kot napisał(a):

ps. trudno już teraz uwierzyć w powtarzalność od kilku lat tych pomyłek na zasadach pecha Wisły czy przypadku i braku stronniczości sędziów na rzecz Legii, bo ileż razy można tak przypadkowo wypaczać wszystkie ostatnie mecze tych drużyn
|
Nie ma sensu tworzyć teorii spiskowych. Pewnie trudno się z tym pogodzić, ale od kilku sezonów Wisła nie liczy się w wyścigu o MP i nie jest zagrożeniem dla Legii. Nie ma potrzeby odbierać nam w jakiś szczególnie przebiegły sposób punktów w spotkaniach z warszawiakami. Chyba, że to spisek przeciwko kibicom. Kolegium sędziów zależy na pewno na tym, żeby pognębić wiernych fanów

.
Może raczej powinniśmy zastanowić się dlaczego niemal zawsze po straconej bramce kończy się sraką naszych piłkarzy, a nie pozytywnym impulsem, jak w przypadku Śląska na Łazienkowskiej.