|
Żeby była jasność to od samego początku krytycznie patrzę na pracę Kazka w Wiśle. Po przegranym meczu w Łęcznej, słabiutkiej pierwszej połowie tamtego meczu, bilansowi Kazka w Wiśle po tamtym meczu i braku wygranej na wyjeździe po meczu w Łęcznej spodziewałem się że lada moment Kazek może polecieć. Ale nie wyobrażam sobie tego teraz absolutnie i podobnym dywagacjom jestem przeciwny !!! Mecz w Bielsku to było cudowne odrodzenie całego zespołu, skreślanego już Popovicia, to był popis gry całego zespołu podobnie jak i nasz mecz dzisiejszy z Koroną. Po raz kolejny zdominowaliśmy przeciwnika i wiem, że po raz kolejny raz w sezonie odnotowaliśmy "Kazkowy remis" ale tylko przez brak szczęścia pod bramką przeciwnika (dwie poprzeczki, multum innych sytuacji). Moralnie jesteśmy zwycięzcami meczu w kielczanami i z taką grą jaką obecnie prezentujemy (a wg. mnie gramy jedną z naj jeśli nie najładniejszą piłkę w Ekstraklasie) można mimo wielu problemów finansowych klubu patrzeć z optymizmem w przyszłość i następne mecze. Ja obserwuję, że sam Kazek jako trener dojrzewa, uczy się na własnych błędach, wyciąga wnioski (odsunięcie Cywki i Urygi), podejmuje odważne decyzje (zmiana legendarnego ale już mającego swoje lata kapitana Głowackiego w drugiej połowie, która okazała się słuszną decyzją, wpuszczenie młodego Marszalika), pracuje nad zespołem i krystalizuje pierwszą, optymalną jedenastkę. U niego zawodnicy ewoluują, dojrzewają i rozwijają się (Guerrier, Popovic, Burliga, Sadlok na stoperze, wreszcie pewny Boguski). Widać, że pracujemy nad stałymi fragmentami gry, wyeliminowaliśmy nerwowość i straty bramek w doliczonym czasie gry. Widać, że drużyna się rozwija i zaczyna tłamsić, dominować rywali. Dziś zabrakło po prostu szczęścia przy wykończeniu. Natomiast ogromy progres jest widoczny i jestem absolutnie przeciwny jakimkolwiek dywagacjom na temat zmiany Kazka. W ostatnim czasie Moskal tylko upewnia, że jest właściwą osobą na tym stanowisku a w dodatku cały czas pracuje w trudnych warunkach i w klubie, który też boryka się z pewnymi ograniczeniami i problemami finansowymi. Za dwa ostatnie mecze (z Podbeskidziem i Koroną) i ogromną poprawę gry Wisły należą się Moskalowi ogromne podziękowania i gratulacje. Wierzę, że przy takiej grze i rozwojowi zespołu serie zwycięstw są tylko kwestią czasu.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
|