Drozd napisał(a):

|
I co z tego? Skoro sześć lat temu ktoś potrafił rzeźbić w marmurze to choćby przez te sześć lat dłuta nie powąchał to zapomni? Nie zapomni. Tyle, że gra w piłkę to nie rzeźbienie tylko gra zespołowa. Przypomnisz może kto stworzył Donaldowi najlepszą okazję we wczorajszym meczu? Tą z 5 metrów pod koniec pierwszej połowy.
|
Do rzeźbienia, potrzeba jednak krzepy i wprawy. Po tych 6 latach, rzeźbiarz będzie potrzebował miesięcy by wrócić do pełnej sprawności. Owszem, Donald dostał świetne podanie od Boguskiego, ale to rola pomocnika a nie napastnika. Jako pomocnik Boguś sprawdza się w naszej lidze, wciąż bardzo dobrze ale do gry w napadzie się nie nadaje. Dlaczego? brak krzepy, nie ma sił na przepychanki z obrońcami, do tego brak szybkości by ich wziąć sposobem (jego boiskowa inteligencja odpada więc), do tego liczne kontuzje pozbawiły go troszeczkę jaj przez co odstawia nogę.