|
Bardzo otwarty mecz, w którym obie drużyny chciały atakować - oby więcej takich można było oglądać.
Z obu stron raziła nieskuteczność, taki Jesus mógł na luzie kończyć ten mecz z hattrickiem, Robak i Piech też zmarnowali doskonałe sytuacje.
W końcu widać zalążki jakiegoś rozegrania, dłuższego utrzymania się przy piłce. Pozytywnie zaskakuje na prawej obronie Arsenic, jeszcze trochę minut, większej pewności i ogrania i Tomek raczej się z ławki nie podniesie. Llonch wczoraj moim zdaniem był poza Carlitosem graczem meczu, niesamowicie harował w środku. Progres w porównaniu choćby do meczu z Koroną wyraźny, oby ten trend został utrzymany.
|