|
Jesteśmy za to zachwyceni po dzisiejszym meczu, który w obliczu takich, a nie innych okoliczności był de facto przegrany od wykorzystanego przez rywala karnego. Mimo tego, dotychczasowy asystent nie dał szansy pogrania w poważnych warunkach żadnemu młodemu zawodnikowi, dokonując niezwykle istotnych i zaskakujących zmian w 88 minucie.
Więc albo jesteśmy jakimś krajowym wyjątkiem i mamy PEFRON zamiast rezerw, albo odważny szkoleniowec bronił korzystnego 0-1, zresztą w stylu poprzednika. Trzymamy to co jest do 90 minuty, a nuż ktoś coś strzeli. Niestety, zazwyczaj strzelał rywal.
Zwłaszcza w wykonaniu trenera bez licencji i szans na dalsze prowadzenie zespołu to jest kompletna kpina.
|