|
Tylko, żeby taki trener był to musi mieć kontrakt minimum 2,5 letniii i mieć możliwość doboru ludzi którymi się, otoczy jak i możliwość wybierania zawodników jakich chce w klubie. Mówiąc w prost to trener przez okres trwania kontraktu powinien być wyżej w klubie niż np. Bednarz, który powinien pracować dla trenera, a nie odwrotnie i w czasie takiego kontraktu umożliwić mu optymalne warunki pracy, optymalne dla trenera czyli takie jakie on sobie zażyczy, a nie takie jak ktoś z zarządu mu narzuci. Polityka klubu powinna toczyć się wokół takiego szkoleniowca.
Tymczasem Kulawik przyszedł tu jako ktoś kto ma ustalić, skład jaki mu się podsunie i przeprowadzić zmiany w meczu. Nic więcej. Jestem przekonany, że niezależnie od finansów, nikt z klubu nawet w przerwie zimowej nie będzie się pytał Kulawika jak on sobie wyobraża skład drużyny i przyszłe jej budowanie.
|