lazy napisał(a):

Eeeee.... bo prawa trzeba przestrzegać?
Niemożliwe...
Czasami poziom absurdu na forum mnie powala. Kto wam zabrania chodzic na wybory jeśli chcecie zmieniać świat?
|
To taka mentalność. Urodziłem się po 1989 i wychowano mnie już chyba na inną modłę, ale zauważam że komuna zostawiła wielu ludzi z mentalnością drobnego konspiratora. Wpojona niechęć do jakiegokolwiek establishmentu i ciągoty do wiecznie usprawiedliwianego wyższymi ideami i spiskami zwykłego bumelanctwa to zestaw cech, które kultywują nawet zaciekli przeciwnicy poprzedniego ustroju. To zwyczajne stawanie okoniem i dorabianie do tego filozofii, typu "nie będę płacił podatków, bo państwo mnie okrada; nie będę uczciwie pracował, bo rządzi mną agentura". Co prawda państwo i tak jest dalekie od ideału, nie będę rozwijał tego wątku, ale jego mankamenty to wypadkowa tego, o czym piszę wyżej, a co dotyka nie tylko władzę ale i też tabuny zwykłych ludzi.
Zresztą, widać to nawet po tym forum. W wakacje śledząc forum zauważyłem, że większość postów w tematach politycznych i zaciekłych kłótni politycznych na shoutboksie odbywa się w dni powszednie, w godzinach roboczych. Byłoby sporym zbiegiem okoliczności, gdyby wszyscy przeklejający rankami i przedpołudniami gorączkowo artykuły z niezależnych i innych salonów24 byli: a) stróżami nocnymi, b) poważnymi biznesmenami z elastycznym grafikiem pracy i tak dalej, co tłumaczyłoby godziny ich aktywności. Wnioski nasuwają się same. Niech każdy patrzy sobie na ręce.
Ale, jak widać, życie w świecie wiecznej negacji i usprawiedliwiania jest o wiele łatwiejsze.
PS No i zapomniałem o najważniejszym - jak dzisiaj ktoś pracuje uczciwie i się dorabia, a jego zainteresowania oscylują wokół innych rzeczy niż przepychanki pajaców na polskiej scenie 'politycznej' - jest 'lemingiem'
