The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20941
Stary 27.01.2013, 17:04
O kurde. A któż jest autorem tej zacnej teorii spiskowej? Można poznać imię i nazwisko?
Zakładam, że ktoś z PiS na zlecenie JK, który obawia się ruchu młodych. Dodam, że ruchu prawdziwie obywatelskiego, bo tworzonego oddolnie. Tak jak formowała się demokracja w USA. W przeciwieństwie do PO, PiS i innych partii przy żłobie.
Zrozum to, że młodzi mają po dziurki w nosie Tuska i JK razem z ich partiami. Wielu znajomych głosujących w ostatnich wyborach na PiS, teraz deklaruje poparcie dla RN. Mało tego. Czynnie wzięli udział w tegorocznym MN. W tym momencie przekonują kolejnych. To działa jak domino. Obserwuję to zjawisko i rośnie serce.
RN kradnie PiSowi młodych w zawrotnym tempie. Przynajmniej w moim środowisku.

I jeszcze jedno Gwiaździsty. Jeśli nawołujesz, abym zapoznał się z postami z tamtego tematu - Ty przeczytaj moje posty z ostatnich 10 dni. Jasno w nich tłumaczę, że PiS określa się jako jedyna partia, która może obalić postkomunę ale...nic oprócz tego nie oferuje! Nie działa, tylko trwa. Czeka na głosy, bo one im się należą, ponieważ oni są przez los namaszczeni do obalenia układu.
Młodzi to dostrzegają, a będąc ambitnymi ludźmi traktują takie stanowisko jako policzek.
Ostatnio edytowane przez Worcester : 27.01.2013 o godz. 17:10.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Wizard
Senior Member
 
Od: 07.2006
Skąd: Gdańsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20942
Stary 27.01.2013, 17:04
Nie zgadzam się odnośnie jakiegoś wentylu bezpieczeństwa, jestem tego samego zdania co Worcester. Ruch Narodowy rozsądnie prowadzony może porwać tłumy młodych ludzi, ten Ruch ma naprawdę ogromny potencjał. Nie podoba mi się z kolei próba kolejnej wielkiej kłótni na prawicy, jedna strona widzi w RN agentów, druga w PiSie widzi układ, trzecia krytykuje obie te społeczności. To jest właśnie największa słabość polskiej prawicy - to "ja" jestem bardziej prawicowy, to "mi" się należy więcej, tylko "ja" znam prawdę, to "oni" są źli, to "oni" chcą rozbić Polskę. Tyle spraw łączy oba te środowiska, różnice przy dobrej woli obu stron byłyby tak delikatne że niemal niezauważalne... A jednak już się toczą pierwsze odruchy wojenne. Smutne.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20943
Stary 27.01.2013, 17:36
Wizard napisał(a):Wyświetl post
Nie zgadzam się odnośnie jakiegoś wentylu bezpieczeństwa, jestem tego samego zdania co Worcester. Ruch Narodowy rozsądnie prowadzony może porwać tłumy młodych ludzi, ten Ruch ma naprawdę ogromny potencjał. Nie podoba mi się z kolei próba kolejnej wielkiej kłótni na prawicy, jedna strona widzi w RN agentów, druga w PiSie widzi układ, trzecia krytykuje obie te społeczności. To jest właśnie największa słabość polskiej prawicy - to "ja" jestem bardziej prawicowy, to "mi" się należy więcej, tylko "ja" znam prawdę, to "oni" są źli, to "oni" chcą rozbić Polskę. Tyle spraw łączy oba te środowiska, różnice przy dobrej woli obu stron byłyby tak delikatne że niemal niezauważalne... A jednak już się toczą pierwsze odruchy wojenne. Smutne.
Przez kogo prowadzony ? Przez tych "no name". Oddasz swój los w ręce jakiegos Winnickiego czy innego ? Tak dobrze ich znasz ?. Ręczysz za nich ? Nie ma co sie dziwić, że taka afera "Amber Gold" sie wydarzyła skoro tylu naiwnych jest gotowych oddać swoje oszczędności i życie w ręce różnych hochsztaplerów.
Jeszcze raz zachęcam do przeczytania tematu "Marsz Niepodległości" bo nie mam zamiaru powtarzać tego samego w dwóch róznych miejscach. Tam macie wyjaśnioną sytuację dlaczego i komu zalezy na tym by skanalizowac znowu nastroje a potem udawać opozycję i trzymac obecny układ przez nastepne lata. Ja się przynajmniej nie dam nabrać. Wy jak chcecie możecie się w to bawić.
Podniecenie Marszem Niepodległości minęło, tymbardziej, że w przyszłym roku duża częśc prawicy nie pójdzie już z RN, który chciał przejąć kontrolę nad całolścia i wiemy jak się to skończyło. Pominięcie przez nich takiej postaci w historii polskiej jak J. Piłsudski tylko świadczy z kim mamy do czynienia. Z mojej strony koniec.
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20944
Stary 27.01.2013, 17:50
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Pominięcie przez nich takiej postaci w historii polskiej jak J. Piłsudski tylko świadczy z kim mamy do czynienia. Z mojej strony koniec.
Wiesz jak i dlaczego doszło do skrócenia trasy Marszu?
Bo Giertych razem z Bronkiem maszerowali ramię w ramię na wydłużonej trasie. Tak, ten Giertych, co to wg Ciebie zdalnie steruje narodowcami.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20945
Stary 27.01.2013, 18:07
Cytat:
Tak dobrze ich znasz ?. Ręczysz za nich ? Nie ma co sie dziwić, że taka afera "Amber Gold" sie wydarzyła skoro tylu naiwnych jest gotowych oddać swoje oszczędności i życie w ręce różnych hochsztaplerów
A Ty znasz środowisko PiS? Przecież też popierasz ich intuicyjnie.
Cytat:
Tam macie wyjaśnioną sytuację dlaczego i komu zalezy na tym by skanalizowac znowu nastroje a potem udawać opozycję i trzymac obecny układ przez nastepne lata. Ja się przynajmniej nie dam nabrać. Wy jak chcecie możecie się w to bawić.
I mleko się wylało, Ty już sie dałeś nabrać. Trzymać obecny układ przez następne lata powiadasz, a czym innym jak nie podtrzymywaniem układu zajmuje się PiS i JK od ponad 20 lat? (nie twierdzę, że robią to umyślnie)

Jak można traktować polityka i partię jako boga, prawda jest taka, że PiS się nie sprawdził więc należy ich wykopać, ot tyle. Albo jesteśmy Polakami, patriotami albo żołnierzami partii. Nie może być tak, że PO, PiS czy RN to są dla nas nieomylne człony, trzeba przyjmować z pokorą wszystko co mówią ich przywódcy. Ty tak właśnie odbierasz Jarka i PiS i uważasz, że każdy kto poprze RN musi wierzyć w niego bezgranicznie. Oszukają to poparcie stracą. Proste. RN to obecnie chyba jedyna iskierka nadziei po niewypale zwanym PiS, po Mikke, który dochodzi i dojść nie może, po PJNach i SP, które się nie wybiły i po UPRze Jóźwiaka i PR Marka Jurka, które nie maja siły przebicia. RN wydaje mi się, że ma pomysł na wykreowanie poparcia, rozwija się a czy będą ruchem sprzyjającym Polsce to sie okaże jeśli do władzy dojdą. Przecież lepsza taka alternatywa jak te male partyjki, które i tak nic nie mogą (najlepiej by bylo wszystkie połączyć razem), niż PiS, który jak słusznie zauważyłeś trzyma obecny układ przez kilkadziesiąt lat. I teraz pytanie, czy da się szanse na zmiany w Polsce popierając RN, czy ważniejsze będzie partyjniactwo i popieranie kogoś kto i tak nic nie zrobi, albo głupota i nabieranie się na zagrywki Tusków, Palikotów i Millerów
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Wizard
Senior Member
 
Od: 07.2006
Skąd: Gdańsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20946
Stary 27.01.2013, 18:41
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Przez kogo prowadzony ? Przez tych "no name". Oddasz swój los w ręce jakiegos Winnickiego czy innego ? Tak dobrze ich znasz ?. Ręczysz za nich ? Nie ma co sie dziwić, że taka afera "Amber Gold" sie wydarzyła skoro tylu naiwnych jest gotowych oddać swoje oszczędności i życie w ręce różnych hochsztaplerów.
Jeszcze raz zachęcam do przeczytania tematu "Marsz Niepodległości" bo nie mam zamiaru powtarzać tego samego w dwóch róznych miejscach. Tam macie wyjaśnioną sytuację dlaczego i komu zalezy na tym by skanalizowac znowu nastroje a potem udawać opozycję i trzymac obecny układ przez nastepne lata. Ja się przynajmniej nie dam nabrać. Wy jak chcecie możecie się w to bawić.
Nauczyłem się, że w polityce nie wolno ręczyć za żadnego polityka. Polityka jest zbyt brudna i bezwzględna by za kogokolwiek ręczyć. Kiedyś bym ręczył, że JK nigdy nie powie o komunistach jako ludziach lewicy. A jednak się zawiodłem.

Winnicki nie jest moim wymarzonym kandydatem na lidera RN. Brakuje mu pewnych cech, które powinien posiadać prawdziwy przywódca. Takie cechy ma JK, który jako przywódca sprawdza się bardzo dobrze, ma wyjątkową charyzmę oraz ogromny intelekt, szkoda jedynie, że popełnia często błąd za błędem w znaczeniu pijarowym, każda drobnostka jest wyolbrzymiana przez mass media, a co gorsza JK wcale nie wyciąga wniosków jak ustrzec się przed kolejnym atakiem TVN-GW. Co z tego, że często ma rację, skoro nie potrafi tego "sprzedać" pewnym środowiskom?

Temat w MN doskonale znam, sam go tam zapoczątkowałem. Obstaje jednak cały czas przy swoim zdaniu, nie wierzę, że za Winnickim/Kowalskim/Bosakiem etc. stoją służby. Nie w świetle obecnych dowodów na rzekome związki. Są one w moim mniemaniu obecnie zbyt słabe, bym zmienił zdanie. Nie jestem jednak zamknięty, uważam za podstawę by patrzeć politykom na ręce.

Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Podniecenie Marszem Niepodległości minęło, tymbardziej, że w przyszłym roku duża częśc prawicy nie pójdzie już z RN, który chciał przejąć kontrolę nad całolścia i wiemy jak się to skończyło. Pominięcie przez nich takiej postaci w historii polskiej jak J. Piłsudski tylko świadczy z kim mamy do czynienia. Z mojej strony koniec.
Co do następnego Marszu to mam pewne obawy jak to będzie z frekwencją, wiele zależy od tego w jakim kierunku i z jakim rozmachem pójdzie dalej Ruch Narodowy. Sądzę jednak, że takie przepychanki na linii PiS-RN mogą faktycznie zaszkodzić frekwencji. Na ile? Nie mam pojęcia.

Nie rozumiem natomiast kompletnie stwierdzenia, że"RN chciał przejąć kontrolę nad całolścia". Zaraz zaraz, ale Marsz Niepodległości to w całości inicjatywa narodowców, od początku do końca. Niczego nie zagarniali ani nie przejmowali kontroli.

Co do Piłsudskiego to Winnicki już się ustosunkował do tej kwestii na Marszu. Ile jest w tym szczerości - nie wiem. Niemniej narodowcy odwołują się do endecji, która jak wiemy nie przepadała za Piłsudskim. Toczyłem dyskusję z wieloma narodowcami i zdania są podzielone - część szanuje Józefa Piłsudskiego, część otwarcie mówi o przecenieniu historii co do jego osoby. Średnio mi się to podoba, z tą grupą się nie zgadzam - ale nie odmówię im patriotyzmu, patrząc na to jakie działania podejmują.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20947
Stary 27.01.2013, 18:59
W ramach wentylu bezpieczeństwa:
- służby przypominają Polakom o Żołnierzach Wyklętych.
- służby tworzą kult rotmistrza Pileckiego.
- służby nawołują do tworzenia narodowych struktur.
- służby nawołują do "pracy u podstaw".
- służby nawołują do jedności wśród narodowców.

W ramach wentylu bezpieczeństwa służby tworzą nową wartswę wśród młodzieży. Ludzi, którzy niesutannie śledzą polityczne działania, czytają dobrą publicystykę, przekonują innych, dyskutują i kiedyś w tym duchu wychowają swoje dzieci.
To sie panowie kupy nie trzyma. Nawet jeśli służby będą chciały przejąć ten ruch, to jego specyfika, czyli wysoka świadomość polityczna popierajacych go nie pozwoli na to. Ewentualny zamach układu na RN nie jest argumentem za tym, aby nie próbować stworzyć Polakom realnej alternatywy wobec tych, którzy trwają u wladzy zamiast rządzić i służyć narodowi.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20948
Stary 27.01.2013, 19:16
Cytat:
Dziennik.pl zestawił wysokość premii przyznawanych członkom Prezydium Sejmu w ciągu ostatnich siedmiu lat.
Najwięcej na nagrody dla członków Prezydium Sejmu przeznaczono w 2008 roku, gdy marszałkiem Sejmu był Bronisław Komorowski. Wypłacono wtedy łącznie 305 247,36 złotych brutto:

2005 - 219 025,11 zł brutto (Cimoszewicz Włodzimierz, Nałęcz Tomasz, Tusk Donald, Ujazdowski Kazimierz, Zych Józef)
2006 - 159 964,56 zł brutto (Jurek Marek, Kalinowski Jarosław, Komorowski Bronisław, Kotlinowski Marek, Olejniczak Wojciech, Wiśniowska Genowefa)
2007 - 174 795,08 zł brutto (Dobrosz Janusz, Dorn Ludwik, Jurek Marek, Kalinowski Jarosław, Olejniczak Wojciech, Wiśniowska Genowefa, Komorowski Bronisław)
2007 - 60 021,86 zł brutto (Kalinowski Jarosław, Komorowski Bronisław, Niesiołowski Stefan, Putra Krzysztof, Szmajdziński Jerzy)
2008 - 305 247,36 zł brutto (Kalinowski Jarosław, Komorowski Bronisław, Niesiołowski Stefan, Putra Krzysztof, Szmajdziński Jerzy)
2010 - 251 643,60 zł brutto (Kierzkowska Ewa, Komorowski Bronisław, Kuchciński Marek, Niesiołowski Stefan, Schetyna Grzegorz, Wenderlich Jerzy)
2012 - 273 662,76 zł brutto (Grabarczyk Cezary, Grzeszczak Eugeniusz, Kopacz Ewa, Kuchciński Marek, Nowicka Wanda, Wenderlich Jerzy)
Jak czerpać, to pełnymi garściami.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Spocony
Member
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20949
Stary 27.01.2013, 20:45
Komorowski równo kosił, a ufa mu 99% Polaków !
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20950
Stary 27.01.2013, 21:19
Apraho, wrócę na chwilę do tego co pisałem w szansach i zagrożeniach, a dotyczyło wojny na medialnej "prawicy". Po tym tygodniu naprawdę dalej uważasz, że tak jest?

Nie pisałem o tym, żeby tylko sobie tam napisać, że coś może być, ale faktycznie było ku temu sporo przesłanek, zarówno dla ogółu, jak i dla osób z towarzystwa insiderów. Jak wrócę na stałe do kraju to postaram się dowiedzieć jakiś szczegółów.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20951
Stary 27.01.2013, 22:07
emj10 - wojnę medialną chętnie widziałoby wiele osób w tym kraju i napewno zrobią wiele zeby tak się stało .Niestety dla nich wygląda na to że nie uda im się ten manewr . link dla ciebie który myśle wiele wyjąsnia http://vod.gazetapolska.pl/3191-nowe...ztyn-karnowski
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20952
Stary 27.01.2013, 22:21
Worcester napisał(a):Wyświetl post
Przedstawiciele MW Robert Winnicki i Krzysztof Bosak rozmawiają z UPRem Jóżwiaka nt. wspólnego projektu Ruch Narodowy. Gdyby udało się połączyć idee narodowców i wolnościowców byłoby pięknie. Z jednej strony KNP straci wyborców, z drugiej sporo młodych z PiS może poprzeć taką inicjatywę.
Moje poparcie mają.
No szacun- goście (mimo że ich nie dyskredytuje ale wyrażam swoje watpliwości) mają Twoje poparcie mimo że w polityce nigdy jeszcze nic nie zrobili i nawet nie wiesz jak się mogą zachować po ewentualnym dojściu do władzy, po niewątpliwych zagrywkach służb, jaki maja plan gospodarczy (UPR-u ...śmiech na sali, wybacz),jaki w zakresie kultury,ekonomi , służby zdrowia, spraw zagranicznych, etc,etc.Co mogą zrobić wg.mnie ?Przy bardzo dobrym wietrze ugrać z 5-10 % - odbierając tym samym PIS-owi z max 5 %, reszta to może kilka procent niezdecydowanych do tej pory i UPR+NP , innym partią nic nie odbiorą.
To bardzo optymistyczny wariant gdyz osobiście obstawiam że nieprzekroczą 500-800 tyś wyborców bo na tyle maksymalnie oceniam ruch narodowy + kiboli w Polsce
Jaki efekt ? PIS będzie miał z 25% bez szans na władze, ewentualny Ruch Narodowy będzie walczył z Palikotami o 4-5 silę w parlamencie a władze będzie dzierżył przez koljeene lata układ PO,.PSL,SLD i Palikoty na miejscu Tuska trzymałbym kciuki za Winnickiego
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20953
Stary 27.01.2013, 22:36
Dyskusję widziałem, ale nie zmienia ona ogólnego obrazu, że trwają już od jakiegoś czasu więcej niż wzajemne podgryzania wśród niektórych person, a patrząc szerzej na możliwe ruchy na scenie politycznej, spory o RN, spory ideologiczne, czy przede wszystkim spory o władzę (kilku dziennikarzy nie ukrywa, że ma ambicje polityczne) to z jednej strony tak jak pisałem powiększy się pole manewrów i spektrum centro-prawicowe zarówno o "miękkie centrum", jak i radykałów w roli adresatów treści oraz działań, ale taki scenariusz z kolei rodzi obawy/nadzieje (w zależności od miejsca siedzenia) o trwałe spory, vulgo: kolejną schizmę na prawicy.

Jak pokazuje historia III RP zwykle błahe sprawy doprowadzały do pączkowania ugrupowań, partyjek, ruchów, odprysków, przeszczepów i PAX-bisów po prawej stronie sceny politycznej.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 27.01.2013 o godz. 22:43.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20954
Stary 28.01.2013, 00:13
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
Wiesz jak i dlaczego doszło do skrócenia trasy Marszu?
Bo Giertych razem z Bronkiem maszerowali ramię w ramię na wydłużonej trasie. Tak, ten Giertych, co to wg Ciebie zdalnie steruje narodowcami.
Sorki, ale wydaje mi się jednak, że Agrykola była wcześniej przygotowana i ten argument z Komorowskim to po prostu wykręt. Poza tym Marsz Niepodległości trwał wystarczająco długo, aby można było wspomnieć o Marszałku Piłsudskim, Wojciechu Korfantym, czy Ignacym Paderewskim, a nie w kółko powtarzane "Roman Dmowski wyzwoliciel Polski" - trochę wydaje mi się, że Panowie organizatorzy zapomnieli o swoich wcześniejszych deklaracjach, że ma to być impreza środowisk niepodległościowych, a nie stricte narodowych.
Jeśli zaś chodzi o RN to chcą Panowie iść własną drogą, niech idą, ale na moje poparcie, jako tego "oszołoma z PiSu" vel "pożytecznego idioty" niech nie liczą.
Jeśli ktoś nie dostrzega tego, że kwestia smoleńska jest kwestią pryncypium Państwa, to "z tej mąki chleba nie będzie".
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 28.01.2013 o godz. 00:15.
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20955
Stary 28.01.2013, 01:16
Marsze organizowane przez MW zawsze będą stawiać na piedestale Dmowskiego, bo są spadkobiercami jego idei. Proste. Mimo to w 2011 uczczeni zostali i Józef i Roman.
Rok później sytuacja była inna choć trasa miała przebiegać tak, by złożyć hołd Marszałkowi i zakończyć pod pomnikiem Dmowskiego - na Agrykoli (co ma sens z dwóch powodów : to MW organizowała Marsz i to dobre z punktu widzenia logistyki miejsce do rozprowadzenia tłumów).
Trasa została skrócona kosztem marszu nieBora.

Już pisałem w temacie o samym marszu - dopóki spór idzie o jednostki, mamy do czynienia z niepotrzebnym jątrzeniem. Jeśli patrzymy w szerszym, ideowym kontekście, nie dziwi mnie absolutnie to, że idea narodowa generuje coraz to nowsze pokolenia. Nie dziwi i cieszy, bo poza rokiem 1918 jest jeszcze okres miedzywojnia, tego, które za nami i tego, w którym - hipotetycznie - żyjemy. Tu trzeba budować i silne państwo i ideowe (nie idolatryczne) kadry, które to państwo oddolnie tworzą i o które dbają.

Co do RN to naprawdę śmieszy histeria wokół ruchu. Nie ma i nie będzie miał bezpośredniej "ekspozytury" w parlamencie w przeciągu najbliższych 5-10 lat. Z jednej prostej przyczyny- PiS wyszlifował sobie nieprzemakalne kadry. Doświadczenie Solidarności, rozpracowań i esbecji zrobiło swoje. Ale każda sytuacja ma wady i zalety - trochę jak w szachach, twoja kryjówka może stać się twoim więzieniem. Brak świeżej krwi uśmierca.

Przede wszystkim - nie ma póki co takiego tworu jak Partia Ruch Narodowy. Jest organizacja kształtująca postawy. Nikt nikomu głosów nie odbiera. Wiele hałasu o nic. Z natury rzeczy prawa strona musi być podzielona, bo wierzy w prawdę obiektywną i patrzy na politykę szerzej niż przez pryzmat gospodarki. Prawicowy etos uprawiania polityki wykracza poza kwestie materialne, porusza wiele spraw a to wymusza wielość postaw. Ale fundamenty niezmienne dla całej prawej strony są dwa - naród i niepodległość. A więc podmiot i jego przymiot.

Tekstu o katastrofie smoleńskiej nie komentuję, skąd Ci się wzięło przekonanie że narodowiec lubi putina i jego propagandę - nie wiem. To nie jest katastrofa PiSu tylko katastrofa państwa polskiego, jeśli ktoś nie widzi powagi sytuacji to sam jest sobie winien. Jeśli ktoś woli ufać czekiście i "państwu", które słynie z mordowania własnych władców, "rewolucji", czeki, nkwd i tuszowanych propagandą czystek - wystawia sobie świadectwo.

Żyjemy w demokracji, prawo głosu mają też debile i ignoranci. Taki koszt. Głupich nacjonalistów też nie brakuje. Ale radzę posłuchać co nt. Smoleńska miał do powiedzenia Kowalski czy też odmieniany tu przez przypadki Winnicki. Goście, którzy kształtują ten ruch. Nawet niszowa Falanga Małopolska głosem Danka komentowała tę sytuację.

Jest miejsce i dla PiSu i dla narodowców. A przy okazji - naprawdę nie muszę być zwolennikiem pomysłu Czerwińskiego. Jedni wolą Dmowskiego, inni Piłsudskiego. Radzę się z tym pogodzić.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20956
Stary 28.01.2013, 08:14
Wie ktoś jak głosował ws. "związków partnerskich" lansowany swego czasu na portalu "wielki" kibic Federowicz ?
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20957
Stary 28.01.2013, 08:48
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Wie ktoś jak głosował ws. "związków partnerskich" lansowany swego czasu na portalu "wielki" kibic Federowicz ?
Zgodnie z protokołem Sejmu - głosował przeciwko odrzuceniu - więc kotwica w plecy i ... w dupę
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20958
Stary 28.01.2013, 09:11
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/age...rGlosowania=49

Tutaj masz szczegóły głosowania. Było ono za odrzuceniem w całości projektu ustawy, więc "za" oznacza chęć odrzucenia, a "przeciw" skierowanie projektu do prac w komisji.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20959
Stary 28.01.2013, 10:05
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
Marsze organizowane przez MW zawsze będą stawiać na piedestale Dmowskiego, bo są spadkobiercami jego idei. Proste. Mimo to w 2011 uczczeni zostali i Józef i Roman.
Rok później sytuacja była inna choć trasa miała przebiegać tak, by złożyć hołd Marszałkowi i zakończyć pod pomnikiem Dmowskiego - na Agrykoli (co ma sens z dwóch powodów : to MW organizowała Marsz i to dobre z punktu widzenia logistyki miejsce do rozprowadzenia tłumów).
Trasa została skrócona kosztem marszu nieBora.

Już pisałem w temacie o samym marszu - dopóki spór idzie o jednostki, mamy do czynienia z niepotrzebnym jątrzeniem. Jeśli patrzymy w szerszym, ideowym kontekście, nie dziwi mnie absolutnie to, że idea narodowa generuje coraz to nowsze pokolenia. Nie dziwi i cieszy, bo poza rokiem 1918 jest jeszcze okres miedzywojnia, tego, które za nami i tego, w którym - hipotetycznie - żyjemy. Tu trzeba budować i silne państwo i ideowe (nie idolatryczne) kadry, które to państwo oddolnie tworzą i o które dbają.

Co do RN to naprawdę śmieszy histeria wokół ruchu. Nie ma i nie będzie miał bezpośredniej "ekspozytury" w parlamencie w przeciągu najbliższych 5-10 lat. Z jednej prostej przyczyny- PiS wyszlifował sobie nieprzemakalne kadry. Doświadczenie Solidarności, rozpracowań i esbecji zrobiło swoje. Ale każda sytuacja ma wady i zalety - trochę jak w szachach, twoja kryjówka może stać się twoim więzieniem. Brak świeżej krwi uśmierca.

Przede wszystkim - nie ma póki co takiego tworu jak Partia Ruch Narodowy. Jest organizacja kształtująca postawy. Nikt nikomu głosów nie odbiera. Wiele hałasu o nic. Z natury rzeczy prawa strona musi być podzielona, bo wierzy w prawdę obiektywną i patrzy na politykę szerzej niż przez pryzmat gospodarki. Prawicowy etos uprawiania polityki wykracza poza kwestie materialne, porusza wiele spraw a to wymusza wielość postaw. Ale fundamenty niezmienne dla całej prawej strony są dwa - naród i niepodległość. A więc podmiot i jego przymiot.

Tekstu o katastrofie smoleńskiej nie komentuję, skąd Ci się wzięło przekonanie że narodowiec lubi putina i jego propagandę - nie wiem. To nie jest katastrofa PiSu tylko katastrofa państwa polskiego, jeśli ktoś nie widzi powagi sytuacji to sam jest sobie winien. Jeśli ktoś woli ufać czekiście i "państwu", które słynie z mordowania własnych władców, "rewolucji", czeki, nkwd i tuszowanych propagandą czystek - wystawia sobie świadectwo.

Żyjemy w demokracji, prawo głosu mają też debile i ignoranci. Taki koszt. Głupich nacjonalistów też nie brakuje. Ale radzę posłuchać co nt. Smoleńska miał do powiedzenia Kowalski czy też odmieniany tu przez przypadki Winnicki. Goście, którzy kształtują ten ruch. Nawet niszowa Falanga Małopolska głosem Danka komentowała tę sytuację.

Jest miejsce i dla PiSu i dla narodowców. A przy okazji - naprawdę nie muszę być zwolennikiem pomysłu Czerwińskiego. Jedni wolą Dmowskiego, inni Piłsudskiego. Radzę się z tym pogodzić.
Wiesz tylko sprawa idzie o to że jego wielu uczestników (chodzi o zwolenników Piłsudskiego , kluby Gazety Polskiej i innych) zostało postawionych w sytuacji niedookreślonej. Nawet jeśli zmiana trasy była spowodowana Komuchowskim to wystarczyło przez głośniki to powiedzieć i w geście dobrej woli zaintonować kilka okrzyków na cześć Pilsudskiego , Paderewskiego czy Kofrafntego. Tego nie było i trudno sie było oprzeć wrażeniu że nie było to celowe przynajmniej tak zostało odebrane. Osobiście uważam że był to taki mały odwet za niedopuszczenie Winnickiego do przemówień na sierpniowym marszu w Warszawie w obronie radia Maryja.
NIemniej na Ruch Narodowy trzeba patrzeć pozytywnie ale i realistycznie. Jeśli ma mieć wpływ na szersze spektrum ludzi niż obecni czonkowie plus kibice a chyba taki jest jego zamiar musi działać nadwyraz rozważnie i być jak nikt transparentnym aby uniknać jakichokliwej podejrzeń że ktoś z tyłu pociąga za sznurki . Wtedy w perspektywnie 10-15 lat pracą u podstaw ma szanse powrócić na miejsce które zajmował w XX leciu międzywojennym. Każdy Polak powinien sobie życzyć aby Polska miała w przyszłosci dwa patriotyczne obozy ; jeden piłsudczykowski , drugi narodowy kosztem obecnego podziału na prawicę i lewicę postkomunistyczną (jako że nie uważam PO za prawicę, żeby ktoś mi tu nie imputował )

Piszesz o hałasie - myślę (może się myle) że jest on spowodowany obawami że szczytne cele ruchu narodowego zostaną zniweczone przez zagrywki służb i nieodpowiedzialne zachowanie części obecnych przywódców RN przez ich niejasne powiązania z ludźmi post komuny . Jestem wręcz przekonany że do jako takich osób Winnickiego,Bosaka czy Kowalskiego wiele osób z szeregów obecnej prawicy sejmowej ma sporo sympatii ale muszą zrozumieć że w ich interesie jest dementowanie i faktyczne odcinanie się od osób które mimo że wpływowe mają przeszlośc niezbyt patriotyczną (wiesz o kim pisze) i pierwszemu wyciaganie ręki na zgodę jako bez wątpienia w tej chwili słabszej i mniej doświadczonej stronie .Jedno hasło : nie ma wrogów na prawicy- powinno być mottem
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20960
Stary 28.01.2013, 10:14
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Dyskusję widziałem, ale nie zmienia ona ogólnego obrazu, że trwają już od jakiegoś czasu więcej niż wzajemne podgryzania wśród niektórych person, a patrząc szerzej na możliwe ruchy na scenie politycznej, spory o RN, spory ideologiczne, czy przede wszystkim spory o władzę (kilku dziennikarzy nie ukrywa, że ma ambicje polityczne) to z jednej strony tak jak pisałem powiększy się pole manewrów i spektrum centro-prawicowe zarówno o "miękkie centrum", jak i radykałów w roli adresatów treści oraz działań, ale taki scenariusz z kolei rodzi obawy/nadzieje (w zależności od miejsca siedzenia) o trwałe spory, vulgo: kolejną schizmę na prawicy.

Jak pokazuje historia III RP zwykle błahe sprawy doprowadzały do pączkowania ugrupowań, partyjek, ruchów, odprysków, przeszczepów i PAX-bisów po prawej stronie sceny politycznej.
Tylko że jest to Twój ogólny obraz i nie jest powiedziane że jest prawdziwy. Spory zawsze były i byc muszą w gronie prawicowym - na tym polega rozwój - rzecz w tym czy rozgrywać się to będzie w granicach norm i rozsądku. Możesz dac przykład Łysiaka który podgryza Karnowskich za ich kombinowanie za plecami Lisickiego ale ten sam Łysiak bije w swojego kolegę redakcyjnego R.A.Ziemkiewicza- taki to człek który jest jak jego felietony i książki - na poły genialne na poły okraszone fanaberiami
p.s. którzy to redaktorzy nie ukrywaja swoich ambicji politycznych ?
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20961
Stary 28.01.2013, 11:38
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Wiesz tylko sprawa idzie o to że jego wielu uczestników (chodzi o zwolenników Piłsudskiego , kluby Gazety Polskiej i innych) zostało postawionych w sytuacji niedookreślonej. Nawet jeśli zmiana trasy była spowodowana Komuchowskim to wystarczyło przez głośniki to powiedzieć i w geście dobrej woli zaintonować kilka okrzyków na cześć Pilsudskiego , Paderewskiego czy Kofrafntego. Tego nie było i trudno sie było oprzeć wrażeniu że nie było to celowe przynajmniej tak zostało odebrane. Osobiście uważam że był to taki mały odwet za niedopuszczenie Winnickiego do przemówień na sierpniowym marszu w Warszawie w obronie radia Maryja.
NIemniej na Ruch Narodowy trzeba patrzeć pozytywnie ale i realistycznie. Jeśli ma mieć wpływ na szersze spektrum ludzi niż obecni czonkowie plus kibice a chyba taki jest jego zamiar musi działać nadwyraz rozważnie i być jak nikt transparentnym aby uniknać jakichokliwej podejrzeń że ktoś z tyłu pociąga za sznurki . Wtedy w perspektywnie 10-15 lat pracą u podstaw ma szanse powrócić na miejsce które zajmował w XX leciu międzywojennym. Każdy Polak powinien sobie życzyć aby Polska miała w przyszłosci dwa patriotyczne obozy ; jeden piłsudczykowski , drugi narodowy kosztem obecnego podziału na prawicę i lewicę postkomunistyczną (jako że nie uważam PO za prawicę, żeby ktoś mi tu nie imputował )

Piszesz o hałasie - myślę (może się myle) że jest on spowodowany obawami że szczytne cele ruchu narodowego zostaną zniweczone przez zagrywki służb i nieodpowiedzialne zachowanie części obecnych przywódców RN przez ich niejasne powiązania z ludźmi post komuny . Jestem wręcz przekonany że do jako takich osób Winnickiego,Bosaka czy Kowalskiego wiele osób z szeregów obecnej prawicy sejmowej ma sporo sympatii ale muszą zrozumieć że w ich interesie jest dementowanie i faktyczne odcinanie się od osób które mimo że wpływowe mają przeszlośc niezbyt patriotyczną (wiesz o kim pisze) i pierwszemu wyciaganie ręki na zgodę jako bez wątpienia w tej chwili słabszej i mniej doświadczonej stronie .Jedno hasło : nie ma wrogów na prawicy- powinno być mottem
podpisuję się pod wszystkim, co piszesz. Motyw małego odwetu prawdopodobny - niestety, kopanie się po kostkach to standard. Motyw "troskliwego wujka" - póki co, MW wypięła się na przemożny parasol środowiska Nowego Ekranu i ciśnie sobie z PAXowskim Giertychem. Mocno odbiła od stereotypu subkultury i antysemickiego bajania bubla. Wg mnie działa dużo rozważniej niż to miało miejsce w latach 90 (przypomnę, że na ZCHN dali się złapać nawet tacy ludzie, jak Wasiutyński).

Jest w polityce dzisiejszej taka zasada, którą nazywam "gospodarowaniem kolorów". Zasada jest pokłosiem demokracji i systemu medialnego - żeby dotrzeć do jakiejś grupy społecznej, musisz się wyróżnić, pomalować siebie w jakieś mocne barwy, emocje.
Jeśli MW / ONR z konieczności będą chwytać się tylko niezadowolenia i agresji, to daleko nie zajadą. Najłatwiej być kontestatorem. Ale robią na prawicy coś ważnego, bo wiążą z nią poczucie siły, mentalność zwycięzców. To prosty zabieg ale daje oddech, daje młodym nadzieję. Żeby wyjść poza nadzieję i stać się czymś więcej niż ruch kontestatorów trzeba kadr. Do tego potrzeba liderów. Jedyne wyjście to "casus Wiplera" - przejście kilku młodszych działaczy, nawet niekoniecznie formalnie powiązanych z ruchem (ale wyznającym idee narodową), do czynnej polityki i wyrobienie sobie nazwiska, doswiadczenia, zdolności, zaplecza.

Szkoda, że tak to nie funkcjonuje po prawej stronie u nas.
Dopóki tak to nie zadziała, zostaniemy dalej z paletą do gospodarowania barw, każdy ze swoim kolorem, emocją, swoim panteonem herosów. Ponure to o tyle, że historia uczy a geopolityka mocno namsię uprościła - odpadły Kresy, o które tyle sporów toczyliśmy, mamy mocno homogeniczne - narodowe społeczeństwo, dość proporcjonalne granice (w tym morze) i dość regularne rozmieszczenie większych ośrodków.

Niestety mamy też służby i kastę jurgieltników w spadku po poprzednim półwieczu. Jeżeli sami nie zorganizujemy się - oddolnie - nikt i nic nam nie pomoże.
Ostatnio edytowane przez Bóg Trybun (objawion) : 28.01.2013 o godz. 11:40.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20962
Stary 28.01.2013, 12:53
Arapaho,

Cytat:
mają Twoje poparcie mimo że w polityce nigdy jeszcze nic nie zrobili i nawet nie wiesz jak się mogą zachować po ewentualnym dojściu do władzy
Widzisz, ja próbuję dać młodym szansę, bo od 89' roku w polskiej polityce są te same nazwiska. Ludzie już skompromitowani.
Zazdroszczę Ci znajomości polityków, na których głosujesz. Na czele z ich przywódcą - Jarosławem Kaczyńskim.
Jeżeli ktoś mnie zapyta kim jest pan Józef Oleksy to powiem: jest to polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia - zakończył Kaczyński.
Gratuluję.

Sam sobie zaprzeczasz. Najpierw jako PiSowiec nawołujesz do rozbicia układu. Jednak jednocześnie odtrącasz świeżą krew, która do tego rozbicia może się przyczynić. Tylko dlatego, że może zabrać elektorat PiSowi. Oczywiście jedynej partii, która może zbawić Polskę. Może i jedynej. Ale w całej rozciągłości swojej misji PiS jest tak nieudolny, że aż godny politowania. Młodzi to widzą i żadna teoria marnowania głosów (oddając je np na RN) do nic już nie przemawia. Za zmarnowany głos młodzież uznaje dziś ten oddany na PiS. Partia ta jawi się jako zakon panów, którzy są narcyzami i kierują się zasadą: "moja prawda jest najmojsza".

Kolejny kwiatek:
Cytat:
jaki maja plan gospodarczy (UPR-u ...śmiech na sali, wybacz),jaki w zakresie kultury,ekonomi , służby zdrowia, spraw zagranicznych, etc,etc
Jeśli odrzucasz poglądy nawołujące w gospodarce do austriackiej szkoły ekonomii to wybacz, ale nie jesteś prawicowcem, lecz lewicowcem. Swoją drogą ustalmy pewne niezaprzeczalne fakty. PO i PiS zawłaszczyły sobie nazwę prawica, a nie mają z nią nic wspónego, ponieważ w swoich programach głoszą poglądy keynesowskie. To przedstawiciele tzw. pobożnej lewicy. Bo prawica to nie tylko walka z pedałami i sprzeciw wobec aborcji drodzy Panowie. To również gospodarka. PiS w takim ujęciu jest lewicą patriotyczną/niepodległościową. Ale w klasycznym ujęciu pojęcia prawicy - jest wręcz jej przeciwnością. Wiem, że to was zaboli, ale taka jest prawda. Proponuję cofnąć się do czasów rewolucji przemysłowej, kiedy te pojęcia kształtowały się. A różniły się stosunkiem do rewolucji i tzw. "wyzyskowi" pracowników. Proponuję też spojrzeć na dwa nurty liberalizmu. Liberalizm szkocko-angielski był kształtowany z Biblią w ręku. Oparty na wartościach chrześcijańskich i tej Świętej Księdze, która nawołuje do wolności gospodarczej (polecam przestudiować przypowieści). Drugi nurt to liberalizm kontynentalny, który rozwijał sie głównie we Francji. Był on oderwany od zasad chrześcijańskich. Sam Wolter powiedział, że (cytuję z pamięci): "Ostatniego księcia należy powiesić na kiszkach ostatniego księdza".
Dlatego śmiej się dalej z liberalizmu gospodarczego, ale nie nazywaj się prawicowcem, bo bluźnisz. Socjalisto.

Cytat:
To bardzo optymistyczny wariant gdyz osobiście obstawiam że nieprzekroczą 500-800 tyś wyborców bo na tyle maksymalnie oceniam ruch narodowy + kiboli w Polsce. Jaki efekt ? PIS będzie miał z 25% bez szans na władze, ewentualny Ruch Narodowy będzie walczył z Palikotami o 4-5 silę w parlamencie a władze będzie dzierżył przez koljeene lata układ PO,.PSL,SLD i Palikoty na miejscu Tuska trzymałbym kciuki za Winnickiego
Moja diagnoza postawiona w jednym z ostatnich postów za każdym razem potwierdza się. PiS jako największa partia opozycyjna wymaga od wszystkich, którzy brzydzą się układem z Magdalenki, aby oddali na tę partię głos. Nie starają się zmodyfikować program, aby przyciągnąć wyborców. Nie próbują wytłumaczyć JK, że mówienie o morderstwie dokonanym na 96 osobach to samobój polityczny. Po prostu trwają jako jedyni patrioci, katolicy, prawicowcy (sic!) i żadają wręcz głosów odwołując się do uczuć, a zupełnie olewając pracę u podstaw.

I to nie ja przegram przyszłość Polski głosując na RN. Polskę przegra wtedy JK razem ze swoimi kompanami, bo oni mają obowiązek pozyskiwać wyborców, zamiast puszyć się i obrażać na tych, którym się chce wyjść do ludzi i z nimi zacząć pracować.

"Stay on issue, not on person" - "Popieraj sprawy, a nie osoby"
Ostatnio edytowane przez Worcester : 28.01.2013 o godz. 13:19.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20963
Stary 28.01.2013, 13:19
Cytat:
Wiesz tylko sprawa idzie o to że jego wielu uczestników (chodzi o zwolenników Piłsudskiego , kluby Gazety Polskiej i innych) zostało postawionych w sytuacji niedookreślonej. Nawet jeśli zmiana trasy była spowodowana Komuchowskim to wystarczyło przez głośniki to powiedzieć i w geście dobrej woli zaintonować kilka okrzyków na cześć Pilsudskiego , Paderewskiego czy Kofrafntego. Tego nie było i trudno sie było oprzeć wrażeniu że nie było to celowe przynajmniej tak zostało odebrane. Osobiście uważam że był to taki mały odwet za niedopuszczenie Winnickiego do przemówień na sierpniowym marszu w Warszawie w obronie radia Maryja.
Okrzyków na cześć Piłsudskiego nie było też rok temu, a i zapewne na wcześniejszych marszach. także dlaczego także mówienie, że nie intonowanie ich na ostatnim marszu było czyjąś złą wolą jest bezpodstawne.

Cytat:
To bardzo optymistyczny wariant gdyz osobiście obstawiam że nieprzekroczą 500-800 tyś wyborców bo na tyle maksymalnie oceniam ruch narodowy + kiboli w Polsce. Jaki efekt ? PIS będzie miał z 25% bez szans na władze, ewentualny Ruch Narodowy będzie walczył z Palikotami o 4-5 silę w parlamencie a władze będzie dzierżył przez koljeene lata układ PO,.PSL,SLD i Palikoty na miejscu Tuska trzymałbym kciuki za Winnickiego
A co da PiSowi 30% głosów? Parę stołków więcej? Upatrywanie nadziei w PiSie to błędne koło Ta partia się skończyła, zatrzymała i już nie ma szans w takiej postaci wejść na wyższy pułap. Potrzeba im rewolucji, nowego pomysłu, swieżej krwi, czegoś co pozwoli Polakom uwierzyć na nowo w te partię. Co oczywiście nie oznacza, że są nieprzydatni dla nas, bo w kwestii światopoglądowej (chrześcijaństwo, zdanie na temat in vitro, aborcji, eutanazji, pederastów) idą dobrą drogą i mogliby się z RN zgadzać. Także bez sensem jest zwalczanie siebie na wzajem, skoro jakaś nić porozumienia występuje. Niech to będzie konkurowanie na zdrowych zasadach a nie, że my albo wy. Dajmy szansę RN, nie skreślając ich na starcie i może to będzie twór, który ten wyższy pułap osiągnie. A może scenariusz będzie taki, że przy PiSie pozostanie 25% elektoratu, a część niezdecydowanych albo glosujących na mniejsze zło (PO), czy tych, którzy mieli nadzieję na zmiany - dokopanie Tuskowi (glosujących na RPP - oczywiście to najgłupszy elektorat, który się daje nabierać na wojnę Palikot-Tusk, na hasełka typu legalizacja trawki - ale i tacy potrzebni. Jak ktoś jest głupi to niech chociaż przypadkowo odda głos na kogoś lepszego niż Palikot) zaglosuje na RN, który zdobyłby 15% głosów. To razem z PiS daje 40% czyli w pewnych kwestiach bardziej wymierną siłę niz obecny osamotniony PiS.
Nie wiem czy sobie zdajecie sprawę ale przed ustawą o związkach partnerskich uratowało nam dupę PO, a właściwie częśc jego zbuntowanych posłów. Gdyby ich było trochę mniej niż 46 to dziś żylibyśmy już w bardziej spedalonym kraju niż "wczoraj".
Podstawowy błąd jaki popełniamy to troska o partię, swój obóz a nie o Polskę jako całość. Ma być dobrze jak największej grupie ludzi a nie tylko tym z partii A albo B
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 28.01.2013 o godz. 13:35.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20964
Stary 28.01.2013, 16:24
Worcester napisał(a):Wyświetl post
Arapaho,



Widzisz, ja próbuję dać młodym szansę, bo od 89' roku w polskiej polityce są te same nazwiska. Ludzie już skompromitowani.
Zazdroszczę Ci znajomości polityków, na których głosujesz. Na czele z ich przywódcą - Jarosławem Kaczyńskim.
Jeżeli ktoś mnie zapyta kim jest pan Józef Oleksy to powiem: jest to polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia - zakończył Kaczyński.
Gratuluję.
Gratuluję z całego serca że Ty chcesz dać szanse młodym.Proponuje jeszcze daj mi kilkadziesiat milionów złotych na działaność i dostęp do której kolwiek publicznej TV i wtedy mają duże szanse na sukces. Jeśli tego nie robisz (a może jednak?) to nie roztaczaj przed tutejszymi forumowiczami szklanych domów niczym Seweryn Baryka.
Co do cytatu z JK - widzisz trudno mi się odgryźć podobnym z prostego powodu . Ani Winnicki ani Kowalski nie mieli zbyt wielu okazji zdobywać poparcia wśród liczniejszej społeczności i nie musieli wchodzić w kompromisy aby ugrać kilka punktów więcej .Mogą więc jechać na opinii bezkompromisowych i ideowych i zbierać osoby zniechęcone do obecnych polityków.Chyba że twierdzisz że ten ruch (teoretyzujemy że będzie partią na którą zdeklarowałes się oddać glos) nie będzie zabiegał o szerszy elektorat i nie będzie chciał rządzić (do czego potrzebne sa koalicje) Wiesz chyba kiedy bańka mydlana pryska?



Worcester napisał(a):Wyświetl post
Sam sobie zaprzeczasz. Najpierw jako PiSowiec nawołujesz do rozbicia układu. Jednak jednocześnie odtrącasz świeżą krew, która do tego rozbicia może się przyczynić. Tylko dlatego, że może zabrać elektorat PiSowi. Oczywiście jedynej partii, która może zbawić Polskę. Może i jedynej. Ale w całej rozciągłości swojej misji PiS jest tak nieudolny, że aż godny politowania. Młodzi to widzą i żadna teoria marnowania głosów (oddając je np na RN) do nic już nie przemawia. Za zmarnowany głos młodzież uznaje dziś ten oddany na PiS. Partia ta jawi się jako zakon panów, którzy są narcyzami i kierują się zasadą: "moja prawda jest najmojsza".
Nie wiem gdzie ja odtrącam wg.Ciebie świężą krew?Wprost przeciwnie. Jest ona niezbędna ale w ramach jednego szerokiego ruchu konserwatywno-patriotyczno-narodowego- ale nie na obrzeżach bo tam jest to bez sensu i kończy zwykle jako kolejny kanapowy ruch.
Pisowiec...pominę bez komentarza

Worcester napisał(a):Wyświetl post
Kolejny kwiatek:

Jeśli odrzucasz poglądy nawołujące w gospodarce do austriackiej szkoły ekonomii to wybacz, ale nie jesteś prawicowcem, lecz lewicowcem.
W którym poważnym kraju zastosowany został model austriackiej szkoly ekonomii i gdzie został sprawdzony z sukcesem?Dziękuje

Worcester napisał(a):Wyświetl post
Swoją drogą ustalmy pewne niezaprzeczalne fakty. PO i PiS zawłaszczyły sobie nazwę prawica, a nie mają z nią nic wspónego, ponieważ w swoich programach głoszą poglądy keynesowskie. To przedstawiciele tzw. pobożnej lewicy. Bo prawica to nie tylko walka z pedałami i sprzeciw wobec aborcji drodzy Panowie. To również gospodarka. PiS w takim ujęciu jest lewicą patriotyczną/niepodległościową. Ale w klasycznym ujęciu pojęcia prawicy - jest wręcz jej przeciwnością. Wiem, że to was zaboli, ale taka jest prawda. Proponuję cofnąć się do czasów rewolucji przemysłowej, kiedy te pojęcia kształtowały się. A różniły się stosunkiem do rewolucji i tzw. "wyzyskowi" pracowników. Proponuję też spojrzeć na dwa nurty liberalizmu. Liberalizm szkocko-angielski był kształtowany z Biblią w ręku. Oparty na wartościach chrześcijańskich i tej Świętej Księdze, która nawołuje do wolności gospodarczej (polecam przestudiować przypowieści). Drugi nurt to liberalizm kontynentalny, który rozwijał sie głównie we Francji. Był on oderwany od zasad chrześcijańskich. Sam Wolter powiedział, że (cytuję z pamięci): "Ostatniego księcia należy powiesić na kiszkach ostatniego księdza".
Dlatego śmiej się dalej z liberalizmu gospodarczego, ale nie nazywaj się prawicowcem, bo bluźnisz. Socjalisto.
Tak się składa że socjaliści oskarzaja PIS o liberalna polityke, a liberałowie o socjalną. Ciekawe.Zgodnie z zasadą jak nie kijem go to pałką.
Do meritum jednak. Była tu lub w podobnym temacie szeroka dyskusja o polskiej prawicowości i lewicowości. I ja przychylam się do opinii że te pojecia są różne w zależności od społeczności w której funkcjonują. Zgodnie z tym co się w Polsce utarło to pojęcia dotyczące gospodarki dzielą się na liberalne i socjalne, a dotyczące kultury, postaw, tradycji na konserwatywne (prawicowe) i lewicowe. W nich wszystkich są oczywiście różne nurty . W ostatnch latach przyjęlo sie że pojęcia prawica są związane z nurtami patriotycznymi odwołującymi się do tradycji i niepodległości. Więc z łaski swojej nie przypisuj sobie miana prawicowca tylko dla tego że masz poglądy neoliberalne- które podobnie jak kandydatury Ruchu Narodowego można obstawiać w ciemno bo poprostu nie zdążyły nic -kolokwialnie powiem- spieprzyć.



Worcester napisał(a):Wyświetl post
Moja diagnoza postawiona w jednym z ostatnich postów za każdym razem potwierdza się. PiS jako największa partia opozycyjna wymaga od wszystkich, którzy brzydzą się układem z Magdalenki, aby oddali na tę partię głos. Nie starają się zmodyfikować program, aby przyciągnąć wyborców. Nie próbują wytłumaczyć JK, że mówienie o morderstwie dokonanym na 96 osobach to samobój polityczny. Po prostu trwają jako jedyni patrioci, katolicy, prawicowcy (sic!) i żadają wręcz głosów odwołując się do uczuć, a zupełnie olewając pracę u podstaw.

I to nie ja przegram przyszłość Polski głosując na RN. Polskę przegra wtedy JK razem ze swoimi kompanami, bo oni mają obowiązek pozyskiwać wyborców, zamiast puszyć się i obrażać na tych, którym się chce wyjść do ludzi i z nimi zacząć pracować.

"Stay on issue, not on person" - "Popieraj sprawy, a nie osoby"
PIS nic nie może wymagać - daje pewne propozycje- (choć coż przychodzi mi ich bronić mimo że są tam politycy ktorych bym wyrzucił w 5 minut.... nevermind ) to od ludzi zależy czy zrozumieją że zostało malo czasu zanim nas już całkowicie nie oddadzą i nie sprzedadzą możnym z UE za czapkę gruszek. Jedyny -moim zdaniem- człowiek który ma cohones i możliwości polityczne żeby Polskę przed tym obronić - z całymi jego wadami- jest Kaczyński i z premedytacją pisze o nim a nie o Hofmanach czy innych Brudzińskich bo ten człowiek ma jakąś idee do której dąży i przede wszystkich trzyma w ryzach pozostałych. A jak odzyska się Polskę na stałe dla patriotów, oczyści instytucje z komuchów - niech w ramach szerokiej prawicy walczą na argumenty i niech staraja się o głosy swoich wyborców- niech raz wygrają Narodowcy , a innym razem PC-etowcy a jeszcze innym Prawicowcy Jurka.Każdy może się wykazać. Piszesz popieraj sprawy .Ok. Tylko jak będziesz popierał jednego z dziięsięciu który ma te sprawy realizować , a każdy z nas innego to wyjdzie wiesz co...?
Dalej program piszesz że nie modyfikują. Czytałes ich program ? Oglądałeś debetę z ekonomistami , na temat zdrowia? Owszem też nie jestem za rozdawnictwem przywilejów np.dla bezrobotnych tylko za tworzeniem miejsc pracy i aktywizacją ludzi (ale już w skrócie bo nie mam czasu ) zważ na to że o ile program zaciąga socjalem to w latach 2005-2007 wiecej było polityki lberalnej (obniżek podatków PIT, składek rentowych) i szerokich planow rozwoju (Dolina Krzemowa, gazooprt) niż tych socjalnych dodatków (samo becikowe)
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 28.01.2013 o godz. 16:56.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20965
Stary 28.01.2013, 17:28
Cytat:
Co do cytatu z JK - widzisz trudno mi się odgryźć podobnym z prostego powodu . Ani Winnicki ani Kowalski nie mieli zbyt wielu okazji zdobywać poparcia wśród liczniejszej społeczności i nie musieli wchodzić w kompromisy aby ugrać kilka punktów więcej .Mogą więc jechać na opinii bezkompromisowych i ideowych i zbierać osoby zniechęcone do obecnych polityków.Chyba że twierdzisz że ten ruch (teoretyzujemy że będzie partią na którą zdeklarowałes się oddać glos) nie będzie zabiegala o szerszy elektorat i nie będzie chciała rządzić (do czego potrzebne sa koalicje) Wiesz chyba kiedy bańka mydlana pryska?
Spudłowałeś po całej lini. Przecież to JK kreuje się na ideowca i człowieka bezkompromisowego - swego rodzaju odnowiciela. I nie mów mi, że jest inaczej. Dlatego mam prawo od niego wymagać żeby był "sztywny". A ten podjazd pod komuchów to było sprzedanie tych ideii. Dla kilku procent głosów.
A wiesz dlaczego on to powiedział?
Bo tak jak pisałem w PiSie brak pracy u podstaw. Zamiast "wyrywać" głosy czerwonym należy zaktywizować społeczeństwo, aby udało się do urn. Wiesz jaka jest największa partia w Polsce? Nie PO. Również nie PiS. Największą partią w Polsce jest tych 60% niezdecydowanych. Tych, którzy podczas wyborów zostają w domu. Większość polityków tego nie rozumie, dlatego kilka dni przed wyborami próbuje śmiesznymi zagrywkami podebrać głosy konkurencji, jednocześnie wystawiając się na śmieszność. JK wykonał taki manewr bo pokpił pracę u podstaw.
RN odwołuje się właśnie do tych 60% obywateli. Wyciąga do nich dłoń. Aktywizuje. I jest to zgodne z myślą Dmowskiego, który tych biernych określał "żywiołem". Sam Dmowski powiedział: Wierzę w Polskę dopóty, dopóki są w niej analfabeci. Analfabetami nazwał te niziny, które polityką i ojczyzną nie interesują się. Dzisiaj to jest 60% obywateli. A wśród nich wielu, jak to często określa się -"lemingów". Tylko judzeniem i rzucaniem obelg tego rodzaju nic nikt nie wskóra.
Dziś mamy sytuację, w której jedni (PO) to prawdziwi europejczycy i postępowcy (i oczywiście nikt poza nimi), natomiast drudzy to prawdziwi Polacy, patrioci i spadkobiercy II RP (PiS). I tak gnoją się nawzajem. Ale co tam, ważne że gnoją się przy korycie, bo brzuchy pełne.
Kaczyńkiemu gdyby tak bardzo na Polsce zależało, to zmieniłby swoją retorykę i wyciągnął rękę do największej polskiej parti. Partii Ludzi Niezdecydowanych.

Żeby nie było, że jestem gołosłowny. Mieszkam 6km pod Krakowem. Gmina bezpośrednio sąsiadująca z Gminą Kraków. Liczba mieszkańców: 20 tys. Dwa tygodnie przed wyborami objechałem dwukrotnie z bratem oraz kolegą gminę (wszyscy zagłosowaliśmy na KNP) i rozplakatowaliśmy wszystkie wioski. Mam znajomego z PiSu i pytałem, czemu plakatów z tej partii tak mało, czemu on nie rozwiesza, skoro popiera tę partię. W ramach odpowiedzi usłyszałem milczenie. Dlatego, że PiS potrzebny był tylko dlatego, aby dostać się do Rady Gminy. Przepraszam, logo PiSu. Efekt był taki, że wybory w gminie wygrało PiS (to już tradycja tutaj), przed PO i RPP. Czwarte miejsce KNP z procentem gwarantującym wejście do sejmu. A dodam, że jest to gmina wiejska.
Da się? Teraz już wszyscy znajomi popierają RN i powtórzymy manewr przed kolejnymi wyborami, jeśli oczywiście RN wystartuje
.
Cytat:
zważ na to że o ile program zaciąga socjalem to w latach 2005-2007 wiecej było polityki lberalnej (obniżek podatków PIT, składek rentowych) i szerokich planow rozwoju (Dolina Krzemowa, gazoprt) niż tych socjalnych dodatków (samo becikowe)
Tutaj pełna zgoda. Zresztą becikowe to nie tylko sprawka PiSu, bo PO też dołożyła do tego swoją rękę, więc również ich obwiniam.
Debata nt, służby zdrowia nie powinna przebiegać pod hasłem:" Jak uzdrowić", tylko "Kiedy i jak sprywatyzować". I to byłoby konkretne założenie, nad którym można dyskutować.


Cytat:
W którym poważnym kraju zastosowany został model austiacjkiej szkoly ekonomii i gdzie został sprawdzony z sukcesem?Dziękuje
Odpowiem tak: Ronald Reagan i Margaret Thatcher. To głównie monetaryzm, ale jego założenia pokrywają sie z austriacką szkołą ekonomii.
Dziękuję.

Cytat:
W tzw. publicznym dyskursie jakoś łatwo przyjęło się ostatnio, że jedyną prawicą parlamentarną jest Prawo i Sprawiedliwość. W takim razie czym jest Platforma Obywatelska?

Czy ktoś pamięta jeszcze w ogóle PO-PiS? Czy ktoś w ogóle jeszcze pamięta w jaki sposób zostały wówczas rozbudzone, a chwilę później pogrzebane nadzieje milionów Polaków, że oto uda się stworzyć rząd prawicowy „ponad podziałami”? Czy w roku 2005 ktokolwiek odbierał Platformę Obywatelską jako partię lewicową, której celem jest liberalizm obyczajowy, a nie gospodarczy? Dziś Platforma nie ma nic wspólnego z tą partią na jaką kreowała się przed rokiem 2005. Politycy PO dokonali w kilka lat niebywałej wolty. Są jednak na tyle skuteczni, że nadal udają partię wolnościową, nastawioną na gospodarkę, a jednocześnie politycy ci rozbudowują struktury biurokratyczne, zadłużają kraj na pokolenia i duszą przy tym podatkami miliony Polaków, wypędzając wielu z nich w poszukiwaniu chleba na emigrację, albo popychając w szarą strefę, albo wyrzucając na bezrobocie. Jednocześnie ci sami politycy są wiernopoddańczy wobec polityków zachodu, wobec interesów największych państw Unii Europejskiej i stolicę swojego kraju widzą już nawet nie w Brukseli, ale w Berlinie.

I w takiej sytuacji słyszę, że Ruch Narodowy dzieli prawicę. Na początku takie głosy dały się słyszeć u prawicy pozaparlamentarnej, wśród kanapowych partyjek i ich sympatyków: „A nie można to razem?”, „Po co dzielić skoro jest np. Kongres Nowej Prawicy?”. Teraz - kiedy okazało się, że w pierwszym i jednym sondażu już 5% zadeklarowało, że w wyborach oddałoby głos na koalicję MW-ONR, a kolejne 11% rozważyłoby taką możliwość - podobne głosy słychać od polityków i sympatyków PiS, a także ze strony sympatyzujących z PiS publicystów. Jakoś nikt z tych obrońców zachowania jedności na prawicy nie zauważył, że to nie animatorzy ruchu narodowego, jak ładnie określił ich w sobotnim wydaniu „Rzeczpospolitej” Wojciech Wybranowski w artykule „Narodowcy łączą siły”, przyjmują postawę niechętną wobec różnego rodzaju partyjnych i pozapartyjnych liderów, którzy mienią się prawicą. Nikt z tych obrońców nie chce widzieć, że jak tylko owym prawicowym liderom nie udaje się zaprząc narodowców do swego zaprzęgu czy też nie udaje im się narodowców skanalizować przystępują do ataku, podejmują różnego rodzaju próby zdyskredytowania całego Ruchu. I to dotyczy również największej partii opozycyjnej, której szefostwo rodzący się Ruch Narodowy potraktowało jako zagrożenie dla swoich interesów. Najpierw w sposób niewybredny narodowców zaatakował wiceprezes PiS, a jakiś czas później w podobnym stylu dokonał tego ataku sam prezes Prawa i Sprawiedliwości. Ale to przecież dla PiS nic nowego. Tak działa ta partia od lat. Spójrzmy choćby na to w jaki sposób byli traktowani przez PiS niezależni dziennikarze (dziś Prawo i Sprawiedliwość ustawia się po stronie obrońców wolnych mediów). Tak w swoje książce „Myśli nowoczesnego endeka” opisuje to Rafał Ziemkiewicz:

Spaczone podejście do mediów przyczyniło się do przegrania przez PiS szansy na wielką zmianę Polski w połowie minionej dekady. Zamiast pozwolić działać w mediach ludziom przejętym tymi samymi zasadami, które głosili Kaczyńscy, ale politycznie od nich niezależnym, jak Wildstein, PiS wedle archaicznego wyobrażenia o sprawowaniu kierowniczej roli postawiło w mediach na swoich „biernych, miernych, ale wiernych”. (…) Szczytem i zarazem żałosnym końcem urzędowania tej pisowskiej posłusznej miernoty w TVP było usunięcie z mediów publicznych ludzi takich, jak Tomasz Sakiewicz i Anita Gargas, z ich szczery, a nie taktyczny antykomunizm, bo partia akurat potrzebowała przed wyborami politycznego dilu z SLD.

Jakie jest PiS każdy widzi. Każdy kto chce widzieć. W zeszłotygodniowym wydaniu „Warszawskiej Gazety” w tekście „Długa droga przed nami Rodacy” Mirosław Kokoszkiewicz napisał:

Tu nie wystarczy jedna poważna opozycyjna partia, lecz wielki wspierający ją ogólnonarodowy patriotyczny zryw, zwłaszcza, że tak naprawdę nie wiemy, ilu za plecami Kaczyńskiego czai się kolejnych „Marcinkiewiczów”, „Miśków Kamińskich”, „Kluzik Rostkowskich”, „Poncyliuszy”, „Migalskich” czy „Kowali”.

Kokoszkiewicz wymienił różnych „Radków Zdradków”, czyli tych którzy zdradzili partię, ale przecież nie wiemy też, o czym już Mirosław Kokoszkiewicz nie wspomniał, ilu za plecami Kaczyńskiego czai się kolejnych „Lipców” czy „Kaczmarków”.

I dlatego ma rację Ziemkiewicz, kiedy we wspomnianej już książce pisze:

Nie uratuje nas żaden charyzmatyczny wódz i zbawca, żadna obca protekcja. Albo się zorganizujemy i uratujemy sami, albo własnymi siłami wymusimy na elitach, by się kierowały interesem wspólnoty, a nie końcem własnego nosa – albo po raz kolejny w naszej historii szlag nas trafi.

Właśnie taka idea, taka prosta recepta, przyświeca tworzeniu Ruchu Narodowego. Nie możemy oglądać się na jednego czy drugiego lidera, na jedną czy drugą partię z nadzieją, że być może tym razem uda nam się podczas wyborów postawić krzyżyki w odpowiednim miejscu i tym razem ci, których wybierzemy być może nas nie oszukają, nie oszwabią, nie wydrenują nam kieszeni. Tu trzeba czegoś więcej. Nie tylko owego „ogólnonarodowego patriotycznego zrywu” o którym pisze Kokoszkiewicz. Taki zryw był po katastrofie smoleńskiej. I ten zryw został skanalizowany nie przez wraże media, ale przez PiS, które skutecznie zniechęciło do działania tysiące ludzi, którzy chcieli działać, ale którzy dla działaczy PiS byli po prostu konkurencją. Wielu z tych ludzi dzisiaj właśnie w Ruchu Narodowym widzi nadzieję, ale dostrzegać ją zaczyna również coraz więcej tych, którzy dali się uwieść Platformie Obywatelskiej, która na hasłach budowy nowoczesnego państwa zwiodła miliony Polaków. Ruch Narodowy nie dzieli żadnej prawicy, bo ta, mając na myśli byty partyjne, jest już od dawna skłócona i podzielona. Ruch Narodowy jest alternatywą dla tych wszystkich, którzy nie chcą patrzeć na Polskę tylko poprzez interes partyjny, tylko poprzez interes „elit”, które wyzyskują lub pozwalają wyzyskiwać własny kraj i naród. I właśnie takich Polaków Ruch Narodowy ze sobą łączy.

(tekst przygotowany do nr 2 miesięcznika „Liberum Veto”
Ostatnio edytowane przez Worcester : 28.01.2013 o godz. 17:52.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20966
Stary 28.01.2013, 17:53
Cytat:
PIS nic nie może wymagać - daje pewne propozycje- (choć coż przychodzi mi ich bronić mimo że są tam politycy ktorych bym wyrzucił w 5 minut.... nevermind ) to od ludzi zależy czy zrozumieją że zostało malo czasu zanim nas już całkowicie nie oddadzą i nie sprzedadzą możnym z UE za czapkę gruszek. Jedyny -moim zdaniem- człowiek który ma cohones i możliwości polityczne żeby Polskę przed tym obronić - z całymi jego wadami- jest Kaczyński
No proszę Cię, najpierw PiS się godzi na wejście do UE, na podpisanie TL, popiera zmianę waluty w Polsce i to ma być to ratowanie przed Unią Europejską? ;/

Cytat:
Chyba że twierdzisz że ten ruch (teoretyzujemy że będzie partią na którą zdeklarowałes się oddać glos) nie będzie zabiegał o szerszy elektorat i nie będzie chciał rządzić (do czego potrzebne sa koalicje) Wiesz chyba kiedy bańka mydlana pryska?
Tu już w ogóle nie rozumiem. potrzebne sa koalicje, i niby PiS miałby, z którąś partią obecną w taką koalicję wejść? po to się może lewakom podlizywał Jarek, żeby w koalicję wchodzić z tymi komuchami?
PiS jest przegrany wizerunkowo. Swoje już zrobili i dalej nie zajdą więc właśnie powstanie nowej, świeżej partii narodowej/prawicowej może tylko przełamać ten impas. Tak jak pisałem wyżej, nowa partia zbiera kilkanaście % głósów, PiS kolejne kilkanaście-25% i to daje już sporą liczbę prawicy w Sejmie. Do tego PSL z 5%, który wejdzie każdemu do łóżka i tragedii nie ma.

Czy na prawdę ktoś uważa, że PiS jest w stanie się dogadać z kimś (w ogóle na jakiej płaszczyźnie, z tymi oszustami i złodziejami z PO, lewakami z SLD, RPP?). Pozostaje ten PSL ale żeby wraz z nimi zyskać przewagę w rządzie to PiS by musiał sam skosić ponad 40% głosów. To jest nierealne przecież. Nowa partia o podobnym usposobieniu może tylko pomóc. Bez tej siły, która podbieże głosy od lemingów, które głosują na mniejsze zło, na Palikotów czy inne SLD "bo tak" - ludzie właśnie na takiej zasadzie idą na wybory) to możemy się obudzić następnym razem w Polsce lewicowej lub jeszcze bardziej zawładniętej przez PO lub jakiś odłam w postaci tej partii (typu nowe RPP Gowina czy innego Schetyny)
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20967
Stary 28.01.2013, 18:26
Jaroo1
w kwestii tego Twojego wpisu

Jaroo1 napisał(a):
[...] Okrzyków na cześć Piłsudskiego nie było też rok temu, a i zapewne na wcześniejszych marszach. także dlaczego także mówienie, że nie intonowanie ich na ostatnim marszu było czyjąś złą wolą jest bezpodstawne. [...]
Znam relację z Marszu Niepodległości 2011 z kilku niezależnych od siebie źródeł do których mam pełne zaufanie (których relacje zresztą zachęciły mnie do wzięcia udziału w MN 2012) i w 2011 r. było skandowane nazwisko Marszałka co najmniej kilkukrotnie. Mało tego w drodze pod pomnik Dmowskiego śpiewano Pierwszą Brygadę (zresztą ten fragment jest zamieszczony na jednym z nagrań umieszczonych na Youtubie). Szczerze mówiąc to właśnie zachęciło mnie do wzięcia udziału w ubiegłorocznym MN, ze względu na to, że uważam, że przedwojenne spory nie powinny mieć miejsca w tej chwili kiedy środowiska niepodległościowe (a do takich zaliczam zarówno piłsudczyków, jak i narodowców) ma zdeklarowanych przeciwników po drugiej stronie, więc nie powinniśmy ich szukać pomiędzy sobą.

Przejdźmy dalej
Jaroo1 napisał(a):
[...] No proszę Cię, najpierw PiS się godzi na wejście do UE, na podpisanie TL, popiera zmianę waluty w Polsce i to ma być to ratowanie przed Unią Europejską? [...]
Odnośnie zaś wytłuszczonego fragmentu powyższej Twojej wypowiedzi byłbym Ci wdzięczny za cytat z Kaczyńskiego, bądź jakiegoś znaczącego polityka PiSu jednoznacznie popierającego w tej chwili zmianę waluty w Polsce.
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 28.01.2013 o godz. 18:43.
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20968
Stary 28.01.2013, 18:47
Cytat:
Znam relację z Marszu Niepodległości 2011 z kilku niezależnych od siebie źródeł do których mam pełne zaufanie (których relacje zresztą zachęciły mnie do wzięcia udziału w MN 2012) i w 2011 r. było skandowane nazwisko Marszałka co najmniej kilkukrotnie
No to ja na własne uszy tego nie zarejestrowałem w 2011 roku. A może po prostu pamięć mnie zawodzi albo nie byłem w zasięgu słyszalności tych okrzyków

Cytat:
Odnośnie zaś wytłuszczonego fragmentu powyższej Twojej wypowiedzi byłbym Ci wdzięczny za cytat z Kaczyńskiego, bądź jakiegoś znaczącego polityka PiSu jednoznacznie popierającego w tej chwili zmianę waluty w Polsce.
Nie miałem tu na myśli, że już chcą euro ale chyba jakoś nie są na sto procent przeciwko wprowadzeniu tej waluty w przyszłości.
Tutaj chociażby artykuł z 2008 roku:
"Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek, że jeśli Polacy wypowiedzą się w referendum, iż chcą wprowadzenia waluty euro, to PiS będzie głosował za zmianą konstytucji w tej sprawie. Podkreślił, że pytanie referendalne musi dotyczyć terminu wprowadzenia euro w Polsce. Waldemar Pawlak podtrzymuje"
Nie podaje linku bo to z gó wna
Ok, referendum Czy chcemy wejść do UE też głosowaliśmy. Referendum to nie jest zadne wyjście bo ludzie są tak głupi że dokonują w całej swojej masie złych wyborów, patrz głosowanie na PO i komuchów z lewej strony. Także powierzenie tak ważnej sprawy w ręce obywateli, którzy mogliby zostać zmanipulowani przez elyty i media to niefajny pomysł. Ale mniejsza o to. Nie łapmy się za słowka i jakieś pojedyncze pomyłki. Cały sens wypowiedzi chyba zachowałem i dobrze stwierdziłem, że nielogiczne jest powoływanie się na PiS, który miałby nas ratować przed UE skoro tą samą UE zaakceptował i wszedł w ten tryb
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20969
Stary 28.01.2013, 18:52
Wyżelowany Sławuś Nowak "Król Fotoradarów" -prawa ręka Ukochanego Przywódcy wpadł na kolejny POmysł:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/45737...ary-dotkliwsze

P.S. Tak więc Panowie, trzymamy sie za kieszeń, moneta będzie dzwonić.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20970
Stary 28.01.2013, 19:45
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
No to ja na własne uszy tego nie zarejestrowałem w 2011 roku. A może po prostu pamięć mnie zawodzi albo nie byłem w zasięgu słyszalności tych okrzyków [...]
Z tego co słyszałem były intonowane przez organizatorów.
Natomiast Pierwszą Brygadę słyszałem na nagraniu z MN 2011, więc w tej kwestii mam potwierdzenie materialne.


Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
[...] Nie miałem tu na myśli, że już chcą euro ale chyba jakoś nie są na sto procent przeciwko wprowadzeniu tej waluty w przyszłości.
Tutaj chociażby artykuł z 2008 roku:
"Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek, że jeśli Polacy wypowiedzą się w referendum, iż chcą wprowadzenia waluty euro, to PiS będzie głosował za zmianą konstytucji w tej sprawie. Podkreślił, że pytanie referendalne musi dotyczyć terminu wprowadzenia euro w Polsce. Waldemar Pawlak podtrzymuje"
Nie podaje linku bo to z gó wna
Ok, referendum Czy chcemy wejść do UE też głosowaliśmy. Referendum to nie jest zadne wyjście bo ludzie są tak głupi że dokonują w całej swojej masie złych wyborów, patrz głosowanie na PO i komuchów z lewej strony. Także powierzenie tak ważnej sprawy w ręce obywateli, którzy mogliby zostać zmanipulowani przez elyty i media to niefajny pomysł. Ale mniejsza o to. Nie łapmy się za słowka i jakieś pojedyncze pomyłki. Cały sens wypowiedzi chyba zachowałem i dobrze stwierdziłem, że nielogiczne jest powoływanie się na PiS, który miałby nas ratować przed UE skoro tą samą UE zaakceptował i wszedł w ten tryb
Sorki, ale powołujesz się na artykuł z 2008 r. kiedy to PO określała termin wejścia do strefy Euro na 2011 czy 2012 r. Do tego zamieszczasz wyrwany z kontekstu fragment, który nie oddaje całości krytycznego poglądu Kaczyńskiego na temat euro waluty. Rozumiem i podzielam Twoje rozterki co do zamieszczania linków do Wybiórczej, ale pozwolę sobie zatem zacytować całość z wytłuszczeniem fragmentów, które oddają już wówczas krytyczne podejście Kaczyńskiego do euro waluty

wybiórcza napisał(a):
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek, że jeśli Polacy wypowiedzą się w referendum, iż chcą wprowadzenia waluty euro, to PiS będzie głosował za zmianą konstytucji w tej sprawie. Podkreślił, że pytanie referendalne musi dotyczyć terminu wprowadzenia euro w Polsce. Waldemar Pawlak podtrzymuje

Przyjęty niedawno przez polski rząd harmonogram wejścia do strefy euro był głównym tematem spotkania przewiduje, że Polska miałaby przyjąć euro w 2012 roku.

"Wejście Polski do strefy euro wymaga możliwie szerokiego porozumienia, zarówno społecznego - o to jestem dość spokojny - ale także porozumienia politycznego" - ocenił w środę premier Donald Tusk.

"Ten projekt nie może być narażony na polityczne perturbacje i polityczny sabotaż. Dlatego będziemy przekonywać, na ile starczy nam sił, sceptyków, w tym przede wszystkim największy klub opozycyjny (PiS), aby wsparł Polskę w tym projekcie" - dodał Tusk.

J. Kaczyński na czwartkowej konferencji prasowej w Olsztynie powiedział, że "jeśli referendum, by wskazało, że ludzie tego chcą, to wtedy my podniesiemy rękę - a przynajmniej niektórzy z nas - za zmianą w konstytucji". "I to wystarczy by konstytucja była zmieniona" - dodał. Podkreślił jednak, że cała odpowiedzialność wprowadzenia europejskiej waluty spadnie na rząd.

"My nie zmienimy zdania, to jest operacja w gruncie rzeczy o celach politycznych, a nie ekonomicznych i to jest operacja przeprowadzona w najgorszym możliwym momencie i obciążona też ryzykiem tych dwóch lat usztywnienia kursu" - ocenił lider PiS.

"My nie mówimy, że nie mamy wprowadzać euro, ale mówimy że w pewnym momencie jest to w najwyższym stopniu niewłaściwe ze względu na splot różnego rodzaju okoliczności" - dodał.

Lider PiS podkreślił, że składają się na nie panujący kryzys finansowy i różnice w poziomie życia między Polską a Unią Europejską, na którego równowagę trzeba będzie długo czekać.


"Polityka wprowadzania euro to jest w istocie polityka wychładzania gospodarki, która i tak zmniejsza tempo rozwoju, a Polacy przede wszystkim powinni koncentrować się, aby szybko się rozwijać" - powiedział J. Kaczyński.

Dodał, że PO bierze pod uwagę interes pewnej tylko części społeczeństwa, która jest zainteresowana wprowadzeniem euro.

"Zaś PiS mówiąc o kwestii wprowadzenia euro bierze pod uwagę interes całego narodu i całego społeczeństwa, którego szybki rozwój jest najważniejszy" - zaznaczył J. Kaczyński.


Pawlak: Harmonogram aktualny, ale orientacyjny

Jeśli chodzi o formalne wejście do strefy euro i odstąpienie od waluty krajowej, harmonogram jest możliwy do zrealizowania, ale należy go traktować w sposób orientacyjny - uważa wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

"Jeżeli bierzemy pod uwagę, że w ostatnim czasie na rynkach finansowych wystąpiły takie dramatyczne zawirowania, to trzeba te procesy gospodarcze dostosowywać do realiów gospodarki światowej i europejskiej, a nie ślepo trzymać się harmonogramu" - powiedział PAP wicepremier.

"Pan premier Tusk, w tej sprawie, patrzy na te procesy praktycznie" - dodał.

Pawlak podkreślił po raz kolejny, że dobrze byłoby wejść do strefy euro po kursie zbliżonym od obecnego.

"Obecny kurs jest bliższy temu, po jakim powinniśmy wejść do strefy euro. Złoty, który byłby zbyt mocny, byłby elementem niszczącym dla naszej konkurencyjności na rynkach europejskich i światowych. W tej chwili ten poziom jest bardziej korzystny dla gospodarki, a nie jest też uciążliwy dla importerów" - uważa wicepremier.

Wolą rządu jest przyjęcie wspólnej europejskiej waluty od 1 stycznia 2012 roku.
Przypominam to jest wypowiedź z 2008 r., kiedy jeszcze Grecja, Hiszpania, Włochy stały na swoich glinianych nogach i nie było takiego kryzysu tej waluty. A także fakt, że w traktacie akcesyjnym Miller podpisał zobowiązanie (nie określone w czasie) przejścia na tą walutę.
A poniżej także wypowiedź Kaczyńskiego z 2008 r. cytowana za wybiórczą

wybiórcza napisał(a):
Kaczyński: Euro w 2011 szkodliwe dla Polaków

Były premier Jarosław Kaczyński uważa, że propozycja wprowadzenia waluty euro w 2011 roku to początek kampanii PO do Parlamentu Europejskiego i kampanii prezydenckiej Donalda Tuska. W ubiegłym tygodniu obecny premier zapowiedział, że wprowadzenie Polski do strefy euro właśnie w 2011-m roku jest celem jego rządu.

Jarosław Kaczyński, który był gościem Sygnałów Dnia, uważa, że w podporządkowanie takiej sprawy kampanii wyborczej jest skandalem. Jak zaznaczył, wprowadzenie euro w 2011-m roku byłoby szkodliwe dla Polaków. Były premier uważa, że nowa waluta oznaczałaby większą drożyznę, spadek poziomu wzrostu gospodarczego i de facto osłabienie płacy realnej.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, Polska mogłaby wejść do strefy euro w 2020 lub 2025 roku, gdy różnica między nami a bogatszymi krajami Unii Europejskiej będzie zdecydowanie mniejsza. Gość Sygnałów wyraził przekonanie, że w tej sprawie powinno się wypowiedzieć społeczeństwo, ale dopiero po wysłuchaniu argumentów zwolenników i przeciwników wprowadzenia europejskiej waluty.
"
Czyli odwlekanie tego przejścia na święte nigdy, co w myśl zapisów traktatu akcesyjnego, gdzie nie nakreślono daty tegoż jest dopuszczalnym manewrem.

Zajrzyjmy także do innych źródeł także z 2008 r. może nie tak wybiórczych

dziennik gazeta prawna napisał(a):
J. Kaczyński: wprowadzenie euro zaszkodzi albo polskiej gospodarce, albo Polakom

Jarosław Kaczyński ponownie powiedział, że zapowiadany przez premiera Donalda Tuska termin wprowadzenia euro w Polsce w 2011 roku jest zbyt wczesny. Jego zdaniem, decydujący będzie kurs złotówki wobec europejskiej waluty: przy wysokim mniej stracą pracownicy i emeryci, ale straci polski eksport. Przy niskim - będzie odwrotnie.

Prezes PiS powiedział, że nie ma wyboru, bo wprowadzenie euro zaszkodzi bądź polskiej gospodarce, bądź zwykłym Polakom.
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że obecny kryzys finansowy powienien być argumentem za koniecznością budowy pewnej odrębności polskiej gospodarski. Jego zdaniem, "złotówka jest elementem tej odrębności". Prezes PiS powiedział też, że kryzys finansowy podważa wiarę w automatyzm działań rynkowych, która była lansowana w Polsce na przełomie lat 80 i 90.

Czyli ogólny przekaz w sprawie zmiany waluty jest raczej krytyczny i nikt nie może chyba mieć wątpliwości, że już w 2008 r. Kaczyński był sceptycznie nastawiony do rezygnacji z naszej narodowej waluty. Z czasem ten sceptycyzm mógł jedynie się pogłębić i w tej chwili to brak zgody PiSu na zmianę Konstytucji w kwestii Euro w jakiś sposób hamuje zapędy Tuska.
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 28.01.2013 o godz. 19:49.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:29.