|
Model hiszpański powiadasz... tylko że Hiszpanie mają większe pole do manewru, i za plecamy czołowej dwójki jest kilka innych silnych drużyn, plasujących się na miejscach 3-6, grywających w LM/LE i zgarniających "puchary drugiego rzędu". Mam tu na myśli sytuację, w której Valencia / Atletico / Sevilla za europuchary rokrocznie zgarniają sporo €€€ dzięki którym nie tylko opłacą piłkarzom kontrakty, ale jeszcze i na szkolenie zostanie.
O bolączkach związanych z brakiem wielu boisk treningowych Wisły napisano tu już dziesiątki stron. Ktoś nawet wspomniał, że Bogusław Cupiał przyglądał się eksperymentowi Legii, związanemu z ich centrum treningowemu. Tym bardziej dziwi, że przy tej okazji nie zostały wyciągnięte żadne wioski. Przecież gros kibiców Wisły nie oczekuje od Bossa, że nagle, w czasach kryzysu, rzuci milionami na nowych piłkarzy. Ale trochę infrastruktury treningowej to podstawa. Taka Mestalletta na wzór Valencii na przykład. I choć pod Wawelem wszyscy powinni znać przysłowie "Nie od razu Kraków zbudowano" to niepokojące jest, że w przypadku Wisły tej budowy jeszcze nie rozpoczęto.
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
|