
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#151
|
|
Popovic wczoraj zagrał nieźle jak na 1 lige czy 2 lige. Na e-klase dalej za slabo.
Nadal uważam, że czepianie się Urygi to taka moda. Bezmyślna. Wczoraj gorzej od Alana zagrał Sadlok (więcej strat), Brożek (większe, bezproduktywne wożenie tyłka po boisku), Ondrasek (mniej pożytku z pozycji na boisku), Pietrzak (złe ustawianie i straty) Porównywalny z Urygą poziom zaprezentował Boguski. Tak więc Uryga znalazł się w środku stawki. Ale ciiii... należy napieprzać na Alana. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Offline |
#152
|
|
Alan zagrał w ekstraklasie 72 mecze - oczywiście 0 goli (jest rekordzistą pod tym względem w całej lidze). Co więcej, pamiętam tylko jego jedno dobre podanie do przodu w jego karierze (z Pogonią Szczecin na 3-0 22-08-2014).
Każde jego zagranie to spowolnienie akcji, nie zdarza mu się w ogóle zagrywać do przodu, podaje TYLKO do najbliższego zawodnika i to do tyłu. Jest wysoki, przy czym nie imponuje grą głową. Ciężko mi znaleźć jakiś jego atut. ![]()
TYLKO WISŁA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#153
|
Fajnie by było jakby ktoś miał siakiś skrót skupiający się na wszystkich akcjach Urygi we wczorajszym (i wcześniejszych) meczach, albo dokładne statystyki, bo taką zabawa słowo vs. słowo i tak do niczego nie dojdziemy. Bo ja tam widzę w nim wóz z węglem który w najlepszym razie w ramach obronnej aktywności sfauluje przeciwnika z dala od pola karnego, a podania do przodu, (o ile się pojawiają) to takie wykopnięcia na ślepo. ![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#154
|
|
robie zombie, obczaj profil taktycznych na twitterze np.
Bardzo czesto Andrzej Gołomysek (chyba tak) robi analizy gry/stania Alana. Wiec to nie jest tak ze na Alana sie najezdza bo zrobiła sie moda, tylko dlatego ze jest najgorszą szóstką w lidze. Nie wiem po co Framat wyjezdza z popovicem, który gra dobrze przez pierwsze 5 minut potem puchnie. Ja nie pisze ze wczoraj Alan był najgorszy w duzynuem tylko ze dalej na swojej pozycji gra pyte. Taka sama jesli nie wiekszą pyte gra Pietrzak, który to Burlidze na lewej moze buty czyscic. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#155
|
|
Uryga zagrał nieźle? No to nieźle...
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Krk
Offline |
#156
|
|
O ja .......e. Zeby stwierdzić, że Uryga grał nieźle wczoraj, trzeba było oglądać mecz na grzybkach halucynkach, tudzież być ślepym niczym Wonder Stevie. On nie zagrał nieźle, zagrał gorzej niz tragicznie.
Podania do przeciwnika, stanie jak kołek w środku i co najwazniensze - Alan wchodzi dupą we własną bramkę, często jest między srodkowymi obrońcami, przez to w srodku pola tworzy sie jebana dziura i przeciwnik (np Vacek) robi co chce. Jego pressing jest kompletnie nieefwktywny. Niby jest, ale nic z tego nie wynika. Do przodu - wiasomo totalnie zero. Szkoda mi Brleka, bo pewnie nigdy wcześniej nie gral z takim ogórem koło siebie. Uryga generuje prawie wszystkie nasze problemy w srodku pola. Jestem w stu procentach przekonany, że z dniem odstawienia Urygi od wyjściowej 11 czyli w dniu w którym Cupiał w końcu odzyska swoją szafę z nagimi fotkami, ktorą Alan trzyma w chacie - zaczniemy wygrywać. ![]()
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#157
|
|
Jeszcze jedną rzeczą charakteryzującą ostatnio grę Alana jest odpuszczanie pojedynków 1v1. Biegnie do kogoś, żeby odebrać piłkę, ten ktoś na szybkości go objeżdża i w tym momencie Alan po prostu się zatrzymuje i się patrzy, jak typ mu odjeżdża. Wynika to z jego zerowej szybkości, czasem zdarzy mu się faulem przerwać tego typu akcję, ale zazwyczaj po prostu odpuszcza.
Przynajmniej przestał ostatnio robić wślizgi na 2 wyprostowanych nogach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#158
|
|
Pamiętam akcję, w której dwukrotnie (w czasie ok. 5-10 sek.) oddał piłkę przeciwnikowi.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#159
|
|
Serio...? A co miał niby powiedzieć? Rozumiem, że Tobie w życiu wszystko wyszło?
|
|
|
|
Member
Od: 06.2013
Offline |
#160
|
|
Straciliśmy przez Brożka 2 pkt i trzeba to otwarcie mówić
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#161
|
|
Odważna teza, a przez Wolskiego, Uryge, Boguskiego, Ondraszka i Małeckiego nie ?
Każdy z nich miał setke ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2014
Offline |
#162
|
|
Straciliśmy 2 pkt przez całą drużyne. Największy wkład w tą strate miał Rafał "Messi" Boguski, który trafi w bramke chyba dopiero wtedy, gdy piłka będzie na linii bramkowej. Ale coś czuje, że i wtedy by mnie zaskoczył. W sumie z takiej pozycji też już raz nie trafił do siatki.....
|
|
|
|
Member
Od: 10.2015
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#163
|
|
Kto gwiżdże na swoich piłkarzy (i to na ponad 10 minut przed końcem meczu!), ten nie ma prawa później cieszyć się z ich sukcesów, goli i zwycięstw. To sportowa ignorancja i hipokryzja, wylewanie bluzgów i własnej frustracji niskim miejscem.
Czy to komuś sprawia przyjemność? Czy na tym polega kibicowanie, żeby przyjść, pocisnąć swoim i potem jarać się "Wisła to my"? Każdy jest rozgoryczony, ale taki hejt to niech schowa do kieszeni, a przynajmniej na ostatni gwizdek. Ja byłem zażenowany, że w momencie gdy naprawdę trzeba wsparcia, gdy w drużynie są wiślacy (Arek, Paweł, Misiek), są walczaki (Zdenek), mój sektor C im ciśnie. Jak można się potem przeglądać w lustrze - wyzywano drużynę od gwiazdeczek, że dają się frajerom... A potem cieszyć się z gola Jovicia, skandować nazwisko Ondraska, który pewnie nie wszystko zrozumiał z trybun. Żenująca hipokryzja. "Nawet kiedy będzie źle, my nigdy nie poddamy się" - puste słowa. Wszyscy którzy odstawili ten festiwal żenady - możecie sobie pogratulować. Daliście z siebie wszystko, pokazaliście miłość do Wisły, a nie tak jak ci na boisku, gwiazdorzy którzy przegrywająi z frajerami. Jesteście prawdziwymi kibicami, ale sukcesu. Jak kiedyś spadniemy, to będziecie mogli w końcu przestać chodzić na Wisłę - z korzyścią dla wszystkich. ![]()
Nawet gdy upadniesz, ja będę z Tobą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#164
|
|
1906% poparcie do tego co napisał 17wojownik. Osobiście czułem mega zażenowanie, gdy rozpoczął się pocisk na piłkarzy. Jestem przekonany, że każdy z nich walczy na tyle na ile może, chłopaki z pewnością są dobici psychicznie pozycją w tabeli, nie możliwością przełamania się, a niektórzy zamiast ich wesprzeć ciągnie ich (przez swoją głupotę) jeszcze bardziej w dół. To jak bardzo są zablokowani psychicznie widać po Sadloku, który piłkarsko jak na ekstraklasę jest b. dobrym zawodnikiem, w trakcie meczu było widać jak bardzo jest wqrwiony - delikatnie rzecz ujmując. Momentami robił katastrofalne błędy, ale to nie wynikało z rozkojarzenia, a nerwów, z psychiki z tego, że z tyłu głowy siedzi, że każde zagranie może spowodować porażkę i spadek. To jest najzwyklejszy strach. Więcej wsparcia "jesteśmy z wami" mniej "Co wy robicie" itp.
Ostatnio edytowane przez silver03 : 05.03.2016 o godz. 20:14.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Online |
#165
|
|
Również popieram słowa przedmówców. Od jakiegoś czasu 'zarządzanie' trybuną C wygląda mniej więcej tak, jakby nie do końca zależało im na dobrych wynikach Wisły. Pocisnąć na sąsiadkę, pobluzgać, poskakać, pogwizdać i do domu. I ta zgraja małolatów ciesząca się od ucha do ucha wychodząc ze stadionu.
Po dzisiejszym meczu Śląska mamy w zasadzie 3 pewniaków do grupy spadkowej: MY, Górnik i Śląsk. Szkoda, że to ze Śląskiem przyjdzie nam walczyć o utrzymanie. Fatalnie prezentują się Wrocławianie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Krk
Offline |
#166
|
|
Ja .......ę.
Za to co te gwiazdeczki (wyłączając Głowę i w sumie tyle) robią w tym sezonie, jak ....owatą stali się drużyną i jakie osiągają wyniki to oni powinni być J E B A N I w każdym meczu od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Ta wesoła kompania za chwilę nas spuści do I ligii, a widzę niektórym się miłosierny samarytanin włącza i żal im dorosłych mężczyzn, zarabiających tysiące złotych za kompromitującą grę. Nic mnie tak nie w....iało jak brak jakiejkolwiek reakcji trybun ostatnio na ich popisy, tylko "czy wygrywasz czy nie". W końcu wczoraj trochę im pocisnęliśmy, jakieś pięć kolejek za późno.
Ostatnio edytowane przez fialo : 05.03.2016 o godz. 20:22.
![]()
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#167
|
|
Dokladnie. Kiedy wy chcecie ich jebac jak nie w takiej sytuacji. W czwartej lidze po przegranym meczu derbowym z Orlem Piaski Wielkie
|
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#168
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#169
|
Wracając do tematu, przerażające jest, iż tak wiele osób udaje, że deszcz pada gdy ktoś pluje im w twarz. Biedne piłkarzyki, psychicznie nie wytrzymują bo ktoś im wykrzyczy prawdę na trybunach. Dziś przeczytałem, że nasz młody talent z numerem 8 był dobity okrzykami i przez to prezentuje poziom IV ligi. Biedaczek. Dobrze, że przestaliśmy ich głaskać. Dostają tyle kasy w tydzień, ile niektórzy nie zarobią w rok. Wymagania wobec nich rzeczywiście są ogromne, trafić w ten prostokąt czasem z metra lub dwóch. Tak, oni nie potrafią nawet tego, co pokazali wczoraj Małecki i Boguski. Śpiewajmy im, że "jesteśmy z wami", tymczasem polecimy na zbity pysk do I ligi (w najlepszym wypadku) a oni rozwiążą kontrakty i pójdą w inną stronę. ![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#170
|
Może, jakby się poślizgnął...![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#171
|
|
Dla mnie dobry moment jebania ich był, gdy zaczęliśmy pikować w dół. Kiedy trenerem był Smuda, później Moskal. Obecnie jesteśmy na jeb.anym dnie, piłkarze są na jeba.nym dnie psychicznym i jebaniem ich już nic nie wskóracie, a tylko pogarszacie sprawę klubu. Dokładacie własną cegiełkę do I ligi. A jak kogoś tak boli, że zarabiając tyle i tyle nie potrafią trafić w prostokąt to w pierwszej kolejności idźcie jebać ten zarząd, ewentualnie zmieńcie sobie zawód na skórko kopa.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#172
|
|
Na samym poczatku Boguski trafil w bramke z ciezkiej pozycji strzelajac z powietrza. Miskiewicz jednak stal na posterunku i popisal sie calkiem udana robinsonada.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#173
|
|
Czas na rozliczenia będzie po sezonie, w tym momencie jechanie po piłkarzach nic nie pomoże.
Taka moja opinia. Mnie też ich postawa strasznie wkurza ale to nic nie pomoże. Trzeba się zjednoczyć w walce o utrzymanie a potem zobaczymy ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Miodek
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki
Offline |
#174
|
|
Słyszeliście o czymś atkim jak WSPARCIE?
Ciekawe, czy gdybyście Wy byli w dołku i nie wychodziłoby Wam wszystko, to pomogłoby Wam gnębienie, że jesteście do dupy. Co jak co, ale widać po nich, że walczą, ale nie idzie. Blokada jest w głowie i trudno, żeby jej nie było, kiedy klub jest w takiej sytuacji, a oni są za to odpowiedzialni. Oczywiście, że to profesjonaliści i powinni sobie radzić z presją, ale nie pomożemy im w tym, wyzywając ich i każąc wypierdalać. To jest wpędzanie ich w jeszcze większy dłek, obniżąnie morale. To nie przyniesie zwycięstw. Jesteśmy na dnie tabeli, potrzebujemy kopa, pewności siebie, kilku zwyciestw - a nie gwizdów. Na to był czas kiedy piłkarzyki przechodziło koło meczu. Pozwolę sobie powtórzyć: WSPARCIE. Tyle możemy zrobić. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#175
|
|
Wszystko rozumiem, ale to dopiero pierwszy mecz, kiedy im się oberwało porządnie z trybun. Nikt nie wmówi mi, że wczoraj nie trafiali z paru metrów, bo nie mają wsparcia od kibiców. Oni są po prostu żałośnie słabi i nie zmienia się to od dłuższego czasu. Może rzeczywiście wcześniej zostali "zagłaskani" i należało "bić na alarm" parę meczów wstecz, ale jak zwracałem na to uwagę, zostałem nazwany "znawcą".
Oczywiście, to fakt, że teraz z każdym meczem będzie więcej stresu, ale głównie dla nas. W zespole mamy kilku graczy, którzy przejmują się losem samego klubu. Część ma w sobie jeszcze trochę sportowej złości. Niestety jest też wielu, którzy po ewentualnym spadku przejdą do porządku dziennego. Tak jest i będzie. Z kolei na trybunach ludzie będą wychodzić z siebie, ale na boisku za wiele to nie zmieni. Poza tym, to wsparcie mieli przez zdecydowaną większość tego meczu i wszystkich poprzednich. Czy to coś zmieniło? Nie nauczymy ich nagle przyjmować piłki, zagrywać celnie (chociaż w 50% podań) i trafiać w bramkę. Jeśli chodzi o kierowanie pretensji w stronę Zarządu, to już w ogóle bezsensowne. Czy oni mają coś w ogóle do gadania? Tam rządzi jeden człowiek, mający bezgraniczne poparcie właściciela i nic ani nikt tego nie zmieni. Przestańmy się oszukiwać, kolejny dowód dostaniemy wraz z przyjściem Smudy, chyba, że biedny Franciszek obraził się przez bluzgi na dobre. Jeśli nie przyjdzie, to przynajmniej będzie mógł znowu z pół roku opowiadać, że gdyby dostał szansę, to Wisła wygrałaby wszystko. ![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#176
|
Oceny w skali 1-10 Miśkiewicz 8 Jović - 8 Głowacki -8 Sadlok - 2 Pietrzak 2,5 Boguski - 3 Uryga - 1 Brlek - 5 Wolski - 7 Brożek - 3,5 (oceniam za cały mecz, pomijam tego karnego) Ondrasek - 4 Małecki - 5 Popovic - 6
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 05.03.2016 o godz. 23:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#177
|
Czego jak czego ale walki nie można im w meczu z Piastem odmówić. Popatrzcie jak wyglądali (fizycznie) po meczu. A grali do końca, na adrenalinie a nie na przygotowaniu fizycznym wypracowanym na treningach. Zadajcie sobie pytanie ile zagrań które wyglądały na nonszalanckie w obronie wynikało z tego co słyszą z trybun. A czy na Brożka przy karnym nie miało to żadnego wpływu? Inna sprawa, że Brożek nie powionien strzelać karnego. Wyglądał przed strzałem na kompletnie wypompowanego. Gwizdać na nich można gdy schodzą z murawy a nie w czasie meczu. I keszcze jedno: statystyki Urygi Miał dużą liczbę podań, największą poza obrońcami (45) ale tylko 27 podań było udanych. Najgorzej w całym zespole. Przy średniej zespołu 70% Uryga udanych podań miał tylko 60%. A trudno jego podania nazwać długimi czy trudnymi. Zwykle najgorszy procent udanych podań mają napastnicy i ofensywni pomocnicy a tu zonk: defensywny pomocnik jest antyliderem. Takie są fakty |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#178
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#179
|
|
W ostatnim meczu Uryga miał większość podan do przodu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#180
|
|

|
||||||
![]() |
|
|