
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#661
|
"... natomiast w sensie etnicznym (mam na mysli pochodzenie) a w dużym stopniu również językowym i religijnym, ówczesnej magnaterii i szlachcie z terenów XVII wiecznej Ukrainy bliżej było do Rusinów." Podejrzewam że gdybyś w połowie XVII wieku zadał takiemu, powiedzmy Ostrogskiemu, pytanie "czy jest Polakiem?" to, przede wszystkim, nie zrozumiał by o co Ci chodzi. Gdybyś jednak próbował mu wytłumaczyć, że chodzi Ci o to że jest rodakiem ludzi posługujących się jako językiem ojczystym polskim, będących wyznania katolickiego i wywodzących się z historycznych i kulturowych tradycji państwa Polan, to zapewne by zaprzeczył. Staram się zwrócić uwagę na fakt, że stosowanie obecnych pojęć i kryteriów do świadomości ludzi z XVII wieku prowadzi do absolutnie błędnych wniosków. Nie zdajemy sobie zapewne do końca sprawy z tego, do jakiego stopnia powstanie w XIX tego, co nazywamy obecnie nacjonalizmem (to słowo nabrało obecnie znaczenia pejoratywnego, nie używam go w tym sensie), przeorało europejską świadomość społeczną. Warto jest sobie uświadomić, że dla szlachciury z Wielkopolski (katolika posługującego się tylko językiem polskim), jego rodakiem w XVII wieku był mieszkajacy na Ukrainie, prawosławny szlachcic, Rusin posługujący się na codzień ruskim, Chmielnicki, a nie jego wielkopolski chłop, katolik. I teraz wracamy do przykładowego Ostrogskiego. Był koroniarzem. Poddanym króla polskiego. Czuł związek z instytucją Rzeczpospolitej. Mówił po polsku. Był (choć to nie dotyczy wszystkich rodów) katolikiem (najczęściej w pierwszym albo drugim pokoleniu). Ale jednocześnie: mówił po rusku (i to był z reguły jego język ojczysty), żył w środowisku prawosławnych Rusinów (bo tacy stanowili zdecydowaną większość jego włościan) i czuł związek z ich historią i losem, czuł związek z historyczną (ruską) tradycją swojego rodu. I nikt nie wymagał od niego aby wyrzekał się tych elementów, bo generalnie nie stanowiło to żadnego problemu dla pozostałych "obywateli" Rzeczpospolitej. Kryterium narodowości w takim sensie w jaki rozumiemy je obecnie zwyczajnie nie istniało. Na koniec myślę że warto dodać iż ten sposób rozumienia problemu tożsamosci magnaterii pochodzenia ruskiego w XVII wiecznej Rzeczpospolitej znajduje odzwierciedlenie w tym co na ten temat sądzą ich potomkowie. Tak się składa że miałem okazję poznać kilku potomków rodów wymienionych w trakcie tej dyskusji. I zaskakujące jest to, że ich percepcja spraw o których dyskutujemy, okazywała się być dość zgodna i spójna z tym co napisałem powyżej. Bardzo interesującym było dyskutować z nimi na temat powstania Chmielnickiego, bo ich intepretacja tych wydarzeń była znacznie bardziej osobista (dla nich dany wojewoda czy regimentarz to nie był anonimowy X, tylko prapraprawuj albo styj o którym w tradycji rodzinnej zachowało się mnóstwo innych wspomnień) i wnosząca szereg zaskakujących informacji, których nie sposób znaleźć w dostępnych źródłach. Warto zresztą zwrócić uwagę, że ta swoista dychotomia polsko-ruska (ukraińska) widoczna wśród rodów magnackich z południowo-wschodnich Kresów, znalazła swoje odbicie również w latach późniejszych gdzie, tego dowiedziałem się właśnie od moich "herbowych" znajomych, zdarzały się sytuację w których na kongresach pokojowych, członkowie tej samej rodziny występowali: jeden po stronie polskiej, drugi po ukraińskiej.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.01.2013 o godz. 23:17.
|
|
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#662
|
|
Ostatnio edytowane przez korred : 03.01.2013 o godz. 22:40.
![]()
.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#663
|
|
Jeśli chodzi o wyznanie to w połowie XVII w jakimś stopniu tak (bo cały czas były rody maganckie lojalne wobec Rzeczpospolitej i prawosławne). Jeśli chodzi o język i kulturę to nie. Magnaci z południowo-wschodnich Kresów doskonale mówli po rusku (można zakładać że dla większości z nich był to język ojczysty) i siłą rzeczy (chociażby przez to że mieszkali wśród Rusinów i wywodzili sie z niej) tkwili w kulturze ruskiej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#664
|
Myślę że najczytelniej jest przedstawić podział o którym dyskutujemy na tych którzy określani byli Lachami i nie odcinali sie od tego określenia a tych którzy byli kozakami lub ich atamanami czy knaziami ruskimi (jeśli chodzi o wyższą kastę) i stali w opozycji do Lachów.I teraz powstanie pytanie czy spolonizowani Ostrogowscy,Zbarscy ,Zborowscy ,Czartoryscy a niech będzie i Chodkiewiczowie określali sie w XVIIw. jako Lachowie czy nie?
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 04.01.2013 o godz. 13:39.
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#665
|
|
|
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#666
|
|||
Cytat:
Cytat:
Cytat:
EDIT. Oczywiście miało byc Rusinem, dzięki Elu za zwrócenie uwagi. Powód: Ela :)
Ostatnio edytowane przez BBudowniczy : 04.01.2013 o godz. 20:52.
![]()
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
|
||||
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#667
|
|
( BBudowniczy, nie wiem skąd Litwin w jego przypadku Ci się wziął ? ) Podobnie np określał się inny senator Rzeczpospolitej, wojewoda Kisiel. Obywatele Rzeczpospolitej - owszem, ale nie Polacy czy Lachy. Cytat:
I podobnie jak jego matka, Raina Mohylanka, która wszakże Rusinką nie była ale przywiązana do wiary prawosławnej, owszem. |
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#668
|
|
Cytat:
edycja: A tu GPC o Nowym Ekranie: http://niezalezna.pl/36803-generalow...-nowym-ekranem "Inicjatywa Opary miała w założeniu – jak sądzę – wyssać z prawicowych portali najlepszych blogerów i stworzyć z nich nową siłę medialną, skupiającą opozycję, która byłaby zdalnie sterowana przez środowisko byłych oficerów czerwonych służb wojskowych. Gdyby akcja się powiodła, bezpieka wojskowa, która przeszła endekoidalny recykling, miałaby własną siłę polityczną zdolną do obrony jej interesów przy podziale tortu z innymi klanami służb, a jednocześnie skanalizowano by opozycję przeciwko oligarchicznemu ustrojowi III RP, uniemożliwiając wejście PiS w próżnię powstającą w wyniku zużycia się, walk wewnętrznych i wymiany kierownictwa w PO."
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.01.2013 o godz. 15:08.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#669
|
|
Ciekawy artykuł
Cytat:
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#670
|
Dochodziły do mnie przecieki, że temat dojechał do Chmielnickiego, ale widzę, że zachaczamy juz o sredniowiecze to w takim razie najpierw aktualny offtop: http://zagozda.nowyekran.pl/post/854...wo-radykalnego a w drugim podejściu - tylko prawda jest ciekawa: żeby dojść do sedna sporu z Tobą, wiślak68, załapałem kontakt z chyba najkonkretniej rozeznaną w temacie osobą i, ku mojemu zdumieniu: okazuje się, że górny pułap 100 tysiaków NOW przed scaleniem prysł i to grubo (wedle osoby, na której wiedzę się powołuję do NSZu poszło ok. 50 a do AK 80-90 patoli enowiakiów(!!!!), co z jednej strony zburzyło moją tezę o tym, że większość narodowców była przeciwna scaleniu w 42. roku a z drugiej strony burzy Twoja o tym, że to jaszczury zdominowały NSZ). Mało tego, po 44. Jaszczury maxymalnie mogły liczyć 5 tysiecy ludzi, co znowu burzy tezę moją o tym, ze wyprowadziły z NSZ więcej osób, niż do niej wniosły (i sorry, ale ta liczba 60 tys. przypisywana ZJ to jakas absolutna bajka - juz pisałem o tym, że ONR ABC ---> Grupa Szańca poza Warszawą i w późniejszym okresie Pomorzem praktycznie nie posiadały struktur) i burzy też Twoją tezę, że środowisko Szańca w 42. pokrywa się z tym z roku 44. Także pokrętne te wojenne losy .Kwestii kresów chyba jednak nie poruszę, bo rozdrapałbym na amen. Wydaje mi się, ze nie było tu dobrych wyjść. W 20 lat (tragicznych i przełomowych dla losów całego swiata) nie dało sie przekopać rowów, jakie narastały przez co najmniej kilka wieków. Pozdrawiam nie drapię mają w tym temacie osoby więcej wiedzy nt. kresów ode mnie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#671
|
|||
|
Cytat:
.Cytat:
Cytat:
1. NSZ przez cały okes swojej 1,5 rocznej działalności nie osiągnął wewnętrznej spoistości i bardzo wyraźny był podział na tych z ZJ, NOW i tych od Stypułkowskiego. 2. Od samego początku spora cześć uczestników ruchu grała na "wejście do AK" i postrzegała NSZ głównie jako metodę do realizacji tego celu. 3. W momencie drugiego scalenia w marcu 1944 w zasadzie odtworzył się podział ZJ/NOW i Stypułkowski i licząc od tego momentu możemy w zasadzie mówić o tym że NSZ ostał się w "składzie ZJ". Innymi słowy mówimy o organizacji, która cały czas była wewnętrznie rozbita i w której każdy ciągnął w swoją stronę. Mówienie o tym że ktokolwiek w niej "dominował" nie ma specjalnie sensu, bo w zasadzie mamy do czynienia z trzema różnymi organizacjami działajacycmi pod szyldem jednej. Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 13.01.2013 o godz. 15:52.
|
||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#672
|
|
|
Rozdzióbią mnie kruki, wrony...
wislak68 napisał(a):
![]() |
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#673
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#674
|
|
Nie przynależę w sensie formalnym
po prostu nie wierzę w przypadki w polityce (a co za tym idzie, traktuję media nie jak wyrocznię a pas transmisyjny). Takie trzy wnioski, o których pisałem wyżej, nasuwają mi się na myśl w związku z tym oświadczeniem.W międzyczasie dochodzi medialne ożywienie Giertycha, więc, szyfrując natankiem, "coś się dzieje" ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#675
|
|
A ja wracam do tematu kresowego i tozsamości ukrainnych czy białorusinów, jako że wpadł mi w ręce taki artykuł pisany lata temu wydaje się że w XX leciu międzywojennym:
Cytat:
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#676
|
Nie. Litwa, Wołyń ... to nie są w Międzywojniu "wschodnie prowincje byłej Rzeczypospolitej". To są "prowincje" Rzeczypospolitej miedzywojennej. To nie jest tekst z Dwudziestolecia Międzywojennego. Edward Abramowski, "duchowy" ojciec polskiego anarchizmu, nie dożył Niepodległej. Zresztą gdyby nawet i dożył, to prawdopodobnie wskrzeszenie Polski nie zrobiłoby na nim większego wrażenia. Może Abramowski zmieniłby zdanie na proweniencję Rusinów, gdyby dożył lat czterdziestych ubiegłego stulecia.
Ostatnio edytowane przez yarow : 16.01.2013 o godz. 00:14.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#677
|
|
Sądzę, że można się pokusić o hipotezę, że Polska (bardziej niż mniej, w takim pojęciu o jakim myślimy o niej powszechnie teraz) zaistniała od momentu faktycznego połączenia Państwa Polan i Państwa Wiślan.
W dużym uproszczeniu możnaby powiedzieć, że Wielkopolska + Małopolska (obszarowo w innych granicach niż dzisiaj, rzecz jasna) = Polska.
Ostatnio edytowane przez yarow : 16.01.2013 o godz. 00:20.
|
|
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#678
|
|
Arapaho - nie przywiązywałabym się za bardzo do opinii człowieka, który lansował międzynarodówkę.
W jego wypowiedzi jest wiele uproszczeń, naciąganych teorii i sprzeczności. Chociażby kwestia kolonizacji Rusi i zasiedlania pustych terenów mieszkańcami rdzennych polskich ziem. Nie było to tak powszechne jak chciałby widzieć Abramowski. Poza tym jeśli chodzi o np. Wołyń czy Ruś Halicką z tymi pustkami się zagalopował. To nie Dzikie Pola czy Zadnieprze. I jeszcze jedno - od kogo by tacy Mazowszanie przejmowali język i wiarę, skoro dookoła tak niewiele Rusinów było ? Z dworu ? Nie sądzę. Podobieństwo języków ? Zgoda - ale to wynika z kwestii wyjścia obu narodów z Prasłowiańskiego pnia. Jeszcze np. w XV w język Polski i Czeski różnił się w dużo mniejszym stopniu niż obecnie. Porozumiewano się bez specjalnych problemów. Czy można w takim razie postawić tezę, że Czesi to tak na prawdę przybysze z Kujaw ? |
|
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#679
|
|
Ten tekst to chyba historia alternatywna. U autora unia hadziacka musiała przetrwać albo już wcześniej losy zupełnie inaczej się potoczyły, skoro pisze on o Rzeczpospolitej polsko-rusko-litewskiej i Archaniele w herbie (taki herb to dopiero w czasie powstania styczniowego powstał).
Ostatnio edytowane przez korred : 16.01.2013 o godz. 12:13.
![]()
.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#680
|
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#681
|
|
Ciekawy tekst Lisiewicza na niezależnej na temat hmm krążenia byłych funkcjonariuszy WSI (i nie tylko) wokół inicjatyw związanych z MN.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#682
|
|
I odpowiedź drugiej strony:
http://narodowcy.net/my-im-wszystkim...my/2013/01/16/ Ciekaw jestem jak sprawa z Toczkiem się rozwinie/wyjaśni |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#683
|
|
Przyszły MN nie będzie już tak liczny jak w ubiegłych latach. Narodowcy osobno, ludzie związani z GP i PiS osobno, reszta wybierze sobie czy z tymi czy z tymi. Tą garstkę co maszeruje z Bronkiem w ogóle pominę bo to marsz sprzedawczyków.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#684
|
|
I będzie kolejna powtórka z historii. Każdy sobie. Pytanie jak bardzo wynika to z celowego różnienia w/w środowisk a w jakim stopniu jest przywarą trawiąca od wieków nasz Naród.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#685
|
|
Oczywiście, że nie. Kwestia pojęcia "narodu" to zupełnie odrębna sprawa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#686
|
Chłopaki próbują zdać pierwszy test z uniezależnienia się od służb, ale ten który ich czeka (działanie bez wsparcia organizacyjnego i pieniędzy, ataki z zewnątrz, próby rozbicia od środka itp, itd) będzie znacznie bardziej wymagający. I patrząc po "kalibrze" ludzi zaangażowanych w ten projekt nie wróżę mu najlepiej. Choć chciałbym się mylić. Jeśli przejdą go pozytywnie, to będzie znaczyło że są czegoś warci.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 16.01.2013 o godz. 17:33.
|
|
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#687
|
|
Wracając jeszcze do Kresów i powstania Chmielnickiego, to pod linkiem próba spojrzenia na wydarzenia i strukturę narodowościową kogoś z zewnątrz ( brytyjski historyk Robert Frost ).
Oczywiście jest trochę błędów ale i celnych spostrzeżeń. Gdyby kogoś interesowało : http://www.kresy.pl/publicystyka,wyw...an-chmielnicki ( W ogóle ten portal = kresy.pl = jest godzien uwagi - choć nie zawsze się zgadzam z publikacjami ) |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#688
|
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#689
|
Co do pustek - weźmy na ten przyklad Rus Halicką - okres ok.100 lat od połowy XIIIw do połowy XIV w to dominacja na tym terenie chanatu krymskiego który tereny te przetrzebił z ludności miejscowej która przenosiła się na zachód. 200 lat wcześniej te tereny zajmuje Lachom - Jarosław Mądry z czego wynika jednoznacznie że te tereny były pierwotnie polskie oraz że były stałą areną wojenną. Z tego później (XIV w)korzysta WKL zajmując niewielkim kosztem potężne połacia ziemi, których jednak na dłuższą metę nie potrafi zagospodarowac gdyż ich poziom rozwoju jest zbyt niski a możliwości zbyt małe by prowadzić na nich racjonalna gospodarkę. Także liczebność i zdolności militarne nie pozwalają zabezpieczyć granic - dlatego ich elita tak łatwo idzie na sojusz z Polską i się szybko asymiluje widząc w tym same korzysci- tak militarne (zabezpieczenie granicy zachodniej i południowej) jak i wejście do "cywilizowanego" europejskiego świata oraz wspólną walkę w konflicie z Zakonem Krzyżackim ( tu oczywiście swoje rozgrywa np.Witold można powiedzieć kolaborując ale ostatecznie staje pod stronie Jagiełły) . To zupełnie inna sytuacji niż np. agresywna polityka terytorialna np.naszych zachodnich sąsiadów i losów np. Wrocławia czy Szczecina. Na ponad 5 wieków powstało więc jedno państwo a ludnośc się przeważnie POKOJOWO przemieszała dlatego trudno uznać że pomysł grupy nacjonalistów ukraińskich czy litewskich na początku XXw. wsparty pózniej niechcący przez Stalina spowoduje że Polska przestanie uznawać częśc terenów które utracila za w pewnym sensie nadal swoje skoro iles pokoleń pracowały nad ich rozwojem a miliony Polaków przelewały za nie krew. Można zrozumieć polityczne powody żeby tego publicznie nie podnosić ale wielce dziwi że jesteśmy tak słabym i zakompleksionym narodem żeby nie potrafimy przynajmniej głośno mówić na naszych zasługach , wpływach i osiągnieciach na tamtych terenach. W przecwieństwie do naszych sąsiadów , tak ze wschodu , jak i zachodu którzy na różne sposoby upominają się tak o niektore obecne tereny RP ( poprzez wykup ziemi) jak i o ich historie czy etniczną przynależność (podręczniki szkolne czy mapy) . Oddając pole oddajemy narrację tak Niemcom, jak i Ukraińcom czy w mniejszym stopniu Litwonom co się może źle skończyć ![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#690
|
|||||
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 17.01.2013 o godz. 01:52.
|
||||||
|

|
||||||
![]() |
|
|