The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
krzaq12
Senior Member
 
 
Od: 05.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11011
Stary 30.12.2015, 11:56
Gwarantuje Wam, że 2 dobre transfery w zimie (dobrzy, w miarę znani gracze) i sprzedamy kilkaset może nawet 1-2 k więcej karnetów, a jak zaczniemy dobrze grać, zrobimy jakąś serie 3-4 zwycięstw pod rząd to frekwencja sama się o siebie zatroszczy.
Wyniki to podstawa!!!!
Odpowiedz cytując
St Yabol
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2010
Skąd: Pernambuco

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11012
Stary 30.12.2015, 12:06
Taka ciekawostka dotycząca naszej wąskiej kadry:

90.minut napisał(a):
30 zawodników - GÓRNIK ZABRZE
28 zawodników - Jagiellonia Białystok
26 zawodników - Lechia Gdańsk, Podbeskidzie Bielsko-Biała
24 zawodników - Pogoń Szczecin, Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Zagłębie Lubin
23 zawodników - Korona Kielce, Lech Poznań, Legia Warszawa, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław
22 zawodników - Górnik Łęczna, Wisła Kraków
21 zawodników - Cracovia
20 zawodników - Piast Gliwice
Odpowiedz cytując
whitestar1990
Member
 
Od: 08.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11013
Stary 30.12.2015, 12:08
Wisła Prokocim napisał(a):Wyświetl post
A ja Ci powiem że mieszkam na Prokocimiu mam żonę i ma meczę chodzę. Dla chcącego nic trudnego.
Ale idziesz na piechotę, jedziesz samochodem, komunikacją miejską? Powiedzmy sobie szczerze- nie każdy może pozwolić sobie na komfort przetransportowania siebie i rodziny pod sam stadion, samochodem. Wiele osób, także całych rodzin, wybiera komunikację miejską. Mecz ukochanej drużyny to powinno być święto. Szaliki, czapki, koszulki. Przejazd na stadion, nawet publicznym środkiem transportu, powinien być bezpieczny. Przez imbecyli nie jest. Proszę nie pisać: "takie miasto, taka specyfika". Bo ja odpiszę: "nie taka specyfika, tylko idioci".

Banda rezusów, jak to ładnie ujął FraMat, nieszczęśliwie jest po obydwu stronach Błoń.

Co do słów o propagandzie medialnej. Cóż, środowisko kibiców radykalnych samo sobie na to zapracowało. To dlatego wykreowało się i przyjęło pojęcie "kibola". Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sporty dla idiotów w podmiejskich lasach uprawia ułamek całego środowiska kibicowskiego. Cierpi ono całe.

W temacie frekwencji można napisać wiele. Wiele jest czynników które się na jej słabość przekładają. Ja się jednak nie zgodzę z tym, że jednym z czynników są wylgaryzmy. Jednocześnie dla mnie forma dopingu bardzo często nie jest odpowiednia, adekwatna. Ja zaczynałem swoją przygodę z Wisłą jeszcze na starym sektorze C. Wyrosłem z tego. Sam śpiewałem, krzyczałem, obrażałem. Teraz idę mecz obejrzeć, też przeklinam, sytuacyjnie. Tylko że teraz nie podążam ślepo za tłumem i wezwaniem "gniazdowego". Jestem niezależny.

Frekwencja jest budowana przede wszystkim na fundamentach poziomu sportowego. Wielkim wydarzeniem był mecz z APOELem, czy też wcześniejsze mecze derbowe, czy z Legią. Wtedy szło i zwyczajnie było po co przyjść na stadion. I dla atmosfery, i dla wspaniałej gry. W aktualnej sytuacji sportowej i ekonomicznej klubu dziś na mecz idziesz na jesieni głównie po to aby zmarznąć, bo o atmosferze piłkarskiego święta ciężko mówić.

Jedno jest pewne. U nas nie było, nie ma i nie będzie takich tradycji piłkarskich jak na przykład w Anglii, Niemczech. Pełne stadiony, niejednokrotnie niezależnie od poziomu rozgrywek czy poziomu przeciwnika. Bo u nas nie ma poziomu, nie ma magnesu na kibiców. Nie było i nie będzie też takiego fanatyzmu jak na Bałkanach. Było, jest, będzie tak jak teraz. A inne kraje odjeżdżają.

I dla mnie też nie ma obecnie magnesu, powodu by wydać 30 czy 40 zł za bilet. Mówienie o jakimś abstrakcyjnym romantyzmie jest nieracjonalne, głupie. Choć wychowałem się na wspaniałej, wówczas, atmosferze trybun, sukcesów sportowych. Dzisiaj nie ma ani tego, ani tego. A na mecz tylko samochodem.
Ostatnio edytowane przez whitestar1990 : 30.12.2015 o godz. 12:25.
Odpowiedz cytując
Wisła Prokocim
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11014
Stary 30.12.2015, 12:25
whitestar1990 napisał(a):Wyświetl post
Ale idziesz na piechotę, jedziesz samochodem, komunikacją miejską? Powiedzmy sobie szczerze- nie każdy może pozwolić sobie na komfort przetransportowania siebie i rodziny pod sam stadion, samochodem. Wiele osób, także całych rodzin, wybiera komunikację miejską. Mecz ukochanej drużyny to powinno być święto. Szaliki, czapki, koszulki. Przejazd na stadion, nawet publicznym środkiem transportu, powinien być bezpieczny. Przez imbecyli nie jest. Proszę nie pisać: "takie miasto, taka specyfika". Bo ja odpiszę: "nie taka specyfika, tylko idioci".

Banda rezusów, jak to ładnie ujął FraMat, nieszczęśliwie jest po obydwu stronach Błoń.

Co do słów o propagandzie medialnej. Cóż, środowisko kibiców radykalnych samo sobie na to zapracowało. To dlatego wykreowało się i przyjęło pojęcie "kibola". Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sporty dla idiotów w podmiejskich lasach uprawia ułamek całego środowiska kibicowskiego. Cierpi ono całe.
A powiem Ci że zależy od meczu, czasem zdarza się komunikacją miejską jechać. Cały atak na nas kibiców zaczął się przed euro 2012 , każdy nawet najmniejszy incydent rósł w mediach do rangi niewyobrażalnego skandalu. Tutaj macie zestawienie poważnych incydentów w poszczególnych krajach europy za rok 14/15 http://www.ekstraklasa.org/data/stor...nach_final.pdf
A dla ciebie FraMat a odnośnie twoich wojaży po Włoskich stadionach wklejam pewnien tekst.
"Do poważnych incydentów doszło przy okazji derbowego meczu Torino-Juventus (26
kwietnia 2015). Najpierw jadący na stadion autobus drużyny gości został zaatakowany przez
kilkudziesięciu kibiców Torino, którzy obrzucili go kamieniami. Następnie już podczas meczu
kibice Juve wrzucili w środek sektora zajmowanego przez fanów Torino ładunek
pirotechniczny, którego wybuch poważnie ranił 8 kibiców i spowodował konieczność ich
hospitalizacji" Pomyślcie co by się działo w mediach u nas po czymś takim.
Powód: jżs
Ostatnio edytowane przez Wisła Prokocim : 30.12.2015 o godz. 12:30.
Odpowiedz cytując
PiVoSH92
Senior Member
 
 
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11015
Stary 30.12.2015, 12:44
St Yabol napisał(a):Wyświetl post
Taka ciekawostka dotycząca naszej wąskiej kadry:
Podaj mi proszę z imienia i nazwiska tych 22 graczy - bo ja myśląc o seniorach widzę może z 15, do tego Czekaj, Uryga i juniorzy - Marszalik, Bartosz, Handzlik, Kuczak czy Kujawa. I akurat zbiera się 22...
Odpowiedz cytując
St Yabol
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2010
Skąd: Pernambuco

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11016
Stary 30.12.2015, 13:10
Kadra to kadra.
Mam bardziej na myśli to, kto układa tą kadrę i jaki potencjał jest w stanie z niej wyciągnąć
Górnik 30 zawodników, Piast 20. Drużyny na przeciwnych biegunach.
Odpowiedz cytując
PiVoSH92
Senior Member
 
 
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11017
Stary 30.12.2015, 13:21
Górnik to przykład skrajnej niegospodarności - Korzymy, Janoty, dramat. A w Piaście zbalansowana kadra - dwóch bramkarzy, pierwszy świetny i znośny drugi, 6-7 obrońców na podobnym poziomie, koło 10 pomocników i skrzydłowych i 2-3 przyzwoitych napastników. U nas mamy z 6-7 b. dobrych piłkarzy, 6-7 znośnych i resztę dużo poniżej...
Odpowiedz cytując
muerte
Senior Member
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11018
Stary 30.12.2015, 14:23
Chyba pasuje do polityki klubu, a raczej akademii: http://akademiawisly.pl/przedszkole-z-biala-gwiazda/

Z myślą o najmłodszych Akademia Piłkarska Wisła Kraków uruchamia program „Przedszkole z Białą Gwiazdą”. Ma on na celu objęcie współpracy z krakowskimi przedszkolami. Głównym założeniem programu jest edukacja najmłodszych dziewczynek i chłopców poprzez promocję aktywnego stylu życia w oparciu o zajęcia sportowe na najwyższym poziomie prowadzone przez trenerów Wisły Kraków. „Przedszkole z Białą Gwiazdą” to zarazem kontynuacja projektu „Wiślackie Skrzaty”.
Odpowiedz cytując
regan
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Krakow

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11019
Stary 30.12.2015, 17:57
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Ale to jest jak poszukiwanie złota. Im więcej ziemi przesiejesz, tym więcej kruszcu wydobędziesz.

Im więcej ludzi przyjdzie na stadion, tym 'lepsza' będzie struktura kibicowska. Nie każdy się nadaje na to by być 'kibicem' w Twoim wydaniu. Jeśli uważasz ze kibiców jest mało, wynika z tego że więcej pikników musi się przewinąc przez stadion, lub musza przyprowadzic swoje dzieci. Dla przykładu Warszawa zawsze jest i będzie silna. Bo ich jest kupa i promil z 1.5 miliona mieszkańców miasta który może trafić na stadion i ma takie poglądy jak Ty da 1700 osób które zostaną a w takim Białym Stoku na papierze nie będzie ich więcej niż 300.
Ale ludzi przez ten stadion przetoczyło się pewnie z 300 000 jak nie lepiej... I co z tego mamy?

Ty piszesz tak: "Im więcej ludzi przyjdzie na stadion, tym lepsza będzie struktura kibicowska"
Ja odpowiadam na to w ten sposób: "Im więcej ludzi, które będą prowadziły styl życia Wiślaka, tym będzie jeszcze lepsza struktura kibicowska!!!".

A Wiślacki styl życia trzeba dzieciom wpajać już w przedszkolach a nie 40 latkom z kryzysem wieku średniego, bo wtedy szanse są małe

Wszystko zaczyna się na osiedlach, potem w szkołach, potem dopiero na stadionie... A u nas połowa osiedli jest martwa... grafów nawet nie ma, aż się nieprzyjemnie idzie. :(

Nie działamy, siedzimy i mądrzymy się na forach. Nie ma na to czasu panowie.

Kamson napisał(a):Wyświetl post
Kłamiesz. Propaganda jak w tvnie, bluzgi przez ponad połowę meczu Ciekawe czy w jakimś meczu były chociaż na poziomie 10%

Frekwencja nam spada bo przeklinamy na meczach... weźcie zmieńcie dilerów albo bierzcie połowę, bo takich bzdur to dawno nigdzie czy czytałem.
Gość jest jakiś odrealniony... spokojnie...

whitestar1990 napisał(a):Wyświetl post
Ale idziesz na piechotę, jedziesz samochodem, komunikacją miejską? Powiedzmy sobie szczerze- nie każdy może pozwolić sobie na komfort przetransportowania siebie i rodziny pod sam stadion, samochodem. Wiele osób, także całych rodzin, wybiera komunikację miejską. Mecz ukochanej drużyny to powinno być święto. Szaliki, czapki, koszulki. Przejazd na stadion, nawet publicznym środkiem transportu, powinien być bezpieczny. Przez imbecyli nie jest. Proszę nie pisać: "takie miasto, taka specyfika". Bo ja odpiszę: "nie taka specyfika, tylko idioci".
A to masz na czole napisane, że na mecz jedziesz?

Cytat:
Banda rezusów, jak to ładnie ujął FraMat, nieszczęśliwie jest po obydwu stronach Błoń.
I tylko w Krakowie W Rzymie, Neaoplu, Londynie, Manchesterze, Glasgow, to są aniołki


Cytat:
W temacie frekwencji można napisać wiele. Wiele jest czynników które się na jej słabość przekładają. Ja się jednak nie zgodzę z tym, że jednym z czynników są wylgaryzmy. Jednocześnie dla mnie forma dopingu bardzo często nie jest odpowiednia, adekwatna. Ja zaczynałem swoją przygodę z Wisłą jeszcze na starym sektorze C. Wyrosłem z tego. Sam śpiewałem, krzyczałem, obrażałem. Teraz idę mecz obejrzeć, też przeklinam, sytuacyjnie. Tylko że teraz nie podążam ślepo za tłumem i wezwaniem "gniazdowego". Jestem niezależny.
Czyli po prostu uważasz się za kogoś lepszego, bo kiedyś, krzyczałeś, obrażałeś, przeklinałeś, ale w pewnym momencie dostałeś oświecenia duchowego, stwierdziłeś, że zmienisz swoje postępowanie, i teraz każdy musi je zmienić, bo skoro ty zmieniłeś to wszyscy muszą!

Cytat:
Frekwencja jest budowana przede wszystkim na fundamentach poziomu sportowego. Wielkim wydarzeniem był mecz z APOELem, czy też wcześniejsze mecze derbowe, czy z Legią. Wtedy szło i zwyczajnie było po co przyjść na stadion. I dla atmosfery, i dla wspaniałej gry. W aktualnej sytuacji sportowej i ekonomicznej klubu dziś na mecz idziesz na jesieni głównie po to aby zmarznąć, bo o atmosferze piłkarskiego święta ciężko mówić.
Frekwencja jest budowana na wielu fundamentach. Popatrzmy na kluby 3-5 ligi angielskiej oraz na Glasgow Rangers. Poziom wydaje się być fatalny. Pogoda .....owa, ciągle leje, wieje, zimno, a kibice jednak są... Ktoś wyjaśni to zjawisko socjologiczną analizą jakościową?

Wy po prostu chcecie budować frekwencje na: przedszkolakach i na wygodnictwie. To zbudujecie ale musicie zamontować takie skyboxy z klimą ogrzewaniem, tv, leżakiem, sokiem z bambusa. Wtedy jest szansa

Cytat:
Jedno jest pewne. U nas nie było, nie ma i nie będzie takich tradycji piłkarskich jak na przykład w Anglii, Niemczech. Pełne stadiony, niejednokrotnie niezależnie od poziomu rozgrywek czy poziomu przeciwnika. Bo u nas nie ma poziomu, nie ma magnesu na kibiców. Nie było i nie będzie też takiego fanatyzmu jak na Bałkanach. Było, jest, będzie tak jak teraz. A inne kraje odjeżdżają.
Nikt nie powiedział, że takich tradycji być nie może. Wystarczy się przyjrzeć jak to generalnie działa u lepszych i wyciągać wnioski. Jakby ludzie w Anglii ubóstwiali poziom, to największa frekwencja byłaby na mistrzu kraju ewentualnie na vicemistrzu a reszta ligi byłaby obrażona że ich pupile nie mają ambicji a z trybun leciałoby: "Crystal Palace ....a grać", Więcej ambicji hej Everton więcej ambicji". Tam jest inna mentalność drogi kolego, inaczej się pojmuje sport. Ludzie są mniej roszczeniowi, więcej dają od siebie i cieszą się małymi rzeczami... np. głupim rożnym. Zobaczcie jak tam reagują na proste zagrania czasem. A wy często siedzicie na tym E i chcecie być lepsi od całego świata, dopiero się podniesiecie, jak jest mega przewaga...

pozbądźmy się kompleksów na początek potem pomyślmy dalej


Cytat:
I dla mnie też nie ma obecnie magnesu, powodu by wydać 30 czy 40 zł za bilet. Mówienie o jakimś abstrakcyjnym romantyzmie jest nieracjonalne, głupie. Choć wychowałem się na wspaniałej, wówczas, atmosferze trybun, sukcesów sportowych. Dzisiaj nie ma ani tego, ani tego. A na mecz tylko samochodem.
No sam widzisz jaki jesteś nielogiczny. Wychowałeś się na atmosferze trybun... ja pamiętam tą atmosferę... bluzgi, zadymy race na co 2 meczu, rezusy na całym C. Kobiet nikt nie dostrzegł nawet na sektorze, nie mówiąc o jakiś dzieciach w rodzinnym.

Ja też uważam, że klimat podupadł, bo daliśmy pewnym kręgom się podzielić i nie stanęliśmy ramię w ramię w jego obronie. Część kibiców się poddała i chciała sobie dać narzucić nowoczesne wartości kibicowania. Teraz wielu zatwardziałych kibiców chodzi z obowiązku, licząc, że klimat wróci, ludzie znowu zaczną chcieć działać.

p.s pamiętajcie. Stadion to nie kościół. Jak zrobimy z tego kościół/teatr/przedszkole, to rozwalimy klimat do końca. Bluzgi muszą być, agresja, adrenalina. To sport dla facetów niestety.
Ostatnio edytowane przez regan : 30.12.2015 o godz. 18:39.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując
SlawekS
Senior Member
 
Od: 07.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11020
Stary 31.12.2015, 01:08
regan napisał(a):Wyświetl post
p.s pamiętajcie. Stadion to nie kościół. Jak zrobimy z tego kościół/teatr/przedszkole, to rozwalimy klimat do końca. Bluzgi muszą być, agresja, adrenalina. To sport dla facetów niestety.
Coś mi się wydaje, że tematy pomyliłeś. Ten jest o finansach klubu a ostatnio głównie o tym co zrobić by te finanse przez wzrost frekwencji poprawić.
Jak chcesz bluzgów, agresji i adrenaliny to musisz się pogodzić z faktem, że frekwencja będzie spadać a nie rosnąć. I żadne akcje marketingowe w tym nie pomogą.
Jest kilka tysięcy kibiców którzy przyjdą na mecz nawet gdyby mieli w błocie na deszczu stać bez dostępu choćby do toy toya, Ale kolejnych kilkanaście (lub dwadzieścia kilka) przyjdzie dla widowiska. A na to widowisko wpływ ma wiele rzeczy:
- jakość gry Wisły
- poziom przeciwnika
- fajny doping
- kulturalna atmosfera (a to wyklucza bluzgi)
- dobre zaplecze (dach nad głową, toalety, catering itd)
- dobry dojazd
- pewnie coś można byłoby do tej listy dodać
W dodatku te kilkanaście czy dwadzieściakilka tysięcy jest w stanie zapłacić dużo więcej za bilet niż te kilka tysięcy z C. I to przekłada się na kasę dla klubu. Czy zadał sobie ktoś pytanie skąd takie rozbieżności pomiędzy liczbą kibiców na trybunach a liczbą sprzedanych biletów? Gdyby widowisko było OK to tych rozbieżności by nie było.
A jak Wam się wydaje: kultura prowadzonego dopingu ma wpływ na pozyskiwanie sponsorów czy nie? Oglądałem jeden z meczy Wisły w tej rundzie w towarzystwie szefa marketingu sporej korporacji. Zaczęliśmy rozmawiać na temat marketingu poprzez sport i usłyszałem taki tekst: Ja miałbym się ze swoją marką tutaj pokazywać? Dla kogo - dla gości którzy nawet na mecz nie patrzą tylko myślą jak się pomiędzy sobą napierdalać? Sorry, to nie moja grupa docelowa.
I jeszcze dwie sprawy:
- były głosy o tym, że klub nic nie robi by ściągnąć ludzi wcześniej na mecz albo przytrzymac po meczu. O czym my mówimy jak nawet przy lożach VIP (silver) komfort sprowadza się do tego, że można w przerwie hod doga na stojąco zjeść. Nic się od uruchomienia stadionu w tej kwestii nie zmieniło.
- doping: poziom z roku na rok coraz gorszy. Nie myślę tym razem o bluzgach ale o normalnym kibicowaniu. Dramat

PS. I jeszcze słowo o bluzgach. Mecz to nie spotkanie kółka różańcowego. Każdy normalny człowiek to akceptuje. Ja też czasem bluzgiem rzucę pod wpływem emocji. Ale co innego emocje a co innego bluzgi w ramach zorganizowanego dupingu
Odpowiedz cytując
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11021
Stary 31.12.2015, 01:43
Spadek frekwencji to nie jest sprawa tego, czy ubiegłego sezonu, ale wieloletnich zaniedbań klubu, gdzie marketing leży i kwiczy. Raz na jakiś czas pojawia się u nas coś ciekawego w tej materii, ale i tak mam nieodparte wrażenie, że to jest robota, w której nie ma żadnych krótko- i długoterminowych planów. Ale z drugiej strony co się dziwić - pracownicy zmieniają się pewnie tak często, że nawet nie ma jak ich rozliczać...
Ostatnio edytowane przez enzo : 10.01.2016 o godz. 02:04.
Odpowiedz cytując
AntyMod
Senior Member
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11022
Stary 31.12.2015, 02:11
spadek frekwencji to tylko i wylacznie gra parodystow w Wislackich trykotach i polityka transferowa naszych dycydentow z ktorej smieje sie cala Polska , gdybysmy walczyli realnie o MP to byloby na meczach po 18-20 tys kibicow a na Topowe mecze bilety by sie konczyly 4-5 dni przed meczem , nie dokladajacie jakiejs chorej ideologii w postaci dojazdow, bluzgow , chlania wody i piwa i innych zabaw , bez piknikow nie ma frekwencji - bez wynikow nie ma piknikow- proste , osobiscie czekam na czasy Wisly bez Cupiala i TF - przezylem 20 lat na R22 przed TF - wytrzymam nawet po , gorzej z 95 % Armia Dzieci Telefoniki
Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11023
Stary 31.12.2015, 02:14
Po pierwsze my w cale nie mamy złej frekwencji! Przestańcie te brednie w kółko powtarzać:

Biorąc pod uwagę, że to pierwszy sezon od nastu lat, w której nikt nie wymienia nas jako faworytów nawet do podium, obecna frekwencja jest rewelacyjna! Choć problemem będzie jej utrzymanie na wiosne.
SlawekS napisał(a):Wyświetl post
W dodatku te kilkanaście czy dwadzieściakilka tysięcy jest w stanie zapłacić dużo więcej za bilet niż te kilka tysięcy z C. I to przekłada się na kasę dla klubu. Czy zadał sobie ktoś pytanie skąd takie rozbieżności pomiędzy liczbą kibiców na trybunach a liczbą sprzedanych biletów? Gdyby widowisko było OK to tych rozbieżności by nie było.
Te bajeczki można było opowiadać przed Euro. Wtedy mogliśmy sobie teoretyzować.

Potem przyszła rewolucja i Legia, Zawisza a potem nawet i Wisła wyrzuciły "chołote z najtańszych sektorów", wraz z nimi zniknęły wulgarne przyśpiewki, stanie na krzesełkach, transparenty chuligańskie. Żadnych sektorówek, rac, bójek. Ochroniarzy więcej jak kibiców, bezpieczeństwo na maksa.

I wiemy już, że coś takiego powoduje strate paru tysięcy fanatyków, oraz mniejszą ilość pikników.

Takie są fakty. Na wszystkich tych stadionach mimo poparcia mediów, władz (słynne zdjęcie łysego w mswia), rodzin z dziećmi nie tylko nie przybyło, ale ubyło.

To już wiemy, dlatego przestańcie te bajki w kółko opowiadać.

Cytat:
A jak Wam się wydaje: kultura prowadzonego dopingu ma wpływ na pozyskiwanie sponsorów czy nie? Oglądałem jeden z meczy Wisły w tej rundzie w towarzystwie szefa marketingu sporej korporacji. Zaczęliśmy rozmawiać na temat marketingu poprzez sport i usłyszałem taki tekst: Ja miałbym się ze swoją marką tutaj pokazywać? Dla kogo - dla gości którzy nawet na mecz nie patrzą tylko myślą jak się pomiędzy sobą napierdalać? Sorry, to nie moja grupa docelowa.
To tak jakbyś powiedział, że nie będziesz się reklamował na tramwaju, bo jeżdzą nim emeryci.

Powiedz temu twojemu specowi, że reklama czy na koszulkach, czy na stadionie nie jest skierowana do tych paru tysięcy na sektorze. W ich stronę nawet reklamy stadionowe nie są skierowane.

Reklamujesz produkt dla ludzi przed telewizorami, tych którzy oglądają skróty, czytają gazety.
Cytat:
PS. I jeszcze słowo o bluzgach. Mecz to nie spotkanie kółka różańcowego. Każdy normalny człowiek to akceptuje. Ja też czasem bluzgiem rzucę pod wpływem emocji. Ale co innego emocje a co innego bluzgi w ramach zorganizowanego dupingu
Przekleństwa to część piłki. Weź syna na trening dorosłej drużyny, tam dopiero się chłopak nasłucha...

Poważnie, dla mnie narzekanie na bluzgi w piłce, to tak jakby narzekać na widok krwi w boksie zawodowym...
Ostatnio edytowane przez Konrad. : 31.12.2015 o godz. 02:18.
Ddf
Odpowiedz cytując
Barti
Socios Wisła Kraków
 
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11024
Stary 31.12.2015, 08:36
Zapomnijcie w końcu o przyciągnięciu ludzi na stadion poprzez dobrą grę. Nawet jeśli ona się poprawi to jest kilka punktów które można zrealizować żeby tych ludzi na stadion przyciągnąć. Wisła przypomina mi taki okręt. W tym momencie jesteśmy na bezwietrznym morzu i musimy wiosłować żeby jakoś pchać go do celu. Czasem pojawi się jakiś wiatr w żagle. Ale to za mało żeby nabrać prędkości i rozpędu. Ten wiatr to mały podmuch. Jak dopłyniemy do jakiegoś ważniejszego celu to może będzie nas stać na zakup silnika i paliwa do niego a wtedy to będzie płynąć samo. Teraz trzeba szukać każdej złotówki m.in. poprzez takie akcje jak Wisła Kraków to nasza historia. Nie można lekceważyć żadnego ze sposobów na przysporzenie zysku. Trzeba walczyć o tą frekwencję bo inaczej osiądziemy na mieliźnie a wtedy ciężko będzie ten okręt naprawić i z powrotem wypchnąć na szerokie wody... Cześć ludzi niestety zatrzymała się w epoce kamienia łupanego. Wydaje im się, że ch...j jakoś to będzie dalej robimy to dziadostwo co zawsze. Dzięki temu właśnie dryfujemy.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11025
Stary 31.12.2015, 08:54
a taka warszawska druzyna, która ma miliardy hajsu, pepsi sie leje na stadionie, trener za grube hajsy z Rosji i transgfery najlepszych w lidze, najlepiej zrobiony marketing i pr, szkółka i akademia.
Na mecz z Górnikiem Łęczna 8 tys ludzi. Na mecz z Piastem liderem którego gonią 20 tys ludzi. Stadion ma 30 tys miejsc a stolica posiada prawie 2 banki ludzi, a rywala brak bo polonia to kilkastet osób.

Kiedyś na stadion nie sżło sie tylko i wyłacznie na mecz, ba, ten mecz to był dodatek. Teraz mecz jest clue. kamery wszedzie, druty kolczaste., nawet szluga ciezko zapalic.

Po za tym klimat kibicowania umiera. Jak ktoś tego nie widzi niech spojrzy dokładniej. Dzis wygrywaja tance z gwiazdami, impezy, cpanie, facebuki itd. Kiedys przyjscie na mecz rozoczynało i konczyło tydzien, czekało sie na spotkanie z kumplami itd, teraz mecz mecz i po meczu.

Kiedys ten stadion zapełnic było łatwiej, teraz klub musi się trochę wysilić, a ze u nas wysiłku nie lubią, to jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Musimy robić akcje kibicowskie by zbierać na długi ......
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
bódyń
Senior Member
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11026
Stary 31.12.2015, 10:47
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Po pierwsze my w cale nie mamy złej frekwencji! Przestańcie te brednie w kółko powtarzać:

Biorąc pod uwagę, że to pierwszy sezon od nastu lat, w której nikt nie wymienia nas jako faworytów nawet do podium, obecna frekwencja jest rewelacyjna! Choć problemem będzie jej utrzymanie na wiosne.
Te bajeczki można było opowiadać przed Euro. Wtedy mogliśmy sobie teoretyzować.
.
Tylko w tym wykresie nie uwzgledniles pojemnosci stadionu. Kiedys nie moglo byc frekwencji wiekszeniz niz ok 12tys bo tyle ludzi wchodzilo.
Moze procent zapelnienia stadionu rownczesnie? Będzie widać siłe frekwencji w 800 tys miescie

A co frekwencji to jak bysmy(gdyby, bysmy ulubione slowo w sporcie) walczyli o mistrzostwo to frekwencja by wzrosla. Przyszłoby więcej piknikow i pewnie na C tez. Bo cos ubywa wszystkich ze stadionu chociaz z sektora C wolniej (subiektywa obserwacja nie sprawdzałem w statystykach).

Pocieszające jest to, że 90minut http://img.90minut.pl/misc/stats-eks...16-jesien.html w statystyce widzow u siebie jestemy na 3 miejscu a w tabeli na 13. +10 miejsc przebitki to pewnie rekord. Co ciekawe lider Piast ma przebitke -10 miejsc.
Ostatnio edytowane przez bódyń : 31.12.2015 o godz. 10:55.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11027
Stary 31.12.2015, 11:37
regan napisał(a):Wyświetl post
p.s pamiętajcie. Stadion to nie kościół. Jak zrobimy z tego kościół/teatr/przedszkole, to rozwalimy klimat do końca. Bluzgi muszą być, agresja, adrenalina. To sport dla facetów niestety.
Zaklinanie rzeczywistości.
A może powiesz mi, że ręczna to sport nie dla facetów?
Że siatka, kosz to sport nie dla facetów?


W ferworze walki i na treningach, zwłaszcza ręcznej facetom trzeszczą kości, padają k...y i ch...e, ale nie przenosi się to na trybuny.
Dlaczego?
Ano, przychodzą tam trochę inni ludzie.
Jest doping, jest agresja i adrenalina, ale nie ma bluzgów i nikomu nie więdną uszy.
Można?
Można.
Klimat jest na ręcznej?
I to jaki!
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
PiVoSH92
Senior Member
 
 
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11028
Stary 31.12.2015, 12:51
Jaki zajebisty klimat na ręcznej czy siatce, doping z głośników, 3k widzów... atmosfera po chvju.
Odpowiedz cytując
AntyMod
Senior Member
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11029
Stary 31.12.2015, 13:01
w hali to z pieknym dopingiem jechaliby nawet zwolennicy Lysej Mendy i Nowej Armii Bialej Gwiazdy , te cale rodziny z dziecmi i matkami , ktorzy tak tlumnie przychodzili i zywiolowo dopingowali podczas bojkotu - nie porownujcie Hali do Stadionu , zeby na hali zrobic dobry doping to naprawde nie trzeba az tak duzo
Odpowiedz cytując
elliot_ness
Senior Member
 
 
Od: 01.2005
Skąd: Królewski Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11030
Stary 31.12.2015, 13:21
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Zaklinanie rzeczywistości.
A może powiesz mi, że ręczna to sport nie dla facetów?
Że siatka, kosz to sport nie dla facetów?


W ferworze walki i na treningach, zwłaszcza ręcznej facetom trzeszczą kości, padają k...y i ch...e, ale nie przenosi się to na trybuny.
Dlaczego?
Ano, przychodzą tam trochę inni ludzie.
Jest doping, jest agresja i adrenalina, ale nie ma bluzgów i nikomu nie więdną uszy.
Można?
Można.
Klimat jest na ręcznej?
I to jaki!
Z całym szacunkiem ale nie wyobrazam sobie meczu z parchami legią czy ruchem bez "uprzejmości " skierowanych w ich stronę to klimat jeszcze sprzed ery telefoniki.
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11031
Stary 31.12.2015, 14:42
St Yabol napisał(a):Wyświetl post
Taka ciekawostka dotycząca naszej wąskiej kadry:
90minut.pl napisał(a):
30 zawodników - GÓRNIK ZABRZE
28 zawodników - Jagiellonia Białystok
26 zawodników - Lechia Gdańsk, Podbeskidzie Bielsko-Biała
24 zawodników - Pogoń Szczecin, Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Zagłębie Lubin
23 zawodników - Korona Kielce, Lech Poznań, Legia Warszawa, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław
22 zawodników - Górnik Łęczna, Wisła Kraków
21 zawodników - Cracovia
20 zawodników - Piast Gliwice
Może nie tyle kadra jest wąska, co z tych 22 piłkarzy tylko jeden skład ma odpowiednią jakość, a drugi skład nie ma. Legia czy Lech mają 23 piłkarzy ale bardziej równorzędnych, czyli mają klasowych zmienników, czego u nas brak, i tu jest meritum wąskiej kadry. Bo gdyby odliczyć juniorów i piłkarzy nie nadających się do Ekstraklasy, to kadra skurczy się do 13-14 piłkarzy.

Owszem w innych klubach też można odliczyć niektórych piłkarzy, ale nigdzie wtedy nie spadnie ich liczba tak bardzo. Taka Cracovia ma dla przykładu w kadrze o 1 piłkarza mniej, ale ma 3 równorzędnych napastników i dużo równorzędnych zmienników na inne pozycje, czego u nas kompletnie brak.
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 31.12.2015 o godz. 14:45.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11032
Stary 31.12.2015, 16:11
AntyMod napisał(a):Wyświetl post
w hali to z pieknym dopingiem jechaliby nawet zwolennicy Lysej Mendy i Nowej Armii Bialej Gwiazdy , te cale rodziny z dziecmi i matkami , ktorzy tak tlumnie przychodzili i zywiolowo dopingowali podczas bojkotu - nie porownujcie Hali do Stadionu , zeby na hali zrobic dobry doping to naprawde nie trzeba az tak duzo
Czyli na hali nie ma bluzgów, bo doping tam sam się robi, a na stadionie bez bluzgów dopingu nie da się zorganizować?
I piękny doping to tylko z bluzgami?
To powiedzcie od razu, że bluzgi wam się podobają i że bez bluzgów żyć nie możecie

To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
Rafal-SWL
Senior Member
 
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11033
Stary 31.12.2015, 16:22
Barti napisał(a):Wyświetl post
. Nie wiem jak jest na zachodzie np. w Niemczech gdzie jeździ kilkadziesiąt tys. ludzi na mecze. Czy też tam można dostać wp... za barwy poruszając się w obrębie jednego miasta czy nie dlatego nie porównuję. Na tym kończę ten temat. Bez odbioru.
jeśli nie wiesz, to sobie zobacz, macie jakieś wyimaginowane pojęcie o "zachodzie"... myślicie że tam nie bluzgają? nie biją się? nie kroją szalików? nie pokazują gołej dupy w kierunku sektora gości, lub odwrotnie? myślicie że tam idą grzecznie i prowadzą doping dla obu drużyn?

na filmiku akcja spod samego stadionu, kulturalni kibice bayernu zaatakowali wychodzących z meczu kibiców schalke. gdyby to wydarzyło się u nas, na tvn-ie byłby lament aż do dziś.
https://www.youtube.com/watch?v=SC-7SSm0WwU

a teraz coś na osłodę dla Farmata, tak zgadzam się, wiem że zdarza się zobaczyć np. w niemczech, jak kibice przeciwnych drużyn idą razem na mecz, jadą razem pociągiem dyskutując o meczu, tylko jest taka różnica że oni nie maja takich chorych przepisów jak my, kiedyś jechałem pociągiem z Ludenscheidu do Dortmundu (ok 50km) na mecz BvB z Schalke czyli Derby i wyobraź sobie że cały pociąg był wypchany kibicami, razem jechali, razem siedzieli, razem pili piwo i wiesz co najlepsze? w pociągu nie było ani jednego psa, na dworcu nie czekało tysiąc gestapowców aby odprowadzić ich jak bydło do zagrody (stadionu), nikt nie wypisywał mandatów za picie w miejscu publicznym, nikt nie gazował ludzi, nikt nie wymagał okazania dokumentu tożsamości, co lepsze nikt nie nagrywał Twojej gęby przed wejściem do autobusu/pociągu, jakaś taka dziwna, niespotykana u nas wolność... dodam jeszcze że większość z nich która jechała to tzw. pikniki.

ja wiem że istnieje pewno grono osób które nie przyjdzie na mecz ze względu na małe dziecko, czy jak ktoś pisał, żona nie pozwoli zabrać syna bo tam bluzgają... ale to jest małe grono osób, ja pisałem o znaczącym wzroście frekwencji!

bluzgi były są i mam nadzieję że będą, bo to nadaje ważnym meczom taki dreszczyk emocji, taki fajny klimat, ciary na plecach podczas wymiany uprzejmości z dwoma tysiącami warszawiaczków, czy kolesiów w paski, kto był na ostatnich derbach pewnie dobrze wie jak zachowywał się sektor młodej Armii Białej Gwiazdy, dzieciaki same od siebie bluzgały na sracovie gdy Ci rozgrzewali się obok ich sektora, i wiesz dlaczego bluzgali? bo byli sami bez rodziców... pewnie zaraz powiesz że nauczyli się od tego strasznego i okropnego młynu na którym zasiadają same karki i bezmózgi. Frekwencja jest jaka jest ponieważ życzliwe media i rudy idiota (tusk) zrobili nagonkę anty kibicowską, i reszta którą opisałem w poprzednim moim poście.


Odpowiedz cytując
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11034
Stary 31.12.2015, 16:55
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Czyli na hali nie ma bluzgów, bo doping tam sam się robi, a na stadionie bez bluzgów dopingu nie da się zorganizować?
I piękny doping to tylko z bluzgami?
To powiedzcie od razu, że bluzgi wam się podobają i że bez bluzgów żyć nie możecie

Dlaczego zgrabnie omijasz moje posty?

Pan Bednarz zrobił dokładnie tak jak chciałeś. Wyrzucił "karków", kiboli, i ich zwolenników. Skończyło sie "ssij pałę ssij", nie musiałeś oglądać "groźnych twarzy". Żadnych zadym, pełna kulturka.

Rodzin z dziećmi nie przybyło, tylko ubyło. Kropka.

Tyle.

To się już wydarzyło. Twój pomysł nie wypalił, ani na Wiśle ani na Legii gdzie warunki ku temu były duże lepsze (większe miasto, w zasadzie jeden klub).

Przestańmy teoretyzować, bo już wiemy - bez ultrasów i ich chamskiego i wulgarnego dopingu - kibiców na stadionie będzie mniej. Wcale rodzin nie przybędzie.

No chyba, że ktoś stworzy jakąś kosmiczną pakę, zapewne na grupę LM 33 tys się uzbiera. Ale nie na Bełchatów...
Ddf
Odpowiedz cytując
Manhunt.
Socios Wisła Kraków
 
Od: 10.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11035
Stary 31.12.2015, 23:00
Kamson napisał(a):Wyświetl post
Kłamiesz. Propaganda jak w tvnie, bluzgi przez ponad połowę meczu Ciekawe czy w jakimś meczu były chociaż na poziomie 10%

Frekwencja nam spada bo przeklinamy na meczach... weźcie zmieńcie dilerów albo bierzcie połowę, bo takich bzdur to dawno nigdzie czy czytałem.
Nie spodziewaj się wiele po nim, ostatnio na meczu był 20 lat temu.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11036
Stary 01.01.2016, 15:12
Manhunt. napisał(a):Wyświetl post
Nie spodziewaj się wiele po nim, ostatnio na meczu był 20 lat temu.
Tobie też życzę szczęśliwego Nowego Roku
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11037
Stary 01.01.2016, 17:27
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
(...)

To tak jakbyś powiedział, że nie będziesz się reklamował na tramwaju, bo jeżdzą nim emeryci.

Powiedz temu twojemu specowi, że reklama czy na koszulkach, czy na stadionie nie jest skierowana do tych paru tysięcy na sektorze. W ich stronę nawet reklamy stadionowe nie są skierowane.

Reklamujesz produkt dla ludzi przed telewizorami, tych którzy oglądają skróty, czytają gazety.(...)
Miałeś kiedyś.cokolwiek wspólnego z biznesem lub konkretniej z komunikacją marki/produktu? Bo mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz.

Nie reklamujesz produktu "dla ludzi przed TV" promując klub/stadion, niezależnie od tego czy to reklama koszulkowa, sponsora głównego czy tytularnego. De facto wiążesz postrzeganie marki z klubem/podmiotem, przez co przeciętny kibic będzie utożsamiać ją.z tym co prezentuje klub/podmiot. Zwróć uwagę na to, jak postrzegało się - ekstremalny przykład - Groclin. Marka globalna, którą polscy kibice kojarzą tylko ze sportem i tym co prezentował sobą w polskiej lidze kopanej. Zabawne. Myślisz, że - biznesowo - potrzebny był im tego typu ruch? Przecież ich konsumentem / klientem jest producent samochodów, bardzo rzadko klient indywidualny (czyli przeciętny kibic piłkarski). Gdyby Drzymała miał inne biznesy, np. SMBWBTLR (Srali Muszki Bedzie Wiosna, Bedzie Trawa Lepiej Rosla) zajmujący się produktami na porost trawy, to równie dobrze mógłby nazwać ten klub SMBWBTLR Grodzisk Wielkopolski, bądź stadion SMBWBTLR Arena. Ten sam poziom relewancji. Inny przykład - Jordan i jego wpływ na Nike. Ale też.Nike, Gatorade i Tiger Woods (wg szacunków strata ok. 12 mln $ dla udziałowców - http://gsm.ucdavis.edu/news-release/...ers-12-billion).

Reklama na koszulkach to nie tylko promocja, jak większość z Was pewnie uważa. To przede wszystkim trwały krok w procesie postrzegania marki przez konkretną grupę konsumencką. Heineken decydując się na wsparcie Open'er Festival zdecydował się na konkretne pozycjonowanie marki. PGE sponsorując stadion w Gdańsku zdecydował się pokazać jako marka pro-sportowa, zresztą zgrywało się to z ich sponsoringiem w kluby różnych dyscyplin sportowych. Coca Cola sponsorowała krakowski Coke Festival, między innymi ze względu na charakter tej imprezy (impreza masowa, ale 'fun-oriented'). I teraz myśląć o gdańskim stadionie ludzie często myślą o PGE Arenie, Coke Festival jest Coke Festivalem, a Open'er jest wciąż utożsamiany z Heinekenem (nieświadomie;-) ).

Oczywiście przeciętny konsument stwierdzi, że to bzdura, że tego typu sponsoring wpłynie na postrzeganie marki. Inaczej myśli osoba, której finanse i przyszłe życie zależą.od jakości i siły tej marki. Jeśli przykładowa Coca Cola sponsorowałaby jakiś klub musiałaby mieć pewność, że ta współpraca nie będzie utożsamiana negatywnie - tzn. że pewnego dnia nie spotkają się ze stratą trochę głębszą.niż finansowa. Nawet taka bzdura jak nośnik informacji (reklamy) ma wielokrotnie kluczowe znaczenie - przykładowo pewna duża marka kosmetyczna kilka late temu nie chciała promować się na małych ekranach przy przystankach (wiatach), uznając że mogą być one zbyt brudne i ich produkt do takiego klimatu nie pasuje. Na nic argumenty o dotarciu, relewancji do grupy celowej etc. Klient nie chce i kropka.

Właśnie dlatego marka zanim zdecyduje się wejść we współpracę z jakimkolwiek podmiotem zbada czy na tym zyska czy straci. Produkt reklamuje się wszędzie tam, gdzie pojawia się o nim wzmianka.
Wyobraź sobie taką absurdalną sytuację, że Coca Cola pewnego dnia przyjechałaby na mecz z szefostwem z Atlanty i musiałaby tłumaczyć.co oznacza przyśpiewka, napis na sektorówce etc. Wyobraź sobie, że przykładowo będzie to mecz derbowy, a wśród gości znajdzie się jeden z największych udziałowców Coca Coli i jednocześnie jej dyrektor-członek rady nadzorczej David Weinberg (to ten od Digital BandWidth, jak ktoś się interesuje startupami). Myślisz, że gdyby zostało mu wytłumaczone o co chodzi w przyśpiewce "j.bać.ży.ów, s....y.nów" byłby w stanie to zrozumieć? Albo jakąś sektorówkę w tym kontekście?
To oczywiście absurdalna sytuacja, ale ktokolwiek sięgnie do kieszeni i wyda kilka-kilkanaście milionów musi wiedzieć czy nie wpieprzy się na minę. Reklama to tylko element komunikacji marki. Sponsoring to coś ponad reklamę.

Od kilku lat pracuję w tym środowisku, najpierw w Polsce, a od niecałych czterech lat międzynarodowo (m.in. Panama, Londyn). Nigdy w życiu nie spotkałem się z klientem, który byłby w stanie bezproblemowo wrzucić nazwę swoich produktów lub całej marki w tak wrzące środowisko bez wątpliwości. W zdecydowanie bezpieczniejszych sytuacjach klienci bywają wrzodami na tyłku, co dopiero na stadionie.

Miałem przyjemność pracować z całkiem fajnymi markami, część z nich była swobodniejsza w swoim rygorze komunikacyjnym. Dla przykładu Durex, który kojarzy się z frywolnym tematem i dla przeciętnego konsumenta wygląda na idealny produkt do komunikacji stadionowej, miałby problem natury etycznej pokazując się jako sponsor. To, że marka jest swobodniejsza nie oznacza, że będzie swobodnie podchodzić do pokazywania się przy 90 minutowej jeździe z kur.mi.

Ach, ważna kwestia - nie uważam, żeby na trybunach roztaczały się li tylko i wyłącznie wulgaryzmy. Na stadionie bywałem jako gówniarz - jeszcze z ojcem - w latach '90-tych, bywałem bardzo często w '00-wych, odkąd wyjechałem z Krakowa byłem może kilkukrotnie, większość spotkań oglądam w TV (tak często bywam w domu niestety ;-) ). Słyszałem co się działo kiedyś, wiem mniej-więcej co się dzieje teraz. Mnie osobiście denerwuje wykrzykiwanie co kilka minut "jazda z kur.mi", wolę nasze przyśpiewki (w tym te, które tak rzadko się pojawiają na stadionie, a które kiedyś były słyszalne. Wstyd przyznać, ale powoli mi już wypadają z głowy ... ), po prostu wolę 90 minut słuchać.Wiślackich pieśni. Jestem pod wrażeniem tego jak zachowuje się brać w Dortmundzie, w jaki sposób podchodzi do kibicowania i śpiewania - mam wrażenie, że i u nas mogłoby to tak wyglądać. Jak się chce zawołac jakąś wulgarną przyśpiewkę to raz na mecz, po cholerę.więcej? Nikt na tym nie ucierpi - k.rew nie ubędzie, ch.jów i sku.wieli też nie - nawet ugrzecznieni ojcowie z rodzinami ochoczą zakrzykną raz na czas jakąś wulgarną wstawkę na temat pasiastych przyjaciół czy zielonych stoliczan. Ale nie musi to być motywem przewodnim... a jeśli musi to przynajmniej kreatywniej (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_...ana_Mehmeda_IV ? ;-) ).

szprotson napisał(a):Wyświetl post
(...)
Kiedyś na stadion nie sżło sie tylko i wyłacznie na mecz, ba, ten mecz to był dodatek. Teraz mecz jest clue. kamery wszedzie, druty kolczaste., nawet szluga ciezko zapalic.

Po za tym klimat kibicowania umiera. Jak ktoś tego nie widzi niech spojrzy dokładniej. Dzis wygrywaja tance z gwiazdami, impezy, cpanie, facebuki itd. Kiedys przyjscie na mecz rozoczynało i konczyło tydzien, czekało sie na spotkanie z kumplami itd, teraz mecz mecz i po meczu.

Kiedys ten stadion zapełnic było łatwiej, teraz klub musi się trochę wysilić, a ze u nas wysiłku nie lubią, to jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Musimy robić akcje kibicowskie by zbierać na długi ......
Zdravo Szprotson, naravno hrvatske Dinamo ;-)
Bo się kultura jeszcze nie wykształciła, mam wrażenie. Nowa kultura. Trochę teatralna, jak w UK czy w Hiszpanii bądź bardziej nam zbliżona niemiecka wersja. Gdyby były w lidze pieniądze i jakość (moim zdaniem kwestia czasu) to i trybuny byłyby pełniejsze. Ale nie jest też tak źle jak to niektórzy rysują. U nas jest od kilku lat około 10-13 k ludzi. To wciąż poziom średniej klasy drużyny europejskiej. Nie ma co siać.defetyzmu - jak już się podniesiemy z tej zapaści, której jesteśmy świadkami, to i liga i nasza Wisełka wrócą do łask.

Swoją drogą nam wróżę raczej dobrą przyszłość. Z tej fali Cupiałowej przybyło ogromnej rzeszy kibiców, z których wielu zrobi duże kariery i biznesy. Wrócimy niedługo, tak jak wróciła Legia i Lech po chudych latach.
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując
Barti
Socios Wisła Kraków
 
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11038
Stary 02.01.2016, 06:03
dziki napisał(a):Wyświetl post
(..)


Zdravo Szprotson, naravno hrvatske Dinamo ;-)
Bo się kultura jeszcze nie wykształciła, mam wrażenie. Nowa kultura. Trochę teatralna, jak w UK czy w Hiszpanii bądź bardziej nam zbliżona niemiecka wersja. Gdyby były w lidze pieniądze i jakość (moim zdaniem kwestia czasu) to i trybuny byłyby pełniejsze. Ale nie jest też tak źle jak to niektórzy rysują. U nas jest od kilku lat około 10-13 k ludzi. To wciąż poziom średniej klasy drużyny europejskiej. Nie ma co siać.defetyzmu - jak już się podniesiemy z tej zapaści, której jesteśmy świadkami, to i liga i nasza Wisełka wrócą do łask.

Swoją drogą nam wróżę raczej dobrą przyszłość. Z tej fali Cupiałowej przybyło ogromnej rzeszy kibiców, z których wielu zrobi duże kariery i biznesy. Wrócimy niedługo, tak jak wróciła Legia i Lech po chudych latach.
No właśnie typowe podejście...Jest super i nie ma co narzekać...Jesteś w ogromnym błędzie. Nie ma na tą chwilę widoków na widowiskową grę która przyciągnie kibiców na stadion. Owszem 10-13k ludzi to wynik niezły. Tylko po pierwsze - nie zapominaj że mamy stadion na przeszło 30k ludzi. Trzeba go utrzymać. Po drugie - Potrzeba jest jak tlenu pieniędzy. Po trzecie - trzeba założyć że część ludzi zrazi się. Ja już słyszałem takie komentarze na meczu z Pogonią. Trzeba walczyć o frekwencję. Ilość kibiców to jest właśnie istotny punkt przetargowy w rozmowach z potencjalnymi reklamodawcami. Niestety w tym momencie trzeba założyć że frekwencja może odznaczać się tendencją spadkową. Ilość ludzi na meczu to wypadkowa wielu składników. Ja uważam że trzeba walczyć o każdy z tych składników nie bagatelizując żadnego. Za chwilę może się okazać że nie będziemy walczyć o zapełnienie stadionu w 2/3 tylko o utrzymanie tego co jest. Kiedyś Wisła może stać się takim samograjem. Pojawią się wyniki, piękna gra to i na każdy meczu będzie cała masa ludzi. Czasy są jakie są i ludzie są jacy są. Trzeba się do tego przystosować albo zwijać interes.
Ostatnio edytowane przez Barti : 02.01.2016 o godz. 06:05.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11039
Stary 02.01.2016, 13:01
za 2 lata padnie żużel w Polsce to niektore stadiony pilkarskie zyskają widzów.
ogólnie problem typowo polski - mamy stadion nie adekwatny do druzyny. Zreszta, to nie jest mrzonka, Cupiał chciał budować na 25 ale cwany Jacek z panem O. wkręcili mu Ojro i zbudowali na 35.
Niz demograficzny jest, wysokie ceny biletow małe zarobki i przede wszystkim słaba jakość piłkarska. Do tego internety narkotyki .....i koks tajski boks, komu koledzy w sercu Wisły nie zasieją ten sam z siebie na stadion nie przyjdzie.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
cudlaty
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Wieliczka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11040
Stary 05.01.2016, 17:03
i bez cytatów z przeszłości...
PIERWSZE TYDZIEŃ ROKU - tyle tylko przypomnę...
Dajemy radę co?
Trzeba było tyle gadać o Wiśle w IV lidze i perspektywach upadku klubu i wycofującym się Cupiale?
eh...

Doooo boooooju Wiiiiiiiiiseeeełkoooo!
WISŁA TO JEST POTĘGA, WISŁA NAJLEPSZA JEST!
FRANEK 21, NIGDY JUŻ NIE BĘDZIE TAKIEGO JAK TY!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:27.