|
Oj, to jest trochę takie ahistoryczne rozkminianie, co by było gdyby, a prawda jest taka, że gra do przodu długimi momentami wcale źle nie wyglądała i gdyby w pierwszej połowie Pogoni nie wpadało wszystko, co kopnęli w stronę bramki, to byśmy teraz inaczej śpiewali. Tak się czasem zdarza, że grasz do przodu, dostajesz dzwona, podrażniony rzucasz się do przodu, żeby szybko odrobić i zaraz jest 0-3, po prostu urok piłki.
Reasumując: czwarta bramka ustawiła praktycznie cały mecz ;D
Choć zgadzam się, że Radka chyba trochę poniosło i za bardzo chciał tam wygrać, a nie było czym.
|