
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 02.2012
Offline |
#61
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Skąd: "Dzielnica V" Kraków
Offline |
#62
|
|
Moim zdaniem potencjał marketingowy Wisły jest bardzo mocno ograniczony poprzez wizerunek krakowskiego kibica i ogólny klimat miasta.
Z moich wizyt we Wrocławiu zauważyłem, że na każdym kroku widać kogoś w koszulce/czapce/szaliku Śląska i nikt z tego nie robi problemu. To według mnie robi dobry klimat w okół klubu, który jest widoczny na mieście i nie kojarzy się z "maczetą w rękawie i nożem w plecach". U nas większość kibiców nie donosi nawet barw do domu wracając po meczu, tylko zaraz po wyjściu z Reymana je chowa i to nie dlatego że się ich wstydzi. Dlatego moim zdaniem, dopóki kibic Wisły będzie się kojarzył z "bandytą który nawet na spacer z dziewczyną zabiera maczetę, a po nocy niszczy świeżo wymalowane budynki" (chce zaznaczyć że nie jest to moja opinia, a jedynie moje przypuszczenie co do wizji kibica Wisły/Cracovi wśród osób nie będącymi kibicami) nie mamy większych szans na przyciągnięcie poważnego sponsora. Akcja w stylu "Wisła w Rzymie" zniszczy każdą rozmowę z poważnym sponsorem. Nie ma prostej odpowiedzi co z tym zrobić, jednak moim zdaniem dobrym krokiem było by ograniczenie agresji werbalnej i wizualnej na meczach. Moim zdaniem dużo bardziej by kibiców przyjezdnych - nie ważne czy Podbeskidzie czy Legie - bolało gdyby zostali zagłuszeni równym głośnym dopingiem wspierającym Wisłę niż paroma zrywami jakimi to oni nie są k.., ch... jak to im nie połamiemy kości i jak to później nie spłoną. Ja rozumiem że stadion to nie teatr, ale jeśli chcemy poprawiać wizerunek klubu to oprawy w stylu ostatniej derbowej powinny raczej zostać zamienione przez takie w stylu "bogowie trybun" czy "queen of Poland". Nie wiem z jakiego powodu "fanatycy" (co powinni być na każdym meczu) potrafią przyjść na stadion tylko na derby i na Legie, żeby wykrzyczeć im jacy to oni nie są, ale fakt ten sprawia, że trzeba się trzeba poprawić frekwencję wśród osób nie będącymi fanatykami a pole do popisu w tej kwestii jest bardzo duże. Choćby nie wiem co kto powiedział to więcej kasy na stadionie zostawi rodzina z dzieckiem niż przeciętny kibic z C. Problem w tym, że przeciętna rodzina z dzieckiem nigdy na mecz nie pójdzie bo się boi że samemu dostanie w twarz, a dziecko przeżyje traumę na całe życie. Zamiast mówić "miasto to", "klub tamto", "ustawodawca siamto", pomyślcie co sami możecie zrobić dla wizerunku klubu i kibica Wisły. Rzucając przekleństwa na każdego przyjezdnego i jego matkę miejcie w tyle głowy, że może właśnie jakiś pismak zbiera materiał do artykułu "Neandertalczycy z Reymonta" albo jakaś matka słysząc to myśli, że już nigdy więcej dziecka na mecz nie weźmie. Robiąc wrzuty na osiedlach pamiętajcie, że może właśnie odstraszyliście rodzinę z dziećmi od przyjścia na stadion. Z Wiślackimi pozdrowieniami.
Ostatnio edytowane przez Amptiq : 13.06.2015 o godz. 10:29.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2006
Offline |
#63
|
|
Sprzedaż wirtualnych biletów dla ludzi na emigracji to świetny pomysł. Dodałbym jescze że powiedzmy 5 takowych biletów mogłoby uprawniać do wymiany na jeden fizyczny bilet (w czasie kiedy ów emigrant jest akurat w Polsce). Jak ktorkolwiek wpadnie na realizację tego pomysłu - będę jednym z pierwszych chętnych.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2007
Offline |
#64
|
|
Według mnie dobrze by było się zająć także sklepem klubowym. Przecież przy dobrym marketingu to będą duże zyski dla klubu. Mam na to kilka pomysłów.
1. Pierwszy mecz Można śmiało połączyć promocje pierwszego meczu w sezonie wraz ze zniżką w sklepie. Ci którzy kupili bilet (lub karnet) po jego pokazaniu mają 10% + ilość tyś ludzi na stadionie (np 15 tyś czyli 10 + 15 = 25%) zniżki w sklepie przez następny tydzień. 2. Loteria na meczu z Legią Jak wiadomo mecze z Legią przyciągają najwięcej osób. To również można wykorzystać promując sklep klubowy. Można to zrobić tak, że przy każdym zakupie dostaje się los z numerkiem (dla zachęty można dać 2 losy za zakupy powyżej 100zł). Nagrody mogą zafundować sponsorzy, bo często na stadionie spiker mówi coś o Volvo na weekend albo darmowym sushi. Wystarczy kilka nagród i w przerwie można podać po prostu numerki wylosowanych kuponów. Na stadionie pojawi się wtedy pewnie 30 tyś ludzi, więc to najlepszy moment na taką loterię. 3. Programy meczowe Niektóre kluby już takie coś wprowadziły. Jeśli gramy z jakimś bardziej emocjonującym rywalem (Derby, Legia, Lech), czy chociażby mecz przyjaźni to można wydrukować krótki program meczowy i sprzedawać w cenie 5-10zł (to nawet taniej niż zimna kiełbaska!). W tym programie można przypomnieć ostatnie mecze, dać jakiś wywiad i opisać rywala. Ktoś tutaj pisał też o wysepkach i promocji sprzedaży dla obcokrajowców. By ich zachęcić do przyjścia na mecz można rozdać im ulotki po angielsku zawierające właśnie takie wzmianki o ostatnich meczach z tym rywalem czy o historii Wisły. Co do samej promocji to też mam kilka pomysłów. 4. Filmiki Po pierwsze jeśli już robimy filmiki zachęcające do przyjścia na mecz to niech one ukazują się nie dwa dni, ale tydzień przed meczem. Po drugie na YT jest wiele filmików amotorskich twórców, niektóre są po prostu świetne ( https://www.youtube.com/watch?v=-ksmw58DAxo ). To taki darmowy filmik promocyjny + pokazuje że klub docenia też twórczość swoich kibiców. Do tego wypadałoby rozruszać klubowy kanał na YT. Niech kibice widzą że coś się w tym klubie dzieje. Wystarczy zrobić jakąś serie np: "5 pytań do", wziąć kamerę, zawodnika i niech odpowiada, a na końcu jeszcze niech zaprosi na następny mecz. Chwila roboty a jest filmik. Oprócz tego to można pójść z kamerą na gierke treningową i wrzucić jakieś ciekawe bramki, jeśli takie się trafią, albo wrzucić bramki z poprzedniego meczu (oczywiście wygranego 5. Plakaty Pamiętam, że bodajże w 2012 roku SKWK zorganizowało akcję rozwieszania plakatów ( http://skwk.pl/wyjazdy/1546-mobiliza...uj-z-nami.html ). Na stronie skwk.pl udostępnili wzór plakatu do ściągnięcia i wydrukowania, żeby każy u siebie na osiedlu, w miejscowości rozwieszał plakaty zachęcające do przyjścia na Derby. Biorąc pod uwagę to, że na mieście jest dość mało plakatów, to taka akcja byłaby dobrym rozwiązaniem, np: przy reklamie karnetów. To jednak bardziej tyczy się SKWK i nas - Kibiców, bo my też możemy coś zrobić. 6. E-mail Dobrym pomysłem byłoby wysłanie e-maila do osób które w tym sezonie były na chociaż jednym meczu. Coś w stylu "Dziękujemy za Twoje wsparcie! Liczymy że w następnym sezonie również się pojawisz!" Szczególnie, że e-maile można wysyłać za darmo. Niby mała rzecz ale jednak pokazuje że klubowi zależy na każdym kibicu. 7. 5 zł za pierwszy mecz Dużo osób twierdzi, że to pomysł nietrafiony. Ludzie przyjdą na mecz z Legią za 5zł i tyle. Według mnie pomysł jest dobry tylko wymaga pewnej korekty. 5 zł za pierwszy mecz, ale nie dotyczy meczy TOP (Legia, Derby itp.). Wtedy taka akcja by się opłaciła. To wszystko co wymyśliłem. Uważam, że te pomysły są jak najbardziej wykonalne i to nawet nie dużym kosztem, a powinny przynieść efekty. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: planeta Ziemia
Offline |
#65
|
|
Dlaczego klub nie sprzedaje programu meczowego przed meczem? Super sprawa można by zamieścić w nim statystyki wywiady z piłkarzami których nie ma w necie szło by jak nic za taki program 10zl spokojnie by mogli krzyknąć .
![]()
SERCE W BIELI KREW W BŁĘKICIE WISŁA KRAKÓW PONAD ŻYCIE!!!
Quo vadis Wisło? |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#66
|
|
Cytat:
Zabrałem też kiedyś moich kuzynów, wtedy równie małych, jakoś w okolicach 2000/01 (była już ta mała trybunka dla gości) i też na stadion wchodziło się bez oporów, ktoś nas też wtedy oprowadzał. W ogóle mam wrażenie, że wtedy jakoś luźniej się poruszało po tym terenie. A przecież tour połączony z muzeum i sklepikiem to jeden z głównych punktów dochodu poza dniem meczowym (w założeniu). A'propos emigrantów - ja bym chciał dorzucić cegiełkę do klubu i raz na czas się zjawić na stadionie, ale od kilku lat nie mieszkam w kraju, a jak przylatuję to najczęściej w takim tempie, że nie mam czasu odstać tych kilkudziesięciu minut - kilku godzin na wyrobienie KK i zakup biletu. Chętnie bym się raz zarejestrował, podał dane, przelał kwotę na klub w zamian za cokolwiek (prosta zasada sign&earn) i korzystał z tego przez kilka lat, czyt. jak wpadam do Krakowa żebym miał możliwość przejazdu bezpośrednio na stadion i wejścia z biletem wcześniej zakupionym (np online). ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#67
|
|
Co do pomysłów z biletami (wszystkich) potrzebny byłby nowy system, bo nasz aktualny jest ograniczony bardziej niż pewien Patryk ze Szczecina, a to jak wiadomo kosztuje. Kupowanie biletów przez internet bywa mordęgą, pomijając już fakt, że często zdarza się, że system randomowo zablokuje czyjąś kartę i ....... podstawą powinno być zniesienie kart kibica i zorganizowanie przed meczem takiego "U Wiślaków" tylko w bardziej januszowym klimacie (ma być pełen piknik) i na więcej osób. Co do kateringu to nawet nie będę się wypowiadał, bo to dramat na kółkach i oszczędność na pełnej ....ie, jak w połowie meczu często nic poza piwem i kiełbasą już nie ma - kierowca chcący zjeść cokolwiek innego niż kiełbasę nie ma żadnego wyboru.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2009
Skąd: Podhale
Offline |
#68
|
|
Panie i Panowie.
Frekwencja, o której piszecie, to jednak nie wszystko. Choć nie ukrywam, że jest to pokazny wpływ do budżetu. Nie wiem, w jakim stopniu to wpływa na kondycję finansową klubu, ale zauważyć należy, że frekwencja osiąga max jedynie w przypadku przyjazdu Lecha, czy Legii. I jest to zjawisko występujące nie tylko u nas. To o czym piszecie, to sprawy fajne, godne realizacji, lecz do końca nie zamykają problemu finansowego Wisły. Moim skromnym zdaniem należy głeboko zastanowić się nad poważnym sponsorem, lub nawet zmianą właściciela, gotowego zainwestować na tyle, aby móc swobodnie funkcjonować. Nie twierdzę, że Wisłą jest pod względem finansowym na kolanach. Jednakże, jeśli tak jest, to aby wyjść na prostą, potrzeba minimum dwóch lat, przy założeniu, że Zarząd będzie na bieżąco rozliczany przez właściciela z realizacji programu naprawczego. Wszystko jednak musi być transparentne i przejrzyste. Jest nas około 10 tyś stałego elektoratu przychodzącego na mecze. Nasz głos musi być słyszalny i Zarząd musi się liczyć z naszymi sugestiami. Przynosimy im pieniądze w zębach. Mamy tym samym prawo wymagać efektów. Jeśli zatem będą środki na budowę drużyny w oparciu o poważne transfery i wykorzystanie talentu wychowanków, szybko wrócimy na należne nam miejsce. Wtedy na R22 będzie nas coraz więcej. Zobaczycie. Jeśli jednak Zarząd i właściciel nie zmienią stylu myślenia, podniesienie się z dołka może być bardzo trudne. Dlatego optuję za głebokimi zmianami już od samej góry. Pozdrawiam gorąco.,. |
|
|
|
Member
Od: 02.2012
Offline |
#69
|
|
|
|
|
Member
Od: 09.2014
Offline |
#70
|
A co do frekwencji, to podoba mi się pomysł który już tu padł tzn Prezes z jakimś piłkarzem wsiadają w samochód i jada na jakieś wiślackie osiedle ( no bo przecież nie na Prokocim ) i chodzą po domach i zapraszają na mecze, może jakieś darmowe wejściówki rozdawać itp Fajna akcje kiedyś zrobił Lech: https://www.youtube.com/watch?v=L9MnPLiwlBw Co to dla klubu rozdać darmowe bilety np na mecz z Piastem czy z Koroną ? |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2015
Offline |
#71
|
|
Najlepiej by było zintegrować KK z KKM, to by i rzesza studentów z różnych zakątków Polski chętniej na przynajmniej jeden mecz przyszła (Legitymacja studencka często z KKM jest zintegrowana, to od razu też bilety można by kupować). Studentami często są osoby przyjeżdżające z różnych wsi, to by na przykład z ciekawości przyszli na mecz na dość duży stadion, zobaczyć mecz legendarnej Wisły, a jak już parę razy wcześniej było wspomniane część tych osób by się zaraziła bakcylem. Studenci ogółem są dość pokaźną grupą teoretycznych kibiców, także ich aktywować bardzo by się przydało, chociażby jakimiś już wspomnianymi przez kogoś akcjami na kampusach. A wracając do KKM to i resztę Krakowa by to mogło przyciągnąć na Reymonta. Wizerunek twarzy zarejestrowany jest, co do PESEL-u to nie pamiętam dokładnie, ale na pewno dałoby się to ogarnąć.
|
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#72
|
|
Może wprowadzić bilety grupowe.
Np powyżej 5 osób jakiś procent zniżki, powyżej 10 kolejny większy, powyżej 15 np 50%. Może zachęciłoby grupy turystów na wizytę na stadionie a i młodzi mocniej by się mobilizowali w szkołach czy na osiedlach. Ewentualnie przez cały sezon "pakietowac" po dwa mecze przy np 20% rabacie.. ![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#73
|
|
Tak samo jakby piłkarze Wisły awansowali do fazy grupowej LM to nie byłoby problemu z zapełnianiem 90% stadionu co mecz choćby 200 metrów dalej się zabijano. W czasach kiedy piłkarze Wisły grali najlepsza piłkę działo się zdecydowanie gorzej na mieście, a o frekwencję nie trzeba było się martwić = karnety sprzedawane bodaj najlepiej w Polsce. We Wrocławiu nikt nie robi problemu bo tam jest jeden klub to sobie mogą zrobić legalne graffiti na murze bo będzie on się trzymać 2 lata. Cytat:
A jak będziesz wychowywał kibiców, w tym młodzież na takie cioty to potem będą chować szaliki po majtkach - o czym wspomniałeś wcześniej. To jest stadion, emocje, klapy na oczach i jazda z k.urwami (z wyjątkiem oczywiście - Derby, Legia i tego typu frajerzy) Problemem jest u nas mentalność kibicowska, przede wszystkim. A Fan-Cluby wykonują kawał dobrej roboty, na wyjazdach jest ich często jest więcej niż krakusów.. ciekawe jak to wygląda na sektorze C..
Ostatnio edytowane przez element : 14.06.2015 o godz. 08:46.
![]()
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki" "Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze" "Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center" cdn.. |
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#74
|
|
Ale po co my właściwie mamy zwiększać frekwencje ?
Całe lata dominowała na tym forum opinia, że lepiej 5000 ogarniętych niż 10000 pikników. Z grubsza osiągnęliśmy ten stan, więc spoko... Dobra koniec ironii. Nasza frekwencja jest zła patrząc z pozycji klubu. Jest całkiem niezła patrząc z pozycji degrengolady ogólnej oraz danych historycznych. Za Kasperczaka tylko jeden sezon był full kiedy sprzedano 10000 karnetów. W pozostałych sezonach i za Kasperczaka i za Skorzy różnie było i stadion rzadko był wypełniany w 100%. Za Maaskanta na nowym stadionie średnio 15 do 18 tysięcy. I to jest sufit frekwencji na przeciętnym meczu. Ponieważ temat jest jednak o zwiększeniu frekwencji... Wczorajszy reprezentacji mecz pokazał jak zwiększyć frekwencje.Ani atmosfera, ani doping... Dobry poziom sportowy + dobra atmosfera wokół klubu. U nas nie ma i nie zanosi się aby było ani jedno ani drugie. To co napisał Amptiq jest niestety strzałem w punkt. Można opowiadać w nieskończoność, że jest inaczej ale większość i tak myśli jak myśli. Pozostaje jeszcze druga droga. Setki spotkań w szkołach, lekcje WF z dzieciakami, stała obecność w mediach z pozytywnym przesłaniem, włączanie się klubu w życie miasta itd. Droga ciężka ciernista ale pozyskująca klienta wiernego i na lata. A to co wszyscy tu piszą to obraz żałości struktur klubu. To są proste usprawnienia techniczne. Do wymyślenia tego i wdrożenia nie trzeba rozbudowanego działu marketingu. Wystarczy jeden pracownik znający i rozumiejący problemy kibiców. To są rzeczy które na bieżąco powinny być omawiane przez reprezentacje kibiców i pracowników klubu. Jedną z takich rzeczy jest sposób sprzedaży biletów przed meczem. Ja mam karnet, ale raz zdarzyło mi się stać dwie godziny w kolejce przed meczem. Gdybym był kibicem jednorazowym, pewnie już nigdy na mecz bym nie przyszedł. Oczywiście można pisać, że kibice nieogarnięci, że internet itd...Ale prawda jest taka, że jakaś część kibiców podejmuje decyzje pod wpływem impulsu, przed meczem. Wiem, że to problem finansowy, ale czy nie można wyposażyć stanowisk na pięterku w możliwość sprzedaży biletów, czy nie można podobnie ja jest w kinach wprowadzić automatów biletowych dla posiadaczy KK ? Jak żywo przypominają mi się czasy komuny, gdzie nic się nie dało i nic nie można było zrobić a kłopotom zawsze winien był klient. |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2015
Offline |
#75
|
|
Według mnie przydałoby się parę punktów sprzedaży biletów bo nie wszyscy korzystają z sprzedaży internetowej z różnych powodów. Np takie punkty biletowe można by zrobić w hucie i paru miejscowościach wiślackich. Wisła również powinna wejść do galerii i marketów. Stworzyć w galeriach wyspy kibica a np w takim Tesco mogłyby tez być sprzedawane jakieś pojedyncze gadżety wiślackie. Można stworzyć jakąś gazete np miesięcznik lub dwutygodnik o Wiśle z jakimiś dodatkami. Ewidentnie przydałoby się dogadać jakoś z mpk jeśli chodzi o powroty z meczy bo naprawdę bywa ciężko pod względem ilości środków komunikacji. Problem ogromny mają także osoby spoza Krakowa które nie mają np jak wrócić po meczu i przez to często rezygnują z meczu, sam znam sporo takich osób. Bliższy kontakt na linii kibice zarząd klubu czy też piłkarze. Trzeba też więcej reklam meczu bo ich jest na mieście naprawde mało. Potrzeba jakiś bilbordów, plakatów nawet na tramwajach można się reklamować. Potrzebna jest reklama na Rynku jak już wczesniej wspominano. Więcej pamiątek klubowych i jakieś ciekawsze motywy na koszulkach. Zniesienie kart kibica bo ja mam sporo znajomych którzy nie chcą iść na mecz przez karty kibica. Naprawdę jest masa pomysłow nie chce powielac tych które już padły. Chciałbym także zaznaczyć że bilety na Wisłe naprawdę drogie nie są. Mamy fajny duży stadion warto go zapełniać bo jak nie będziemy wspierać naszego klubu finansowo to on upadnie. Jakby na mecze chodziło minimum 20tyś mielibyśmy pieniądze na transfery i można by było walczyć o wysokie cele. Tak naprawdę sporo zależy od nas kibiców ale marketing klubu też musi zrobić swoje bo niestety jest żałosny.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2007
Offline |
#76
|
|
|
Póki co nie mam czasu się rozpisywać nt. moich pomysłów, to odniosę się trochę.
W SERCU BIAŁA GWIAZDA napisał(a):
Ogólnie co do karty to skłaniałbym się do tego, żeby opłata była za nią jednorazowa (a nie co 2 lata) i np. rozwiązania jakie było swego czasu na Widzewie Łódź (czy dalej jest to nie wiem), że można ą było wyrobić przez internet. Co do moich pomysłów na podniesienie frekwencji to ogólnie pójście w zakup karnetów bo wtedy mamy na każdy mecz tzw. startową frekwencję i od razu łatwiej osiągać korzystne rezultaty (ludzie często się nakręcają jak jest duża i łatwiej im podjąć decyzję). Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby zastosowanie podobnej akcji jaką SKWK zrobiło odnośnie wyjazdu do Warszawy na Superpuchar w 2012 r. Czyli po prostu przypominanie o tym na każdym kroku, nakręcanie się na kupienie karnetu. Plakaty, bilboardy, filmiki na YT, layouty startowe, jakieś drobne konkursy, sygnatury itp. Jak widać sposoby są tańsze i droższe. Głównie chodzi o to, żeby informacja o zakupie karnetu wyskakiwała nam nawet przy otwieraniu lodówki. ![]() Ogólnie klub musi pokazać (i ten sezon pokazuje, że już jakieś drobne kroki są podjęte w tym aspekcie), że posiadanie karnetu to duży przywilej i można zyskać dzięki temu jakieś profity. Jednym z moich pomysłów mogłaby być akcja typu ,,Pobijamy rekord zakupionych karnetów". Zoorganizować wyzwanie, że np. jeśli pobijemy obecny rekord sprzedanych karnetów (czyli ponad 10k) to klub zorganizuje sparing z renomowanym rywalem (dawno czegoś takiego u nas nie było, bo Wolfsburga nie liczę) i np. karnetowicze będą mogli takiego rywala wybrać (kwestia tego czy się zgodzi, ew. ustalić dogodny dla niego termin lub wybierać kilka opcji rezerwowych), albo dużo tańszy bilet. Do takiego wyzwania można dodać też szczeble osiągnięć na zasadzie, że jak tam pobijemy rekord to mamy tego rywala, jak rekord zostanie pobity o np. 5k to np. mamy o 25% tańszy bilety na ten mecz itp.
Ostatnio edytowane przez R33 : 14.06.2015 o godz. 12:47.
|
||
|
|
Member
Od: 02.2012
Offline |
#77
|
Fajnie moim zdaniem było by przenieść sektor Młodej ABG na G, a potem często śpiewać na dwie strony. W dzieciakach też siła i fajna atmosfera się robi dla wszystkich.
Ostatnio edytowane przez Zohan : 14.06.2015 o godz. 13:46.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2007
Offline |
#78
|
|
Real przyjedzie jak będzie pobity rekord sprzedaży karnetów czyli jakby nie patrzeć będziemy w sytuacji której nie było nigdy.
![]() |
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#79
|
|
Sposób na podniesienie frekwencji? Lepsza gra.
![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2015
Offline |
#80
|
|
Jestem Czech, mieszkam w Czechach i mam dwa pomysly do zmian:
1) Mozliwość zakupu voucheru przez internet dla osób, które nie posiadają KK. KK by otrzymali podczas wymiany za bilet. (Jeźeli chce ktoś z większej odległości pójść na mecz a nie posiada KK, to jedyna moźliwość jest zamówienie VIP biletu, czy wystać kolejke u kasy) 2) Mozliwość zakupu biletu przez internet dla obcokrajowców posiadających Karte Kibica. (System zarejestruje obcokrajowca, ale nie pozwoli mu zakupu ze wzgłędu na inny PESEL) |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#81
|
|
Zróżnicowanie cen biletów według daty zakupu. Kupujesz wcześniej-zyskujesz. Kilka pul biletów z określonymi cenami na różne sektory.
Efekty dwa. 1) Więcej sprzedajesz w początkowej fazie, wiążesz daną część kibiców którzy to już na pewno przyjdą i mają zaplanowane spotkanie na dwa tygodnie wcześniej więc zwiększa się szansa że przekonają znajomego żeby też poszedł. Efekt śnieżnej kuli, ważne żeby zaczęła toczyć się jak najwcześniej. 2) Rozładowujesz kolejki dnia meczowego bo tak jak mi się przydarzyło ostatnio, nie było aspektu który by mnie do zakupu skłonił wcześniej, apka nie miała powodu aby napisać "Pierwsza pula biletów się kończy! A czy ty masz już swój bilet?" I tak czekałem, później zapomniałem i stałem w kolejce... Pomysł nr 2 Karnet kwotowy. W pewnym przedziale czasu zawsze wydaję kwotę X na bilety. Gdyby Wisła Kraków chciała dostać całą tą kwotę w jednej transzy chciałbym móc wymienić np 200 zł na np 250 Białych Gwiazdek za które mógłbym kupić sobie bilet na dowolne mecze na dowolne trybuny. Efekty: Klub ma szybciej więcej żywej gotówki której ostatnio potrzebuję jak ryba wody. Ja już 200 zł nie mam więc podświadomie jestem bardziej skłonny do wydania moich Białych Gwiazdek na mecz o którym chwilę wcześniej myślałem czy chce mi się oglądać kaleczenie piłki w wykonaniu Bogusia. Może wezmę bilet w pierwszej puli tańszych wejściówek i będę "ambasadorem" pójścia na mecz dla swoich znajomych, a może kupię bilet na droższą trybunę? ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#82
|
|
Efekt może być dokładnie odwrotny.
Te osoby, które kupują zawsze - kupią wcześniej. Reszty taka "motywacja finansowa" nie przekona. Czekają do ostatniej chwili, bo nie wiedzą czy wyrobią po pracy, czy pasuje im pogoda itd, itp. Taka decyzja o pójściu na mecz pod wpływem impulsu. Przy czym teraz dojdzie im jeden czynnik na minus: nie kupileś wcześniej - płacisz więcej (= przepłacasz). Efekt: 1. Osoby przychodzące niemal zawsze płacą mniej = mniejszy przychód niż obecnie 2. Mniej osób przychodzących w ostatniej chwili = mniejszy przychód niż obecnie Nie polityka cenowa i cenowo-promocyjna jest kwestią decydującą o frekwencji na stadionie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#83
|
|
Jesli chodzi o pomysl z namiotem na rynku to w Mainz robia to w ten sposob. Dopiero co sie skonczyl sezon a oni juz promuja karnety na przyszly sezon. Mowimy tu o klubie ktory ma bardzo wysoka frekwnecje a mimo to staraja sie przyciagnac wiecej ludzi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#84
|
Bo na takim założeniu jak przedstawiłem opiera się gro imprez. Zdefiniujmy co jest naszym problemem. Czy brak odbiorców czy przekonanie odbiorców do zakupu, według mnie to drugie. Patrząc po postach które często są przed meczami hitowymi, ile zeszło itp itd problem rozkręcenia sprzedaży jest ważny, szczególnie w dzisiejszych czasach jak masz znajomych na fb, statusy, wydarzenia i wszystko co z tym związane. Jak tak jeszcze myślę o tym wszystkim to trzeba przedefiniować politykę karnetową. Karnet musi mieć atuty, czyste i proste do zobrazowania. Cena, pewność miejsca, prostota zakupu i użytkowania, dodatkowe plusy (zniżki, lojalnościowe pierdoły). Nasz spełnia tylko jedną z tych funkcji, czyli cena. Jest atrakcyjniejsza niż zakup biletów pojedyńczych ale czy na tyle atrakcyjna że nie będąc na dwóch meczach w rundzie dalej się opłaca? No już nie za bardzo. Przy stadionie na 30 tys i frekwencji ok 12 tys miejsca masz dostępne do samego końca więc karnet niepotrzebny. Prostota zakupu i użytkowania, no jest idziesz raz i masz z głowy ale równie dobrze i prosto możesz kupować przez neta więc plus taki naciągany tym bardziej że jak raz kupisz karnet to miejsca nie zmienisz... Dodatkowe plus- kiedyś były plakaty, jakieś zniżki, jak jest teraz nie wiem. Reasumując jest nad czym popracować, zmiana miejsca, zawieszanie karnetu na jeden mecz to są musy do szybkiego wprowadzenia.
Ostatnio edytowane przez MatMario : 15.06.2015 o godz. 09:41.
![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Blood Brothers
Od: 11.2002
Skąd: The Land Of Hope And Dreams
Offline |
#85
|
obecny układ sil ktory stawia nas na tak odległym miejscu to frekwencja rzedu 5-8 tys. czyli ci co przychodza bez wzgledu na sytuacje...o restze trzeba zabiegać w ten lub inny sposób... podstawowym czynnikiem jest kasa...bez tego nic nie zdziałamy...i to jest wyzwanie dla zarzadzajacych skąd ją w mozliwie szybkim czasie pozyskać... dobry produkt nie potrzebuje specjalnej reklamy złemu produktowi nawet reklama nie pomoze... ![]()
BRUCE SPRINGSTEEN & THE E-STREET BAND
"This music is forever for me. It's the stage thing, that rush moment that you live for. It never lasts, but that's what you live for." --Bruce Springsteen |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#86
|
Wisła obecnie nie gwarantuje żadnej jakości dla PIKNIKA. Ci, którzy chodzili "bo kochają Wisłę" to liczba oscylująca wokół 5-7 tysięcy. Pozostali pójdą wybiórczo i uciuła się te 7-9 tys na mecz. Bez konkretnej akcji marketingowej i nakręcania dobrego wizerunku wokół klubu nic się w tej kwestii nie zmieni. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#87
|
|
Ja się lepiej czuję jak wchodzę na bilety jakiegoś wydarzenia i widzę że cieszy się ono jakimś zainteresowaniem, a nie że w piątek przed sobotnim koncertem kupuję kupuję bilet nr 500.
Piszecie o sytuacji idealnej gdzie frekwencje zwiększy lepszy wynik sportowy też o tym marzę... Ale na to się nie zanosi i trzeba jakoś rzeźbić w tym co jest. ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2015
Offline |
#88
|
|
Obniżyć ceny biletów. Jak bardzo? Nie wiem. Schodzić w dół po złotówce i sprawdzić czy się to kalkuluje.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2007
Offline |
#89
|
|
Po przeczytaniu wpisów pod artykułem "Wisła to nie moda" , który został przedstawiony na naszej stronie , zastanawiam się ,nad wysuniętymi tam propozycjami .Sądzę , że powinniśmy je jako kibice rozważyć. Przedstawiam tu w formie cytatu wypowiedź jednego z nas ........." Kuchnia zróbmy coś dla tej naszej Wisły ukochanej! 100 tys. wpłat po 100 zł. i mamy 10 baniek na uratowanie klubu! Czy tak trudno to zrobić? Niech ktoś odpowiedzialny założy konto i zróbmy zrzutę! Ja wpłacam nawet 3 stówy! I starczyłoby nam na Semira i na długi! A na koszulkach wtedy zamiast Telefoniki (choć nikt ich nie wygania) będzie Armia Białej Gwiazdy albo tylko nasz Biała Gwiazda i będziemy jak Barcelona kiedyś przynajmniej przez rok grać bez sponsora na koszulce, bo sponsorem będziemy wtedy MY KIBICE! Ale przynajmniej wielką piłkę w Krakowie uratujemy! To byłaby akcja. ......" Jest pomysł , ale czy jest akceptacja .? Ja jestem za , tylko to trzeba zrobić zgodnie z prawem .
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2009
Offline |
#90
|
|
Każda cegiełka 100 zł, trochę zawsze by się uzbierało, ale nie liczyłbym na 100 tysięcy wpłat
jak byłoby 10 tysięcy to dobrze |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|