The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32671
Stary 13.08.2015, 10:28
Czy przypadkiem nie nadszedł czas aby uaktualnić ankietę znajdującą się u góry tematu (tę o partiach)? Pomijając już sam fakt zmiany preferencji politycznych niektórych osób to opcje wyboru zaprezentowane w obecnej ankiecie są już mocno nieaktualne (jest Ruch Kukiza, SP i PR są w koalicji z PiS tak samo jak SLD i palikociarze, itp, itd). A wybory tuż tuż ....
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32672
Stary 13.08.2015, 10:54
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
A to ta sama myśl zaprezentowana przez Jaroo1

A teraz moje pytanie do obu Panów Mądralińskich: jeśli obecnie pracujący mają się składać i "jakoś spłacać te emerytury ludziom" względnie " składać się na nich musielibyśmy jeszcze przez pewien czas wszyscy ale stopniowo coraz mniej" to z czego mają zostać wypłacone (za kilkadziesiąt lat) emerytury ludziom obecnie płacącym składki? Bo jeśli ich składki pójdą na spłatę zobowiązań wobec obecnych emerytów a ich dzieci mają opłacać składki na swoje własne emerytury (a więc zaprzestaną finansować istniejący system), to nie będzie z czego zapłacić emerytur dla osób obecnie pracujących. Nie ma wyjścia: ktoś będzie musiał zapłacić za odejście od "systemu solidaryzmu pokoleń". Albo będą to obecni emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników, zamiast być przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, zostaną przeznaczone na zasilenie kont emerytalnych osób obecnie pracujących) albo będą to obecni pracownicy a przyszli emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników będą przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, a ich konta emerytalne nie zostaną zasilone wpływami ze składek następnego pokolenia). Tak czy inaczej jedną z tych grup skazuje się w ten sposób na biologiczną eksterminację. Wskażcie Panowie proszę którą?
Moja propozycja jest taka, by częściowo te emerytury pokrywali ludzie uwolnieni od systemu zus-owskiego a częściowo niech będą pokryte przez dochody z prywatyzacji mienia ZUS-owskiego (gdy zostaną już tylko Ci, którym trzeba płacić a nie będzie tych, którzy dalej opłacają składki, wtedy wszystkie budynki ZUS-u i mienie tego molocha będzie po prostu zbędne i wystarczy dobra baza danych i system wypłacania świadczeń)

Coby dyskusja nie była jałowa i nie sprowadzała się do przesłuchania nas, zapytam - jakie Ty widzisz rozwiązanie dla problemu bankruta jakim jest ZUS i dla problemu emerytur? Oraz czy PAD i rząd PiS podejmie problematykę tego problemu?
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32673
Stary 13.08.2015, 14:38
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
Moja propozycja jest taka, by częściowo te emerytury pokrywali ludzie uwolnieni od systemu zus-owskiego a częściowo niech będą pokryte przez dochody z prywatyzacji mienia ZUS-owskiego (gdy zostaną już tylko Ci, którym trzeba płacić a nie będzie tych, którzy dalej opłacają składki, wtedy wszystkie budynki ZUS-u i mienie tego molocha będzie po prostu zbędne i wystarczy dobra baza danych i system wypłacania świadczeń)

Coby dyskusja nie była jałowa i nie sprowadzała się do przesłuchania nas, zapytam - jakie Ty widzisz rozwiązanie dla problemu bankruta jakim jest ZUS i dla problemu emerytur? Oraz czy PAD i rząd PiS podejmie problematykę tego problemu?
Dzięki za odpowiedź. Moje uwagi:
1. "Moja propozycja jest taka, by częściowo te emerytury pokrywali ludzie uwolnieni od systemu zus-owskiego". Mam nadzieję że sam zauważasz logiczną sprzeczność tej wypowiedzi. Jeśli nie to tłumaczę: jeśli "ludzie uwolnieni od systemu zus-owskiego" mają pokrywać koszty emerytur to znaczy że wcale nie są "uwolnieni".
2. "a częściowo niech będą pokryte przez dochody z prywatyzacji mienia ZUS-owskiego" To teraz sprawdź sobie ile warte jest "mienie" ZUS i jak wielkie są zobowiązania z tytułu emerytur. Dla ułatwienia: gdyby "mienie" ZUS pokrywało te zobowiązania ( chociażby ich niewielką część) to już dawno proponowana przez Ciebie operacja zostałaby przeprowadzona.
3. "czy PAD i rząd PiS podejmie problematykę tego problemu" Nie czuję się upoważniony do tego aby wypowiadać się za PAD czy PiS ale chyba nie będzie nadużyciem gdy napiszę że każdy rząd (jakikolwiek by on nie był) będzie musiał "podjąć problematykę tego problemu".
4. "jakie Ty widzisz rozwiązanie dla problemu bankruta jakim jest ZUS" Powiedzmy że na chwilę obecną chciałbym się dowiedzieć jak "rozwiązanie problematyki tego problemu" widzą osoby które deklarują się na tym forum jako "gospodarczy liberałowie".
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 13.08.2015 o godz. 14:45.
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32674
Stary 13.08.2015, 14:49
ad.1
To jest właśnie to co nazywam okresem przejściowym. Jak długo musieliby pokrywać te koszty? Przecież nie trwałoby to 100 lat
ad.2 Częściowo, nie całość! Jak sprawdzić zobowiązania z tytułu emerytur ludzi, którzy ich jeszcze nie pobierają i nie wiadomo ilu ich jest?
ad.3 To inaczej, czy wierzysz, że ta ekipa rozwiąże problem czy utrzyma status quo?
ad.4" Powiedzmy że na chwilę obecną chciałbym się dowiedzieć jak "rozwiązanie problematyki tego problemu" widzą osoby które deklarują się na tym forum jako "gospodarczy liberałowie"." Czyli wcielasz się w rolę naszego Pana Mentora, który sam nic od siebie nie napisze?
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32675
Stary 13.08.2015, 17:21
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
ad.1
To jest właśnie to co nazywam okresem przejściowym. Jak długo musieliby pokrywać te koszty? Przecież nie trwałoby to 100 lat
ad.2 Częściowo, nie całość! Jak sprawdzić zobowiązania z tytułu emerytur ludzi, którzy ich jeszcze nie pobierają i nie wiadomo ilu ich jest?
ad.3 To inaczej, czy wierzysz, że ta ekipa rozwiąże problem czy utrzyma status quo?
ad.4" Powiedzmy że na chwilę obecną chciałbym się dowiedzieć jak "rozwiązanie problematyki tego problemu" widzą osoby które deklarują się na tym forum jako "gospodarczy liberałowie"." Czyli wcielasz się w rolę naszego Pana Mentora, który sam nic od siebie nie napisze?
1. Trwałoby to kilkadziesiąt lat. W praktyce mówimy o "spisaniu na straty" przynajmniej jednego pokolenia. Pytanie którego: obecnych emerytów (i tych którzy zostaną emerytami w przeciągu najbliższych 20 lat) czy obecnie rozpoczynających pracę (wraz z tymi którzy pracują już jakiś 20 lat).
2. To "częściowo" to jakiś promil całości zobowiązań. Równie dobrze mógłbyś zaproponować sfinansowanie dziury przyszłymi dochodami z eksploatacji złóż złota które zostaną odkryte w "polskiej części Antarktydy". Fantasmagoria.Jeśli chodzi o to: "Jak sprawdzić zobowiązania z tytułu emerytur ludzi, którzy ich jeszcze nie pobierają i nie wiadomo ilu ich jest" to naprawdę mnie zaskoczyłeś. Wygląda na to że proponujesz rozwiązania w sprawach o których nawet nie tyle nie masz zielonego pojęcia, co wręcz wykazujesz się jakimś zdumiewającym infantylizmem. Ale żeby się dalej nie znęcać: postawiony przez Ciebie problem został rozwiązany już bardzo dawno temu, a wręcz, w oparciu o to rozwiązanie, zbudowano potężny biznes (fundusze emerytalne). Jeśli chcesz łyknąć choć trochę wiedzy w tym temacie to sprawdź sobie hasła: aktuariat, rachunkowość funduszy emerytalnych, dopasowywanie zapadalności aktywów i pasywów. To tak na dobry początek.
3. Jaka ekipa? Na dzień dzisiejszy mamy PAD i wielką niewiadomą jeśli chodzi o wynik wyborów. W zależności od konfiguracji w Sejmie po wyborach możemy rozmawiać o zakresie działań jakie zostaną podjęte (bo jakieś działania podjęte być muszą) w sprawie reformy/zmiany systemu emerytalnego. I moim zdaniem w nowym Sejmie to właśnie PiS będzie tą siłą która będzie najmocniej dążyła do tego aby ten problem rozwiązać.
4. Interpretuję to inaczej: daję szansę wykazania się osobom które uznały że ich wiedza w tym temacie jest na tyle duża, że mogą sobie pozwolić na proponowanie bardzo jednoznacznych rozwiązań, które, w ich zamyśle, będą cudownym rozwiązaniem problemu.
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32676
Stary 13.08.2015, 18:30
Cytat:
A teraz moje pytanie do obu Panów Mądralińskich: jeśli obecnie pracujący mają się składać i "jakoś spłacać te emerytury ludziom" względnie " składać się na nich musielibyśmy jeszcze przez pewien czas wszyscy ale stopniowo coraz mniej" to z czego mają zostać wypłacone (za kilkadziesiąt lat) emerytury ludziom obecnie płacącym składki? Bo jeśli ich składki pójdą na spłatę zobowiązań wobec obecnych emerytów a ich dzieci mają opłacać składki na swoje własne emerytury (a więc zaprzestaną finansować istniejący system), to nie będzie z czego zapłacić emerytur dla osób obecnie pracujących. Nie ma wyjścia: ktoś będzie musiał zapłacić za odejście od "systemu solidaryzmu pokoleń". Albo będą to obecni emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników, zamiast być przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, zostaną przeznaczone na zasilenie kont emerytalnych osób obecnie pracujących) albo będą to obecni pracownicy a przyszli emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników będą przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, a ich konta emerytalne nie zostaną zasilone wpływami ze składek następnego pokolenia). Tak czy inaczej jedną z tych grup skazuje się w ten sposób na biologiczną eksterminację. Wskażcie Panowie proszę którą?
Panie mądraliński, system podatkowy ma to do siebie, że cierpieć będą wszyscy. Jak zabraknie kasy to po dupie dostanie każdy razem i z osobna. Już jeden mądraliński, który widać myśli podobnie do Ciebie (odwleka problem) okradł ludzi z pieniędzy z OFE. Dalej będzie to samo, braknie kasy to nie będzie z ZUSu brana tylko z OFE czy z innych podatków, po to jest budżet żeby pokrywał takie zobowiązania w ekstremalnych przypadkach. Czy teraz w Grecji się zastanawiają z czego spłacać pożyczki? Czy patrzą skąd przyszło każde euro i rozmyślają czy może ono iść na spłatę długów czy nie? Budżet jest jak worek, braknie kasy na emerytury to po pierwsze trochę te emerytury obniżą, po drugie zabiorą z innych podatków żeby było z czego płacić te niższe emerytury. W efekcie jak kasę zabiorą z budżetu na emerytury to braknie na coś innego = po dupie dostaną i emeryci i reszta obywateli.
Także nie ma się co mądrować tylko trzeba sie pozbyć raka jak najszybciej. Zanim zacznie nas zjadać. I rozwiązanie tego problemu jak najszybciej na pewno gwarantuje nam bardziej miękkie lądowanie niż w powyższym opisanym wariancie. Bo teraz jeszcze można kombinować na "spokojnie" i gdzieś tej kasy szukać, teraz dopóki jeszcze ta dziura z ZUSie nie jest tak wielka jak będzie za x lat bierności to mamy mniej do spłacania emerytów (przykładowo dziś ich jest 7mln a za x lat będzie 10 mln)i mniej do płacenia (przykładowo dziś dziura wynosi kilka bln zł a za x lat będzie kilkanaście bln zł). Także kiedy lepiej zakasać rękawy i kombinować? Jak dług jest mniejszy czy jak już się jest kompletnym bankrutem, trupem, który nie ma nic?
To jest właśnie PO-PiSowskie myślenie i ich rządy. O sprawach ważnych nie mówią wcale, przeciągają tylko linę w jakichś gównosprawach. Przez 26 lat żaden z tych debili nie pomyślał pewnie nawet o ZUSie, a gdyby to zrobić kiedyś to problem by nie istniał. Ich rządy to jest dla Polski droga prosto w przepaść. Raz rządzą ci, raz ci, najważniejsze problemy nawet nie są poruszane a latka lecą. Jeszcze kilka kadencji takich rządów i już się możemy oficjalnie żegnać z Ojczyzną.
Czasami trzeba stracić i ugasić problem jak jeszcze się całkowicie nie rozpleni. Tacy jak Ty i PiS czy inne PO wolą siedzieć cicho i palić głupa, a Polska na tym cierpi. Już za samo uchwalanie budżetu z deficytem w sytuacji gdzie ten dług ZUSu rósł sobie jeszcze swoją drogą, odrębnie (czyli mamy takie jakby 2 długi publiczne, jeden z ZUSu, drugi oficjalny ten na ile? Bilion zł?) powinien być dla każdego rządu trybunał stanu. Nie dość, że jedne kłopoty rosły, te z ZUSem, to jeszcze ..... nam dowalają kolejne. A gdyby z kolei ograniczyć ten dług publiczny to już by parę mld było na ZUS. No ale w takich czasach żyjemy gdzie wszystko na długach jedzie. Ciekawe do czego to zaprowadzi ten świat. Ciekawe jak się skończy ta ekonomiczna wojna, i kto tu w ogól jest okupantem?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32677
Stary 13.08.2015, 18:48
Jeżeli ktoś chce traktować moje słowa z kampanii, że przyjąłem na siebie zobowiązanie i że przygotuję wszystkie projekty ustaw, które doprowadzą do tego, że poprawi się sytuacja gospodarcza w Polsce, to będzie to zwykłe nadużycie - powiedział prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla dzisiejszego "Faktu".
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32678
Stary 13.08.2015, 20:56
Oto jak cwaniaki z bandy Komorowskiego traktują pieniądze podatnika i sabotują działalność instytucji państwowej:

http://niezalezna.pl/69931-jak-komor...awy-dla-swoich
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32679
Stary 13.08.2015, 21:49
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
4. Interpretuję to inaczej: daję szansę wykazania się osobom które uznały że ich wiedza w tym temacie jest na tyle duża, że mogą sobie pozwolić na proponowanie bardzo jednoznacznych rozwiązań, które, w ich zamyśle, będą cudownym rozwiązaniem problemu.
To ja czekam teraz na głos starszego i mądrzejszego. Tylko nie mów, że proponujesz olać temat bo będzie mi przykro.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32680
Stary 14.08.2015, 08:32
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
To ja czekam teraz na głos starszego i mądrzejszego. Tylko nie mów, że proponujesz olać temat bo będzie mi przykro.
Bynajmniej nie mam zamiaru nic olewać. Tym niemniej, zanim porozmawiamy o innych rozwiązaniach, oczekiwałbym z Twojej strony jakiegoś podsumowania dotychczasowej dyskusji, na temat propozycji przedstawionej przez Ciebie. Moim zdaniem opcje są trzy:
1. Podtrzymujesz swoją propozycję wskazując którą grupę społeczną chcesz obciążyć kosztami finansowania reformy ubezpieczeń.
2. Wskazujesz jakieś inne źródło finansowania tej reformy.
3. Stwierdzasz że proponowane rozwiązanie nie jest dobre i trzeba zastanowić się nad inną opcją.
Którą z nich wybierasz?
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32681
Stary 14.08.2015, 08:59
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Bynajmniej nie mam zamiaru nic olewać. Tym niemniej, zanim porozmawiamy o innych rozwiązaniach, oczekiwałbym z Twojej strony jakiegoś podsumowania dotychczasowej dyskusji, na temat propozycji przedstawionej przez Ciebie. Moim zdaniem opcje są trzy:
1. Podtrzymujesz swoją propozycję wskazując którą grupę społeczną chcesz obciążyć kosztami finansowania reformy ubezpieczeń.
2. Wskazujesz jakieś inne źródło finansowania tej reformy.
3. Stwierdzasz że proponowane rozwiązanie nie jest dobre i trzeba zastanowić się nad inną opcją.
Którą z nich wybierasz?
2. Inne źródła finansowania, wpływy z podatku VAT i innych podatków. W sprawozdaniu ZUS http://www.zus.pl/bip/pliki/sprawozd...twierdzone.pdf można znaleźć informacje, które jasno mówią, że składki pokrywają tylko trochę ponad 60% wydatków potrzebnych na wypłacanie świadczeń. Zatem zaokrąglając 1/3 to dotacje państwowe. Zatem jeśli może być 1/3 to mogą być i 3/3.


4. Jaka jest Twoja propozycja?
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32682
Stary 14.08.2015, 09:20
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
1. Panie mądraliński, system podatkowy ma to do siebie, że cierpieć będą wszyscy. Jak zabraknie kasy to po dupie dostanie każdy razem i z osobna.
2. Już jeden mądraliński, który widać myśli podobnie do Ciebie (odwleka problem) okradł ludzi z pieniędzy z OFE. Dalej będzie to samo, braknie kasy to nie będzie z ZUSu brana tylko z OFE czy z innych podatków, po to jest budżet żeby pokrywał takie zobowiązania w ekstremalnych przypadkach. Czy teraz w Grecji się zastanawiają z czego spłacać pożyczki? Czy patrzą skąd przyszło każde euro i rozmyślają czy może ono iść na spłatę długów czy nie? Budżet jest jak worek, braknie kasy na emerytury to po pierwsze trochę te emerytury obniżą, po drugie zabiorą z innych podatków żeby było z czego płacić te niższe emerytury. W efekcie jak kasę zabiorą z budżetu na emerytury to braknie na coś innego = po dupie dostaną i emeryci i reszta obywateli.
3. Także nie ma się co mądrować tylko trzeba sie pozbyć raka jak najszybciej. Zanim zacznie nas zjadać. I rozwiązanie tego problemu jak najszybciej na pewno gwarantuje nam bardziej miękkie lądowanie niż w powyższym opisanym wariancie. Bo teraz jeszcze można kombinować na "spokojnie" i gdzieś tej kasy szukać, teraz dopóki jeszcze ta dziura z ZUSie nie jest tak wielka jak będzie za x lat bierności to mamy mniej do spłacania emerytów (przykładowo dziś ich jest 7mln a za x lat będzie 10 mln)i mniej do płacenia (przykładowo dziś dziura wynosi kilka bln zł a za x lat będzie kilkanaście bln zł). Także kiedy lepiej zakasać rękawy i kombinować? Jak dług jest mniejszy czy jak już się jest kompletnym bankrutem, trupem, który nie ma nic?
4. To jest właśnie PO-PiSowskie myślenie i ich rządy. O sprawach ważnych nie mówią wcale, przeciągają tylko linę w jakichś gównosprawach. Przez 26 lat żaden z tych debili nie pomyślał pewnie nawet o ZUSie, a gdyby to zrobić kiedyś to problem by nie istniał. Ich rządy to jest dla Polski droga prosto w przepaść. Raz rządzą ci, raz ci, najważniejsze problemy nawet nie są poruszane a latka lecą. Jeszcze kilka kadencji takich rządów i już się możemy oficjalnie żegnać z Ojczyzną.
5. Czasami trzeba stracić i ugasić problem jak jeszcze się całkowicie nie rozpleni. Tacy jak Ty i PiS czy inne PO wolą siedzieć cicho i palić głupa, a Polska na tym cierpi. Już za samo uchwalanie budżetu z deficytem w sytuacji gdzie ten dług ZUSu rósł sobie jeszcze swoją drogą, odrębnie (czyli mamy takie jakby 2 długi publiczne, jeden z ZUSu, drugi oficjalny ten na ile? Bilion zł?) powinien być dla każdego rządu trybunał stanu. Nie dość, że jedne kłopoty rosły, te z ZUSem, to jeszcze ..... nam dowalają kolejne. A gdyby z kolei ograniczyć ten dług publiczny to już by parę mld było na ZUS. No ale w takich czasach żyjemy gdzie wszystko na długach jedzie. Ciekawe do czego to zaprowadzi ten świat. Ciekawe jak się skończy ta ekonomiczna wojna, i kto tu w ogól jest okupantem?
Pan Mądraliński przepoczwarza się w Pana Bełkota. Jestem na tym forum na tyle długo żeby wiedzieć że, ze względu na, powiedzmy, "opór materii" dyskusja z Tobą nie ma specjalnie sensu, tym niemniej przez szacunek do osób które być może czytają ten wątek, pozwolę sobie króciutko skomentować:
ad.1. Zabawne że do tej pory nie zauważyłeś że dyskutujemy nie o systemie podatkowym ale emerytalnym. Rozumiem że dla Ciebie to jeden pieron. Nawet nie sugeruję abyś sprawdził na czym polega różnica.
2. "chyba nie będzie nadużyciem gdy napiszę że każdy rząd (jakikolwiek by on nie był) będzie musiał "podjąć problematykę tego problemu"", "możemy rozmawiać o zakresie działań jakie zostaną podjęte (bo jakieś działania podjęte być muszą) w sprawie reformy/zmiany systemu emerytalnego" to tylko dwa cytaty z moich wcześniejszych wypowiedzi, do których byłeś uprzejmy się odnieść, wyciągając z nich wniosek że: "myślę podobnie do tych co chcą odwlekać problem". W takim razie myślę że możesz spokojnie oddawać się swojemu ulubionemu hobby: bełkotaniu bez sensu.
3. W swojej niczym nie ograniczone bystrości nie zauważyłeś jednak że dyskusja nie toczy się wokół tego czy "wycinać raka" ale jak to zrobić. Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować zaproponowany przez Ciebie sposób:
"A rozwiązanie jest tylko jedno. Trzeba przez najbliższe kilkadziesiąt lat cierpieć i jakoś spłacać te emerytury ludziom. Lepiej żeby Polska i każdy z osobna cierpiał "trochę" niż żeby za x lat wszyscy cierpieli bardzo mocno, a Polska stała się drugą Grecją." i postawione przeze mnie pytanie:
" jeśli obecnie pracujący mają się składać i "jakoś spłacać te emerytury ludziom" względnie " składać się na nich musielibyśmy jeszcze przez pewien czas wszyscy ale stopniowo coraz mniej" to z czego mają zostać wypłacone (za kilkadziesiąt lat) emerytury ludziom obecnie płacącym składki? Bo jeśli ich składki pójdą na spłatę zobowiązań wobec obecnych emerytów a ich dzieci mają opłacać składki na swoje własne emerytury (a więc zaprzestaną finansować istniejący system), to nie będzie z czego zapłacić emerytur dla osób obecnie pracujących. Nie ma wyjścia: ktoś będzie musiał zapłacić za odejście od "systemu solidaryzmu pokoleń". Albo będą to obecni emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników, zamiast być przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, zostaną przeznaczone na zasilenie kont emerytalnych osób obecnie pracujących) albo będą to obecni pracownicy a przyszli emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników będą przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, a ich konta emerytalne nie zostaną zasilone wpływami ze składek następnego pokolenia). Tak czy inaczej jedną z tych grup skazuje się w ten sposób na biologiczną eksterminację. Wskażcie Panowie proszę którą"
Konstatuje że walnąłeś posta na pół strony i ,poza bełkotem o jakieś Grecji czy POPISowskim myśleniu nawet jednym słowem nie zająknąłeś się na temat tego, którą grupę wybierasz jako ofiarę proponowanej przez Ciebie reformy. Ja rozumiem że miło jest tak posiedzieć sobie w fotelu ratując cały świat swoimi "przemyśleniami", ale od czasu do czasu warto złapać jakiś kontakt z rzeczywistością.
4. O "przeciąganiu" i "gównosprawach" było już w punkcie 2. Jeśli chodzi "myślenie POPISowskie" to, wchodząc w zaproponowaną retorykę, spuentuję że osoba taka jak Ty, reprezentująca konstrukcję umysłową "wojującego maoisty" nie rozumie różnic ideologicznych, zrozumiałych tylko dla ludzi wychowanych w tradycji zachodnioeuropejskiej.
5. W zasadzie omówione w punkcie 2 i 4. Natomiast to: "A gdyby z kolei ograniczyć ten dług publiczny to już by parę mld było na ZUS" to prawdziwa perełka. Rozumiem że pomysł sprowadza się do tego aby to budżet sfinansował dziurę w ZUS. W takim razie gdyby jeszcze kolega zechciał napisać czy w związku z tym proponuje podwyżkę podatków czy cięcie wydatków (jeśli to drugie to gdzie).
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32683
Stary 14.08.2015, 09:47
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
2. Inne źródła finansowania, wpływy z podatku VAT i innych podatków. W sprawozdaniu ZUS http://www.zus.pl/bip/pliki/sprawozd...twierdzone.pdf można znaleźć informacje, które jasno mówią, że składki pokrywają tylko trochę ponad 60% wydatków potrzebnych na wypłacanie świadczeń. Zatem zaokrąglając 1/3 to dotacje państwowe. Zatem jeśli może być 1/3 to mogą być i 3/3.


4. Jaka jest Twoja propozycja?
2. Uprzejmie zwracam uwagę że wybrałeś opcję która funkcjonuje obecnie (a wydawało mi się że jesteś jej przeciwnikiem). Że zacytuję kolegę Jaroo1:
"To jest właśnie PO-PiSowskie myślenie i ich rządy. O sprawach ważnych nie mówią wcale, przeciągają tylko linę w jakichś gównosprawach. Przez 26 lat żaden z tych debili nie pomyślał pewnie nawet o ZUSie, a gdyby to zrobić kiedyś to problem by nie istniał. Ich rządy to jest dla Polski droga prosto w przepaść. Raz rządzą ci, raz ci, najważniejsze problemy nawet nie są poruszane a latka lecą. Jeszcze kilka kadencji takich rządów i już się możemy oficjalnie żegnać z Ojczyzną."
Dodam jeszcze że jest ona nierealna. Ze względu na wzrastającą kwotę wymaganych dotacji do systemu emerytalnego (dłuższy okres życia, spadająca liczba osób opłacających składki) w przeciągu kilku następnych lat kwoty wymagane do utrzymania systemu ZUS przed budżet wzrosłyby do takich rozmiarów, że aby go utrzymać, musielibyśmy zlikwidować wojsko, policję, sądy itp.
4. Mam wrażenie że cały czas nie wyczerpaliśmy jeszcze tematu z punktu numer 2
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32684
Stary 14.08.2015, 10:44
Cytat:
2. Uprzejmie zwracam uwagę że wybrałeś opcję która funkcjonuje obecnie
Uprzejmie zwracam uwagę, że obecnie każdy przymusowo pod groźbą kary sądowej jest obowiązany partycypować w systemie obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Chyba musiałeś zauważyć, że docelowo chciałbym aby nikt nie musiał tego robić. Czy to jest ta sama opcja? Nie sądzę.

Cytat:
Dodam jeszcze że jest ona nierealna. Ze względu na wzrastającą kwotę wymaganych dotacji do systemu emerytalnego (dłuższy okres życia, spadająca liczba osób opłacających składki) w przeciągu kilku następnych lat kwoty wymagane do utrzymania systemu ZUS przed budżet wzrosłyby do takich rozmiarów, że aby go utrzymać, musielibyśmy zlikwidować wojsko, policję, sądy itp.
Po pierwsze, niegrzecznie jest nie zauważyć, że pojawi się również stopniowy spadek liczby emerytów i rencistów, a zatem wydatki będą coraz mniejsze.

Dlaczego likwidować wojsko, policje, sądy a nie szukać oszczędności w wydatkach biurokracji? Same pensje urzędników kosztują nas rocznie ok 70 mld zł, same trzynaste pensje to kilka mld. w 2014 roku inwestycje budowlane i zakupy dla urzędów to koszt 8 mld złotych. Nie mówię, że trzeba przejąc całe te fundusze ale te wydatki nie są strategiczne z punktu widzenia państwa.
W Honkgonu wydatki publiczne są rzędu 20% PKB. Wiesz ile jest u nas? Państwo ma pieniądze, problem jest taki, że wydaje je w sposób mało przemyślany.
To jest mój pomysł, oczywiście słowo "pomysł" jest tutaj kluczowe. Nie jestem osobą na tyle kompetentną, aby opracowywać wielki plan i podpierać go szczegółowymi wyliczeniami bo nie moja to branża.

ad. 4
Czekam.
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32685
Stary 14.08.2015, 18:00
Janusz Korwin-Mikke chce jechać na Krym. „Interes Polski polega na tym, aby mieć z Rosji przyjaciela, a nie wroga"

http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32686
Stary 14.08.2015, 18:18
Cytat:
ad.1. Zabawne że do tej pory nie zauważyłeś że dyskutujemy nie o systemie podatkowym ale emerytalnym. Rozumiem że dla Ciebie to jeden pieron.
Incognito:
Cytat:
. Inne źródła finansowania, wpływy z podatku VAT i innych podatków. W sprawozdaniu ZUS http://www.zus.pl/bip/pliki/sprawozd...twierdzone.pdf można znaleźć informacje, które jasno mówią, że składki pokrywają tylko trochę ponad 60% wydatków potrzebnych na wypłacanie świadczeń. Zatem zaokrąglając 1/3 to dotacje państwowe. Zatem jeśli może być 1/3 to mogą być i 3/3.
Tu masz odpowiedź od kolegi i dlatego łączę te dwie sprawy bo pieniądz Polaka to pieniądz Polaka. Myślisz, że jak te ....y wydają pieniądze podatników to się zastanawiają ile razy w roku każdy poseł może sobie pozwolić na ośmiorniczki z pieniędzy podatnika lub czy ZUS mogą dotować na 1 czy 20 mld?
To jest właśnie takie apartczykowe, polityczne myślenie, że jak jest podatek X to kasa z niego idzie na sprawy x', jak podatek Y to kasa z niego idzie na wydatki Y' lub składka A, z której kasa idzie na wydatki A'.
Jak będzie brakowało do ZUSu kolejne 10 mld za rok to nikt nie będzie myślał czy zabić emerytów bo kasy brakuje tylko pójdą one z innych podatków.
Mianowicie nieważne skąd wpływa kasa, ważne, że jest jeden budżet, tak jak w rodzinie i on musi wykarmić wszystkie dzieci. Oczywiście sprawa jest bardziej zaawansowana niż wydatki z budżetu domowego ale mniej więcej na logikę tak to wygląda i żadne .......enie takich polityczków jak ty tego nie zmieni.
Myślisz, że kogoś obchodzi czy płaci 500 zł VATu na miesiąc czy zamiast tego by płacił 500 zł składki ZUSowskiej? Myślisz, że kogoś obchodzi, że na ZUS ma iść kasa tylko z ZUSu i na nic więcej? Jak zabraknie to sobie wezmą z VATu czy z CITu - .... ich to obchodzi? Kasa to kasa, żadne banknoty czy zera na koncie nie mają przypisanej nazwy skąd są i na co mogą iść.
Także skończ się oszukiwać tymi swoimi politycznymi omamami.
Gdyby było inaczej to skąd by się wzięła kasa na poprzepłacane stadiony czy inne inwestycje pod Euro2012? Albo skąd się będzie brała kasa na spłatę pożyczek państwowych? Po prostu brakuje na stadion czy autostradę to się z innej kupki kase przerzuca na takie inwestycje i tyle. Nikt nie myśli tak jak Ty, że jak z VATu mieli zabrać 0,01% to nie zabiorą kolejnych 0,02%.
A te setki podatków i składek, którymi mamią nas twoim polityczni koledzy to jest po prostu zasłona dymna żeby z ludzi ssać pieniądze. Im więcej składek to tym normalniej to wygląda bo zamiast z wypłaty zabrać od razu na starcie 65% pieniędzy to się płaci a to na ZUS, a to podatek od os. fizycznych, a to VAT, a to inne składki od nieruchomości itp.

Cytat:
Jestem na tym forum na tyle długo żeby wiedzieć że, ze względu na, powiedzmy, "opór materii" dyskusja z Tobą nie ma specjalnie sensu
Znowu z myśleniem słabo. Skoro rozmowa ze mną nie ma sensu to po co odpowiadasz na moje posty? Opór materii to może bardziej do ciebie można dopisać jako do apartczyka politycznego (z tego co pamiętam to tak cię tutaj nazywano) i pewnie przez to przypisanie do partii masz ograniczone myślenie.
Czekaj dalej ze swoimi kolegami aż ten rak ZUSowski rozwinie się na tyle, że w ogóle abstrakcją będzie myślenie aby to spłacić (już na to zakrawa). Ciekawe co wtedy powiesz i co zrobią tacy mądralińscy jak ty.
Ostatni raz ci powtórzę, lepiej cierpieć zanim dług jest mniejszy niż cierpieć za x lat jak już będzie sie totalnym bankrutem bo wtedy na pewno kasy zabraknie na spłacanie czegokolwiek. Jak się ma długi to można je próbowac spłacać, jak wpada komornik to już nie ma z czego ich spłacać. Ty czekasz na komornika.
Idź to przemyśl i nie wracaj zanim nie zrozumiesz.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32687
Stary 14.08.2015, 19:19
he. he zwalą na upały , na bank , psiapsiólki wymiatają

http://newsroom.salon24.pl/663465,po...awe-do-podpisu
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32688
Stary 14.08.2015, 20:06
raindog napisał(a):Wyświetl post
Jako, że masz problem z myśleniem, postaram Ci się wyjaśnić w kilku prostych zdaniach, co oznaczają te słowa. Zważywszy na fakt, iż je tutaj wrzucasz jako kontrowersyjne, wszystko wskazuje na to, że zdania wielokrotnie złożone są dla Ciebie zbyt trudne do zrozumienia.

1. W kampanii wyborczej złożyłem obietnice wyborcze.
2. Obiecałem, że je spełnię.
3. Nie oczekujcie jednak ode mnie, że zastąpię sejm i senat i zacznę pisać wszystkie ustawy mające na celu uzdrowienie gospodarki.

Innymi słowy:
Nie imputujcie mi stwierdzenia, że będę posłem, senatorem, premierem i wszystkimi ministrami naraz.
Nie wiem czy kolega AS ma problemy z myśleniem jednak z tego co widzę masz małe problemy z czytaniem. Przecież tylko wrzucił cytat i nie obarczył go żadnym komentarzem a Ty wysnułeś z tego ideologię.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32689
Stary 14.08.2015, 22:20
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
1. Uprzejmie zwracam uwagę, że obecnie każdy przymusowo pod groźbą kary sądowej jest obowiązany partycypować w systemie obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Chyba musiałeś zauważyć, że docelowo chciałbym aby nikt nie musiał tego robić. Czy to jest ta sama opcja? Nie sądzę.
2. Po pierwsze, niegrzecznie jest nie zauważyć, że pojawi się również stopniowy spadek liczby emerytów i rencistów, a zatem wydatki będą coraz mniejsze.
3. Dlaczego likwidować wojsko, policje, sądy a nie szukać oszczędności w wydatkach biurokracji? Same pensje urzędników kosztują nas rocznie ok 70 mld zł, same trzynaste pensje to kilka mld. w 2014 roku inwestycje budowlane i zakupy dla urzędów to koszt 8 mld złotych. Nie mówię, że trzeba przejąc całe te fundusze ale te wydatki nie są strategiczne z punktu widzenia państwa.
W Honkgonu wydatki publiczne są rzędu 20% PKB. Wiesz ile jest u nas? Państwo ma pieniądze, problem jest taki, że wydaje je w sposób mało przemyślany.
4. To jest mój pomysł, oczywiście słowo "pomysł" jest tutaj kluczowe. Nie jestem osobą na tyle kompetentną, aby opracowywać wielki plan i podpierać go szczegółowymi wyliczeniami bo nie moja to branża.
5. Czekam.
ad1. O ile dobrze rozumie to dyskutujemy o bardzo konkretnym problemie, polegającym na tym w jaki sposób sfinansować emerytury osób które nie będą miały "opcji wyboru", ponieważ już od kilkudziesięciu lat ich kasa idzie na finansowanie emerytur ich ojców i dziadków. Na chwilę obecną proponujesz aby sfinansować ich przyszłe świadczenia z budżetu. I to jest właśnie model funkcjonujący obecnie. Wstawki o tym że docelowo ma nie być obowiązku składkowego są o tyle bezsensowne że to "docelowo" oznacza jakieś 25-30 lat. To znaczy że przez taki okres czasu budżet powinien finansować płatności dla obecnych płatników i beneficjentów systemu emerytalnego. Chyba zgodzisz się ze stwierdzeniem że ta perspektywa jest na tyle odległa iż przedstawianie jej jako "docelowego rozwiązania" nie brzmi zbyt poważnie.
ad2. Wręcz przeciwnie. Zakładając model o którym dyskutujemy, to w przeciągu około dziesięciu najbliższych lat wydatki będą rosnąć, w związku z wydłużającym się okresem życia. Po tym okresie wydatki powinny faktycznie stopniowo spadać, ale mówimy w sumie o perspektywie jakichś 20-30 lat. To tyle w temacie "grzeczność".
ad3. Rozumiem że proponujesz sfinansowanie reformy przez oszczędności budżetowe. Moim zdaniem tak długo jak nie zostaną przedstawione konkretne propozycje (tzn co konkretnie tniemy) to takie pomysły mają w sobie więcej z bajki niż z rzeczywistości. Pomijając fakt że kilka miliardów o których wspominasz to kropla w stosunku do tego co należałoby sfinansować. Tym niemniej, z całą pewnością, warto dyskutować o każdym konkretnym pomyśle w tym obszarze, przy pełnej świadomości, że mówimy tylko o uzupełnieniu działań które powinny zostać podjęte na innych kierunkach.
ad4. I właśnie tej rezerwy zabrakło mi w Twoim poście, od którego rozpoczęła się ta cała dyskusja.
ad5. Nie wiem czy zauważyłeś ale właśnie, metodą perypatetycką, zaczęliśmy powoli zbliżać się do jądra problemu (punkty 1,2 i 3 powyżej). Czekam na Twój komentarz do tych punktów a wtedy, być może, posuniemy się trochę dalej w analizie problemu.
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32690
Stary 14.08.2015, 22:33
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32691
Stary 14.08.2015, 22:41
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
1. Tu masz odpowiedź od kolegi i dlatego łączę te dwie sprawy bo pieniądz Polaka to pieniądz Polaka. Myślisz, że jak te ....y wydają pieniądze podatników to się zastanawiają ile razy w roku każdy poseł może sobie pozwolić na ośmiorniczki z pieniędzy podatnika lub czy ZUS mogą dotować na 1 czy 20 mld?
To jest właśnie takie apartczykowe, polityczne myślenie, że jak jest podatek X to kasa z niego idzie na sprawy x', jak podatek Y to kasa z niego idzie na wydatki Y' lub składka A, z której kasa idzie na wydatki A'.
Jak będzie brakowało do ZUSu kolejne 10 mld za rok to nikt nie będzie myślał czy zabić emerytów bo kasy brakuje tylko pójdą one z innych podatków.
Mianowicie nieważne skąd wpływa kasa, ważne, że jest jeden budżet, tak jak w rodzinie i on musi wykarmić wszystkie dzieci. Oczywiście sprawa jest bardziej zaawansowana niż wydatki z budżetu domowego ale mniej więcej na logikę tak to wygląda i żadne .......enie takich polityczków jak ty tego nie zmieni.
Myślisz, że kogoś obchodzi czy płaci 500 zł VATu na miesiąc czy zamiast tego by płacił 500 zł składki ZUSowskiej? Myślisz, że kogoś obchodzi, że na ZUS ma iść kasa tylko z ZUSu i na nic więcej? Jak zabraknie to sobie wezmą z VATu czy z CITu - .... ich to obchodzi? Kasa to kasa, żadne banknoty czy zera na koncie nie mają przypisanej nazwy skąd są i na co mogą iść.
Także skończ się oszukiwać tymi swoimi politycznymi omamami.
Gdyby było inaczej to skąd by się wzięła kasa na poprzepłacane stadiony czy inne inwestycje pod Euro2012? Albo skąd się będzie brała kasa na spłatę pożyczek państwowych? Po prostu brakuje na stadion czy autostradę to się z innej kupki kase przerzuca na takie inwestycje i tyle. Nikt nie myśli tak jak Ty, że jak z VATu mieli zabrać 0,01% to nie zabiorą kolejnych 0,02%.
A te setki podatków i składek, którymi mamią nas twoim polityczni koledzy to jest po prostu zasłona dymna żeby z ludzi ssać pieniądze. Im więcej składek to tym normalniej to wygląda bo zamiast z wypłaty zabrać od razu na starcie 65% pieniędzy to się płaci a to na ZUS, a to podatek od os. fizycznych, a to VAT, a to inne składki od nieruchomości itp.
2. Znowu z myśleniem słabo. Skoro rozmowa ze mną nie ma sensu to po co odpowiadasz na moje posty?
3. Opór materii to może bardziej do ciebie można dopisać jako do apartczyka politycznego (z tego co pamiętam to tak cię tutaj nazywano) i pewnie przez to przypisanie do partii masz ograniczone myślenie.
Czekaj dalej ze swoimi kolegami aż ten rak ZUSowski rozwinie się na tyle, że w ogóle abstrakcją będzie myślenie aby to spłacić (już na to zakrawa). Ciekawe co wtedy powiesz i co zrobią tacy mądralińscy jak ty.
Ostatni raz ci powtórzę, lepiej cierpieć zanim dług jest mniejszy niż cierpieć za x lat jak już będzie sie totalnym bankrutem bo wtedy na pewno kasy zabraknie na spłacanie czegokolwiek. Jak się ma długi to można je próbowac spłacać, jak wpada komornik to już nie ma z czego ich spłacać. Ty czekasz na komornika.
Idź to przemyśl i nie wracaj zanim nie zrozumiesz.
ad1. Jeśli ktoś pisze tak: "Już za samo uchwalanie budżetu z deficytem w sytuacji gdzie ten dług ZUSu rósł sobie jeszcze swoją drogą, odrębnie (czyli mamy takie jakby 2 długi publiczne, jeden z ZUSu, drugi oficjalny ten na ile? Bilion zł?) powinien być dla każdego rządu trybunał stanu. Nie dość, że jedne kłopoty rosły, te z ZUSem, to jeszcze ..... nam dowalają kolejne. A gdyby z kolei ograniczyć ten dług publiczny to już by parę mld było na ZUS. No ale w takich czasach żyjemy gdzie wszystko na długach jedzie"tylko po to aby w następnym poście podpierać się cytatem proponującym finansowanie deficytu systemu emerytalnego z budżetu to można tylko usiąść i zapłakać. Dlatego drodzy użytkownicy, mam nadzieję że zrozumiecie to że nie będę w tym temacie kontynuował konwersacji (bo z pewnością nie jest to dyskusja) z kolegą Bełkotem.
ad2. "Jestem na tym forum na tyle długo żeby wiedzieć że, ze względu na, powiedzmy, "opór materii" dyskusja z Tobą nie ma specjalnie sensu, tym niemniej przez szacunek do osób które być może czytają ten wątek, pozwolę sobie króciutko skomentować" Ponieważ wygląda na to że masz problemy z percepcją pozwoliłem sobie wyboldować fragment wcześniejszego postu, tłumaczącego moją desperacką decyzję o tym aby jednak odnieść się do Twojego postu.
3. No toś sobie trochę pobluzgał, trochę pobełkotał, a dalej nie wiadomo którą grupę społeczną chciałbyś obarczyć kosztami proponowanej przez Ciebie "reformy ZUS". Boisz się napisać to wprost?
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32692
Stary 14.08.2015, 22:56
Grubo

https://www.youtube.com/watch?v=KYe5gF9jO2Y
ABGwislakABG
Senior Member
 
 
Od: 06.2009
Skąd: kmwtw

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32693
Stary 15.08.2015, 07:53
http://www.prawy.pl/z-kraju/7846-rza...zydow-polskich

MHŻP vs MHP.
Anty PO-PiS!!!
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32694
Stary 15.08.2015, 08:13
"Budy Ruskiej nie oddamy " https://www.youtube.com/watch?v=PSS5U8i8zeE
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32695
Stary 15.08.2015, 09:00
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
ad1. O ile dobrze rozumie to dyskutujemy o bardzo konkretnym problemie, polegającym na tym w jaki sposób sfinansować emerytury osób które nie będą miały "opcji wyboru", ponieważ już od kilkudziesięciu lat ich kasa idzie na finansowanie emerytur ich ojców i dziadków. Na chwilę obecną proponujesz aby sfinansować ich przyszłe świadczenia z budżetu. I to jest właśnie model funkcjonujący obecnie. Wstawki o tym że docelowo ma nie być obowiązku składkowego są o tyle bezsensowne że to "docelowo" oznacza jakieś 25-30 lat. To znaczy że przez taki okres czasu budżet powinien finansować płatności dla obecnych płatników i beneficjentów systemu emerytalnego. Chyba zgodzisz się ze stwierdzeniem że ta perspektywa jest na tyle odległa iż przedstawianie jej jako "docelowego rozwiązania" nie brzmi zbyt poważnie.
ad2. Wręcz przeciwnie. Zakładając model o którym dyskutujemy, to w przeciągu około dziesięciu najbliższych lat wydatki będą rosnąć, w związku z wydłużającym się okresem życia. Po tym okresie wydatki powinny faktycznie stopniowo spadać, ale mówimy w sumie o perspektywie jakichś 20-30 lat. To tyle w temacie "grzeczność".
ad3. Rozumiem że proponujesz sfinansowanie reformy przez oszczędności budżetowe. Moim zdaniem tak długo jak nie zostaną przedstawione konkretne propozycje (tzn co konkretnie tniemy) to takie pomysły mają w sobie więcej z bajki niż z rzeczywistości. Pomijając fakt że kilka miliardów o których wspominasz to kropla w stosunku do tego co należałoby sfinansować. Tym niemniej, z całą pewnością, warto dyskutować o każdym konkretnym pomyśle w tym obszarze, przy pełnej świadomości, że mówimy tylko o uzupełnieniu działań które powinny zostać podjęte na innych kierunkach.
ad4. I właśnie tej rezerwy zabrakło mi w Twoim poście, od którego rozpoczęła się ta cała dyskusja.
ad5. Nie wiem czy zauważyłeś ale właśnie, metodą perypatetycką, zaczęliśmy powoli zbliżać się do jądra problemu (punkty 1,2 i 3 powyżej). Czekam na Twój komentarz do tych punktów a wtedy, być może, posuniemy się trochę dalej w analizie problemu.
ad.1 Nie wiem co w tym temacie może być niepoważnego, od samego początku jestem świadom, że to potrwa minimum 30 lat.
ad. 2 Moim zdaniem sumaryczne wydatki nie będą rosnąć, będą przez pewien czas na zbliżonym wysokim poziomie a potem stopniowo będą spadać. Wydłuża się długość życia ale z drugiej strony pokolenie obecnych emerytów to były rodziny liczniejsze niż pokolenie ich dzieci. Jeśli masz jakieś dane, którymi możesz podeprzeć swoją koncepcję to bardzo proszę.
ad. 3 Podeprę się człowiekiem, którego artykuł jakiś czas temu czytałem
Biurokracja – oszczędności: ok. 54 mld zł
Wsparcie dla biznesu – oszczędności: ok. 33 mld zł
Praca – oszczędności: ponad 22 mld zł
Unia Europejska – oszczędności: ponad 31 mld zł
Sport i turystyka – oszczędności: prawie 2 mld zł
Kultura i propaganda – oszczędności: ponad 2 mld zł

ŹRÓDŁO/

ad.4 To dobrze, że to jasne.
ad.5 ...


EDIT:
tymczasem posłem w miejsce Krzysztofa Szczerskiego zostanie... student UP o nazwisku Kaczyński
https://www.blogger.com/profile/09413406940806458576
http://natemat.pl/151365,kolejny-kac...j-nie-odswiezy
Ostatnio edytowane przez IncognitoTSW : 15.08.2015 o godz. 10:00.
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32696
Stary 15.08.2015, 10:13
Cytat:
No toś sobie trochę pobluzgał, trochę pobełkotał, a dalej nie wiadomo którą grupę społeczną chciałbyś obarczyć kosztami proponowanej przez Ciebie "reformy ZUS". Boisz się napisać to wprost?
Najlepiej takich cwaniaczków politycznych jak ty. Żyjesz w tym swoim politycznym świecie oszustów i nie rozumiesz rzeczywistości. Powiedz mi, jaką grupę społeczną obciążono jak zabrakło kasy na stadion narodowy czy ten we Wrocławiu? Jaką grupę społeczną się obciąży jak dług publiczny wzrośnie? Po dupie dostają wszyscy bo budżet Polski jest jeden. I zasranym obowiązkiem polityków jest czy było, jak najszybciej zacząć rozwiązywanie problemu pt ZUS, a nie .......ić, że wszystko jest dobrze lub udawać, że problemu nie ma i mamić ludzi, że jeszcze im się da 500 zł na dziecko.
Straszysz tym, że spłacanie emerytów zajmie 20-30 lat a nie myślisz o tym, że jak minie kolejne 20-30 lat, w których nikt nic z ZUSem nie zrobi ot już tak kolorowo nie będzie i będąc totalnym bankrutem się już Polska z kolan nie podniesie. Wtedy będziemy marzyć, że fajnie byłoby 20-30 lat zacisnąć pasa i się pozbyć problemu.

A rozwiązanie tego jest bardzo proste. Oczywiście nie mam wyliczeń bo nie jestem znawcą ale mam rozum nieprzesiąknięty .......onym politycznym myśleniem. Jak człowiek chce spłacać długi to po pierwsze nie może wydawać kasy na głupoty - bo jak wyda na głupoty to zawsze na długi braknie - także koniec z jakimiś ośmiorniczkami, przycinaniem kasy na kilometrówkach, jakimiś laptopami, setkami pomocników dla posłów, biurami, przepychem wszechobecnym itp itd Niech te ....y zaczną żyć jak na honorowego czlowieka przystało a nie jak jakies burżuje bo ani wyglądu ani rozumu nie mają, który by ich do tego predysponował. Zwykłe ....y bez honoru, które się po trupach dorwały do władzy i żerują na Polsce. No, to możesz przekazać swoim kolegom po pierwsze.

Po drugie, jak się ma długi to się nie tworzy kolejnych, także koniec z kolejnymi pojebanymi inwestycjami, które sa tylko po to, żeby mamić ludzi (postawili halę, aquapark, zrobili molo = kurde, no robią coś dla miasta). Po co nam stadion w Chorzowie, po co były wielkie stadiony w Gdańsku czy Wrocławiu? Każdy normalny człowiek wie, że inwestowanie w takie elementy infrastruktury jest nieopłacalne. Jak jak nie śmierdzę groszem to sobie nie postawię hali sportowej na działce. Jak bym był bogaty to wtedy owszem, bym kasę na zachcianki wydawał. Po pierwsze te obiekty nie sa nawet w stanie same się sfinansować a co dopiero mówić żeby się zwróciły koszty ich budowy. To tez możesz swoim kolegom przekazać.

Po trzecie koniec z jakimiś obietnicami i rozdawaniem kasy. Chcesz rozdawać na socjal, 500 zł na dziecko? To może lepiej pomyśleć o spłaceniu długu tymi 500 zł? Może lepiej powiedzieć, że uwolnimy was, Polaków od pułapki ZUSowskiej, od długu publicznego i będziemy co miesiąc spłacać te zobowiązania?

Po czwarte - i teraz uważaj. Koniec z okradaniem Polaków, z wyzyskiem. Obniżenie podatków ich uproszczenie, uproszczenie prawa, zmniejszenie biurokracji. Dzięki temu budżet by zyskał bo to, że VAT będzie 5% niższy to, że nie będzie podatku dochodowego, to nie znaczy, że ludzie kasę, którą oszczędza w ten sposób spalą w piecu lub nią sobie dupę podetrą. Po prostu zostanie z wypłaty 200 zł więcej to ludzie kupią albo więcej jedzenia, albo zainwestują w dom, albo w pracownika = gospodarka by wtedy tętniła życiem = więcej kasy dla Polski. Będzie VAT 5% niższy to zamiast 9 butelek wódki sprzeda się ich 15. W efekcie każdy zarobi. Państwo mimo obniżenia VATu zarobi bo więcej sztuk sie sprzeda. Zakład zarobi bo więcej towaru pójdzie. Żeby ten towar zrobić to zatrudni pracownika kolejnego, dzięki temu Polak dostanie pracę, zarobi na nim i pracodawca i Państwo ze składek, które zapłaci zakład na pracownika. To wszystko sie zazębia tylko trzeba przestać myśleć jak jakis jebany polityczny kretyn, który uważa, że im bardziej się zniewoli człowieka, im bardziej się podwyższy ceny to tym więcej się zarobi na takim niewolniku. Trzeba przestac myślec, że Polak to jebany debil, który sam sobie nie zarobi tylko trzeba mu DAĆ (czy raczej ODDAĆ to co mu się wcześniej ukradło) na dziecko czy coś innego. Trzeba skończyć ten ucisk i wtedy wszystko praktycznie samo się zrobi. Mnie kontroli urzędniczej, mniej przepisów, mniej podatków, uproszczenie ich to mniej urzędasów, którzy musza tego pilnować = mniej państwowych etatów = kolejne oszczędności. Więcej kasy w naszych kieszeniach to większy rozwój nasz i co za tym idzie gospodarki.
Ludzie by mieli więcej kasy, więcej pracy to wtedy nawet im można stówkę z wypłaty zabrać w jakimś podatku i szlo by to na spłatę zobowiązań ZUSowskich i długu publicznego.

Po piąte, trzeba przestać szastać pieniędzmi jak debile. Ja wiem, że drogi, szkoły itd trzeba remontować. Wiadomo. Ale jak przychodzi do takiej inwestycji to żadna ....a nie pomyśli co zrobić żeby było taniej. Jest taki przepych i kasa wydawana z taką pompą, że aż wstyd. Wszystko by można było zrobić taniej tylko trzeba by trochę pomyśleć.

Po szóste jak się całe życie zyło na kredyt, jak debil to trzeba swoje odcierpieć, tak więc musi być jakiś okres przejściowy gdzie kasa zamiast na zabawę i życie idzie do obcej kieszeni, na spłatę długu. Dlatego wiadomo, że zarówno emeryci jak i ci, którzy składki dopiero płacą musieliby trochę pocierpieć i jakaś część emerytur i składek by szła na spłatę zadłużenia. Na pewno bym wolał dzisiaj 100 zł ze składek oddać na spłatę długu i powolne zamykanie ZUSu, za 40 lat dostać trochę niższą emeryturę ale w ogóle mieć pewność, że tę emeryturę będę miał. Lepiej cierpieć 40 lat po trochu niż by się miało okazać za te 40 lat, że kasy się żadnej nie zobaczy na emeryturze, bo wtedy dopiero by była pyta.

Po siódme, trzeba coś zrobić z tą jebaną Unią, która nas ogranicza, która rujnuje Polskę, która ssie od nas kasę, która nam daje jakies jebane kary za np produkcję mleka, która niby daje dotację ale tylko po to żeby zadłużyć kraj, bo inwestycja = dotacja + kredyt na inwestycję, bo dotacja = często przetracana kasa. Tyle co my od tej UE dostaliśmy to na pewno więcej już straciliśmy bo jesteśmy przez te inwestycje pozadłużani, bo duża częśc kasy idzie na głupoty, bo dotajemy śmieszne ograniczenia i kary.

Także skończ ten swój polityczny bełkot. Zacznij myśleć jak normalny człowiek a nie jak polityczek bo kasy jest w brud w Polsce.Tylko trzeba wyjść z tego pojebanego schematu PO-PISowskiego, który nas zamknął w klatce, gdzie jedyna możliwość na dorobienie się Polski to podniesienie podatku Polakowi, gdzie sukcesem jest raz podniesienie VATu a później triumfalne obniżenie go do tego samego pułapu, czy zrobienie tego samego z wiekiem emerytalnym, gdzie jedyna opcja na (niby) ulżenie Polakom to danie im socjala. Trzeba myśleć o ważnych problemach i je rozwiązywać, trzeba szczerze i z dobrego serca się zająć tym wszystkim a nie rozwalać kasę na prawo i lewo.
Jak nas stać na przyjmowanie imigrantów czy banderowców, na mieszanie się w wojnę Ukraińsko-rosyjską, na którym to mieszaniu tylko tracimy (embarga i to z zgrozo od Ukrainy też!), jak ans stać na pożyczanie kasy Grecji to też nas stać na rozwiązanie problemu z ZUSem.
Bądź tak łaskaw i przekaż to co napisałem swoim kolegom, może dzięki temu się coś w Polsce zmieni po jesieni.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 15.08.2015 o godz. 10:16.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32697
Stary 15.08.2015, 20:04
IncognitoTSV napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem czy kolega AS ma problemy z myśleniem jednak z tego co widzę masz małe problemy z czytaniem. Przecież tylko wrzucił cytat i nie obarczył go żadnym komentarzem a Ty wysnułeś z tego ideologię.
IncognitoTSW do raindog cytat powyżej


albo piszesz wypracowania o zusie albo tłumaczysz niewytłumaczalne , nudzisz się ? piszę to w dobrej wierze
Ostatnio edytowane przez kerim1906 : 15.08.2015 o godz. 20:16.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32698
Stary 16.08.2015, 18:45
IncognitoTSW napisał(a):Wyświetl post
ad.1 Nie wiem co w tym temacie może być niepoważnego, od samego początku jestem świadom, że to potrwa minimum 30 lat.
ad. 2 Moim zdaniem sumaryczne wydatki nie będą rosnąć, będą przez pewien czas na zbliżonym wysokim poziomie a potem stopniowo będą spadać. Wydłuża się długość życia ale z drugiej strony pokolenie obecnych emerytów to były rodziny liczniejsze niż pokolenie ich dzieci. Jeśli masz jakieś dane, którymi możesz podeprzeć swoją koncepcję to bardzo proszę.
ad. 3 Podeprę się człowiekiem, którego artykuł jakiś czas temu czytałem
Biurokracja – oszczędności: ok. 54 mld zł
Wsparcie dla biznesu – oszczędności: ok. 33 mld zł
Praca – oszczędności: ponad 22 mld zł
Unia Europejska – oszczędności: ponad 31 mld zł
Sport i turystyka – oszczędności: prawie 2 mld zł
Kultura i propaganda – oszczędności: ponad 2 mld zł

ŹRÓDŁO/

ad.4 To dobrze, że to jasne.
ad.5 ...
1. Czyli innymi słowy potwierdzasz że przez okres najbliższych 30 lat "wybierasz opcję która funkcjonuje obecnie" z możliwością wprowadzenia dobrowolności ubezpieczeń społecznych po upływie tego czasu.
2. Polecam Prognozę FUS na lata 2015-2019 (znajdziesz bez problemu w sieci, wystarczy wpisać hasło) .
I cytat moim zdaniem najlepiej podsumowujący to o czym dyskutujemy : "Przy zachowaniu definicji ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego populacja w wieku produkcyjnym cały czas maleje osiągając w 2019 r. poziom
o blisko 1,3 mln osób mniejszy niż w 2013 r., a populacja osób w wieku poprodukcyjnym
cały czas rośnie i w 2019 r. osiąga poziom o około 1,3 mln osób większy niż w 2013 r. Przy
zmienionych definicjach wieku produkcyjnego i poprodukcyjnego – uwzględniających
podwyższenie wieku emerytalnego – populacja w wieku produkcyjnym również maleje przez
większość prognozowanego okresu, ale w wolniejszym tempie niż w przypadku definicji
ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego i w 2019 r. osiąga
poziom o przeszło 0,47 mln osób mniejszy niż w 2013 r. Podwyższenie wieku emerytalnego
nie zapobiega także wzrostowi populacji w wieku poprodukcyjnym (w 2019 r. populacja w
wieku poprodukcyjnym osiąga poziom o przeszło 0,47 mln osób większy niż w 2013 r.), ale
tempo tego wzrostu jest mniejsze niż w przypadku dotychczasowego wieku emerytalnego (60
lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn).
"
3. Dzięki za link ale więcej w tym tekście propagandy niż faktycznych propozycji. Jeśli faktycznie chciałbyś sfinansować zaległy ZUS z cięcia np: zasiłków dla bezrobotnych to kiepsko to widzę....

5. Właśnie nad tym pracujemy (punkty 1,2,3 powyżej).
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32699
Stary 16.08.2015, 21:01
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
1. Czyli innymi słowy potwierdzasz że przez okres najbliższych 30 lat "wybierasz opcję która funkcjonuje obecnie" z możliwością wprowadzenia dobrowolności ubezpieczeń społecznych po upływie tego czasu.
2. Polecam Prognozę FUS na lata 2015-2019 (znajdziesz bez problemu w sieci, wystarczy wpisać hasło) .
I cytat moim zdaniem najlepiej podsumowujący to o czym dyskutujemy : "Przy zachowaniu definicji ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego populacja w wieku produkcyjnym cały czas maleje osiągając w 2019 r. poziom
o blisko 1,3 mln osób mniejszy niż w 2013 r., a populacja osób w wieku poprodukcyjnym
cały czas rośnie i w 2019 r. osiąga poziom o około 1,3 mln osób większy niż w 2013 r. Przy
zmienionych definicjach wieku produkcyjnego i poprodukcyjnego – uwzględniających
podwyższenie wieku emerytalnego – populacja w wieku produkcyjnym również maleje przez
większość prognozowanego okresu, ale w wolniejszym tempie niż w przypadku definicji
ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego i w 2019 r. osiąga
poziom o przeszło 0,47 mln osób mniejszy niż w 2013 r. Podwyższenie wieku emerytalnego
nie zapobiega także wzrostowi populacji w wieku poprodukcyjnym (w 2019 r. populacja w
wieku poprodukcyjnym osiąga poziom o przeszło 0,47 mln osób większy niż w 2013 r.), ale
tempo tego wzrostu jest mniejsze niż w przypadku dotychczasowego wieku emerytalnego (60
lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn).
"
3. Dzięki za link ale więcej w tym tekście propagandy niż faktycznych propozycji. Jeśli faktycznie chciałbyś sfinansować zaległy ZUS z cięcia np: zasiłków dla bezrobotnych to kiepsko to widzę....

5. Właśnie nad tym pracujemy (punkty 1,2,3 powyżej).
1. Tak, innej drogi nie widzę.
2. Koniec końców koszt będzie maleć.
3. Ja nie widzę w tym nic kiepskiego. Zwłaszcza, że odblokowanie gospodarki poprzez ściągnięcie tłumika w postaci opodatkowania pracy według prognoz ekonomistów spowoduje wzrost PKB do nawet 7-8% i znaczną redukcję bezrobocia.

ad.5 czekam zatem

WINSZUJĘ NAPISANIA POSTU W TRAKCIE TRWANIA SPOTKANIA WISŁY KRAKÓW.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32700
Stary 17.08.2015, 08:35
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Najlepiej takich cwaniaczków politycznych jak ty. Żyjesz w tym swoim politycznym świecie oszustów i nie rozumiesz rzeczywistości. Powiedz mi, jaką grupę społeczną obciążono jak zabrakło kasy na stadion narodowy czy ten we Wrocławiu? Jaką grupę społeczną się obciąży jak dług publiczny wzrośnie? Po dupie dostają wszyscy bo budżet Polski jest jeden. I zasranym obowiązkiem polityków jest czy było, jak najszybciej zacząć rozwiązywanie problemu pt ZUS, a nie .......ić, że wszystko jest dobrze lub udawać, że problemu nie ma i mamić ludzi, że jeszcze im się da 500 zł na dziecko.
Straszysz tym, że spłacanie emerytów zajmie 20-30 lat a nie myślisz o tym, że jak minie kolejne 20-30 lat, w których nikt nic z ZUSem nie zrobi ot już tak kolorowo nie będzie i będąc totalnym bankrutem się już Polska z kolan nie podniesie. Wtedy będziemy marzyć, że fajnie byłoby 20-30 lat zacisnąć pasa i się pozbyć problemu.

A rozwiązanie tego jest bardzo proste. Oczywiście nie mam wyliczeń bo nie jestem znawcą ale mam rozum nieprzesiąknięty .......onym politycznym myśleniem. Jak człowiek chce spłacać długi to po pierwsze nie może wydawać kasy na głupoty - bo jak wyda na głupoty to zawsze na długi braknie - także koniec z jakimiś ośmiorniczkami, przycinaniem kasy na kilometrówkach, jakimiś laptopami, setkami pomocników dla posłów, biurami, przepychem wszechobecnym itp itd Niech te ....y zaczną żyć jak na honorowego czlowieka przystało a nie jak jakies burżuje bo ani wyglądu ani rozumu nie mają, który by ich do tego predysponował. Zwykłe ....y bez honoru, które się po trupach dorwały do władzy i żerują na Polsce. No, to możesz przekazać swoim kolegom po pierwsze.

Po drugie, jak się ma długi to się nie tworzy kolejnych, także koniec z kolejnymi pojebanymi inwestycjami, które sa tylko po to, żeby mamić ludzi (postawili halę, aquapark, zrobili molo = kurde, no robią coś dla miasta). Po co nam stadion w Chorzowie, po co były wielkie stadiony w Gdańsku czy Wrocławiu? Każdy normalny człowiek wie, że inwestowanie w takie elementy infrastruktury jest nieopłacalne. Jak jak nie śmierdzę groszem to sobie nie postawię hali sportowej na działce. Jak bym był bogaty to wtedy owszem, bym kasę na zachcianki wydawał. Po pierwsze te obiekty nie sa nawet w stanie same się sfinansować a co dopiero mówić żeby się zwróciły koszty ich budowy. To tez możesz swoim kolegom przekazać.

Po trzecie koniec z jakimiś obietnicami i rozdawaniem kasy. Chcesz rozdawać na socjal, 500 zł na dziecko? To może lepiej pomyśleć o spłaceniu długu tymi 500 zł? Może lepiej powiedzieć, że uwolnimy was, Polaków od pułapki ZUSowskiej, od długu publicznego i będziemy co miesiąc spłacać te zobowiązania?

Po czwarte - i teraz uważaj. Koniec z okradaniem Polaków, z wyzyskiem. Obniżenie podatków ich uproszczenie, uproszczenie prawa, zmniejszenie biurokracji. Dzięki temu budżet by zyskał bo to, że VAT będzie 5% niższy to, że nie będzie podatku dochodowego, to nie znaczy, że ludzie kasę, którą oszczędza w ten sposób spalą w piecu lub nią sobie dupę podetrą. Po prostu zostanie z wypłaty 200 zł więcej to ludzie kupią albo więcej jedzenia, albo zainwestują w dom, albo w pracownika = gospodarka by wtedy tętniła życiem = więcej kasy dla Polski. Będzie VAT 5% niższy to zamiast 9 butelek wódki sprzeda się ich 15. W efekcie każdy zarobi. Państwo mimo obniżenia VATu zarobi bo więcej sztuk sie sprzeda. Zakład zarobi bo więcej towaru pójdzie. Żeby ten towar zrobić to zatrudni pracownika kolejnego, dzięki temu Polak dostanie pracę, zarobi na nim i pracodawca i Państwo ze składek, które zapłaci zakład na pracownika. To wszystko sie zazębia tylko trzeba przestać myśleć jak jakis jebany polityczny kretyn, który uważa, że im bardziej się zniewoli człowieka, im bardziej się podwyższy ceny to tym więcej się zarobi na takim niewolniku. Trzeba przestac myślec, że Polak to jebany debil, który sam sobie nie zarobi tylko trzeba mu DAĆ (czy raczej ODDAĆ to co mu się wcześniej ukradło) na dziecko czy coś innego. Trzeba skończyć ten ucisk i wtedy wszystko praktycznie samo się zrobi. Mnie kontroli urzędniczej, mniej przepisów, mniej podatków, uproszczenie ich to mniej urzędasów, którzy musza tego pilnować = mniej państwowych etatów = kolejne oszczędności. Więcej kasy w naszych kieszeniach to większy rozwój nasz i co za tym idzie gospodarki.
Ludzie by mieli więcej kasy, więcej pracy to wtedy nawet im można stówkę z wypłaty zabrać w jakimś podatku i szlo by to na spłatę zobowiązań ZUSowskich i długu publicznego.

Po piąte, trzeba przestać szastać pieniędzmi jak debile. Ja wiem, że drogi, szkoły itd trzeba remontować. Wiadomo. Ale jak przychodzi do takiej inwestycji to żadna ....a nie pomyśli co zrobić żeby było taniej. Jest taki przepych i kasa wydawana z taką pompą, że aż wstyd. Wszystko by można było zrobić taniej tylko trzeba by trochę pomyśleć.

Po szóste jak się całe życie zyło na kredyt, jak debil to trzeba swoje odcierpieć, tak więc musi być jakiś okres przejściowy gdzie kasa zamiast na zabawę i życie idzie do obcej kieszeni, na spłatę długu. Dlatego wiadomo, że zarówno emeryci jak i ci, którzy składki dopiero płacą musieliby trochę pocierpieć i jakaś część emerytur i składek by szła na spłatę zadłużenia. Na pewno bym wolał dzisiaj 100 zł ze składek oddać na spłatę długu i powolne zamykanie ZUSu, za 40 lat dostać trochę niższą emeryturę ale w ogóle mieć pewność, że tę emeryturę będę miał. Lepiej cierpieć 40 lat po trochu niż by się miało okazać za te 40 lat, że kasy się żadnej nie zobaczy na emeryturze, bo wtedy dopiero by była pyta.

Po siódme, trzeba coś zrobić z tą jebaną Unią, która nas ogranicza, która rujnuje Polskę, która ssie od nas kasę, która nam daje jakies jebane kary za np produkcję mleka, która niby daje dotację ale tylko po to żeby zadłużyć kraj, bo inwestycja = dotacja + kredyt na inwestycję, bo dotacja = często przetracana kasa. Tyle co my od tej UE dostaliśmy to na pewno więcej już straciliśmy bo jesteśmy przez te inwestycje pozadłużani, bo duża częśc kasy idzie na głupoty, bo dotajemy śmieszne ograniczenia i kary.

Także skończ ten swój polityczny bełkot. Zacznij myśleć jak normalny człowiek a nie jak polityczek bo kasy jest w brud w Polsce.Tylko trzeba wyjść z tego pojebanego schematu PO-PISowskiego, który nas zamknął w klatce, gdzie jedyna możliwość na dorobienie się Polski to podniesienie podatku Polakowi, gdzie sukcesem jest raz podniesienie VATu a później triumfalne obniżenie go do tego samego pułapu, czy zrobienie tego samego z wiekiem emerytalnym, gdzie jedyna opcja na (niby) ulżenie Polakom to danie im socjala. Trzeba myśleć o ważnych problemach i je rozwiązywać, trzeba szczerze i z dobrego serca się zająć tym wszystkim a nie rozwalać kasę na prawo i lewo.
Jak nas stać na przyjmowanie imigrantów czy banderowców, na mieszanie się w wojnę Ukraińsko-rosyjską, na którym to mieszaniu tylko tracimy (embarga i to z zgrozo od Ukrainy też!), jak ans stać na pożyczanie kasy Grecji to też nas stać na rozwiązanie problemu z ZUSem.
Bądź tak łaskaw i przekaż to co napisałem swoim kolegom, może dzięki temu się coś w Polsce zmieni po jesieni.
Jak widać nawet kolega Bełkot, odpowiednio zmotywowany, potrafi się sprężyć. Pomijam oczywiście standardowe "uprzejmości" o "cwaniaczkach", "oszustach" itp, itd bo powszechnie wiadomo że bez bluzgania na polemistów i wyrzucania nadmiaru żółci, koledze zaczyna gnić wątroba. Taka już jego uroda. Tym niemniej warto odnieść się również do przedstawionych przez kolegę propozycji,bo przy całej swojej ograniczoności, adresują niektóre z problemów związanych z reformą emerytalną. I tak:
1. Rozbudowaną wypowiedź w punkcie pierwszym można podsumować dwoma zdaniami: oszczędności budżetowe.
2. Punkt drugi to analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet.
3. Punkt trzeci, podobne jak punkt pierwszy można zaklasyfikować do grupy: oszczędności budżetowe.
4. Ten punkt to działania stymulujące wzrost gospodarczy (kolega proponuje dwa konkretne narzędzia: obniżenie podatków i tzw: deregulację). Warto zauważyć że zdaniem kolegi pozostawienie ludziom większej ilości pieniędzy poprzez obniżenie podatku VAT będzie miało efekt stymulujący popyt wewnętrzny, natomiast ta sama operacja, polegająca na przekazaniu ludziom pieniędzy w postaci dofinansowania dzieci (opisana w punkcie 3), takiego efektu mieć już nie będzie. Zaznaczmy tylko że przeczy to wynikom badań współczesnej ekonomii.
5. Ten punt to powtórzenie myśli z punktu 2 powyżej: analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet
6. W tym punkcie kolega proponuje aby część kosztów związanych z reformą przenieść jednak na obywateli. Z kontekstu wypowiedzi wnioskuje że wspomnianymi kosztami chce obarczyć nie obecnych emerytów (i tych którzy się nimi niedługo staną) ale ludzi którzy są już na rynku pracy (stosunkowo niedługo) i tych którzy dopiero na niego wejdą. Pozwolę sobie zauważyć w ten sposób kolega odpowiada na pytanie które postawiłem rozpoczynając tę dyskusję.
7. Podobnie jak punkt 1 i 3, oszczędności budżetowe. Przy okazji zwracam uwagę że mamy do czynienia ze sprzecznością, jeśli weźmiemy pod uwagę postulaty z punktu 4. Trudno nie zauważyć że wydatki współfinansowane przez UE miały ogromny efekt stymulujący wzrost gospodarczy. Rezygnacja z nich oznaczałaby: większe bezrobocie, mniejsze wpływy budżetowe, jeszcze większe problemy z realizacją reformy emerytalnej.
Podsumowuję: kolega wskazuje na trzy obszary działań niezbędnych, jego zdaniem, do przeprowadzenia reformy (wskazując dodatkowo w niektórych spośród tych obszarów pewne instrumenty, za pomocą których można oddziaływać na system emerytalny): budżet (wskazując oszczędności i analizę efektywności inwestycji budżetowych), działania stymulujące wzrost gospodarczy (proponując obniżkę VAT i deregulację, przy jednoczesnym odrzuceniu stymulacji w postaci dotacji na dzieci i wydatków unijnych) oraz przerzuceniu części kosztów reformy na barki osób obecnie pracujących i tych którzy dopiero mają wejść na rynek pracy (bez podania żadnego narzędzia takiego działania). Jeśli porównamy to z pierwotną receptą podaną przez kolegę: "A rozwiązanie jest tylko jedno. Trzeba przez najbliższe kilkadziesiąt lat cierpieć i jakoś spłacać te emerytury ludziom. Lepiej żeby Polska i każdy z osobna cierpiał "trochę" niż żeby za x lat wszyscy cierpieli bardzo mocno, a Polska stała się drugą Grecją." , to chyba bez kozery można zauważyć że mamy do czynienia z pewnym postępem w analizie. Od siebie dodam że wskazane powyżej rozwiązania są bardzo cząstkowe i nie wyczerpują ani wszystkich obszarów ani dostępnych instrumentów. Tym niemniej pozwalam sobie nie rozwijać dalej tej myśli, aby nie odbierać na chwilę obecną zabawy kolegom Bełkotowi i Incognito. A nuż do dyskusji podłączy się ktoś jeszcze ....
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 17.08.2015 o godz. 08:47.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:33.