w klubie jest to sukces, to ogarnia mnie wściekłość na tego parodystę trenera i jego nową klikę ?
|
|
|
|
Member
Od: 04.2016
Offline |
#102
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2014
Offline |
#103
|
Są mocniejsi - zgoda. Ale na pewno nie tak, żeby jechać z nami jak byśmy grali z City na wyjeździe. Jedyne co ratuje w jakiś nikły sposób Ramireza i daje iskierkę nadziei.. (a zarazem łyżkę dziegciu) to, że graliśmy ładnie przez 25-30 min a później (!) opadliśmy z sił. Ten cudotwórca z Hong-Kongu czy innego ósmego świata jest takim samym parodystą jak ten Paolo "syn Macka Skorży" Terziotti czy jakoś tak. To, że u nas piłkarze dosłownie zdychają na boisku po przerwie i że mamy tak wiele kontuzji mięśniowych nie jest przypadkiem. Czym prędzej ktoś się ogarnie i zatrudni porządnego fachowca od przygotowania tym lepiej dla nas. Bo nawet jeśli Kiko coś potrafi (?) jako trener, to przygotowanie wszystko rozkłada. Całą ew nakreśloną taktykę. Skoro sił na jej realizacje wystarcza na kwadrans spotkania. Powód: nazwisko magika włocha
Ostatnio edytowane przez pomeran : 27.10.2017 o godz. 22:29.
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#104
|
To zapytam, jak chcieliśmy grać? Serio Wisła Kraków to nie jest Atletico Madryt a Kiko Ramirez to nie jest Diego Simeone. To, że Madryt tak gra, nie oznacza, że Wisła też tak ma grać. Zagraliśmy katastrofalnie przez 60 minut i moim zdaniem nie ma co się cieszyć z tego punktu, bo gdyby Buchalik nie miał dnia konia, to do 60 minuty dostawalibyśmy już 5:1 i dalej grali tak jak graliśmy po 30 minucie. Zdecydowanie za głęboko się ustawiliśmy i tylko czekaliśmy co zrobi Lech. A Lech konsekwentnie parł do przodu, strzelał, próbował a my tylko się broniliśmy. Nie wyprowadzaliśmy kontr, bo nie można nazwać kontrą akcji, która kończy się jeszcze na naszej połowie. Tak, domagałem się młodego Chorwata na boisku, doczekałem się. Ale nie był to rewelacyjny występ. Jedynie co napiszę na jego usprawiedliwienie to, to że on nie miał z kim pograć w piłkę, bo pozostali zawodnicy przywiązani byli przed naszym polem karnym do ''swoich'' pozycji. Po raz kolejny sprawdza się to co mówiłem i pisałem wcześniej - samym Carlitosem meczu nie wygramy. Niestety, ale nie! Krytykowałem Buchalika, dziś muszę go pochwalić za bardzo dobry występ. W sumie z całej drużyny jego mi jest dziś najbardziej żal, chłopak wybronił nam 3/4 meczu ale nadszedł i na niego kres. Szkoda. Victor Perez- ten to już jest parodysta do kwadratu. Nie trawię gościa, jeżeli on twierdzi, że jest przygotowany pomóc drużynie, to właśnie dziś to widziałem. Fantastyczny mecz w jego wykonaniu. Nie do końca rozumiem zmiany jakie dziś nam zafundował Diego Simeone. Boguski całkiem przyzwoity mecz (jak na niego) zmiana, Kamil Wojtkowski również dobrze się pokazał- zmiana. Dalej nie widzę tutaj pomysłu i taktyki. Obrona Częstochowy przez zdecydowaną większość meczu, to raczej nie jest recepta na sukces. Nawet nie można powiedzieć, że rozbijaliśmy ataki Lecha, bo tego nie robiliśmy. My czekaliśmy co zrobią gospodarze.. Z czym do ludzi. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2016
Skąd: NYC
Offline |
#105
|
|
Zmiany to sabotaż. Nie wiem czy trener nie ogarnia tego ze Ze nadaje się tylko do kopania ale ziemniaków. Przecież każdy kto ma oczy widzi ze koleś odbiega od reszty zawodników ale i tak ma plac ( jakiś Ramireza pociotek czy co?) Imaz dzisiaj pukał od spodu w dno. Każda piłka, którą otrzymał to strata. 99% górnych piłek do naszej ofensywy padało łupem lecha. Czy my naprawdę do kur... nędzy nie możemy chociaż kilku piłek rozprowadzić od własnej bramki?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#106
|
|
Ciekawi, nawet bardzo, tylko szkoda, że zakładają trykoty Wisły Kraków. Byłoby lepiej gdyby wzbudzali ciekawość gdzie indziej.
Ostatnio edytowane przez thechris : 27.10.2017 o godz. 22:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#107
|
. Nie sądzę, żeby Wojtkowski, Jesus, Perez, Halilović czy Ze Manuel grali ostatnio w takim tempie. Możemy nabijać się z ekstraklasy, ale dla niektórych taka intensywność to nowe doświadczenie. Nie są na nie jeszcze gotowi. Stąd też dużo kontuzji mięśniowych.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 27.10.2017 o godz. 22:41.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#108
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#109
|
|
Jeżeli przyjąć, że jesteśmy drużyną znacznie słabszą od Lecha, to był to dobry mecz w naszym wykonaniu. W pierwszych minutach zaskoczyliśmy faworyta szybką wymianą piłki i zgraniem, strzeliliśmy bramkę, a potem niemal przez cały mecz dzielnie się broniliśmy. Kłopot w tym, że w polskiej lidze poziom jest bardzo wyrównany i nawet jeśli daleko nam do czasów Cupiała, to na poziomie ekstraklasy nie powinno być (chyba?) widać takich różnic. Niestety dziś Llonch bardzo by się przydał, nie oddalibyśmy tak łatwo środka pola. Szkoda, że go nie było.
Bardzo dobry mecz Bashy i Buchalika. Obrona naprawdę ok, uważam, że to zestawienie (bez Gonzaleza) jest optymalne. Wojtkowski zagrał swój najlepszy mecz w Wiśle - m.in. dlatego, że pracował pod drużynę, trochę więcej się wracał, po stracie natychmiast starał się odebrać piłkę. Mam nadzieję, że Sadlok zostanie z nami na dłużej. Dziś zagrał po prostu ok, ale bardzo polubiłem tego gościa. Perez potwierdził nie tylko to, że dalej jest pod formą, ale także to, że podejmuje złe decyzje i wiele jego zagrań kończy się wielkim zagrożeniem pod naszą bramką. Halilovic nie jest lepszy - tu przyznaję rację wolfy'emu. Ze Manuel również zagrał swoje - konsekwentnie pokazuje, że nie warto inwestować czasu boiskowego w człowieka, który wnosi tak niewiele, a wyjeżdża stąd za pół roku. ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#110
|
|
Trudno wytłumaczyc logicznie co oglądaliśmy w 2 połowie, a właściwie od 35 minuty.
Nie byliśmy w stanie wymienić nawet 3-5 podań w obronie? to był jakiś surrealizm którego sobie nie byłem w stanie wyobrazić. To już z Koroną to wyglądało o niebo lepiej. Wypada tylko pochwalić: Buchalika, Bashe, Wojtkowskiego, Arsenicia, Sadloka i momentami Głowackiego (aczkolwiek miał mega dużo złych podań). Momentami wyglądało jakbyśmy się bronili w 9 czy 8. Od 60 minuty to z przodu nie było nikogo. Niech w końcu wyleczą Veleza, bo nie mamy już kompletnie kim grać w środku. Dopóki trzymał naszą grę do 5 kolejki to środek pola był nie do przejścia. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#111
|
|
Zestawienie obrony optymalne? Z Cywka na prawej?
![]()
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
#112
|
|
Vamos Wisla !
![]() Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA. Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#113
|
|
Teraz zacząłem przeglądać temat i widzę, że narzekacie. Może coś przeoczyłem, ale wydawało mi się, że - zwłaszcza w czasie tej naszej lepszej gry na początku - Cywka pokazywał się do gry. Potem w drugiej połowie chyba dał się ograć ze dwa razy.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Skąd: Wielkopolska
Offline |
#114
|
|
Pierwsze 20 minut świetne, a potem jakby nam prąd odcięło, nie pierwszy raz zresztą. Nie wiem co jest tego powodem, po co się cofać skoro gra ofensywna nam wychodzi? Przecież chyba nie zdechli kondycyjnie po 20 minutach. Taka gra to jak dzisiaj (ale nie tylko dzisiaj) to wielkie proszenie się o gola, a że wpadła tylko jedna to wina braku skuteczności rywali i doskonałej dyspozycji Buchalika, który zagrał chyba najlepszy mecz w naszych barwach, za co należą mu się brawa. Nie możemy przez 70 minut wybijać piły z defensywy na pałę, czasem na Carlitosa, takie "granie" do niczego nie prowadzi, tzn. prowadzi - do straty gola.
Perez - częste straty w newralgicznych strefach boiska, Basha - fajny mecz. Wojtkowski co mecz powinien grać w pierwszym składzie - wprowadza ożywienie, stara się, a gdyby nie kontuzja Lloncha siedziałby na ławce Bałaniuk - wchodzi chłop na 15 minut, drużyna prowadzi 1-0, często wybija piłkę w twoją strefę to zamiast porobić sprinty, trochę wiatru, wywrzeć jakąś presję na obrońcy wybijającym piłkę zwrotną na naszą połowę to se marszobiegi uprawia, toż to babcie na tramwaj szybciej biegają. Nie jestem zwolennikiem zwalniania Kiko, bo po pierwsze nie gramy raczej o MP, a po drugie fragmentami fajnie ta gra wygląda. Trzeba dołożyć starań by te fragmenty były coraz dłuższe. Zwalnianie go z Wisły teraz byłoby pochopnym krokiem. PS Kiedy wraca Velez? ![]()
Z WIŚLACKIM pozdrowieniem
![]() Wiślak z Wlkp. Radosław Sobolewski – DZIĘKUJEMY!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2016
Skąd: NYC
Offline |
#115
|
|
Czaro jeśli to był dobry mecz w naszym wykonaniu to chyba meczu nie oglądałeś. Gdyby kuchenkorz wykorzystał z 50% swoich szans to byłoby 6:1 wtedy tez byś pisał ze to był dobry mecz w naszym wykonaniu? Mecz był tragiczny.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#116
|
|
Mam inne zdanie. Był jednym z najsłabszych ogniw. Właściwie wszystko szło jego stroną. Niestety, był tam jeszcze często Perez. W pewnym momencie nawet Sadlok nie wytrzymał, bo nie starał się blokować dośrodkowań. Chcę powrotu na bok Arsenicia.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#117
|
|
Nie jesteśmy potentatem Nie da się osiągnąć dużo więcej, jeśli tylko 5 zawodników z pola gra na zbliżonym poziomie do Lechitów. Carlitos, Basha, Głowa, Arsenić i Sadlok. Reszta na razie, niestety, odstaje.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
#118
|
|
A ja wam powiem, ze nawet rozumiem Kiko. Mial 1-0 na goracym terenie i postanowil to dowiesc. Udalo by sie ? Super, wazne 3pkt a za 2 miechy o stylu czy jego braku nikt by nie pamietal.
Wiekszosc trenerow by tak postapila. Co nie zmienia faktu, ze poleglismy na kontrach czy nawet na ich braku, slusznie kolega Zwe to zauwazyl.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 27.10.2017 o godz. 23:12.
![]() Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA. Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#119
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#120
|
|
Za Moskala nigdy takiego fatalnego występu nie było i to mimo garstki zawodników.
Za Ramireza jest kolejny i to mimo niezliczonej liczby zawodników. W ostatnim czasie - Wisła za Wdowczyka i za Wolskiego grała nieporównywalnie lepiej. Jaki jest finał na forum? Moskal był osądzany od najgorszych, a nad Kiko jest ogromny parasol ochronny - takiego nie miał nikt wcześniej - nawet Maaskant, a biorąc pod uwagę jak kiedyś łatwo zwolniono Kasperczaka, to wg tej zasady Kiko już powinien zostać wywalony kilkanaście razy. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|