
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy masz ochote kopac jeszcze w tym roku | |||
| Tak bardzo chetnie (Liga rzadzi Liga radzi Liga nigdy Cie nie zdradzi) |
|
490 | 57,11% |
| Prawdopodobnie tak, ale jeszcze nie wiem na 100% |
|
94 | 10,96% |
| Wolalbym nie, chyba ze pod partyjnym przymusem |
|
36 | 4,20% |
| Nie ma ch.... wole wpierdalac karpia |
|
181 | 21,10% |
| Decyzje zostawiam innym i dostosuje sie do niej |
|
57 | 6,64% |
| Głosujących: 858. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 05.2008
Offline |
#8131
|
|
Nie wiem czy poważny trener chciałby się podjąć misji samobójczej, bo w naszej sytuacji potrzeba by cudu. A płacić zagranicznemu szarlatanowi to kiepski pomysł. Zagraniczny trener zawsze będzie miał trudny początek bo polska piłka to egzotyka i wątpię w trafne wybory. Sytuacja raczej patowa do zakończenia eliminacji.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#8132
|
|
Sam selekcjoner to jest za mało. Ukraińcy mogli wziąć Lippiego za grube siano, a wzięli swojaka, który przyszedł z własnym konceptem na budowanie zespołu, miał pomysł na grę drużyny i jak widać na załączonym obrazku na tą chwilę wypaliło.
Krajowa ławka trenerów jest niezwykle krótka i nie ma co się spodziewać, żeby Probierz, czy Skorża zrobili znaczącą różnicę względem Fornalika, więc nie ma co sobie głowy zawracać rodzimymi wynalazkami. Trzeba postawić na kogoś w stylu Guusa Hiddinka, kto nie tylko wprowadzi autorytet do drużyny, ale również sprawi, że organizacyjnie zaplecze naszej reprezentacji skoczy ze dwa poziomy do góry. Przecież jak się słyszy o tym jak prowadzona jest selekcja do reprezentacji, jak wygląda zaplecze reprezentacji i przede wszystkim jak traktuje się spotkania drużyn "U", gdzie czasem nie ma ani jednej osoby oddelegowanej do śledzenia takiego spotkania to aż włos jeży się na głowie. Reprezentacja musi być jak dobry europejski klub, z wieloma strukturami, ze "scoutingiem" na wysokim poziomie i co najważniejsze mają tam być zatrudnieni ludzie, którzy mają kompetencje do określonych odcinków pracy, a nie tak jak jest od lat, że mamy wolną amerykankę i nie ma komu załatwiać sparingów, albo nie ma komu oglądać danego zawodnika na żywo na Wyspach, czy w Niemczech. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8133
|
|
Jeżeli celem nie byłyby Mistrzostwa Świata, tylko Europy, to czemu nie?
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#8134
|
|
Ogólnopolska histeria po porażce z Ukrainą pokazuje jedno - jeszcze się nie przyzwyczailiśmy, jaki poziom prezentuje reprezentacja PZPN. To znaczy - coś tam nam świta, że asy to nie są, ale jednocześnie zawsze podejrzewamy, iż za moment kryzys może minąć. Bo my to ciągle postrzegamy jako kryzys, czyli coś przejściowego, a nie permanentną niemoc wynikającą z braku umiejętności.
Za chwilę podamy bilans reprezentacji z ostatnich PIĘCIU LAT. Pod uwagę wzięliśmy tylko mecze o punkty, a więc te, w trakcie których przeciwnikom na sto procent chce się grać i kiedy występują w najmocniejszym składzie. Uwaga, te liczby są porażające: 4 zwycięstwa 7 remisów 9 porażek Ale żeby dramat się dopełnił, warto zwrócić uwagę, z kim kadra wygrała te cztery mecze: San Marino (na wyjeździe), San Marino (u siebie), Czechy (u siebie), Mołdawia (u siebie). hahaha no to niezle - taka jest ta Nasza kadra. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: W buszu chciałbym mieszkać.
Offline |
#8135
|
|
Yyy, bo 3 lata graliśmy o pietruchę? Żeby nie było- nie bronię słabeuszy Fornalika. Podajesz tylko statystyki wyciągnięte z dupy, zapominając o realiach.
![]()
13.04.2013r. - mecz z poWIŚLEm Warszawa. "Rudy Włoch działa. Nie ufaj rudym ludziom, bo one rude są."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#8136
|
Co by nie mówić, od 2012 roku jest wybitny regres formy (bo przynajmniej wcześniej zdarzały się mniej czy bardziej przypadkowe remisy z Niemcami czy Meksykiem), najmocniejszy rywal z jakim wygraliśmy (choćby w sparingu) to ... Słowacja/RPA - sam nie mogę się zdecydować, kto mocniejszy... Można wpaść w kompleks, bo jedyny mecz o stawkę, w jakim wygraliśmy to z Mołdawią... Październikowy remis z Anglikami zaciemnił nam chyba rzeczywistość i zmienił całkowicie postrzeganie tej kadry - jako zespołu, który z każdym może walczyć jak równy z równym. Wszyscy chyba jednak zapomnieli, że Anglicy wyglądali jakby przez całą noc chlali. No a te dwie wtopy z Irlandią i Ukrainą, gdzie naprawdę graliśmy źle, tylko potwierdzają, że jest... fatalnie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#8137
|
|
Najgorsza reprezentacja od wielu, wielu lat.... I cała tajemnica.
![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#8138
|
|
Czego nie robić, kiedy jest się selekcjonerem kadry narodowej czyli "Poukraińskie grzechów i przewin kompendium".
Zainteresowanych zapraszam >>TUTAJ<<, ale uprzedzam, że dłuuugie. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#8139
|
|
Ale zgodzić się można, że Fornalik pokazał po meczu z Ukrainą, że się kompletnie do swojej roli nie nadaje - jest facetem inteligentnym, ale nie ma charyzmy żeby zmierzać się z rzeczywistością. Nie wygląda na kogoś, kto potrafi się przyznać do błędów i zapowiedzieć gruntowne zmiany. Jego reakcje, żenujące odpowiedzi w stylu "cała Europa wie jak gra Messi" sugerują syndrom oblężonej twierdzy, a to oznacza, że czas na długotrwałe leczenie w postaci przerwy od pracy. Z Polaków ewentualnie nadawałby się tylko Nawałka, który ma do tej roli właśnie charyzmę, przynajmniej sprawia wrażenie takiego człowieka. Osobiście byłbym jednak za zagranicznym trenerem, głównie z tego względu, że wybierałby go Boniek, nie przykładowy Lato, a Boniek ma bardzo dobre kontakty i rozeznanie na rynku trenerskim. A zagraniczny trener to jedyna opcja, że "gwiazdki" z lig zagranicznych przestaną być najważniejszymi postaciami w tej kadrze. Trzeba kogoś, kto sławą i osiągnięciami będzie przebijał trójcę dortmundzką, kto dostanie takie zaufanie, że jeśli zechce pozbyć się kogoś z nich, to nikt nie piśnie słówka. Wtedy urodzi się nadzieja na zmianę poziomu gry. Ktoś pisał, że może po prostu jesteśmy za słabi. Moim zdaniem to bzdura. Reprezentacje o słabszym potencjale kadrowym potrafią grać o dwie klasy lepiej, niż my, przykłady: Bułgaria: Michaiłow (Twente) - Minew (Ludogorec), Bodurow (Liteks), Iwanow (Partizan), Minew (Botew) - Gadżew (Lewski), Iliew (Czerno More), Tonew (Lech), Milanow (Liteks), Popow (Kubań) - Gargorow (Ludogorec) Z dedykacją dla tych, co twierdzą, że nasi ligowcy to z pewnością pięć klas gorsi piłkarze od Boenischa, czy Wasilewskiego. Jakoś Bułgarzy, mając ligę jeszcze słabszą od naszej, potrafią na jej bazie zbudować kadrę, która w tym momencie wyprzedza zdecydowanie Czechów i Duńczyków, potrafili zremisować z Włochami. Węgry: Kiraly (TSV Monachium) - Vanczak (Sion), Meszaros (Debreczyn), Korcsmar (Brann), Kadar (Diosgyori) - Hajnal (Stuttgart), Pinter (Saragossa), Koman (Krasnodar), Szabics (Sturm), Dzsudzsak (Dinamo Moskwa) - Szalai (Mainz) Skoro w takich Węgrzech z powodzeniem może zagrać np. Vanczak z Sionu, to dlaczego ujmą dla naszej kady miałoby być postawienie na Komorowskiego z Tereka, Jędrzejczyka z Legii, czy Celebana z Vaslui...? Nie sądzę, że doczekam się odpowiedzi. Rumunia: Tatarusanu (Steaua) - Tamas (West Bromwich), Goian (Spezia), Chiriches (Steaua), Radu (Lazio) - Torje (Granada), Boruceanu (Steaua), Pintili (Steaua), Mutu (Ajaccio) - Grozav (Petrolul), Stancu (Orduspor) Kolejne pytanie, u Rumunów może grać na środku obrony Goian, zawodnik z Serie B - czy ujmą więc by było stawianie na Salamona, który w Serie B błyszczał? Bośnia i Herzegowina: Begovic (Stoke) - Mujdza (Freiburg), Vranjes (Alania), Spahic (Anżhi), Zukanovic (Gent) - Zahirovic (Dinamo Minsk) - Medunjanin (Gaziantepspor), Misimovic (Guizhou), Lulic (Lazio) - Ibisevic (Stuttgard), Dzeko (Manchester City) Błyszczą w swojej grupie, tam jakoś Dzeko potrafi strzelać bez wsparcia wielkich gwiazd w linii pomocy, a dobrze radzący sobie środek obrony mogą tworzyć co najwyżej solidni gracze z ligi rosyjskiej...na bokach obrony ostatnimi czasy rezerwowy Freiburga i zawodnik z Gentu. Dla prównania obrazowego nasz teoretycznie najsilniejszy skład pod względem umiejętności zawodników, przynajmniej według mnie: Boruc (Southampton) - Piszczek (Dortmund), Salamon (AC Milan), Glik (Torino), Komorowski (Terek) - Krychowiak (Reims), Majewski (Notthingam) - Błaszczykowski (Dortmund), Wolski (Fiorentina), Mierzejewski (Trabzonspor) - Lewandowski (Dortmund) ...i nasz drugi skład: Szczęsny (Arsenal) - Celeban (Vaslui), Jędrzejczyk (Legia), Perquis (Betis), Wawrzyniak (Legia) - Borysiuk (Kaiseslautern), Polanski (Hoffenheim) - Grosicki (Sivasspor), Obraniak (Bordeaux), Rybus (Terek) - Milik (Leverkusen) ...i nasz trzeci skład, a co sobie będziemy żałować! Kuszczak (Brighton) - Wojtkowiak (TSV Monachium), Wasilewski (Anderlecht), Szukała (Steaua), Boenisch (Leverkusen) - Matuszczyk (1.FC Koln), Łukasik (Legia) - Wszołek (Polonia), Cywka (Barnsley), Kosecki (Legia) - Sobiech (Hannover) Niech mi ktoś wytłumaczy, czemu wymienieni polscy piłkarze mają grać słabiej, niż gwiazdy Debreczyna, Ludogorca czy Petrolulu Ptolesi (czy jak im tam). Oczywiście dwa lub trzy nazwiska w naszym składzie powinny się różnić na ten moment, bo Wolski jest po półrocznej przerwie od piłki, a Salamon małą niewiadomą, ale mimo wszystko...żeby wyglądało to jeszcze ładniej klubowo można by było dać do bramki gościa z Arsenalu Londyn, a do środka pomocy kogoś z Bundesligi - Majewski IMO lepiej by wyglądał uspokajając grę w środku pola nieco cofnięty, niż grając pod napastnikiem. Czekam teraz na kogoś, kto popatrzy na skład Węgrów, czy Bośniaków, potem na nasz skład, znowu na Bośniaków i mi stwierdzi uczciwie, że uważa, iż oni mają od naszej kadry większy kadrowy potencjał. W mojej opinii nawet ten nasz trzeci skład NA PAPIERZE powinien podjąć walkę z takimi Węgrami...oczywiście jest w tym stwierdzeniu trochę przesady, papier to jedno, rzeczywistość drugie, ale naprawdę tej przesady nie jest dużo. Gdyby wesprzeć trzeci skład dwoma, trzema zawodnikami z pierwszego, bądź drugiego, potencjał byłby podobny.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#8140
|
|
Kluby w reprezentacji jednak nie grają, gdyż reprezentanci z podpisanymi pod ich nazwiskami nazwami klubów nie tworzą żadnego działania arytmetycznego, gdzie za Lewandowskiego można wstawić wartość 9, a za Boruca z kolei 7 i otrzymać sumę, którą porównany z innymi reprezentacjami. Nic z tego. Zabawa jest bardziej złożona i wystawia słabą cenzurkę zarówno reprezentantom i ich trenerom w ostatnich latach, w połowie lat 90-tych kiedy talentów piłkarskich w polskiej piłce było nie mniej niż teraz, a także w kilku wcześniejszych okresach kiedy reprezentanci kompromitowali się na tle wydawać by się mogło słabszych reprezentacji. Nawet z dobrej mąki kiepski piekarz smacznego chleba nie ulepi i vice versa. My nie jesteśmy nawet w tak komfortowej sytuacji, bo o dobrych piłkarzach i o dobrym trenerze w tej chwili możemy pomarzyć, a strach przed San Marino jaki jest widoczny pokazuje, że terapia elektrowstrząsowa jest więcej niż konieczna.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 25.03.2013 o godz. 12:28.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8141
|
|
Przykro mi, ale od meczu z Mołdawią i wcześniejszych dwóch towarzyskich (nie pamiętam z kim) popełniamy identyczne błędy w grze obronnej. Nie ma żadnego postępu. Jedyna różnica jest taka, że Mołdawia była za cienka, żeby nasze błędy skarcić. Tak więc podtrzymuję - Fornalik to taktyczne zero i nie obchodzi mnie czy nie wie jak piłkarzy ustawić, czy nie potrafi tego wyegzekwować. Oba warianty go dyskwalifikują.
Jedyne z czym się mogę zgodzić - nie jest prawdą, że ten skład nie może grać lepiej. Nie mówię o wynikach, tylko o grze - to co my teraz taktycznie prezentujemy to futbol sprzed dwudziestu lat. Czasy świetności naszej myśli szkoleniowej. Przypadek? Fornalik out, zagraniczny fachowiec in. Inaczej nic się nie zmieni. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#8142
|
|
Najłatwiej jest zwalić wszystko na trenera i najlepiej jak mecz jest przegrany to swoje tezy uskuteczniać. Jakoś po meczu z Anglią opinie o Fornaliku były lepsze. Tak samo z Beenhakkerem, dopóki były dobre wyniki to był super, jak się zaczęło psuć to się okazało, że jest słabym trenerem.
Sprawa jest bardziej skomplikowana, nic nie jest takie czarno białe. Moim zdaniem trener jest w tym wszystkim nieważny, no, może małoważny. Przez ostatnie kilkanaście lat reprezentację prowadziło kilkunastu trenerów. Trenerzy na pewno zmieniali się częściej niż generacja piłkarzy, którzy przez te kilkanaście lat grali w kadrze - do czego zmierzam. Skoro mniej więcej taką samą kadrę pod względem piłkarzy prowadził Beenhakker Smuda i Fornalik i każdy z nich dawał plamę to chyba złe wyniki to nie problem trenerów a piłkarzy? I tak jak pisze emj10 kadra to co innego niż klub. Ja powiem trochę inaczej. Kadra to też klub. Grasz w Borussi i grasz w zespole, który się nazywa Polska. To, że dobrze ci szło w Borussi to nie znaczy, że takie same wyniki osiągniesz z kolegami z Polski. Przychodzi mi na myśl Ebi Smolarek, który w Borussi grał dobrze a jak przeszedł do Racingu to znikł, Maciek Żurawski, który dobrze zaczął w Celticu a później już było tylko gorzej. Coś gaśnie, coś się kończy i przeciętny piłkarz (bo takich mamy w Polsce) rozmienia swoją karierę na drobne. Może nie dotyczy to najlepszych piłkarzy świata, którzy czy w ManU czy w realu, Interze czy Milanie sobie poradzą. Ale tam to wszystko też tak czarno biało nie wygląda bo np Messi nie potrafi (nie potrafił?) dać takiego kopa Argentynie jak dawał w Barcelonie. Moim zdaniem największy problem to podstawa czy brak szkolenia co przekłada się po prostu na brak mozliwości selekcjonowania piłkarzy do kadry. Tu przyjdzie najlepszy trener świata i co on poradzi skoro nie ma z kogo wybierać? W reprezentacji musi być taka rotacja jak w klubie. 2-3 piłkarzy równych na każdą pozycję. Raz lepiej gra Smolarek w Borussi to się go wystawia w kadrze a raz lepszą formę przez kilka lat prezentuje Żurawski to gra on. Mamy obecnie w kadrze zlepek nieudaczników, którzy przegrywają u siebie najważniejszą imprezę życia. Jak wy chcecie z nich zrobić mocny zespół? Ok, można liczyć na młodych, którzy dopiero wchodzą do kadry ale z tych 20 czy 30 nazwisk karierę solidną zrobi kilku. I znowu koło sie zamknie bo za 10 lat beda gwiazdy typu Zewłakow, Blaszczykowski, Lewandowski, Żurawski i zgraja młodych tak jak dziś Kosecki, Milik czy inny Rybus. Znowu sie koło zamknie bo Blaszczykowski może już nie być w takiej formie jak kiedyś/teraz, może już nie grać w takim klubie jak teraz a oczekiwania beda takie, że jako dziadek (oczywiście przesadziłem z tymi 10 latami ale co do Kuby to taka sytuacja będzie za 3-4 lata) wyniesie tę kadrę na piedestał. Powtórzę się. Po prostu nie ma z kogo wybierać i dopóki coś się nie zmieni u samego dołu (szkolenie młodzieży) to efekt finalny będzie zawsze taki sam, z okresami raz lepszymi (awans na MŚ 2002, na Euro 2008) raz tragiczniejszymi (Euro 2012). Oczywiście można zawsze mieć nadzieję, oszukiwać się, że tym razem samo się zrobi i bedzie super no ale tutaj brak logiki. Chcemy nie zjamując sie fundamentami stawiać dach. Przecież tak się nie robi. Rzecz jasna nawet szkolenie młodzieży nie zapewni samo w sobie wyników ale to taki pierwszy logiczny punkt potrzebny po to żeby mieć szansę na odnoszenie długofalowych sukcesów. Tak samo jest u nas w Wiśle. Młodzieży sie szkolić nie chce, zająć się budowaniem klubu od podstaw (piłkarze, marketing, relacje z kibicami) się nie chce a później się oczekuje, że kibice będą sie prosić o przyjście na stadion, obejrzenie słabego widowiska, że kupi się jakiś odpad z zagranicy i się nim Europę zawojuje, że się awansuje do LM bo na miesiąc przed startem kwalifikacji wypieprzy się połowę składu i naściąga się 10 piłkarzy, których często (tak mi się wydaje) nikt wnikliwie nie obserwował. Trzeba dom budować jak najsolidniej od dołu a nie się później dziwić, że im wyżej tym wszystko gorzej wygląda ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Skąd: z podziemia
Offline |
#8143
|
Z polskich trenerów na selekcjonera kadry najbardziej nadaje się według mnie... Skorża. W Wiśle przyszedł na gotowca i dwa tytuły zdobył, w Legii chciał budować zespół i lipa. Dodatkowo ma doświadczenie jako asystent u Janasa. I nie rozumiem tego rozgoryczenia porażką z Ukrainą. Na Boga, przecież to reprezentacja Ukrainy była faworytem tego meczu. U nas materiał piłkarski to trzeci - czwarty koszyk w Europie i nie ma co się łudzić, że jest inaczej. Zauważcie, że trener Ukraińców nie miał żadnych problemów z posadzeniem na ławce ich największej gwiazdy Tymoszczuka. ![]()
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8144
|
|
Który siedzi na ławce w klubie. Za to nasz miał problem z posadzeniem nie grającego od pół roku Wasilewskiego...
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#8145
|
|
Tworzycie jakies nadmiernie skomplikowane konstrukcje myslowe...a tu przeciez winni sa pilkarze(kilku nie powinno wystepowac na tym poziomie) i trener(ktory nie przedstawil zadnej wizji, tylko buduje opierajac sie na durnowatej taktyce Beenhakkera, ktora zreszta skopiowal tez Smuda). Jezeli cos od 5 lat nie zdaje ezgaminu, to moze pora to zmienic
? Moze po tej kompromitacji(bo Ukraincy sie z nami zabawili, jak z innymi ogorkami) moze Fornalik pojdzie po rozum do glowy. Juz od jutrzejszego meczu oczekuje REWOLUCJI w skladzie, tzn. w odstawke idzie Wasyl, Beonisch, Obraniak, moze Glik. Wyprobowac Salamona, Celebana...jest Komorowski, jest Jedrzejczyk. Musimy szukac skutecznych i szybkich stoperow. O Beonischu napisalem juz wszystko, ten pseudo-kopacz niech sie juz tutaj nie pokazuje. Pisalem wielokrotnie, ze ten facet jest fatalny w obronie(zle sie ustawia, daje sie mijac w pojedynkach 1 na 1, nie wraca sie). Obraniak wiadomo - druzyna go nie akceptuje, sam nic od siebie nie daje(przez 4 lata nie nauczyl sie polskiego?), ma trudny charakter, jest strasznie wolny, nie angazuje sie gre defensywna, itd, itd. Oby w pozostalych meczach byla jakas rotacja i calkowicie nowy pomysl. Moze warto wyprobowac Teodorczyka na szpicy, ktory porozbija obroncow? Za nim Lewy, na skrzydlach Blaszczykowski i Grosicki(nie mam pojecia dlaczego nie gral z Ukraina, przeciez to chyba najwiekszy wygrany meczow jesiennych). W srodku pola tez ubogo, bo Europy nie podbijemy grajkiem, ktory gra o utrzymanie w Ligue 1. Nasz problem w rozgrywaniu pilki bierze sie tez wlasnie z tego, ze nasi 2 srodkowi pomocnicy, to typowe przecinaki(niezaleznie, czy to jest wspominany Krychowiak, czy Polanski, czy Borysiuk...troche inny jest Lukasik, ale on nie ma zadnego doswiadczenia na arenie miedzynarodowej i ma glupie nawyki z ligi polskiej). Hmm, najlepiej byloby zwolnic Fornalik i zatrudnic ogarnietego trenera(znanego), ktory zacznie budowac druzyne na ME 2016.P.S - Za Janasa, to Skorza przygotowywal druzyne pod wzgledem taktycznym(kazdy o tym wie)...Pawel zajmowal sie tylko kwestiami motywacyjnymi. |
|
|
|
Member
Od: 07.2012
Offline |
#8146
|
|
Co bym zrobił w trakcie meczu z San Marino to zostawiłbym Lewandowskiego na cały mecz na ławce. Żeby gola zdobył i wyzerował sobie licznik w poważnym meczu a nie z kelnerami. Bo potem będzie Lewy strzelił brameczkę i kolejne 900minut luzu. Na złość posadziłbym gościa na kelnerów na ławce
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2010
Offline |
#8147
|
|
(Po zwycięstwie nad prawdziwym hegemonem europejskim - reprezentacją San Marino, pomalowany na twarzy biało-czerwonymi farbami piknik z Krakowa bierze potężny łyk taniego browara. Połowa trunku ląduje na jego biało-czerwonym dresiku, wielgachnym bandziochu i wuwuzeli leżącej na kolanach. Pijackie eldorado przesympatycznego kibicowskiego Janusza trwa w najlepsze ! W końcu co jak co, ale triumf z tak wymagającym przeciwnikiem trzeba godnie oblać.)
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#8148
|
|
Pismaki już zwalniają Fornalika
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...wiadomosc.html jeśśli Boniek zdecyduje sie go zwolnić to obstawiam że zatrudni kogoś z Włoch |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8149
|
Mecz z Macedonią zapamiętałem jako traumę, taktyczny neolit. Ale dopiero jak Ukraińcy ściągnęli naszym publicznie gacie (poza Koseckim, ten sam się zareklamował) takie głosy jak mój zostały zauważone. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#8150
|
||
|
Pare słów wyjaśnień, bo znowu pisałem szybko i wypowiedziałem się dosyć chaotycznie, po czym pojawiło się sporo niedomówień.
Oczywiście, odrębną kwestią jest stworzenie drużyny z naszych piłkarzy, ale czy indywidualnie, rozbierając ekipy Polski, Węgier, Bośni, Bułgarii czy Rumunii jesteśmy od nich słabsi? Nie! Dlatego nie kupuję zupełnie tłumaczenia, że taka jest nasza pozycja w europejskim futbolu, że nie mamy piłkarzy. Mówi się, że mamy "tylko" cztery pozycje obsadzone zawodnikami dobrej klasy. Problem w tym, że tacy Bułgarzy nie mają bodaj ani jednego piłkarza tej klasy w swojej ekipie, najlepszy cudzoziemiec gra ze średnim skutkiem w...Gaziantepsporze, czyli pi razy oko poziom Grosickiego, który póki co nawet nie wchodzi u nas ostatnio z ławki. Trzeci najlepszy cudzoziemiec to...Tonew z Lecha Poznań. A jednak ktoś potrafił z Bułgarów zrobić dobrą ekipę. Stanowski mówi, że nasi to grają albo w słabych, albo bardzo słabych klubach. Ale kto straszy w ataku takich Rumunów? Stancu z Ordusporu...? Grozav z Petrolul Ploiesti? Można by było tak cały czas pytać, ale nie w tym rzecz. Sedno tej sprawy jest takie, że nie jest to żadne tłumaczenie. Mamy potencjał i problemem jest to, że nie jest on wykorzystywany. Nie jest to potencjał na walkę o mistrzowskie tytuły, ale o awanse na turnieje mistrzowskie jak najbardziej tak! Jeśli dojrzeją piłkarsko talenty takie jak: Szczęsny (Arsenal), Wolski (Fiorentina), Zieliński (Udinese), Milik (Leverkusen), Horoszkiewicz (Hertha), Łasicki (Napoli), czy Salamon (Milan), to i o najlepszą 16 na MŚ i czołową 8 na ME powinniśmy powalczyć. Trzeba głośno o tym mówić, bo tworzy się jakiś mit o naszej totalnej nieudolności (w sensie oceny potencjału). Weźcie jednak pod uwagę, że góra 8-10 krajów europejskich ma drużyny zbudowane z klasowych piłkarzy. Reszta to właśnie mieszanka kilku graczy na dobrym, europejskim poziomie z przeciętniakami. Tak swoją drogą to Stanowski nie wiadomo czemu chwali się wszędzie tym swoim wyjątkowym debilizmem myślowym - mianowicie stwierdza jak to Barrios strzelał tyle w Dortmundzie, co strzela Lewy. Problem w tym, że podczas gdy Barrios z marszu wskoczył do pierwszej jedenastki, Lewy przez cały jeden sezon był rezerwowym, w połowie spotkań wchodził na 15-30 minut, po czym od czasu do czasu pojawiał się w roli...ofensywnego pomocnika. Sezon ten skończył z ośmioma trafieniami i kilkudziesięcioma występami. Oczywiście logicznym byłoby porównanie do okresu, w którym Lewandowski był pierwszym napastnikiem, tak jak Barrios, no ale komuś logika nie pasowała do teorii. W poprzednich dwóch sezonach Lewandowski przecież miażdży statystyki Barriosa. Słyszę też słowa Stanowskiego, że Lewandowski nie ma dryblingu i tak się zastanawiam, czy ten człowiek w ogóle ogląda Bundesligę, czy robi nam się drugi Szpakowski (którego de facto sam Stanowski łoi z góry na dół). Wystarczy wziąć ostatni mecz Bundesligi i zobaczyć asystę Lewandowskiego do Bittencourta po minięciu trzech rywali. Oczywiście, nie jest to Messi, ale śmieszne jest mówienie, że Lewandowski nie ma kompletnie dryblingu.
Fornalik zaczął pracę dobrze, wprowadzał młodych, nie bał się postawić na Glika, Krychowiaka, Boruca, po części Milika, czy teraz Majewskiego, ostatnimi miesiącami trochę się pogubił, ale prawdziwa umiejętność selekcjonera to wyciąganie wniosków ze swoich błędów. Kruczka w skokach jechali jeszcze bardziej, niż obecnie Fornalika, zaczął przez pewien czas stawać się symbolem jak nie powinno się przygotowywać zawodników do sezonu, a on na przekór wszystkim zbudował najlepszą drużynę w historii tego sportu w naszym kraju - on były beznadziejny skoczek, reprezentant polskiej myśli szkoleniowej. Nie zdziwiłbym się gdyby w przypadku Fornalika było podobnie, o ile zdałby sobie sprawę ze swoich błędów. To jest ważna kwestia, bo taka postawa, jak ta pomeczowa w jego wykonaniu dyskwalifikuje go zupełnie. Trudno mi jednak stwierdzić, czy jest to możliwe. Inna sprawa, że dobrego, zagranicznego szkoleniowca wziąłbym w ciemno.
Ukraińcy owszem, nieźle radzą sobie w pucharach, ale taki Szachtar to tak samo ukraińska ekipa, jak Dortmund jest polski. Ba, Polacy w Borussi znaczą więcej, niż Ukraińcy w Szachtarze. W Szachtarze trójka Ukraińców w ich podstawowym składzie to najsłabsi zawodnicy - obnażyła to wyraźnie, a jakże, Borussia Dortmund. Dlatego właśnie ta porażka boli. Że taki Zozulia w swojej lidze nie błyszczy, a z naszą obroną poradził sobie łatwo. Niezła, agresywna gra Ukraińców to jedno, a fatalny poziom gry defensywnej całej naszej drużyny, brak gry na bliskim kontakcie z rywalem w defensywie, asekuracji, szybkiego organizowania się do gry defensywnej to nic nowego - ot pozostałości po czasach niejakiego Franciszka Smudy, który nie dbał o takie bzdury jak defensywa, generalnie u niego full pressing przez cały mecz miał w tym względzie załatwiać wszystko - problem w tym, że po boisku nie biegają króliki naładowane djurasel. To podejście pozostało tym graczom we krwi i to w pierwszej kolejności trzeba by było wyeliminować. Z Anglią to funkcjonowało zupełnie dobrze, bo wiedzieliśmy że rywal jest silniejszy i że nie należy się odkrywać - linia pomocy zagrała blisko linii obrony, było podwajanie, potrajanie, asekuracja, to i Anglicy nie pograli za bardzo. Ich słabość w dużej mierze wynikała z naszej dobrej gry defensywnej. Potem jednak wrócił Smudowy chaos, próba grania taktyką a'la Dortmund i przyszły porażki.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 26.03.2013 o godz. 00:33.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8151
|
|
Właśnie o to chodzi, że to nie są tylko błędy indywidualne. Prześledź sobie powtórki i zobacz jak nasi są ustawieni.
Nie obwiniałbym trenera o to, że któryś as się machnął. Ale to co się u nas dziej jak trzeba przejść z ataku do obrony kompromituje Fornalika. Do tego nie widać żadnej poprawy. Obejrzyj analizę w "Cafe Futbol", ale tym razem zwróć uwagę na ustawienie naszych asów, a nie personalia. To samo było z Mołdawią.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 26.03.2013 o godz. 02:17.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#8152
|
Co śmieszne, ja się generalnie z Tobą zgadzam, mimo że się wymieniamy argumentami, ale dałbym jeszcze Fornalikowi czas do wrześniowych meczów - jeśli zdobędzie 12 punktów w dobrym stylu, niech dostanie szansę zagrania o awans z Anglią i Ukrainą. Jeśli nie, podziękować mu, a nowy trener dostaje cały rok na przygotowanie drużyny, można też liczyć, że w tym czasie dojdzie jednak do niej kilka talentów, a Fornalik generalnie nie boi się na ową młodzież stawiać. Trzon drużyny mamy stosunkowo młody: w bramce Szczęsny (22) (lub Boruc, który bronić może do czterdziestki), a dalej Piszczek (27), Glik (25), Krychowiak (22), Błaszczykowski (27), Lewandowski (24). Trzeba mieć nadzieję, że ludzie typu Salamona, Zielińskiego, Milika czy Wolskiego w niedługim czasie uzupełnią ten trzon i zrobi się naprawdę fajna ekipa. Oczywiście pozostawienie Fornalika na stanowisku musiałoby to być poprzedzone odpowiednią dyskusją pomiędzy szefostwem związku i trenerem, a z tej dyskusji musiałoby jednoznacznie wynikać, że trener wie co zrobić żeby było lepiej. Tak naprawdę "zadowala" mnie każda opcja aktualnie. Eliminacje są już prawie przegrane, więc można eksperymentować we wszystkie strony. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: GN
Offline |
#8153
|
|
Panowie, wyprowadźcie mnie z błędu, lecz o ile mnie pamięć nie myli to w momencie obejmowania Kadry przez WF to stawiano mu za zadanie zbudowanie drużyny, która miała w miarę możliwości powalczyć o przepustkę do Brazylii. Natomiast nie był to priorytet, nie był to warunek bezwzględny ani żaden inny, żeby w przypadku nie zakwalifikowania się ogłaszać lament. Wobec tego o jakiej dymisji w ogóle mówimy?
![]()
...CIERPIENIE KSZTAŁTUJE CHARAKTER!
|
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#8154
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#8155
|
Oczywiście bo przecież nie awans do finałów mistrzostw świata jest ważny. Tylko promowanie tych, a nie innych. Dlatego trenerem może być nawet sezonowy zbieracz czereśni, byle powoływał tych których ma powoływać. Dlatego z każdej wtopy należy się cieszyć, a nie lamentować. Przypomina mi to przygodę Probierza w Wiśle. Jak przyszedł to też żadnego celu, priorytetu ani warunku bezwzględnego nie dostał, więc przegrał wszystko, a wielu dalej było zadowolonych. Ich radość rosła odwrotnie proporcjonalnie do miejsca Wisły w tabeli a do chwili kiedy miś sam nie postanowił że już wiecej spieprzyć się nie da... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#8156
|
|
Pierwszy raz zgodzę się z Drozdem na tym forum (aż zapisałem sobie to do kajecika), ale świętą prawdą jest to, że reprezentacja to nie miejsce na eksperymenty i trzymanie trenera li tylko aby zbudował reprezentację na przyszłość mija się z celem. Od tego powinna być kadra B, albo reprezentacja U-21/U-23 jak kto woli, gdzie można przeprowadzać sobie szeroką selekcję i przetestować mnogość ustawień oraz elementów taktycznych.
Zadaniem pierwszej reprezentacji i jej trenera jest wygrywanie za wszelką cenę w każdym spotkaniu, gdyż właśnie ta kadra reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej i do niej odnoszą się wszelkie porównania i zestawienia. Wstydem jest fakt, że musimy być losowani z czwartego koszyka, czy to, że w rankingu FIFA jesteśmy za krajami trzeciego świata, gdzie znacząca część społeczeństwa żyje poniżej 1$ dziennie, a chłopaki w afrykańskich reprezentacjach grają za strój i buty bez żadnego wynagrodzenia. Dlatego obrona Fornalika po jednym z najsłabszych od dekady spotkań naszej reprezentacji, który odbył się w Polsce przy dopingu blisko 60 tys. gardeł nie ma najmniejszego uzasadnienia. Ani nie bronią go poprzednie spotkania reprezentacji, ani nie broni go styl i jakość zaprezentowana przez jego autorską drużynę, a tylko pogrążają go pomeczowe wypowiedzi i jak ktoś to trafnie napisał "syndrom oblężonej twierdzy", który przerabialiśmy już przy okazji Janasa, czy Smudy. Nie chcę takiej reprezentacji, nie chcę bezradnego trenera, który zarówno w czasie meczu, jak i na pomeczowych konferencjach rozkłada bezradnie ręce i nie chcę farbowanych lisów, którzy zaangażowaniem i stylem gry w reprezentacji nie wyróżniają się w żaden sposób, aby dalej na nich stawiać. |
|
|
|
Warszawiak
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa
Offline |
#8157
|
|
Trener w reprezentacji dostaje gotowe produkty, z których ma upiec chleb. Fornalikowi wychodzi zakalec.
Trener w reprezentacji ma ustawić drużynę, pod to ustawienie wybrać dane warianty gry i poruszania się po boisku. Fornalik co każdy może zobaczyć tysiąc razy w powtórkach nie umie tego zrobić. Trener w reprezentacji jeśli gra się nie układa ma tymi zawodnikami wstrząsnąć. Nie ważne czy krzykiem, czy tekstem Paulo Coelho. Musi zadziałać. Fornalik tego nie potrafi. Dziękuję za uwagę. ![]() ![]() Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#8158
|
|
W sumie tak sobie dyskutujemy, czy powinien zostać, czy nie, ale tak po prawdzie decyzja już jest podjęta i Boniek nigdy nie był wielbicielem talentu trenerskiego Fornalika, nie do końca pochwalał metodę (albo jej brak), na podstawie której go wybrano i słuchając Bońka w wywiadach po meczu z Ukrainą wiele wskazuje na to, że głowa Fornalika tak czy siak poleci. Koźmiński i Kosecki też nie wyglądają na takich, którzy za Fornalikiem staną murem - wystarczy wspomnieć nowe otwarcie w kadrach młodzieżowych.
Widać wyraźnie, że Boniek chce jakoś zachować klasę i dać dograć Fornalikowi mecz z San Marino, ale wyraźnie przecież zaznaczył, że nie ma przekonania, że kadra idzie w odpowiednim kierunku, wiadomo jak skomentował mecz i wypowiedzi piłkarzy po Ukrainie, mówił, że drużynie trzeba impulsu, musi uwierzyć we własne umiejętności i tak dalej. Uciekał też od stwierdzenia, że ufa trenerowi w stylu, że "prezes który musi mówić, że ufa trenerowi pokazuje że mu nie ufa", czy coś w ten deseń. W dodatku te tweety w stylu, że "chciałoby się coś napisać, ale lepiej ugryźć się w język". Naprawdę bardzo się zdziwię, jeśli Boniek da Fornalikowi kolejną szansę. Czytając między wierszami pytanie nie jest teraz "czy", ale "kiedy". |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#8159
|
|
Jeśli zwalniać to jutro po meczu. Jeśli nie to dać dograć Fornalikowi do jesieni i po odpadnięciu z eliminacji postawić na solidnego Trenera (przez duże T) zagranicznego. Tak to widzę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
#8160
|
|
rw88
Bredzisz. Oj, bredzisz paskudnie. Wyjatek podprowadzasz pod regule probujac dowodzic swoich racji. Wegrzy czy Bulgarzy maja chwilowy okres konia i ty juz tupasz dlaczego graja lepiej on Nas. Bo maja okres konia? Skonczy sie to znowy beda meczyli buly z Albania... Sprawdzmy ostatnie 12 la: a) Wegry; gowno b) Bosnia; gowno c) Bulgaria; EURO 2004 d) Rumunia; EURO 2008 e) Polska; Mundial 2002, Mundial 2006, EURO 2008, EURO 2012 (nie liczy sie) Dlaczego my nie mozemy grac tak jak Bulgaria czy Bosnia?! Dlaczego?! Kuzwa, bo maja chwilowy okres konia, tak jak my mielismy gdy ogrywalismy Portugalie 2:1. Dlaczego wtedy moglismy wygrac z Portugalia a teraz nie?! Dlaczego?! Powazniej piszac; mamy lepszych pilkarzy to i wyniki mamy lepsze od nich. Inna sprawa ze material pilkarski wciaz kiepski, totez nie dziwic sie ze takie reprezentacje jak Belgia czy Chorwacja graja lepiej od nas. Maja duzo lepszych pilkarzy. ---------------------------------------- Cytat:
No i masz odpowiedz dlaczego jestesmy tacy cholernie slabi. Pomijajac trojke z Dortmundu to kogo mamy? Wielkich sredniakow, pilkarzy jakich w skali europejskiej setki, ktorzy graja (lub nie) w dupnych klubach. Co to jest Southampton? Co to jest Notthingam? Co to jest Torino? Tyle. P.S Ale Fornalik to dupa a nie fachowiec. Wprawdzie lepszy od Smudy, ale... wciaz polska mysl szkoleniowa. Wywalic, zatrudnic zagranicznego fachowca i budowac druzyne na el. EURO 2016.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 26.03.2013 o godz. 16:20.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|