
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#11
|
I to się nazywa nie mieć "teorii spiskowych" . Kiedy już na uczelniach polskich rozpoczną się badania nad Katastrofą Smoleńską (ale przecież nie ma czego badać, sprawę zakończył raport MAK/Millera) i dołączą do tych setek, kolejne setki naukowców (o to apelują naukowcy z Konferencji Smoleńskiej) to oczywiście oznaczało będzie, że dobiera ich Macierewicz. Tak rozumiem Twój tok rozumowania. Czy znasz chociaż jedną osobę ze świata nauki, która chciała wziąć udział w Konferencji Smoleńskiej (przecież, można było skompromitować "szalonych naukowców" na żywo przed całym Światem) i jej to uniemożliwiono? Pamiętam, że rok temu zaproszono na Konferencje Smoleńską ekspertów (być może wszystkich) pracujących nad raportem Millera. Oczywiście zaproszono też dziennikarzy PAP. Nikt z nich się nie pojawił. Mało tego. Referaty z I Konferencji zostały przesłane do 70 bibliotek naukowych w Polsce. Znajdują się też prawdopodobnie na stronach Konferencji Smoleńskiej. Tak samą będzie z materiałami z II Konferencji. To wszystko jest transparentne. Można przeczytać i wypunktować. Tzw. szary człowiek tam nie sięgnie. On jest narażony na pierwszy "strzał" w medialnych gadzinówkach obozu władzy. Rozciągając przykład z Rońdą na pozostałych naukowców dokonujesz manipulacji. W afekcie czy celowej, nie wnikam. Ponadto, twierdząc, że ci naukowcy od "worków na śmieci" skompromitowali się, po pierwsze: zniesławiasz ich pracę naukową ponieważ ta grupa naukowców amerykańskich na temat worków na śmieci w kontekście drzewa brzozowego w Smoleńsku nie wypowiadała się. Po drugie, o workach na śmieci w tymże kontekście, mówił redaktor, którego nazwiska już nie pamiętam, a który via "Gazeta Wyborcza"ogłosił, że tam na zdjęciach "smoleńskich" są worki na śmieci a nie brzoza. Wspomniałeś o panu Lasku, że byłby skończony ... On i tak jest skończony. Pobiera pensję z moich pieniędzy po to, aby bronić skompromitowanego raportu (Millera). Przecież tzw. komisja Laska właśnie po to powstała i oficjalnie aby (nie dociekać prawdy, badać naukowo cokolwiek ale by) bronić oficjalnej wersji Katastrofy i dawać odpór "obłąkanym teoriom" czyż nie? Powstała ona zupełnie oficjalnie i bez skrępowania w celach bezczelnie propagandowych (a nie naukowych). Raport Millera jest skompromitowany i nie mówię o brzozie. Nikt nie odszczekał wielu kłamstw, takich jak "gen. Błasik w kokpicie", a które zostały już dawno obalone jak w tym konkretnym przypadku przez Instytut Ekspertyz Sądowych. Placówka "państwowa" dodam. Raport ten, opiera się więc na kłamstwach a za moje pieniądze wynajmuje się ludzi, których zadaniem jest bronić tego kłamliwego raportu. Ci, którzy oficjalnie reprezentują Rzeczpospolita Polską, kradną więc (bo ja się nie zgadzam) z mojej kieszeni pieniądze na to, aby za moje pieniądze kłamano (broniono kłamliwego raportu więc kłamano) w oczy moim współobywatelom i kłamano w tak znaczącej Sprawie. Być może dopiero kiedy mnie już nie będzie na świecie a Ty może jeszcze będziesz, to Twoje wnuki będą Ci opowiadać o tym co naprawdę się stało nad Smoleńskiem. Nie znaczy to, że kiedy jeszcze żyję (a przy okazji podkreślam, iż nie zamierzam popełnić samobójstwa), będę się zgadzał na kłamstwo nie odszczekane i plute mi prosto w twarz.
Ostatnio edytowane przez yarow : 23.10.2013 o godz. 20:23.
|
|
|