Drozd napisał(a):

Kubuś wpuść do pustki między uszami, że samolot nie uderzył w brzozę, bo tuż za brzozą rosną dwa, trzy razy większe od brzozy drzewa i nie ma na nich nawet draśnięcia. Logika Kubuś się kłania.
Błąd pilotów mógł polegać jedynie na tym ze zaufali pokładowym urządzeniom samolotu, który odbył remont u naszego "zaprzyjaźnionego" sąsiada. Zamiast od razu odchodzić ręcznie. Trudno jednak mieć do nich o to pretensje skoro nawet dzisiaj znajdują się indywidua które "nie mają powodu nie ufać".
Wyjaśnij może lepiej dlaczego komputer przestał działać jeszcze w powietrzu, a nie rozmywaj tematu.
|
Droździu wpusc do pustki miedzy uszami ze jezeli wieksze drzewa sa ZA brzoza to skoro samolot przywalił w brzoze i stracił na niej cześć skrzydła to nie mógł przywalić w drzewa ZA brzozą bo nie miał czym...Logika sie kłania. Oczywiście rozumiem, że byłeś w Smolensku, ogladałes i brzoze i te 3 razy wieksze drzewa, mozesz z cała pewnoscia stwierdzic, że samolot leciał tak, że musiał przywalić w te 3 razy wieksze drzewa itd...po prostu przeprowadziłes badania i tyle...Tak?