The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28951
Stary 18.11.2014, 13:10
Na taśmach prawdy sienkiewicz mówi wyraźnie "że PIS ma 42 % poparcia", a tu wychodzi o 10 % mniej. Średnio inteligentny obywatel domyśli sie,że to wszystko jest gruuuubymi nićmi szyte.
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28952
Stary 18.11.2014, 13:13
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Boisz się, że dojdą do prawdy ?
Czyjej prawdy? Twojej?

emj10 napisał(a):Wyświetl post
Z tymi serwerami to w dużej mierze była brednia Sakiewicza i spółki. Serwery kiedyś faktycznie były w Moskwie, ale to już jakiś czas temu

Z tego co ja wiem to te serwery podlegają pod NASK.
PKW obsługiwane jest przez GTS.

Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Skoro firma Unizeto rosyjskiego konsula honorowego z podwójnym obywatelstwem , może obsługiwać strategiczne sektory w Polsce, to i firma dwojga 30 -latków może świadczyc usługi PKW:
był przetarg publiczny, złożono jedną ofertę. Bardziej szedłbym w stronę odpowidzialności w PKW za przeprowadzenie przetargu. 3 miesiące na produkcję i ogólnopolskie testy to bardzo mało, choć sam system jest prosty jak budowa cepa. Jedynie bezpieczeństwo jest ważne, ale to już po stronie serwerow i GTS.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28953
Stary 18.11.2014, 13:14
Wyobrażacie sobie to w Polsce :

Cytat:
Słowacja: bezpłatna kolej dla dzieci, studentów i emerytów

Dzieci do lat 15, studenci do 26. roku życia, emeryci powyżej 62 lat oraz osoby utrzymujące się z renty inwalidzkiej otrzymały prawo do bezpłatnego podróżowania koleją na Słowacji. Dodatkowo, dojeżdżający do pracy od stycznia zapłacą tylko połowę ceny biletu informuje Wyborcza.biz.

Z darmowego podróżowania drugą klasą mogą korzystać nie tylko obywatele Słowacji, ale całej UE – np. osoby studiujące w Bratysławie czy Koszycach. Bezpłatne przejazdy obejmują nie tylko państwową spółkę ZSSK, ale też czeskiego prywatnego przewoźnika RegioJet (obsługuje połączenie Bratysława – Komárno na granicy z Węgrami), z którym rząd podpisał specjalną umowę.
A tiu jeszcze odnośnie internetowego głosowania:

Cytat:
Informatyk ujawnia: Każdy mógł zalogować się do systemu PKW i wstawić wynik

„Każdy błąd jaki można popełnić w kodzie, został popełniony” - tak działanie systemu informatycznego PKW służącego do zliczania głosów w wyborach ocenia informatyk, który przeanalizował działanie programu. System był dziurawy jak sito. Okazuje się, że na dzień przed wyborami kod źródłowy programu został upubliczniony w internecie.

Największe zdumienie może budzić fakt, że do systemu zalogować mógł się praktycznie każdy.

- Poświęciłem dwie godziny na analizę kodu programu do obsługi komisji wyborczych i kilka testów. Program do logowania wymaga klucza cyfrowego (pliku PEM) o odpowiednio przygotowanych parametrach. Programu nie interesuje przez kogo jest ten klucz podpisany. Więc używając OpenSSL można klucz taki samodzielnie wygenerować. Przejrzałem instrukcję obsługi programu, gdzie podano przykład logowania. Używając danych pokazanych na obrazkach w instrukcji, można wygenerować sobie klucz logowania do programu jako członek komisji w Bałtowie (gdziekolwiek to jest). Zalogowanie się jako dowolny członek dowolnej innej komisji nie wymaga wyjątkowej wiedzy – napisał na Facebooku informatyk.

Oznacza to, że dowolna osoba, która miała dostęp do komputera z programem „Kalkulator1”, mogła zalogować się do systemu jako dowolny członek komisji, uzyskując w ten sposób możliwość dokonania w niezauważony sposób zmian w protokołach zapisanych na tym komputerze.

- Członkowie komisji mogli logować się jako ktoś inny, ale mogła to też zrobić osoba zupełnie z zewnątrz, nie znająca żadnego hasła, bez jakiejkolwiek autoryzacji. Wystarczy, że sama sobie prędzej swój własny klucz cyfrowy zrobiła – ustalił informatyk.

Badając luki systemu informatycznego PKW mężczyzna ustalił również, że zgodnie z instrukcją jeśli w protokole występują „ostrzeżenia twarde”, należy uzyskać kod, który umożliwia zaakceptowanie protokołu. Okazało się, że zdobycie kodu odbywa się drogą telefoniczną – kod można było uzyskać od użytkownika na poziomie delegatury.

- Jak program sprawdza czy kod jest poprawny? Kod to nic innego jak MD5 z (nr-obwodu+rok+miesiac+dzien) – wynika z ustaleń specjalisty opublikowanych na Facebooku.

Informatyk podsumowuje funkcjonowanie systemu informatycznego PKW w kilku punktach, nie zostawiając na nim suchej nitki:
1. Dobrze, że ten system nie zadziałał.
2. Jakiekolwiek bezpieczeństwo było gwarantowane tylko poprzez fizyczną kontrolę dostępu do komputera prowadzoną przez przewodniczącego komisji i sprawdzenie przez niego danych zarówno wysyłanych jak i drukowanych. Wszelkie klucze i hasła są w tym systemie zupełnie zbędne.
3. Jeśli w protokole były błędy, wymagające kontaktu z "użytkownikiem na poziomie delegatury", to osoba znająca kod źródłowy programu znała kod autoryzujący te błędy. A jak widać na githubie, kod źródłowy został upubliczniony dzień przed wyborami.
4. Twórca tego programu to początkujący programista. W zasadzie każdy błąd jaki można popełnić w kodzie, został popełniony i mógłbym jeszcze długo pisać. Na przykład o tym, że eksport/import protokołów na serwer nie wymaga żadnej autoryzacji po stronie serwera i co to oznacza.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że pomimo zapewnień PKW, iż system działa poprawnie, z poszczególnych komisji obwodowych docierały do nas sygnały o występujących nadal problemach. Większość z nich dotyczyła logowania się w systemie. Niektóre były związane z brakiem podglądu do protokołów zbiorczych. Pojawiły się również przypadki „znikających danych” - pomimo wcześniejszego wprowadzenia i zapisania danych, części z nich nie było widać w systemie.
http://niezalezna.pl/61516-informaty...-wstawic-wynik
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28954
Stary 18.11.2014, 13:15
Gwiażdzisty, mam przekonanie graniczące z pewnością że to ustalona strategia Państwa PO , najpierw PKW powołuje bulu na jakieś tam wnioski kogoś tam ? wybieramy z premedytacją niekumatych "leśnych dziadków" , potem firma informatyczna, robimy wszystko żeby była to firma krzak z zerowym doświadczeniem ,czyli w razie"kłopotów" pokazujemy na zewnątrz niewydolnych "leśnych dziadków" i niewydolny system informatyczny, cała opinia publiczna pomstuje , a na zapleczu pracujemy nad wynikiem , dziwnym trafem na ten moment są praktycznie wszystkie wyniki za wyjątkiem Sejmików, mamy problem bo ipsos zrobił bardzo dokładny sondaż ale co tam , PIsowi trochę ujmiemy , arbuzów podpompujemy i będzie git
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28955
Stary 18.11.2014, 13:23
Gwiaździsty - mam czerwony kolego do ciebie propozycję. Jak jesteś taki hojny stwórz własną firmę i oferuj swoje usługi za darmo ok? Ja nie mam ochoty do tego dopłacać
U nas tego za dużo... im mniej tym lepiej.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28956
Stary 18.11.2014, 13:25
Pewnie gdyby PiS miał 50% to już wszystko zgadzałoby się

Niezależnie od tego, czy mają 29%, 31%, czy 42% to i tak za dużo.

Szpen napisał(a):Wyświetl post
PKW obsługiwane jest przez GTS.
A sieć GTS podlega pod?

Podpowiadam: NASK


PS. Jak ktoś wyskakuje z pomysłami darmowej komunikacji miejskiej, czy pociągów to musi być z PiS-u. Normalny człowiek nie wpada na takie pomysły
Ostatnio edytowane przez emj10 : 18.11.2014 o godz. 13:30.
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28957
Stary 18.11.2014, 13:27
kerim1906 napisał(a):Wyświetl post
Gwiażdzisty, mam przekonanie graniczące z pewnością że to ustalona strategia Państwa PO , najpierw PKW powołuje bulu na jakieś tam wnioski kogoś tam ? wybieramy z premedytacją niekumatych "leśnych dziadków" , potem firma informatyczna, robimy wszystko żeby była to firma krzak z zerowym doświadczeniem ,czyli w razie"kłopotów" pokazujemy na zewnątrz niewydolnych "leśnych dziadków" i niewydolny system informatyczny, cała opinia publiczna pomstuje , a na zapleczu pracujemy nad wynikiem , dziwnym trafem na ten moment są praktycznie wszystkie wyniki za wyjątkiem Sejmików, mamy problem bo ipsos zrobił bardzo dokładny sondaż ale co tam , PIsowi trochę ujmiemy , arbuzów podpompujemy i będzie git
rozumiem, że jak wyniki podane przez PKW będą odbiegać od sondażu exit poll przeprowadzonego przez IPSOS wyłącznie w zakresie błędu statystycznego to odszczekasz swoje brednie i przeprosisz? Z kolei gdy będą większe różnice zgłosisz sprawę do prokuratury?

Pamiętaj, że mówić to sobie możesz co chcesz i gdzie chcesz. Jeśli za słowami nie idą czyny, to jest to tylko głupie gadanie.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28958
Stary 18.11.2014, 13:34
Szpen napisał(a):Wyświetl post
rozumiem, że jak wyniki podane przez PKW będą odbiegać od sondażu exit poll przeprowadzonego przez IPSOS wyłącznie w zakresie błędu statystycznego to odszczekasz swoje brednie i przeprosisz? Z kolei gdy będą większe różnice zgłosisz sprawę do prokuratury?

Pamiętaj, że mówić to sobie możesz co chcesz i gdzie chcesz. Jeśli za słowami nie idą czyny, to jest to tylko głupie gadanie.
A jaki to problem dla reżimu żeby sądażownie wyświetliły zamawiane wyniki a potem PKW dostosowuje sie do nich i ogłasza komunikat.
W tym cyrku związanym z wyborami, który obserwujemy od czasów rządów PO wszystko jest możliwe.
Pytanie skąd te 42 % dla PiS-u o których mówił w taśmach Sienkiewcz, skoro nie zajaknęła się o tym żadna sądażownia ?
carpenter
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: KrK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28959
Stary 18.11.2014, 13:45
Wynik dla PiSu nie interesuje mnie aż tak bardzo. Bardziej interesuje mnie co by się stało gdyby w obecnych wyborach platfusy osiągnęły wynik 15-17 % rozłam i koniec, a przecież "oni raz zdobytej władzy nie oddadzą nigdy nigdy"
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28960
Stary 18.11.2014, 13:45
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
A jaki to problem dla reżimu żeby sądażownie wyświetliły zamawiane wyniki a potem PKW dostosowuje sie do nich i ogłasza komunikat.
W tym cyrku związanym z wyborami, który obserwujemy od czasów rządów PO wszystko jest możliwe.
Pytanie skąd te 42 % dla PiS-u o których mówił w taśmach Sienkiewcz, skoro nie zajaknęła się o tym żadna sądażownia ?
jakiś kosmos masz w głowie. Jaki reżim? Sondażownie
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28961
Stary 18.11.2014, 13:51
carpenter napisał(a):Wyświetl post
Wynik dla PiSu nie interesuje mnie aż tak bardzo. Bardziej interesuje mnie co by się stało gdyby w obecnych wyborach platfusy osiągnęły wynik 15-17 % rozłam i koniec, a przecież "oni raz zdobytej władzy nie oddadzą nigdy nigdy"
PO jest partią władzy i ta nie ma za bardzo co dzielić, ani rozłamywać.

Ciekawy komentarz Marcina Palade po wyborach:
Cytat:
KOMENTARZ NA GORĄCO DO WYBORÓW:
Jeśli potwierdzą się wyniki exit-poll "duży PiS" ma szansę wygrać wybory pierwszy raz od dziewięciu lat. Zwycięstwo należy jednak odbierać głównie w kategoriach psychologicznych, a nie zysków politycznych. Dlaczego? Bo jest to jednak cały czas przedział 28-33 proc. (zakończony nieprzebitym "szklanym sufitem"), który w przełożeniu na mandaty sejmowe nie dawałby bezwględnej większości na Wiejskiej. Realna władza leżąca w sejmikach będzie spoczywała w zdecydowanej większości z nich w rękach koalicji "anty PiS". Świetny wynik PSL to zmartwienie zarówno dla PiS, PO, a w mniejszym stopniu dla zanikającego SLD. Jeśli PSL nie zachłyśnie się sukcesem samorządowym, to właśnie partia Janusza Piechocińskiego może być podstawową przeszkodą do kontrolowania Polski przez formację Jarosława Kaczyńskiego. Ma tego świadomość jedna i druga strona. Stąd duże prawdopodobieństwo zrównoważenia walki na styku PiS-PO innym PiS-PSL. Prawica antysystemowa (KNP, RN) jest słabsza niż w eurowyborach, ale to wciąż 6 proc. głosujących. W sytuacji w której każdy pkt. proc. PiS jest na "wagę złota". Ewentualną nieznaczną wygraną PiS już za dwa tygodnie może osłabić fakt możliwej porażki (z cieniem szansy na sukces w Krakowie) kandydatów tej partii w walce o prezydenturę największych miast w Polsce. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że pod wpływem euforii wywołanej nieoczekiwaną wygraną przez PiS może nie dojść w niej do koniecznego audytu struktur i otwarcia na nowe środowiska. A to jeden z głównych elementów, by Budapeszt w Warszawie był nico bliżej niż teraz.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28962
Stary 18.11.2014, 14:11
Szpen napisał(a):Wyświetl post
jakiś kosmos masz w głowie. Jaki reżim? Sondażownie
Nie wiesz co to jest reżim ? władza, która rządzi w kraju gdzie wymiar sprawiedliwości jest chory i skorumpowany, gdzie główne media są w rękach prorządowych oligarchów, gdzie policja przekracza swoje uprawnienia i jest bezkarna, gdzie wszelkie afery ludzi związanych z reżimem zamiata się pod dywan, gdzie grasuje seryjny samobójca itp. itd.

Komentarz tego Pallada mocno naciągający rzeczywistość. Pan Palla nie zastanawia sie np. nad tym co będzie jak PSL wróci do swoich 8 % w wyborach do Sejmu. Nie zauważa kolejnych fałszerstw (czyli tradycyjnego wysypu tzw. głosów nieważnych). Pieprzy coś o szklanym suficie PiS-u a nie widzi szklanego sufitu u PO, który osiagnął raptem 27 %.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28963
Stary 18.11.2014, 14:29
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
A jaki to problem dla reżimu żeby sądażownie wyświetliły zamawiane wyniki a potem PKW dostosowuje sie do nich i ogłasza komunikat.
W tym cyrku związanym z wyborami, który obserwujemy od czasów rządów PO wszystko jest możliwe.
Pytanie skąd te 42 % dla PiS-u o których mówił w taśmach Sienkiewcz, skoro nie zajaknęła się o tym żadna sądażownia ?
jest to możliwe, przypomnij sobie różne wyniki z poprzednich wyborów gdy wygrywało PO , najpierw exit pool dla tvn czy innej reżimówki , a potem taki sam wynik z PKW,a sondaże co tydzień ? no chyba że platfusy "przegięły pałę" to tak z miesiąc przerwy
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28964
Stary 18.11.2014, 14:32
kto zna Pallade ten się nie dziwi, nieprzypadkowo warszawiaczek emj10 go cytuje,brakuje jeszcze maliszewskiego,zieniewicz coś tam, krzemińskiego , czu delegowanego do reżimowej sondażowni przez rudego"niezależnego komentatora" markowskiego , i jest prawie komplet
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28965
Stary 18.11.2014, 14:54
Akurat Palade wspierał od zawsze PiS trollu i nawet dzięki temu wsparciu dostał robotę w latach 2005-2007

Ja cię kręcę, że kolejnego bana jeszcze tu nie wyłapałeś za pisanie głupot, ale wracasz u mnie do ukrycia jak pewien ptaszek


Jak byś chciał się jednak czegoś douczyć to polecam czemu w PiS-ie jest na bakier z lustracją
Cytat:
ANTYLUSTRACYJNY PRZEWRÓT W RADIO OPOLE
Cytat:

Z końcem października 2008 r. został odwołany ze stanowiska dotychczasowy (od lipca 2006 r.) prezes spółki Radio Opole S.A., Marcin Palade. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez radę nadzorczą zdominowaną przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości ale największą radość z tego powodu przejawiały środowiska stojące na politycznych antypodach PiS, reprezentujące czołówkę frontu antylustracyjnego w województwie opolskim. Było to bowiem w istocie wielkie zwycięstwo wrogów lustracji, którzy potrafili w tym wypadku wykorzystać dla swoich celów nawet lokalnych polityków PiS i działaczy „Solidarności".

Odwołanie Marcina Palade poprzedził długotrwały konflikt pomiędzy nim jako prezesem Radia Opole S.A. a Komisją Zakładową NSZZ „Solidarność" przy tejże spółce. Prezes Palade był oskarżany o szykanowanie związkowców z „Solidarności" i „odsuwanie od anteny" dziennikarzy prezentujących publicznie krytyczny stosunek do działań zarządu spółki. Zarzuty te, podnoszone także przez PiS oraz Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność" Śląska Opolskiego, stały się ostatecznie głównym motywem odwołania go ze stanowiska. Od początku wiele wskazywało jednak na to, że sprawa ma tzw. drugie dno, a prawdziwe powody trwającej dwa lata nagonki na prezesa Palade przedstawiają się zupełnie inaczej.

Przeczucia te potwierdziły się w ostatnich tygodniach, gdy dzięki prowadzonej przeze mnie kwerendzie w zasobach archiwalnych IPN wyszło na jaw, że jednym z głównych organizatorów akcji przeciwko prezesowi Palade był ukryty w szeregach radiowej „Solidarności" dawny współpracownik Służby Bezpieczeństwa. Okazuje się, że historyczny sztandar „Solidarności" został w wyjątkowo przewrotny sposób wykorzystany dla obrony brudnych interesów dawnej agentury SB, a niedawna zmiana na stanowisku prezesa Radia Opole może być uznana za polityczny sukces pogrobowców komunistycznej bezpieki.

Człowiekiem, który od początku odgrywał czołową rolę w walce z prezesem Palade, był wieloletni dziennikarz radiowy Krzysztof Dzięciołowski, członek Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność" przy spółce Radio Opole S.A. Już dwa lata temu, gdy zaostrzał się konflikt między prezesem Radia Opole a radiową „Solidarność", wytykano publicznie Dzięciołowskiemu, że był kiedyś działaczem PZPR, sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej przy Rozgłośni Regionalnej Polskiego Radia w Opolu, a w stanie wojennym brał czynny udział w politycznej weryfikacji opolskich środowisk dziennikarskich. Nie znano jednak wtedy rzeczy najważniejszej, a mianowicie tego, że Dzięciołowski był przez wiele lat tajnym współpracownikiem SB. Fakt ten wyszedł na jaw dopiero ostatnio, a jego ujawnienie rzuca zupełnie nowe światło na polityczne kulisy niedawnej dymisji prezesa Palade.

Krzysztof Dzięciołowski zaczął współpracować z SB już wiosną 1968 r. Był on wówczas studentem II roku prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W okresie tzw. wydarzeń marcowych Dzięciołowski mieszkał w jednym pokoju akademika z Janem Sternińskim, duchowym przywódcą studenckiej akcji protestacyjnej. W szczytowej fazie studenckich protestów Sterniński wydelegował go do Poznania z dziesięcioma egzemplarzami rezolucji uchwalonej przez protestujących słuchaczy UMK na wiecu w dniu 14 marca 1968 r. Zamiast wyjechać z ulotkami do Poznania, Dzięciołowski udał się jednak po radę do osoby, która współpracowała z SB jako kontakt służbowy „G". Ta ostatnia osoba skontaktowała się z kolei z oficerem SB, ppor. Włodzimierzem Bajeńskim. W odnośnej notatce służbowej z dnia 16 marca 1968 r. ppor. Bajeński pisał: „Z uwagi na to, że pociąg odjeżdżał o godz. 15.00 w kierunku Poznania, źródło k. sł. ťGŤ, chcąc podjąć właściwą decyzję, skontaktował się ze mną, a DZIĘCIOŁOWSKI rozpowiedział wszystkim, że na pociąg nie zdążył, ponieważ przyjechał jego wujek (faktycznie przyjechał ojciec ťGŤ). Po skonsultowaniu się z ppłk. Z. Grochowskim podjęto decyzję, aby w/w udał się do Poznania i skontaktował się ze swoją narzeczoną, której ma ewentualnie przekazać jeden tekst rezolucji. W prowadzonych rozmowach z tamt.[ejszymi] studentami na temat sytuacji istniejącej w Toruniu ma naświetlić ją jak najbardziej pozytywnie, podkreślając istniejący spokój i [to] że wiec, który miał miejsce w dniu 14 [marca 1968 r.], ograniczył się jedynie do wymiany zdań między studentami a Rektorem i Senatem. Demonstracji ulicznych na terenie miasta Torunia nie było, jak również nie stwierdzono ingerencji MO. Po powrocie z Poznania wymieniony zobowiązany został do odbycia pierwszego i bezpośredniego spotkania ze źródłem ťGŤ, któremu zda szczegółową relację z pobytu w Poznaniu. Źródło ťGŤ z kolei przekaże relację mnie".

W ten sposób Krzysztof Dzięciołowski, nie wiedząc jeszcze o tym, stał się wykonawcą zadań zleconych w formie pośredniej przez SB. W dalszej części cytowanej notatki służbowej ppor. Bajeński pisał: „Jeżeli chodzi o studenta DZIĘCIOŁOWSKIEGO Krzysztofa, nie jest on zorientowany w kwestii uzgodnień między naszym źródłem i SB. Wykonuje on ściśle polecenia ťGŤ". Wkrótce potem Krzysztof Dzięciołowski został jednak także w sposób formalny zwerbowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Witold". Doszło do tego 14 kwietnia 1968 r., w okresie działań represyjnych przeciwko uczestnikom marcowych protestów studenckich. Werbunku dokonał wspomniany ppor. Bajeński, za zgodą I zastępcy komendanta miejskiego i powiatowego MO ds. SB w Toruniu. W założonym przez siebie kwestionariuszu personalnym Dzięciołowskiego jako kandydata na TW oficer ten pisał: „z kandydatem zetknąłem się po raz pierwszy w KM MO w czasie wyjaśniania i pobierania oświadczenia na temat zajść studentów. Wymieniony szczerze relacjonował wydarzenia, ujawniając głównych inspiratorów. W przeprowadzanych rozmowach wykazał chęć informowania SB na tematy dot. organizowania wieców przez studentów". Relacjonując przebieg i wyniki rozmowy werbunkowej, przeprowadzonej w toruńskim hotelu „Pod Orłem", ppor. Bajeński pisał: „W trakcie rozmowy z kandydatem zaproponowałem mu współpracę z SB, na co wyraził zgodę. Stwierdził, że wszelkie informacje dot. środowiska studenckiego będzie przekazywał obiektywnie, jak również powierzone zadania będzie sumiennie wykonywał. [...] Nowo pozyskany TW ps. ťWITOLDŤ w czasie spotkania przekazał pisemną informację, dot. studentów angażujących się w organizowanie wieców oraz wypowiedzi i komentarzy osób, z którymi były przeprowadzone rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze. Ponadto podał dane dot. planowanego strajku okupacyjnego, jaki studenci planują urządzić na dzień 22-gi bm.".

TW ps. „Witold" był cennym i bardzo intensywnie wykorzystywanym źródłem informacji dla toruńskiej SB w okresie pomarcowej pacyfikacji miejscowego środowiska akademickiego. Świadczy o tym datowana 12 stycznia 1970 r. charakterystyka owego agenta za okres od kwietnia 1968 r. W dokumencie tym czytamy: „Z TW ps. ťWITOLDŤ w charakteryzowanym okresie odbyłem 29 spotkań, z tego 17 w roku 1968 i 12 w roku 1969. TW przekazał 29 informacji na piśmie, które wykorzystane zostały do Wydz. III-go, instancji partyjnej, jak również do stosowania kombinacji operacyjnej przy rozpracowywaniu figurantów kwest.[ionariuszy] ewid.[encyjnych] krypt. ťBRUTUSŤ, ťPAJACŤ, ťBARTEKŤ i ťMARYNARZŤ. TW pozyskany został w okresie zajść marcowych 1968 r., głównie do rozpracowania inspiratorów i przywódców ruchu studenckiego. Z powierzonych zadań wywiązał się bardzo dobrze, o czym świadczą informacje znajdujące się w teczce roboczej TW. TW na umówione spotkania przychodzi punktualnie, zachowując konspirację. Przekazywane informacje są prawdziwe i obiektywne. Współpracuje chętnie. W okresie tym wynagrodzony został kwotą 1700 zł. Spotkania odbywam w L.[okalu]K.[kontaktowym] ťCAROŤ".
W 1970 r. Krzysztof Dzięciołowski ukończył studia na UMK i przeniósł się na stałe do Opola, gdzie z początkiem listopada podjął pracę jako stypendysta-stażysta w Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przyszłość" w charakterze radcy prawnego. W związku tym teczka pracy TW ps. „Witold" została złożona w archiwum Wydziału „C" Komendy Wojewódzkiej MO w Bydgoszczy. Jego teczkę personalną przesłano jednak do Opola, ponieważ „Witold" „wyraził zgodę na kontynuowanie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa".

Od 1974 r. TW ps. „Witold" znów czynnie współpracował z SB, służąc informacjami Wydziałowi III KW MO w Opolu, „opiekującemu" się jego nowym miejscem pracy, jakim był Rozgłośnia Regionalna Polskiego Radia w Opolu. Krzysztof Dzięciołowski szybko robił karierę jako dziennikarz radiowy. Jednocześnie jako TW ps. „Witold" składał obszerne i bardzo szczegółowe z reguły doniesienia na temat rozgłośni i pracujących w niej osób. Dostarczał także informacji na temat środowiska „Trybuny Opolskiej", organu prasowego KW PZPR w Opolu, gdzie pracowała jego żona.

Do maja 1977 r. oficerem prowadzącym „Witolda" był kpt. Andrzej Mikołajew, kierownik Grupy IV Wydziału III, a następnie zastępca naczelnika Wydziału III KW MO w Opolu. W późniejszym czasie rolę oficera prowadzącego przejął kpt. Robert Goryszewski, który także został z czasem zastępcą naczelnika Wydziału III KW MO. Powodem tej zmiany była dłuższa nieobecność w kraju kpt. Mikołajewa, który wyjechał na szkolenie do Moskwy. W połowie 1979 r. współpraca z „Witoldem" uległa czasowemu zawieszeniu w związku z jego służbowym oddelegowaniem do Warszawy. W latach 1980-1981 rozmówcami „Witolda" byli: ppłk Jerzy Zarębski, naczelnik Wydziału III KW MO w Opolu, oraz ponownie Andrzej Mikołajew - już jako major i naczelnik nowo utworzonego Wydziału III „A" KW MO w Opolu. Także na terenie Opola „Witold" był wynagradzany finansowo za swoje usługi dla SB. W dniu 7 marca 1977 r. pokwitował on odbiór kwoty 2000 zł od mjr. Mikołajewa.

W latach 1980-1981 TW ps. „Witold" stał się dla SB cennym źródłem informacji na temat działaczy i sympatyków „Solidarności" w opolskim środowisku dziennikarskim. Po spotkaniu z „Witoldem" w dniu 20 listopada 1980 r. ppłk Zarębski, opierając się na jego słowach, opracował obszerną notatkę informacyjną dla I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Opolu na temat sytuacji w Rozgłośni Regionalnej Polskiego Radia. W notatce tej zawarte zostały m. in. następujące informacje na temat radiowej „Solidarności": „Działająca w rozgłośni organizacja NSZZ ťSolidarnośćŤ grupuje w swych szeregach wszystkich pracowników technicznych i jedną dziennikarkę (Magdalena BLIMEL), która nie jest jednak poważnie traktowana ani przez ťSolidarnośćŤ, ani przez resztę zespołu redakcyjnego. [...]. Motorem ťSolidarnościŤ jest inż. Jan ŻEGLEŃ [...] członek PZPR. Jest to osobnik aktywny, agresywny, ze skłonnościami do anarchizowania. Nie liczy się z nikim i z niczym, wiele spraw załatwia ťna krzykŤ. Organizacja partyjna nie ma na niego żadnego wpływu; odgraża się on, że odda legitymację partyjną. [...] Wg opinii niektórych dziennikarzy, w związku z działalnością ťSolidarnościŤ w rozgłośni trwa okres bezwładzy, anarchii i pracy na zwolnionych obrotach. Winą za ten stan obciąża się głównie kierownictwo rozgłośni, które nie chce lub nie potrafi przeciwstawić się temu stanowi".

W odrębnej notatce służbowej z tego samego dnia (20 listopada 1980 r.) ppłk Zarębski pisał o osobliwym zachowaniu się „Witolda", który po powstaniu „Solidarności" najwyraźniej zaczął bać się o własną skórę. Oto treść owej notatki: „Spotkanie zostało wywołane w trybie alarmowym przez TW i odbyło się w samochodzie. TW wydawał się być przerażony rozwojem sytuacji w Rozgłośni i brakiem reakcji na poczynania ťSolidarnościŤ ze strony kierownictwa. Przekazał na ten temat ustną informację, z której sporządzono notatkę inf.[ormacyjną] celem zapoznania I Sekr.[tarza] KW PZPR. TW poleciłem, by nadal obserwował rozwój sytuacji, a ponadto sam w miarę możliwości przeciwdziałał angażowaniu się w działalność ťSŤ kadry dziennikarskiej. TW nie chciał umówić się na następne spotkanie. Twierdzi, że nie zrywa współpracy, lecz chce się spotykać z nami tylko wtedy, gdy będą ku temu ważne powody. Wyraził się dosłownie, że chce być ťbezpiecznikiemŤ, który na pewno we właściwym momencie nie zawiedzie i zadziała. Odniosłem wrażenie, że jest on przerażony istniejącą sytuacją i obawia się, że spotkania mogą spowodować jego dekonspirację i zemstę ze strony ťSŤ. Wobec dużego wzburzenia TW i braku reakcji na argumentację - postanowiłem wyrazić zgodę na czasowe ułożenie zasad współpracy wg życzeń TW, zastrzegając, że w pilnych przypadkach ja wywołam spotkanie, na co TW wyraził zgodę".

Podczas kolejnego spotkania w dniu 17 kwietnia 1981 r. TW ps. „Witold" przekazał SB bardzo ciekawe informacje na temat działań związanych z wystawieniem przez opolską „Solidarność" własnego kandydata na stanowisko wojewody w osobie dr Stanisława Jałowieckiego. Informacje w tej sprawie chciał on przekazać ppłk. Zarębskiemu. Nie udało mu się jednak skontaktować z tym ostatnim, w związku z czym odebrał je od niego mjr Mikołajew. W spisanej przez tego ostatniego notatce ze słów „Witolda" czytamy m. in.: „W dniu 17 kwietnia br., w godzinach popołudniowych, przypadkowo wraz z żoną gościłem w mieszkaniu Zdzisławy Błażkowskiej (pracownica rozgłośni PR) w dzielnicy ZWM, gdzie zastałem dziennikarzy: S.[tanisława] Chacińskiego, M.[ariana] Barana, M.[ariana] Buchowskiego, B. Starca z żoną, P.[iotra] Wróblewskiego, [Bogusława] Nierenberga, przewodniczącego MKZ NSZZ ťSolidarnośćŤ w Opolu, R.[omana] Kirsteina, oraz pracownika Instytutu Śląskiego, dra St.[anisława] Jałowieckiego. Po chwili zorientowałem się, że rozmowy dotyczyły głównie zgłoszonej przez prezydium opolskiego MKZ kandydatury na wojewodę opolskiego dra Stanisława Jałowieckiego, przede wszystkim zaś doprowadzenia do wyboru St. Jałowieckiego przez radnych WRN na wojewodę. Zgromadzeni, głównie M. Baran i M. Buchowski, wypowiadali się, że prowadzą kampanię wyborczą, która miała polegać na zapoznaniu się z listem radnych, ustawą o radach narodowych, regulaminami oraz na indywidualnym docieraniu do poszczególnych radnych. M. Baran [...] wyraził się, że należy postawić partię w dryf i rozbić bunkier przy ul. Ozimskiej [tj. Komitet Wojewódzki PZPR - Z.B.]. Z kolei z wypowiedzi St. Jałowieckiego wynikało, że zależy mu na stanowisku wojewody. [...] Dodatkowo dowiedziałem się, że opolski MKZ gromadzi materiały obciążające pracowników KW PZPR, które mają być wykorzystane w stosownym momencie. Z całości rozmów zorientowałem się, że głównymi sprawcami wysunięcia kandydatury St. Jałowieckiego na stanowisko wojewody są dziennikarze: M. Buchowski, M. Baran, S. Olszewski [chodzi o Bogumiła Olszewskiego - Z.B.], za których plecami stoi E.[dward] Pochroń. Ta trójka zdecydowanie podporządkowała sobie red. naczelnego ťTrybuny OpolskiejŤ i ona faktycznie decyduje o tym, co ma być drukowane. E. Pochroń liczy na objęcie stanowiska red. naczelnego ťTrybunyŤ".

Krzysztof Dzięciołowski był w tym czasie kierownikiem redakcji informacyjnej Rozgłośni Regionalnej PR w Opolu. W maju 1981 r. został on ponadto I sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR w tejże rozgłośni. W związku z tym, zgodnie z obowiązującymi SB instrukcjami, zakazującymi werbowania działaczy partyjnych, współpraca z nim jako TW ps. „Witold" uległa czasowemu zawieszeniu. Informuje o tym notatka służbowa z 12 maja 1981 r. sporządzona przez ppłk. Jerzego Zarębskiego, naczelnika Wydziału III KW MO w Opolu. W notatce tej czytamy: „W związku z wyborem TW ps. ťWitoldŤ na funkcję I Sekr. POP w jego zakładzie pracy - postanowiono na czas kadencji zawiesić odbywanie z nim regularnych spotkań. Powiadomiono tym TW, który okazał duże zadowolenie, gdyż już wcześniej wykazywał niechęć do regularnych spotkań. Odniosłem wrażenie, że liczy on na to, że przez funkcję I Sekr. POP wyrobi on sobie pozycję do dalszej kariery zawodowej. Uzgodniono, że w razie pilnej potrzeby obustronne nawiązanie kontaktu jest możliwe".

Gdy w 1983 r. Krzysztof Dzięciołowski ustąpił z funkcji I sekretarza POP PZPR, rozważano możliwość wznowienia zawieszonej współpracy z nim jako TW ps. „Witold". Ostatecznie jednak z tego zrezygnowano, decydując się na formalne wyeliminowanie „Witolda" z czynnej sieci osobowych źródeł informacji SB. Powodem tego była publiczna dyskredytacja Dzięciołowskiego, połączona z jego częściową dekonspiracją jako tajnego współpracownika SB. Zajmujący się tą sprawą por. Dariusz Wróbel z Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu tak pisał w kwestionariuszu personalnym TW ps. „Witold": „W okresie zawieszenia współpracy TW dał się poznać jako osoba konfliktowa, uzurpująca sobie prawo do kształtowania stosunków międzyludzkich w środowisku. Na tym tle, za cenę dekonspiracji, podejmował działania zmierzające do eliminacji osób mu nieprzychylnych. Swoją postawą i zachowaniem zraził do siebie większość kolegów i współpracowników. Zerwał kontakty towarzyskie, stracił zaufanie i autorytet. Mając na uwadze naganne zachowanie TW ťWITOLDŤ, element dekonspiracji oraz widoczne umocnienie naszej pozycji w obiekcie, wnioskuję o eliminację TW z czynnej sieci osobowych źródeł informacji".

Z dniem 21 marca 1985 r. naczelnik Wydziału III WUSW w Opolu, ppłk Jerzy Zarębski, przychylając się do wniosku por. Wróbla, wyraził zgodę na formalne rozwiązanie współpracy z TW ps. „Witold". Już wcześniej, w notatce służbowej z 19 lipca 1983 r., zajął on negatywne stanowisko w sprawie ewentualne wznowienia współpracy z „Witoldem", pisząc: „W związku z ustąpieniem TW ťWitoldŤ z funkcji I Sekr. POP rozważano celowość wznowienia z nim regularnych spotkań. W świetle zebranych w teczce personalnej informacji o postawie i postępowaniu TW w tym okresie, tzn. częściowej świadomej dekonspiracji, konfliktowości w otoczeniu, wchodzeniu w układy klikowe z kierownictwem obiektu, dążeniu za wszelką cenę do objęcia funkcji kierowniczej - postanowiono zawieszenie spotkań z TW nadal utrzymać, a w perspektywie, po odpowiednim umocnieniu się operacyjnym SB w obiekcie - wyeliminować TW ťWitoldŤ z czynnej sieci".

W czasach III RP Krzysztof Dzięciołowski, dawny wróg „Solidarności" i tajny współpracownik SB, przeobraził się w... związkowca spod znaku tejże „Solidarności"! Ta przedziwna (na pozór) metamorfoza umożliwiła mu wyjątkowo skuteczną obronę własnych interesów, gdy zarysowała się realna perspektywa lustracji polskich środowisk dziennikarskich.

W 2005 r. branżowa sekcja branżowa Pracowników Radia i Telewizji NSZZ „Solidarność" opowiedziała się za lustracją środowiska dziennikarskiego. Dzięciołowski jako członek Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność" przy spółce Radio Opole S.A. doprowadził wówczas do tego, że jego zakładowa organizacja związkowa wystąpiła z sekcji, uchylając się w ten sposób od poddania się procedurom lustracyjnym. Dzięki temu dawny TW ps. „Witold" na długi czas zabezpieczył się przed ujawnieniem jego agenturalnej przeszłości.

Sytuacja powtórzyła się w 2006 r., gdy nowym prezesem Radia Opole został Marcin Palade, popierany przez LPR konsekwentny zwolennik lustracji. Nowy zarząd spółki zaczął egzekwować od dziennikarzy poddanie się procedurom lustracyjnym. Głównym przeciwnikiem zarządu okazała się wówczas radiowa „Solidarność", której konfrontacyjne działania inspirował Dzięciołowski. Oczywiście oficjalnie wskazywano na inne powody konfliktu, ale od początku dawały się słyszeć głosy, że za konfliktem w Radiu Opole kryje się w rzeczywistości brudna przeszłość polityczna Dzięciołowskiego.

Po stronie radiowej „Solidarności" stanęły regionalne władze NSZZ „Solidarność", sprytnie - pod hasłem obrony szykanowanych związkowców - wmanewrowane w konflikt między Zarządem Radia Opole a Krzysztofem Dzięciołowskim i jego kolegami. Przeciwko zwalczanemu przez „Solidarność" zarządowi Radia Opole wystąpiły nawet miejscowe władze Prawa i Sprawiedliwości. Przeciwnicy prezesa Palade zręcznie wykorzystali w tym wypadku polityczne animozje między PiS a Ligą Polskich Rodzin, z której poparcia korzystał prezes Palade. Ostatecznie, z końcem października 2008 r., doszło do odwołania Marcina Palade z funkcji prezesa Radia Opole S.A. Dawny TW ps. „Witold" dopiął swego, a wraz z nim triumfowali także inni wrogowie lustracji w województwie opolskim.

Przykład ten w szczególnie wymowny sposób pokazuje, jak bardzo destrukcyjny może być wpływ dawnych agentów SB na mechanizmy życia publicznego w naszym kraju. A także, jak ważną i ciągle jeszcze bardzo pilną sprawą jest ujawnianie całej prawdy na temat przeszłości.

Kto wie, jak ułożyłyby się sprawy, gdyby agenturalną przeszłość Krzysztofa Dzięciołowskiego, TW ps. „Witold", udało się ujawnić trochę wcześniej? Może nie doszłoby do wielkiego konfliktu, jaki w ciągu ostatnich paru lat rozdzierał środowisko opolskich dziennikarzy radiowych, a opolska „Solidarność" nie skompromitowałaby się działaniami podejmowanymi w interesie byłego agenta SB? Niestety cała prawda na ten temat wyszła na jaw dopiero teraz. Lepiej jednak późno niż wcale.

Aktualnie toczy się zakulisowa gra, w wyniku której - formalnie na zasadzie konkursu - ma być powołany nowy zarząd spółki Radio Opole S.A. Jest rzeczą niesłychanie ważną, by wszystkie uwikłane w tę grę podmioty polityczne, na czele z PiS oraz „Solidarnością", miały pełną świadomość tego, o co naprawdę chodzi niektórym graczom. Byłoby wielkim nieszczęściem, gdyby również ta runda walki o polityczny kształt mediów publicznych na Opolszczyźnie zakończyła się zwycięstwem dawnej agentury SB. Najwyższy czas, by lokalni politycy przetarli oczy i przestali być narzędziem w rękach prowokatorów.
Zbigniew Bereszyński "Nasza Polska" luty 2009
Ostatnio edytowane przez emj10 : 18.11.2014 o godz. 15:03.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28966
Stary 18.11.2014, 15:00
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Akurat Palade wspierał od zawsze PiS trollu i nawet dzięki temu wsparciu dostał robotę w latach 2005-2007

Ja cię kręcę, że kolejnego bana jeszcze tu nie wyłapałeś za pisanie głupot, ale wracasz u mnie do ukrycia jak pewien ptaszek
kłamco , dopóki nie przeprosisz wiedz że nie piszę do ciebie, punktuje tylko twoje wypociny , nie czekam na odpowiedż , u mnie jesteś na widoku, i pamiętaj mamy 2014 ROK nie 2005 , poza tym ta wklejka to kolejna kompromitacja, to jak pallade wspierał PIS i wyleciał przez Pis ? był z namaszczenia konia z lpr? czy Pis? zapętlił się warszawiaczek , oj zapętlił
Ostatnio edytowane przez kerim1906 : 18.11.2014 o godz. 15:19.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28967
Stary 18.11.2014, 15:44
http://wpolityce.pl/lifestyle/222529...e-awarie-wideo

dobre, Bareja wiecznie żywy, sam głos ale pamiętam scenę dokładnie, kto nie zna odnajdzie na youtube jak mu głos nie wystarcza
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28968
Stary 18.11.2014, 17:33
O curva, to jakiś kabaret w tym teoretycznym państwie :

http://wpolityce.pl/polityka/222551-...o-tu-zwariowal


Fałszują nie tylko na Mazowszu:

http://wpolityce.pl/polityka/222558-...ak-sie-glosuje

W Świętokrzyskiem PSL "zdobył" ....50 % () poparcie chociaż przedwyborczy sonda dawał wygraną PiS. To sa curva jaja !:

http://niezalezna.pl/61531-wielki-sz...nikiem-50-proc
Powód: dopisek
Ostatnio edytowane przez Gwiaździsty : 18.11.2014 o godz. 17:47.
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28969
Stary 18.11.2014, 18:24
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Pewnie gdyby PiS miał 50% to już wszystko zgadzałoby się

Niezależnie od tego, czy mają 29%, 31%, czy 42% to i tak za dużo.
Skoro jak sam pisałeś nie głosujesz ani na PIS,ani na PO ,więc zapewne popierasz SIO -( Stołeczna Inicjatywa Obywatelska).Jednym z liderów SiO jest wielki patriota pochodzący z Tłuszcza (w Powiecie Wołomińskim ) Radosław Siedlecki, który tak dzielnie protestował pod sejmem
http://www.youtube.com/watch?v=TOScvoUYwCE a tu miasteczko http://www.youtube.com/watch?v=aJBcK-5tjGw a tu pod Kolumną Zygmunta http://www.youtube.com/watch?v=CYoDM...ydXFe1eWWzzcvw
Ostatnio edytowane przez AYALA : 18.11.2014 o godz. 18:35.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28970
Stary 18.11.2014, 19:01
Nie popieram żadnego SIO

Co do wyborów to jednak PSL mógł przywalić naprawdę niezły wynik. W wielu gminach i powiatach już wygrał, ma najwięcej burmistrzów i wójtów, a zanosi się na rewelacyjny wynik w sejmikach.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28971
Stary 18.11.2014, 19:11
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Nie popieram żadnego SIO

Co do wyborów to jednak PSL mógł przywalić naprawdę niezły wynik. W wielu gminach i powiatach już wygrał, ma najwięcej burmistrzów i wójtów, a zanosi się na rewelacyjny wynik w sejmikach.
Skończ pier...ć chłopie bo się niedobrze robi. Ewidentne fałszowanie odchodziło na beczelnego, przykład mazowieckiego i świętokrzyskiego mówi wszystko.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28972
Stary 18.11.2014, 19:16
Akurat co do mazowieckiego i swietokrzyskiego to byli faworyci do wygranej. Przypominam ze w 2010 wygrali w swietokrzyskim, a w mazowieckim byli bardzo blisko i maja od lat marszalka.

Zreszta w mazowieckim bez duzych miast wygrywaja w kazdych wyborach, a tutaj mamy beznadziejna frekwencje w miastach.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28973
Stary 18.11.2014, 19:31
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Skończ pier...ć chłopie bo się niedobrze robi. Ewidentne fałszowanie odchodziło na beczelnego, przykład mazowieckiego i świętokrzyskiego mówi wszystko.
nie tłumacz , nie zrozumie, przyklaśnie jeszcze temu,
york09
Banita
 
Od: 04.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28974
Stary 18.11.2014, 19:45
To jest Matrix a może mnie coś komputer źle pokazuje?
widzicie to samo
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28975
Stary 18.11.2014, 19:54
Nowa siłą wyrosła . To wszystko przez rosyjskie embargo na polską żywność. Sadownicy i rolnicy taplając się w swoich niewyeksportowanych płodach rolnych ze szczęścia zagłosowali gremialnie na PSL jak nigdy w historii Polski.
Tylko idiota uwieży w to, że sa prawdziwe.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28976
Stary 18.11.2014, 20:01
Wyniki bez miast. Poczekajcie.

Tak samo jak pisalem ostatnio, ze to PO wygra w wyborach do europarlamentu, choc prowadzil PiS.

PSL powinien miec jednak wynik ok. 20% i wygrac w minimum 2 wojewodztwach. Już w niedziele w nocy mialem informacje, ze w niektorych komisjach PSL mial swietne wyniki do sejmiku dlatego pisalem, ze moze byc lepiej niz 17%.
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28977
Stary 18.11.2014, 20:05
skończ p...ić o twoich informacjach, każdy widzi że fałszują na potęgę , a ten znowu ma informacje, i rozmywa,
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28978
Stary 18.11.2014, 20:08
yorkuś , już dawno Ci pisałem że ten kraj pod rządami Państwa PO to matrix, dobrze że dotarło
kerim1906
Banita
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28979
Stary 18.11.2014, 20:18
nie mieszaj, albo wytłumacz jak Pis ma możliwość fałszowania?
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28980
Stary 18.11.2014, 20:25
Kerim, spokojnie, putinowcy też monitorują forum

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:10.