
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Online |
#271
|
|
@Revolver
Z braku automatyzmów i predyspozycji do gry na tej pozycji. Już dawno mówiłem, że z niego prawego obrońcy nigdy nie będzie, bo się do tego nie nadaje. Zawsze będzie na tej pozycji tylko protezą i krzywdą dla zespołu i dla niego samego jest wystawianie go tam inaczej niż w stanach wyższej konieczności ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#272
|
Reszta postów do kosza proszę. Mimo kiepskiego wyniku widziałem bardzo duży potencjał w tej drużynie, która jest lepiona z piłkarzy na rożnym etapie przygotowania do sezonu. Żal porażki, ale nie żal nabytego doświadczenia dla tej drużyny, nie żal uczenia się ustawienia i gry z nowymi partnerami. Wielu z nich pokazało, co potrafi. Teraz trzeba ich umiejętności i preferencje posklejać. Bardzo dobrze Wojtkowski. Solidnie Balaniuk. Coraz lepiej Arsenic. Optymistycznie Perez. Pewnie Basha. Halilovic przechodzi tę samą drogę co Brlek. Brak tylko zazębiania wszystkich razem. Ale to przyjdzie. Zawiedli ci, co mieli zawieść: Boguski, Brożek. Nawiasem mówiąc to po pierwszym kwadransie Korona powinna już grać w dziewiątkę. Przybył i tak miał kupę cierpliwości. A kolo, który w drugiej części szarpał Imaza za koszulkę też powinien dostać czerwo. Nasi Hiszpanie przyzwyczajeni są do bardziej subtelnych złośliwości faulów na boisku a nie do takiej chamówy, jaka była wczoraj. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#273
|
|
"Osobny akapit chciałem poświęcić Tomkowi Cywce, chyba nigdy nie widziałem piłkarza, który dokonywałby tylu złych wyborów, co on. Jak trzeba biec, to on stoi. Jak można robić przewagę zwodem, to ten podaje na oślep. Jak trzeba dośrodkować, to się kiwa. Jak trzeba grać po ziemi, to gra górną piłkę. Zamiast grać krótką centrę, to ten przeciąga, itd. Nie wiem, czy to wynika u niego z braku inteligencji, czy braku automatyzmów "bo-to-nie-jego-pozycja", ale do chvja, ile można?"
Zgadzam się w 100 procentach. Należy jeszcze dodać do tego notoryczne wkręcanie w ziemie przez pomocników lub nawet DREWNIANYCH obrońców rywali... Wrzutki jego stroną idą seryjnie, po przejęciu tak jak REVOLVER napisał podejmuje złe decyzje, wczoraj była sytuacja, że aż prosiło się podciągnąć bo miał miejsca sporo to on z połowy robi wrzutke zawiesinke, która ląduje w ręce bramkarza... W ataku nie zrobiła ani raz dobrej wrzutki BA był notorycznie przepychany, zero zwodu, zero dynamiki.. nic. Również szkoda mi Czerwińskiego, ale jak wiemy wybrał gks a następnie gołęgie. Tam gra bdb w kazdym meczu jest chwalony szczególnie w ofensywie. Nie mamy alternatywy dla Cywki - to jest najgorsze... Bartkowski musi być dramatyczny jak się nie łapie do 18, z Bartoszem podobnie - wiemy jak broni. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#274
|
|
Paradoksalnie o żadnym z naszych piłkarzy nie można napisać, że zagrał słabo lub był niewidoczny (vide Zły Manuel czy Boguś albo Imaz ostatnio). Każdy coś robił, każdy biegał ale wyglądało to jakby 11 niewidomych się zebrało na boisku kompletnie bez ładu i składu. W efekcie 120 minut latali bez sensu jak muchy przy szybie, szukające wyjścia i to jest argument dla przeciwników Kiko - mamy dobrych zawodników, ale trener nie umie ich poustawiać.
Sam jestem zwolennikiem spokojnego czekania, ale jak widziałem te 120 minut totalnej bezradności to włączał mi się powoli tryb anty... Nie dziwię się, że niektórym już puszczają nerwy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#275
|
Ja widziałem w tym schemat - 4 obrońców w linii i dwóch defensywnych pomocników wchodzących w linię obrony po piłkę i do rozegrania i tak w koło Macieju. No sorry, takie asekuranctwo jest głównym powodem tego, że nie potrafiliśmy nic ugrać w tym meczu. Jakoś przy innych trenerach dało się zostawać dwójką stoperów na połowie boiska, a przy Kiko nie - bo to wina piłkarzy Za to od tyłu jak najbardziej schematy są i gra się tak jak trener kreśli. Kiko ustawia drużynę tak, że jak rozgrywamy to przede wszystkim zabezpieczamy się przed kontrami, co skutkuje małą ilością piłkarzy z przodu. Dlatego też jak mamy grać piłką to krew zalewa od oglądania Wisły. Co innego jak przeciwnik gra w miarę ofensywnie, to zdarzy nam się wtedy dobry mecz. Kiko jest przyzwyczajony do prowadzenia gównianych drużyn, które skupiają się na tym, żeby nie tracić bramek. I tak gra właśnie jego Wisła. Podejrzewam, że to nie ulegnie zmianie. Indywidualnie - nie mam większych pretensji do naszych piłkarzy. Wielu pokazało potencjał. Sytuacje były - mimo kunktatorstwa mogliśmy to wygrać, Korona praktycznie nam nie zagroziła (bramka farfocel po stałym fragmencie). Wielka szkoda, że jak Kielce spuchły nie zaryzykowaliśmy bardziej, bo pewnie byśmy grali dalej. Paradoksalnie myślę, że ta dogrywka może dobrze wpłynąć na mecz ligowy, bo u nas pewnie wymieni się conajmniej połowę składu, a Korona wymieni może 2-3 piłkarzy i to w porywach.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 21.09.2017 o godz. 12:01.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2013
Offline |
#276
|
|
Cytat:
2010/11 - 3 miejsce 2011/12 - 4 miejsce 2013/14 - 2 miejsce 2014/15 - 9 miejsce 2015/16 - 3 miejsce |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#277
|
|
Miejsca o niczym nie świadczą, pokaż mi stosunek bramek to wiele się wyjaśni. Podejrzewam, ze jego filozofia wszędzie była podobna ; zabezpieczmy tyły a z przodu prędzej czy później coś wpadnie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2011
Offline |
#278
|
|
Przy obecnym składzie personalnym Wisły to akurat wcale nie jest zły pomysł.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#279
|
|
Nie twierdzę, że jest zły. Kiko powinien być rozliczany z wyników, a nie z wrażeń artystycznych. Co nie zmienia faktu, że pewnie nie raz, nie dwa, nie pięć razy będę psioczył na to jak kunktatorski futbol uprawiamy. I przez to kunktatorstwo odpadliśmy z pucharu wczoraj. Osobiście nie lubię takiej gry i mówię to już od zeszłej rundy. Oczy puchną patrząc na naszą grę i to za Kiko raczej się nie zmieni. Nie ta mentalność. Nie znaczy to, że wynik na koniec sezonu musi być zły. W końcu łatwiej się bronić niż atakować.
Z drugiej strony nie do końca się zgadzam, że nie mamy wykonawców do ofensywnej gry. Wręcz przeciwnie, uważam, że wielu z naszych piłkarzy lepiej by się czuło w bardziej ofensywnym zestawieniu. Mnie osobiście dużo bardziej przypadała do gustu Wisła darka W. pod względem przyjemności odbioru (oczywiście pomijając pasmo porażek przy zamieszaniu właścicielskim). Nawet Wisła Moskala, która znowu przeginała w drugą stronę dawała więcej frajdy z oglądania. Ale to tylko moja opinia. Nie jest to w żadnym wypadku fakt objawiony.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 21.09.2017 o godz. 12:45.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2011
Offline |
#280
|
|
Nie da się ukryć że graliśmy wczoraj w 5 albo czasem i 6 zawodników w linii obrony.... 65minuta meczu Gonzales przy piłce zastanawia się komu podać do przodu, a tu Basha biegnie staje 2 metry obok niego i chce podanie... Normalnie jaja... Dostaje podanie robi 2 kroki do przodu, nikt go nie atakuje ma wolne pole z 15 metrów i co? Długie podanie na skrzydło... Albo nagminne jest ze jak zawodnik nie dostanie piłki w tempo to drugi raz już wyjścia nie ponawia tylko się odwraca i lezie w maliny... W ataku staliśmy momentami w 4 w linii ale wszyscy robili ruch do tyłu... Nie było żadnego ruchu z wbieganiem z drugiej linii... Tak jakby nasza taktyko polegała na podaniu przed pole karne tam zawodnik ma się odwrócić pomyśleć i podać na czyste pole... Niestety problem pojawiał się na etapie przyjęcia piłki a czasem nawet jej dostarczenia...
Już pomijam taktykę na ten mecz ale zawodnicy to ewidentnie nie wiedzą co się na tym boisku dzieje a tym bardziej nie kojarzą że czasem trzeba zrobić jakiś szybki ruch odejście albo coś... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2016
Offline |
#281
|
|
Zbij se grabe z Dąbrowskim z Legii-"gdybyśmy ten mecz wygrali, to nie byłoby tego pytania" Myślę, że w 3 czy 4 lidze hiszpańskiej filozofia gry jest jednak inna. Obstawiam (bo nigdy tej ligi nie oglądałem), że tam bardzej chcą strzelać, niż bronić- odpowiedzialność za wyniki jak na 4 ligę przystało. Tutaj już niekoniecznie tak jest, każdy punkt dla takiego Piasta czy Korony jest ważny.
Ostatnio edytowane przez ashkeczup : 21.09.2017 o godz. 13:00.
|
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#282
|
|
Byłem na takim meczu
30 marca 2012, 20:30 Kraków Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:0 - trenerem był Kazimierz Moskal, w składzie Garguła, Melikson, Genkov, Iliev, Janusz GOlczerwona na początku 2 połowy, Jędrzejczyk - pod koniec 2 połowy. Przez 15 minut graliśmy w przewadze 11:9, przez 40 minut zw przewadze 11:10, czy wówczas też kazek out padał Ramirez dokonał debilnych zmian, nie zauważył, że Halilovic dostosował się grą do Ze Manuela (może teraz tak trzeba, aby mieć miejsce w składzie) i nie był widoczny na boisku, a przebywał na nim 120 minut. Brożek wchodzi za Boguskiego, z którym akurat dobrze się rozumieją. Imaz daje zmianę na poziomie Halilovicia, a ostatnia to wejście defensywnego LLoncha, zamiast wpuszczenie któregoś z młodych Bartosza czy Kostala... Jedyne plusy tego meczu to Wojtkowski, który pokazał, że może wejść w miejsce Brleka oraz Basha, który też pokazał się z dobrej strony. Reszta - zasłona milczenia.... Kiko popełnił duże błędy i w ogóle nie reagował zmianami na naszą grę, co zazwyczaj było jego wielkim atutem. Mam nadzieję, że wyciągnie z tego wnioski, bo Ze Manuel, Imaz i Perez nie są gotowi na grę w pierwszym składzie i wystawianiem ich sam sobie i zespołowi wyrządza szkodę. Ciekawe czy w sobotę zobaczymy grę na wysokim w....ie, czy przejście nad meczem do porządku dziennego. Korona nie ma wielkich możliwości zmian, u nas poza obroną (ewentualnie Głowacki) oprócz Bashy i Wojtkowskiego reszta nadaje się do wymiany - Balanyuk - ciekawe jakby zagrał z Carlitosem, ale na dziś to zawodnik na ostatnie 20-25 minut. Wojtkowski na pewno nie zagra - po 120 minutach wyglądał jak przepuszczony przez wyżymaczkę..... ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Member
Od: 03.2016
Offline |
#283
|
|
Przepraszam bardzo, ale koledze coś się wyraźnie pomyliło. W meczu, o którym wspominasz naszą drużynę prowadził Probierz, a nie Moskal.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#284
|
|
Powoli zaczynam nabierac przekonania, ze niektorzy maja jakis "kompleks Moskala". Nie wiem czym to jest spowodowane ale dopierdalanie sie na sile na kazdym kroku do Moskala jest slabe... i smutne zarazem.
Powód: jzs
Ostatnio edytowane przez wiesniak842 : 21.09.2017 o godz. 13:55.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#285
|
|
Padaka.
Czy jest w tym wina trenera? Jest. Co mógł zrobić inaczej? Wziąć Carlitosa na ławkę. Rozumiem zmęczenie, rozumiem mikrourazy etc. ale jak się gra jeden mecz o awans, to kluczowy zawodnik musi być w kadrze, żeby choćby przy takim scenariuszu jak wczoraj wpuścić go tuz przed dogrywką i dać sobie szansę na awans. Coś jeszcze? Nie wpuszczać Imaza. Hiszpan nie jest gotowy na grę, nic nie daje drużynie. Rozumiem, że potrzebuje minut, zgrania - może być w kadrze meczowej, może wchodzić na boisko, ale nie w meczu, który trzeba wygrać, a my gramy źle. Coś jeszcze? Przygotować drużynę na grę w przewadze. Ewidentnie nie byliśmy na to przygotowani i po zejściu rywala grało nam się znacznie gorzej. Coś jeszcze? Nie bardzo. Przyczyny porażki? Przyczyna 1. stopnia (najważniejsza): Halilović Przyczyny 2. stopnia: Balanyuk, Imaz, Brożek Przyczyny 3. stopnia: Llonch, Boguski, Wojtkowski Przyczyna 4. stopnia: Perez, Gonzalez Halilović Gość nie nadaje się do grania na tym poziomie, to na dziś dzień jest trampkarz. Może i utalentowany trampkarz, ale wciąż trampkarz. Fizycznie słabiutki, technicznie niesolidny i niechlujny, nieprzyzwyczajony do agresywnej gry i szybkiego podejmowania decyzji, jego podania często są nie tyle ryzykowne co bardzo naiwne, zakładają, że rywal nie wykona ruchu, powoduje mnóstwo strat, przez co cała drużyna musi gonić rywali, odbierać piłkę i budować atak pozycyjny od zera. Biorąc pod uwagę, że budowanie ataków przychodziło nam w bólach, a część drużyny nie była przygotowana fizycznie na ganianie za kontrującymi rywalami, można spokojnie przyjąć, że przeciętny partner z drużyny przez samego Halilovicia miał o połowę więcej pracy. Taki Basha połowę swoich odbiorów zrobił czyszcząc akcje po stratach Chorwata. Balanyuk Nie będę chłopaka tyrał, bo potencjał jest, ale nie potrafił się odnaleźć na boisku, nie szukał gry, kilka zrywów na 120 minut to stanowczo zbyt mało. Imaz i Brożek Dwaj wprowadzeni z ławki piłkarze byli mniej widoczni od zawodników, których zmienili, a tamci zeszli głównie dlatego, ze fizycznie wyglądali coraz gorzej. Jeżeli piłkarze z ławki dają mniej niż piłkarze schodzący, to trudno o zwyciestwo. Llonch Zawodnik z ławki nie upilnował przy stałym fragmencie grającego już ponad 90 minut Rymaniaka. Do tego w konstruowaniu akcji widać dużą różnicę w grze na korzyść Bashy, którego Llonch zmienił. Llonch po prostu nie ma takich atutów jak Basha i nie był w stanie go zastąpić. Gra drużyny znacząco na tym ucierpiała. Boguski Klasyczny Boguski, momentami bardzo aktywny, ale jego proste błędy w kluczowych momentach torpedowały wysiłek drużyny. Nie stoi w jednym szeregu z Haliloviciem z dwóch względów - jednak jako jeden z nielicznych stwarzał zagrożenie i grał znacznie krócej, więc jego wpływ na wynik jest mniejszy. Ponadto jego błędy miały miejsce przy finalizacji akcji - tego drużyna się spodziewa, straty w tej strefie są normalne, Halilović psuł akcje w samym jej środku, kiedy drużyna jest najbardziej odsłonięta i najtrudniej się zorganizować. Wojtkowski Chłopak stwarzał największe zagrożenie, ale jednocześnie miał całe mnóstwo podwórkowych zagrań i bardzo, bardzo prostych błędów. To co robił na plus, równoważył niespodziewanymi zagraniami na minus, często przez nie nasza gra traciła ciągłość - przypadek Boguskiego. No i podobnie jak Boguski koniec końców zmarnował kilka dogodnych sytuacji. Perez Wydaje mi się, że to dobry piłkarz, ale z Koroną był po prostu za wolny i zbyt mało znaczący, zbytnio asekurancki w operowaniu piłką. Nie psuł jak Halilović, nie był widmem jak Imaz, dałbym go nawet powyżej Lloncha, szczególnie za okres gry 11 na 11, ale wciąż był bardzo, bardzo przeciętny. Gonzalez To chyba on zaspał z kryciem przy bramce. Momentami przyprawiał o szybsze bicie serca, ale bez konsekwencji, poza tym solidny. Dodam jeszcze, że Arsenić zagrał dobre zawody, ale przy bramce obciął się skacząc do główki, co pewnie miało wpływ na przebieg akcji. Z dwójki Cywka - Sadlok lepszy ten drugi, ale obaj mieli problemy z współpracą na swoich skrzydłach i to nie ze swojej winy - bardzo mało wsparcia, szczególnie Cywka po zejściu Boguskiego. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#286
|
|
Faktycznie mój błąd - Kazia zwolnili na początku marca ...... ale efekt taki sam - nie dało się i tyle....
![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2011
Offline |
#287
|
|
@s1mone - ofensywnej gry czyli jakiej? Opartej na szybkich i krótkich podaniach? Do tego na pewno nie mamy wykonawców.
Tak btw przeczytałem tu ileś razy o "banalnej drabince, najkrótszej drodze do Europy". Hmm - 1/16 :mecz u siebie z zespołem z Eks. - ok byliśmy faworytami (ale jednak to ekipa z Eks) 1/8 - wyjazd do Kielc, gdzie od lat Wiśle gra się źle. 1/4 dwumecz z Lubinem (czołowa ekipa w PL)/ ciężkie derby. Ewentualny półfinał to może być m.in. Legia/Arka/Górnik To nie jest łatwa droga do europejskich pucharów. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#288
|
|
Ty ciągle o podaniach i stylu gry z przodu, jakbyś dalej nie rozumiał, że mam do zarzucenia trenerowi, że przy grze w przewadze zostawiamy 4 obrońców z tyłu i dwóch defensywnych pomocników do nich podchodzi zamiast rozstawić się szeroko do gry i dać rozgrywać dwóm stoperom na środku boiska.
Błąd w tym meczu był przede wszystkim w ustawieniu początkowym - czymś za co jest odpowiedzialny trener. Ofensywna gra ma wiele wspólnego nie tylko z rodzajem podań, ale również z nastawieniem zespołu. Jeśli trener każe głęboko asekurować i praktycznie zawsze zostawiać 4 z tyłu, to nie będzie w takim meczu dużo okazji bramkowych - chyba, że przeciwnik zacznie szturmować naszą bramkę i się odsłoni. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2011
Offline |
#289
|
|
Mamy mało mobilnych stoperów, objeżdżanego Cywkę i graczy generujących tonę strat z przodu po błędach technicznych. Dochodzi brak automatyzmów w akcjach dwójkowych, wyjściach na wolne pole etc. Boimy się kontr
Ale ogólna organizacja ataku pozycyjnego tez mi się nie podoba. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#290
|
|
Ciekawa analiza meczu:
NIEZDECYDOWANIE Z WŁASNEJ WOLI. WISŁA KRAKÓW SAMA NARZUCA SOBIE OGRANICZENIA http://transfery.info/105972,niezdec...e-ograniczenia |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|