
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Mecz pomiędzy Koroną a Wisłą zakończy się | |||
| Zwycięstwem gospodarzy |
|
18 | 16,36% |
| Remisem,ciężki teren, ciężki mecz. |
|
22 | 20,00% |
| Zwycięstwem Wisły! |
|
70 | 63,64% |
| Głosujących: 110. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#11
|
Indywidualnie najbardziej zawalił Wilk. Potem Stjepanović. Potem Głowacki. Potem Bunoza. Najbardziej Wilk, bo się do dupy ustawił. On poszedł zaasekurować skrzydło, bo było 2 na 2. Tylko, że zrobił to tak fatalnie, że koledzy myśleli, że on wchodzi w lukę po stoperze i przysnęli - stąd wzięły się kolejne błędy. Na dodatek skrzydło wcale nie wymagało asekuracji, więc Wilk był właściwie wykluczony z akcji, bo ustawił się plecami do tego, co działo się w polu karnym, a z tego, że kontrolował wzrokiem piłkę nic mu nie przychodziło, bo był od niej zbyt daleko. Stjepanović mógł zażegnać zagrożenie, gdyby przechwycił Sobolewskiego. Ale nie zrobił tego, bo w pole karne poszedł już Wilk. Nie dość, że Stjepanović musiałby zbiec w to samo miejsce, to jeszcze odsłoniłby drugie tempo akcji. Gdyby Stjepanović pobiegł za Sobolewskim, naraziłby drużynę na strzał zawodnika wbiegającego w drugie tempo albo na to, że Korona przechwyci piłkę zaraz przed szesnastką i w taki czy inny sposób zakończy akcję korzystając z tego, że defensywa Wisły będzie już zupełnie zdezorganizowana. Głowacki mógł zażegnać zagrożenie, gdyby uprzedził Sobolewskiego, ale był przekonany, że albo Wilk zajmie strefę stopera, albo Stjepanović pójdzie za zawodnikiem i wtedy ewentualnie Głowacki próbowałby blokować uderzenie z drugiego tempa, albo ze zbiórki, poprzez wyskoczenie z linii obrony. Głowacki miał najlepszy przegląd pola w tej sytuacji i jako szef defensywy powinien był podjąć decyzję, ale wiedział też, że ma kogoś za plecami - kogoś prawdopodobnie wyższego i silniejszego od Stolarskiego, czyli jeżeli Głowacki wyjdzie do Sobolewskiego, dostanie wrzutkę za plecy, która prawdopodobnie skończy się bramką. Bunoza też mógł zażegnać zagrożenie, gdyby wiedział, że Wilk go asekuruje. Z asekuracją miał obowiązek zachować się agresywniej i kiedy Nalepa bardziej wyblokowywał akcję, to Bunoza powinien zaatakować piłkę i spróbować ją odebrać/wybić. Ale mógł to zrobić TYLKO przy założeniu, że ma asekurację, bo bez tego było 2 na 2. Wnosząc z jego ustawienia, nie miał pojęcia, że Wilk go asekuruje albo był zbyt zmęczony żeby skojarzyć fakty. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|

|
||||||
|
|